Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Okładka książki Małżeństwo we troje

Małżeństwo we troje

Autor:
szczegółowe informacje
tłumaczenie
Agata Sylwestrzak-Wszelaki
tytuł oryginału
Les deux messieurs de Bruxelles
wydawnictwo
Znak literanova
data wydania
ISBN
9788324024575
liczba stron
320
język
polski
typ
papier
dodała
joly_fh
7.27 (660 ocen i 149 opinii)

Opis książki

Była zrozpaczona, gdy opuścił ją tak nagle. Pozostawiona sama sobie, bezbronna. Nowy mężczyzna miał jej pomóc zapomnieć o przeszłości i otworzyć nowy rozdział. Jedna dręcząca myśl o tym, kim był jej poprzedni mąż, nie dawała im jednak spokoju. To ona kładła się cieniem na całym ich wspólnym życiu. Schmitt z właściwą sobie wnikliwością i finezją opowiada o głęboko ukrytych uczuciach, „niewidocznych...

Była zrozpaczona, gdy opuścił ją tak nagle. Pozostawiona sama sobie, bezbronna. Nowy mężczyzna miał jej pomóc zapomnieć o przeszłości i otworzyć nowy rozdział.
Jedna dręcząca myśl o tym, kim był jej poprzedni mąż, nie dawała im jednak spokoju. To ona kładła się cieniem na całym ich wspólnym życiu.
Schmitt z właściwą sobie wnikliwością i finezją opowiada o głęboko ukrytych uczuciach, „niewidocznych znakach wodnych” odciskających się na naszych relacjach z najbliższymi.

"Małżeństwo we troje" to najnowsza książka Erica-Emmanuela Schmitta, najchętniej czytanego w Polsce francuskiego pisarza. Jego książki, przetłumaczone na 35 języków, zdobyły wiele nagród na całym świecie.

 

źródło opisu: Znak, 2013

źródło okładki: www.znak.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Ines książek: 1181

Człowieczy los

Éric-Emmanuel Schmitt - francuski dramaturg, eseista i powieściopisarz, z wykształcenia filozof. Niekwestionowany mistrz krótkiej formy i jeden z najpoczytniejszych francuskojęzycznych autorów na świecie zarazem. W swojej twórczości porusza tematy trudne, bolesne i kontrowersyjne. Z zamiłowania analizuje stosunki międzyludzkie, unikając moralizatorskiego tonu. Mimo iż często poziom tworzonych przez niego opowiadań jest nierówny, to trudno odmówić im wiarygodności i szczególnej dbałości o słowo. Ten Francuz czaruje swoich czytelników, sięgając po nieskomplikowany przekaz, nie stosując dłużyzn i stroniąc od poetyckiego nadęcia. To sprawia, że po książki Érica-Emmanuela Schmitta sięgamy, również my, Polacy, nader chętnie. Ja, oczarowana „Oskarem i panią Różą”, tym razem wybrałam zbiór pięciu opowiadań „Małżeństwo we troje”. Zawiodłam się, niestety. Książka kończy się zdecydowanie za szybko. Jest tak świetna, że aż żal się z nią rozstawać.

Éric-Emmanuel Schmitt rozpoczyna ten tom niezwykle mocnym opowiadaniem o gejach, pt. „Dwóch panów z Brukseli”. Historia akceptowanej, usankcjonowanej w Kościele Katolickim miłości małżeńskiej Geneviéve i Édouarda Grenier, zostaje skonfrontowana z uczuciem nieprawowitym, skazanym na pozostanie w ukryciu Jeana Daemensa i Laurenta Delphina. Schmitt bardzo zręcznie ukazuje bolączki obu związków, ich namiętności, pragnienia i problemy. Pokazuje komu łatwiej zaakceptować zdradę partnera, kto jest bardziej gotowy do poświęceń, a kto boi się zarazić cierpieniem. Pozostaje przy tym niezwykle subtelny, nie epatuje erotyzmem, nie szuka sensacji. To bardzo dobry tekst, mogący stanowić intrygujący punkt wyjściowy do gorącej dyskusji…

„Pies” to drugie opowiadanie. Jego bohaterem jest osobliwy lekarz-samotnik Samuel Heymann, który od 40 lat jest wierny jednej rasie psa (owczarek francuski) i każdemu kolejnemu zwierzęciu nadaje zawsze to samo imię – Argos. Obaj tworzą niezwykły związek: Pan i pies byli jakby na nieustającym koncylium, od wieków spędzali wspólnie dni i noce, zawsze nie nudzili się sobą, zadowoleni z każdej chwili, jaką dzielili, jakby nie istniało dla nich na tym świecie nic doskonalszego od możliwości oddychania ramię przy ramieniu. Ktokolwiek się u nich pojawiał, przerywał ich wspólne chwile, pełne, mocne, bogate, nasycone treścią. Ten fragment jest nie tylko po to, byście się przekonali o głębi tej więzi, ale również po to, byście zobaczyli, że momentami tłumaczenie „Małżeństwa...” nie jest niestety idealne… Jeśli postaracie się te niedociągnięcia puścić mimo uszu, bez wątpienia na końcu opowiadania będziecie wzruszeni zadawali sobie jedno pytanie: kogo łatwiej kochać, człowieka czy psa? I kto lepiej potrafi odwzajemnić miłość?

„Małżeństwo we troje”, tytułowy tekst, zaskoczyło mnie kolejnym już w twórczości Schmitta nawiązaniem do wielbionego przez niego Mozarta. Nie jest to odniesienie, które rzuca się od pierwszych zdań w oczy, ale później, można by rzec, w nie kłuje. Pisarz opisuje w niej osobliwą historię pewnej ubogiej wdowy z dwójką dzieci, która po ponownym wyjściu za maż nie jest w stanie uwolnić się od pierwszego małżonka… Jesteśmy małżeństwem we troje. Gdziekolwiek pójdę, mam ze sobą dwóch mężów: pierwszego, o którym mówi mi drugi, i drugiego, który mówi mi o pierwszym. Jeśli chcecie się dowiedzieć, co stoi za tym zagadkowym sformułowaniem, koniecznie zajrzyjcie do książki!

„Serce w popiele” to skomplikowany utwór, którego bohaterka kocha siostrzeńca bardziej niż własnego syna. Dociera to do niej dopiero wtedy, gdy jej dziecko ginie w wypadku. Jej emocje z niej kipią - przechodzi od wielkiej miłości do ogromnej nienawiści – niczym lawa z wybuchającego w tym samym czasie na Islandii wulkanu. To wzajemne dopasowanie człowieka i natury (noszące znamiona romantyzmu), początkowo budzi strach i grozę, później jednak przynosi zbawienną ciszę, oczyszczenie i ukojenie… Pisarz nawiązuje tu do szczytnej idei transplantologii, zachęca do bycia świadomym, pełnym empatii a nie roszczeń dawcą narządów. Wszak śmierć to mądrość życia. To istotne dla nas wszystkich sprawy, warto się nad nimi pochylić nieco dłużej.

Ostatnia opowieść już samym tytułem sieje grozę – „Dziecko upiór”. To historia Séverine i Benjamina Trouzac, wcześniej ludzi sukcesu, obecnie ludzi-cieni. Małżeństwo to ma za sobą dramatyczne wydarzenia – zdecydowali się na aborcję, bo ich dziecko miało cierpieć na nieuleczalną chorobę- mukowiscydozę. Ich związek przeszedł wielką próbę, prawie zabiły go wzajemne oskarżenia. Po udanej terapii ponownie zaczęli żyć beztrosko. Niestety, tylko do czasu spotkania z młodą, uroczą dziewczyną Melissą, która uratowała im życie w górach...

Eric-Emmanuel Schmitt posiada bez wątpienia klucz do pisania chwytliwych książek. Posługuje się nieprzeciętnymi bohaterami, posiadającymi tajemnice, które determinują nie tylko ich życie, ale również ich najbliższych. Każdy z tych sekretów niesie z sobą gigantyczny ładunek emocjonalny. Dotykając spraw bolesnych i złożonych na kilku kartach opowiadania, francuski autor naraża się na niebezpieczeństwo potraktowania tych zagadnień zbyt pobieżnie, bez odpowiednio głębokiej analizy. Mimo to zaryzykuję stwierdzenie, iż większość odbiorców będzie urzeczona ciągłym ich zaskakiwaniem przez autora i poczuje się zaintrygowana poruszaną tematyką. Na końcu książki Schmitt zawarł swój dziennik, w którym opowiada o kulisach powstania wszystkich tych materiałów oraz dzieli się z czytelnikami ich interpretacją. To może przeszkadzać niektórym, bo do odkrywania ukrytych sensów na własną rękę zostaje niewiele miejsca. Ja przymknęłam oko na te drobne niedociągnięcia i byłam w siódmym niebie. Oczywiście ze Schmittem. We dwoje.

Agnieszka Biczyńska

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 5030
allison | 2014-06-01
Na półkach: Rok 2014, Przeczytane
Przeczytana: 01 czerwca 2014

Wszystkie opowiadania ze zbioru "Małżeństwo we troje" przeczytałam jednym tchem. I wszystkie zrobiły na mnie wrażenie, z wyjątkiem ostatniego, które wydało mi się zbyt dydaktyczne i banalne.
Interesujące na pewno jest posłowie, w którym autor objaśnia genezę utworów i sporo miejsca poświęca swojemu warsztatowi pisarskiemu.

Historie miłosne są oryginalne, zaskakujące, może dlatego, że zainspirowane zostały autentycznymi wydarzeniami - wszak życie pisze najlepsze scenariusze.
Są to, oczywiście, opowieści fikcyjne, prawdziwe elementy były tylko punktem wyjścia, jednak czytając każde opowiadanie, ma się wrażenie bezpośredniego obcowania z bohaterami.

Największe wrażenie zrobił na mnie utwór "Pies", pełen zagadek,tajemnic, które stopniowo są odsłaniane dzięki pewnemu listowi. Bardzo spodobało mi się też pierwsze opowiadanie ("Dwóch panów z Brukseli"), pokazujące zawikłane, zaskakujące i intrygujące relacje między ludźmi.

Całość napisana jest w sposób ty...

książek: 3247
Książkowo | 2013-10-17
Przeczytana: 11 października 2013

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Twórczość E. E. Schmitta jest mi bliska od dłuższego już czasu, ponieważ dla mnie kryje ona w sobie całe mnóstwo różnorodnych emocji wyrażonych przez autora niezwykle barwnym, a zarazem subtelnym językiem...

Tym razem czytelnik otrzymuje w swoje ręce zbiór opowiadań, z których każde traktuje na odrębny temat... Mowa w nich o miłości mającej różne oblicza, o przebaczeniu lecz także o ludzkiej obsesji i zaślepieniu, które mogą doprowadzić do tragedii...

Dodatkowym atutem publikacji jest umieszczony w niej również dziennik autora, w którym opisuje on swoje inspiracje oraz przemyślenia towarzyszące mu podczas tworzenia niniejszej książki...

Całość doskonale oddaje wysublimowany styl pisania Pana Schmitta znany czytelnikom z tytułów takich jak "Pan Ibrahim i kwiaty Koranu" czy "Marzycielka z Ostendy"...

książek: 250
Kiwi_Agnik | 2014-02-25
Przeczytana: 24 lutego 2014

Różnorodna tematyka opowiadań, które łączy jeden wspólny wątek - "ktoś trzeci" całość świetnie ze sobą współgra.

Ostatnie opowiadanie "Dziecko upiór" zaintrygowało mnie najbardziej,a "Pies" urzekło najmocniej.

książek: 844
Luiza | 2014-01-13
Przeczytana: styczeń 2014

Jestem nią zachwycona! Jest to, jak na razie, najlepszy zbór opowiadań Schmitta. Od pierwszej do ostatniej strony byłam oczarowana!

książek: 776
Pauline | 2013-12-09
Przeczytana: 09 grudnia 2013

Eric-Emmanuel Schmitt powraca w najlepszym stylu. Tym razem oddał w nasze ręce zbiór niesamowitych i wzruszających opowiadań- formę, w której jest niekwestionowanym mistrzem.

Książkę otwiera "Dwóch panów z Brukseli", gdzie poruszone zostają bardzo aktualne dziś tematy. Czy homoseksualiści mogą czuć do siebie takie same przywiązanie i miłość, jak mężczyzna do kobiety? Czy mogliby być wspaniałymi rodzicami, jeśli tylko im na to pozwolić? Jak radzić sobie z chorobą ukochanej osoby? Autor nie daje nam gotowych rozwiązań, sami musimy znaleźć odpowiedzi na pytania zawarte na kartkach utworu.

W następnym opowiadaniu poznajemy człowieka, który, jak się wydaje na pierszy rzut oka, bardziej w życiu ceni sobie miłość do psów niż do ludzi. Po śmierci każdego pupila kupuje następnego, takiej samej rasy i nadaje mu takie samo imię- Argos, gdyż było to "jedyne żywe stworzenie, które rozpoznało Ulissesa, gdy wrócił do Itaki w przebraniu po dwudziestu latach nieobecności". Niestet...

książek: 1914
Koronczarka | 2014-02-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 lutego 2014

Eric Emmanuel Schmitt ma swój sposób na uwodzenie czytelnika. Większość jego opowiadań otwiera intrygująca sytuacja i już nie można odłożyć książki. Koniecznie trzeba się dowiedzieć, co za nią się kryje. A kryją się rzeczy atrakcyjne - subtelna analiza stosunków międzyludzkich, z dużą znajomością rzeczy konstruowane życie wewnętrzne postaci. Z książki na książkę pisarz zaskakuje opowiadanymi historiami, taktem, sposobem mówienia o trudnych sprawach. I taka jest i ta książka. Różnorodna tematycznie a jednocześnie jednolita, bo, jak mówi sam autor, są to historia niewidzialnych miłości. Piękne.

książek: 2283
kasandra_85 | 2013-11-20
Przeczytana: listopad 2013

http://kasandra-85.blogspot.com/2013/11/kolejne-czytelnicze-cudenka.html

książek: 179
nieidentyczna | 2013-11-02
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 02 listopada 2013

Emocjonalna architektura skryta w zakamarkach każdego serca. Symboliczne wcielenia dokonujące się dzięki temu, co w życiu najważniejsze. Potrzeba mediacji umożliwiającej dotknięcie sedna. Uczucia - silne i głęboko ukryte. Sytuacje – trudne i trwale odciskające piętno na życiu. Ludzie – którzy się na przemian niszczą i odradzają.

Aspekty codzienności, zwykłego życia jeszcze zwyklejszego człowieka znów stanowiły inspiracje dla Erica –Emmanuela Schmitta. Pisarza znanego ze swych wnikliwych i drobiazgowych obserwacji, lekkiego pióra, dzięki któremu z łatwością, ale i kreatywnością potrafi przekazywać prawdy o życiu - w sposób ciekawy i nienarzucający się, daleki od moralizatorskiego i dosadnego tonu.

Na „Małżeństwo we troje” czekałam z utęsknieniem. Jakże wielkie było więc moje zdziwienie, gdy odkryłam, że nie jest to powieść fabularna, jak wyobrażałam sobie po przeczytaniu tytułu; lecz zbiór opowiadań oraz minipowieści. Początkowo poczułam małe rozczarowanie – wszak spodziewałam się...

książek: 1299
Monka | 2014-01-16
Przeczytana: 16 stycznia 2014

Kiedy sięgam po książki Erica Emmanuela Schmitta wiem, że sięgam po ciekawą prozę... Tym razem również intuicja mnie nie zawiodła... "Małżeństwo we troje" to zbiór bardzo poruszających opowiadań... Pełne skrajnych emocji, piękne,wzruszające i zaskakujące...

książek: 852
madziusia | 2013-10-24
Przeczytana: 24 października 2013

Ogólnie nie przepadam za opowiadaniami. Zazwyczaj odczuwam wewnętrzną potrzebę dłuższego przebywania z bohaterami, poznania ich wzajemnych relacji i zagłębienia się w ich psychikę. Co tu dużo mówić, zdecydowanie wolę powieści. Ale, ale… Zawsze jest przecież jakieś „ale”. W moim przypadku jest nim Eric-Emmanuel Schmitt, a w zasadzie jego opowiadania, dla których lektury jestem w stanie zrobić wyjątek. Tym razem padło na „Małżeństwo we troje” - nowość, której premierę zaplanowano na 4 listopada, ale można ją już zamawiać na stronie wydawnictwa.

"Opowiadania to kolejne zwierzęta upolowane na danym terytorium. Nawet jeżeli historie zebrane w jednej książce różnią się od siebie, to mają ze sobą wiele wspólnego".

„Małżeństwo we troje” to pięć opowiadań, poruszających różnorodną tematykę. Ich łącznikiem jest jednak miłość w różnych jej obliczach. Mamy więc silną miłość rodzicielską, miłość do czworonogów, miłość do uwielbianego kompozytora muzyki czy trudną miłość homoseksualną. Mowa tutaj...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd