Małżeństwo we troje

Tłumaczenie: Agata Sylwestrzak
Wydawnictwo: Znak Literanova
7,23 (1870 ocen i 270 opinii) Zobacz oceny
10
119
9
178
8
467
7
606
6
338
5
100
4
41
3
12
2
6
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les deux messieurs de Bruxelles
data wydania
ISBN
9788324024575
liczba stron
320
kategoria
literatura piękna
język
polski
dodała
joly_fh

Była zrozpaczona, gdy opuścił ją tak nagle. Pozostawiona sama sobie, bezbronna. Nowy mężczyzna miał jej pomóc zapomnieć o przeszłości i otworzyć nowy rozdział. Jedna dręcząca myśl o tym, kim był jej poprzedni mąż, nie dawała im jednak spokoju. To ona kładła się cieniem na całym ich wspólnym życiu. Schmitt z właściwą sobie wnikliwością i finezją opowiada o głęboko ukrytych uczuciach,...

Była zrozpaczona, gdy opuścił ją tak nagle. Pozostawiona sama sobie, bezbronna. Nowy mężczyzna miał jej pomóc zapomnieć o przeszłości i otworzyć nowy rozdział.
Jedna dręcząca myśl o tym, kim był jej poprzedni mąż, nie dawała im jednak spokoju. To ona kładła się cieniem na całym ich wspólnym życiu.
Schmitt z właściwą sobie wnikliwością i finezją opowiada o głęboko ukrytych uczuciach, „niewidocznych znakach wodnych” odciskających się na naszych relacjach z najbliższymi.

"Małżeństwo we troje" to najnowsza książka Erica-Emmanuela Schmitta, najchętniej czytanego w Polsce francuskiego pisarza. Jego książki, przetłumaczone na 35 języków, zdobyły wiele nagród na całym świecie.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Ines książek: 1311

Człowieczy los

Éric-Emmanuel Schmitt - francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Niekwestionowany mistrz krótkiej formy i jeden z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie zarazem. W swojej twórczości porusza tematy trudne, bolesne i kontrowersyjne. Z zamiłowania analizuje stosunki międzyludzkie, unikając moralizatorskiego tonu. Mimo iż często poziom tworzonych przez niego opowiadań jest nierówny, to trudno odmówić im wiarygodności i szczególnej dbałości o słowo. Ten Francuz czaruje swoich czytelników, sięgając po nieskomplikowany przekaz, nie stosując dłużyzn i stroniąc od poetyckiego nadęcia. To sprawia, że po książki Érica-Emmanuela Schmitta sięgamy, również my, Polacy, nader chętnie. Ja, oczarowana „Oskarem i panią Różą”, tym razem wybrałam zbiór pięciu opowiadań „Małżeństwo we troje”. Zawiodłam się, niestety. Książka kończy się zdecydowanie za szybko. Jest tak świetna, że aż żal się z nią rozstawać.

Éric-Emmanuel Schmitt rozpoczyna ten tom niezwykle mocnym opowiadaniem o gejach, pt. „Dwóch panów z Brukseli”. Historia akceptowanej, usankcjonowanej w Kościele Katolickim miłości małżeńskiej Geneviéve i Édouarda Grenier, zostaje skonfrontowana z uczuciem nieprawowitym, skazanym na pozostanie w ukryciu Jeana Daemensa i Laurenta Delphina. Schmitt bardzo zręcznie ukazuje bolączki obu związków, ich namiętności, pragnienia i problemy. Pokazuje komu łatwiej zaakceptować zdradę partnera, kto jest bardziej gotowy do poświęceń, a kto boi się...

Éric-Emmanuel Schmitt - francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Niekwestionowany mistrz krótkiej formy i jeden z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie zarazem. W swojej twórczości porusza tematy trudne, bolesne i kontrowersyjne. Z zamiłowania analizuje stosunki międzyludzkie, unikając moralizatorskiego tonu. Mimo iż często poziom tworzonych przez niego opowiadań jest nierówny, to trudno odmówić im wiarygodności i szczególnej dbałości o słowo. Ten Francuz czaruje swoich czytelników, sięgając po nieskomplikowany przekaz, nie stosując dłużyzn i stroniąc od poetyckiego nadęcia. To sprawia, że po książki Érica-Emmanuela Schmitta sięgamy, również my, Polacy, nader chętnie. Ja, oczarowana „Oskarem i panią Różą”, tym razem wybrałam zbiór pięciu opowiadań „Małżeństwo we troje”. Zawiodłam się, niestety. Książka kończy się zdecydowanie za szybko. Jest tak świetna, że aż żal się z nią rozstawać.

Éric-Emmanuel Schmitt rozpoczyna ten tom niezwykle mocnym opowiadaniem o gejach, pt. „Dwóch panów z Brukseli”. Historia akceptowanej, usankcjonowanej w Kościele Katolickim miłości małżeńskiej Geneviéve i Édouarda Grenier, zostaje skonfrontowana z uczuciem nieprawowitym, skazanym na pozostanie w ukryciu Jeana Daemensa i Laurenta Delphina. Schmitt bardzo zręcznie ukazuje bolączki obu związków, ich namiętności, pragnienia i problemy. Pokazuje komu łatwiej zaakceptować zdradę partnera, kto jest bardziej gotowy do poświęceń, a kto boi się zarazić cierpieniem. Pozostaje przy tym niezwykle subtelny, nie epatuje erotyzmem, nie szuka sensacji. To bardzo dobry tekst, mogący stanowić intrygujący punkt wyjściowy do gorącej dyskusji…

„Pies” to drugie opowiadanie. Jego bohaterem jest osobliwy lekarz-samotnik Samuel Heymann, który od 40 lat jest wierny jednej rasie psa (owczarek francuski) i każdemu kolejnemu zwierzęciu nadaje zawsze to samo imię – Argos. Obaj tworzą niezwykły związek: Pan i pies byli jakby na nieustającym koncylium, od wieków spędzali wspólnie dni i noce, zawsze nie nudzili się sobą, zadowoleni z każdej chwili, jaką dzielili, jakby nie istniało dla nich na tym świecie nic doskonalszego od możliwości oddychania ramię przy ramieniu. Ktokolwiek się u nich pojawiał, przerywał ich wspólne chwile, pełne, mocne, bogate, nasycone treścią. Ten fragment jest nie tylko po to, byście się przekonali o głębi tej więzi, ale również po to, byście zobaczyli, że momentami tłumaczenie „Małżeństwa...” nie jest niestety idealne… Jeśli postaracie się te niedociągnięcia puścić mimo uszu, bez wątpienia na końcu opowiadania będziecie wzruszeni zadawali sobie jedno pytanie: kogo łatwiej kochać, człowieka czy psa? I kto lepiej potrafi odwzajemnić miłość?

„Małżeństwo we troje”, tytułowy tekst, zaskoczyło mnie kolejnym już w twórczości Schmitta nawiązaniem do wielbionego przez niego Mozarta. Nie jest to odniesienie, które rzuca się od pierwszych zdań w oczy, ale później, można by rzec, w nie kłuje. Pisarz opisuje w niej osobliwą historię pewnej ubogiej wdowy z dwójką dzieci, która po ponownym wyjściu za maż nie jest w stanie uwolnić się od pierwszego małżonka… Jesteśmy małżeństwem we troje. Gdziekolwiek pójdę, mam ze sobą dwóch mężów: pierwszego, o którym mówi mi drugi, i drugiego, który mówi mi o pierwszym. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co stoi za tym zagadkowym sformułowaniem, koniecznie zajrzyjcie do książki!

„Serce w popiele” to skomplikowany utwór, którego bohaterka kocha siostrzeńca bardziej niż własnego syna. Dociera to do niej dopiero wtedy, gdy jej dziecko ginie w wypadku. Jej emocje z niej kipią - przechodzi od wielkiej miłości do ogromnej nienawiści – niczym lawa z wybuchającego w tym samym czasie na Islandii wulkanu. To wzajemne dopasowanie człowieka i natury (noszące znamiona romantyzmu), początkowo budzi strach i grozę, później jednak przynosi zbawienną ciszę, oczyszczenie i ukojenie… Pisarz nawiązuje tu do szczytnej idei transplantologii, zachęca do bycia świadomym, pełnym empatii a nie roszczeń dawcą narządów. Wszak śmierć to mądrość życia. To istotne dla nas wszystkich sprawy, warto się nad nimi pochylić nieco dłużej.

Ostatnia opowieść już samym tytułem sieje grozę – „Dziecko upiór”. To historia Séverine i Benjamina Trouzac, wcześniej ludzi sukcesu, obecnie ludzi-cieni. Małżeństwo to ma za sobą dramatyczne wydarzenia – zdecydowali się na aborcję, bo ich dziecko miało cierpieć na nieuleczalną chorobę- mukowiscydozę. Ich związek przeszedł wielką próbę, prawie zabiły go wzajemne oskarżenia. Po udanej terapii ponownie zaczęli żyć beztrosko. Niestety, tylko do czasu spotkania z młodą, uroczą dziewczyną Melissą, która uratowała im życie w górach...

Eric-Emmanuel Schmitt posiada bez wątpienia klucz do pisania chwytliwych książek. Posługuje się nieprzeciętnymi bohaterami, posiadającymi tajemnice, które determinują nie tylko ich życie, ale również ich najbliższych. Każdy z tych sekretów niesie z sobą gigantyczny ładunek emocjonalny. Dotykając spraw bolesnych i złożonych na kilku kartach opowiadania, francuski autor naraża się na niebezpieczeństwo potraktowania tych zagadnień zbyt pobieżnie, bez odpowiednio głębokiej analizy. Mimo to zaryzykuję stwierdzenie, iż większość odbiorców będzie urzeczona ciągłym ich zaskakiwaniem przez autora i poczuje się zaintrygowana poruszaną tematyką. Na końcu książki Schmitt zawarł swój dziennik, w którym opowiada o kulisach powstania wszystkich tych materiałów oraz dzieli się z czytelnikami ich interpretacją. To może przeszkadzać niektórym, bo do odkrywania ukrytych sensów na własną rękę zostaje niewiele miejsca. Ja przymknęłam oko na te drobne niedociągnięcia i byłam w siódmym niebie. Oczywiście ze Schmittem. We dwoje.

Agnieszka Biczyńska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (270)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 152
Frederica-Esperanza | 2019-09-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 25 września 2019

Kilka nowelek, autor twierdzi, iż są ze sobą powiązane- no chyba w jakiś niezwykle mistyczny sposób. Tym niemniej wszystkie pozycje Smitta doskonale się czyta. Lubię styl autora, który nadaje swoim postaciom taki wyraźny rys psychologiczny. Można wybierać spośród uczuć postaci niczym karty z talii. Historie są głębokie, budzące współodczuwanie.

książek: 58
katlab | 2019-09-08
Na półkach: Przeczytane

Okładka tej książki od razu zwróciła moją uwagę. Podobno nie należy oceniać książki po okładce, ale ja się z tą opinią nie zgadzam. Jeżeli okładka prezentuje się świetnie, to cała książka zapowiada się obiecująco. "Małżeństwo we troje" temu dowodzi. Kiedy widzę taką okładkę, od razu mam ochotę przeczytać książkę, a tę naprawdę warto. Świetnie przedstawione postacie. Wszystkie sytuacje prawdopodobne, ale nie przez każdego dostrzegane. Studium nad człowiekiem na 5.

książek: 671
buziaczek197 | 2019-08-04
Przeczytana: sierpień 2019

Jak zawsze ten autor mnie nie zawiódł. Eric Emmanuel Schmitt za każdym razem trafia w najbardziej dalekie zakamarki duszy sprawiając, że człowiek akurat w tej książce przystaje przy każdym opowiadaniu. "Dziecko upiór" jedno z moich ulubionych jak ono trafia. Akurat wiem, że z tą chorobą można żyć, ale tak dopiero w dzisiejszych czasach. "Serce w popiele" to opowiadanie zawiera nawet wątek kryminalny, ale najbardziej zdumiał mnie fakt, że matka poświęca więcej czasu siostrzeńcowi (nawet choremu) niż własnemu synowi. Tylko czy uzależnienie od komputera to też nie choroba? Opowiadanie "Pies" - cudowne !!! "Małżeństwo we troje", a to zaskoczenie Mozart ... POLECAM !!!

książek: 1018
Następcy Książek | 2019-03-12
Na półkach: Przeczytane

Najlepsze opowiadania według mnie w tym zbiórki to dwa pierwsze, czyli:
•#dwochpanowzbrukseli Świetna, wzruszająca historia pary homoseksualistów, którzy zaczęli się po tajemnie opiekować pewną kobietą i jej rodziną.
•#piesRównież wzruszająca historia. Mężczyzna, który przeżył wojnę, a jego wiernym druchem od lat jest pies. Za każdym razem jak pies ukradł, brał nowego i zawsze nazywał go tak samo.
Polecam oba opowiadania. Pozostałe przemilcze, bo są okay i/lub trochę nijakie.

książek: 145
Nonitira | 2018-09-14
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Trochę się zawiodłem. Spodziewałem się jakiejś poruszającej tragedii rodzinnej. Historii na temat strachu przed miłością czy też historii w której kobieta mając rodzinę jest załamana kochając nadal poprzedniego partnera z przed kilku lat, która musi z tym żyć. Jakiś morał ludzki w którym wiele osób wiąże się ze strachu przed samotnością niż z miłości, żałując później przez resztę życia swojej decyzji wiedząc,że zrobiło się błąd.

książek: 112
Patrycja | 2018-08-10
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 czerwca 2017

Kolejna w moim skromnym dorobku cudowna książka, warta przeczytania i polecenia.

książek: 2778
Agnieszka | 2018-07-15
Na półkach: Przeczytane, Proza, + 2018
Przeczytana: 15 lipca 2018

"Wszelka mądrość zaczyna się od akceptacji cierpienia"

Opowiadania pobudzające do myślenia, wzbudzające emocje i zmuszające do postawienia sobie pytań o życie i jego granice.

książek: 1582
Małgorzata | 2018-05-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: kwiecień 2018

Ciekawe opowiadania, każde dotyczące innych sfer życia aczkolwiek wszystkie związane z miłością, skłaniające do refleksji.

książek: 401
Joanna Indianka | 2018-02-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 10 lutego 2018

Opowiadania.... Nie spodziewałam się tego sięgając po książkę. Myślałam, że zwiążę się z bohaterami na dłużej niż ok 80 stron. Mimo tego wsiąkłam niemal w każde z nich. Wisienką na torcie okazały się dopiski od Autora.
Tytułowy utwór wywoływał u mnie niesamowicie dużo negatywnych emocji, zastanawiałam się jak można żyć w takiej skorupie, jakie to musi być trudne dla obu partnerów a ostatnie zdanie tego dzieła "zawiesiło" mnie na kilka dni...

książek: 288
jowice | 2018-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 lutego 2018

Jest to moja pierwsza książka autora, kupiona w przypływie impulsu (bo autor znany, bo opis zachęcający) - jakoś głupio z księgarni wyjść z pustymi rękami.
Opowiadania są całkiem przyjemne, dobrze się czytało, choć pisarstwo Schmitta chyba nie jest specjalnie w moim guście. No ale właśnie w poprzednim zdaniu jest słowo klucz - OPOWIADANIA. Opis książki tego jakoś nigdzie nie zaznacza, a wydaje mi się to dość istotne dla czytelnika - ja np. dużo bardziej wolę powieści, szczególnie na długie podróże; a właśnie na długą podróż kupiłam tę książkę.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd