Lubimyczytać.pl to:
społeczność 372 tys. zakochanych w książkach
ponad 663 tys. recenzji
ponad 220 tys. książek
własna biblioteczka
system rekomendacji
Okładka książki Chustka

Chustka

Autor:
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Znak
data wydania
ISBN
9788324021017
liczba stron
400
język
polski
typ
papier
dodała
Ag2S
8.12 (672 ocen i 173 opinie)

Opis książki

Niepokorna, piękna, ciepła i otwarta, dowcipna i często kontrowersyjna. Bolał ją brzuch. W biegu, między licznymi zajęciami wpadła do lekarza. To miało być rutynowe badanie. Diagnoza przeraziła wszystkich. Rak złośliwy, z licznymi przerzutami. Walczyła z nim przez ponad dwa lata. Śmiertelna choroba i nieposkromiony apetyt na życie. Joasia cieszyła się każdą chwilą spędzaną z najbliższymi i pisa...

Niepokorna, piękna, ciepła i otwarta, dowcipna i często kontrowersyjna.

Bolał ją brzuch. W biegu, między licznymi zajęciami wpadła do lekarza. To miało być rutynowe badanie. Diagnoza przeraziła wszystkich. Rak złośliwy, z licznymi przerzutami. Walczyła z nim przez ponad dwa lata.

Śmiertelna choroba i nieposkromiony apetyt na życie. Joasia cieszyła się każdą chwilą spędzaną z najbliższymi i pisała blog. Była szczęśliwa.

Chustka to nie tylko zapis zmagania się z chorobą, ale przede wszystkim opowieść o wielkiej miłości do synka, Niemęża i życia. To także opowieść o niezwykłym spotkaniu: Joanna, skupiona na pracy bizneswoman, i Niemąż, mężczyzna z przeszłością, skazany i wciąż walczący o swą niewinność. O tym uczuciu i życiowej przemianie on sam napisze w książce "Nieżona".

Niepokorna, piękna, ciepła i otwarta, dowcipna i często kontrowersyjna. Otwarcie mówiła o seksie w czasie choroby. Przygotowywała syna na swoją śmierć. Jej blog zdobył ogromną popularność. Wzruszał i przerażał. Czytali go też ci, którzy szukali zwykłego pocieszenia.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3683,Chustka

pokaż więcej

Polecamy

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1315

Chustka przyda się każdemu

Do czego przyda się chustka? napisała kiedyś na swoim blogu Joanna Sałyga. Blogu, który chwilę wcześniej otrzymał nazwę Chustki. Bardzo szybko z tym pseudonimem utożsamiono Autorkę, której życiowe, trudne, ale jednocześnie dowcipne wpisy czytały setki internautów. Wirtualny pamiętnik doczekał się książkowej wersji – niestety, po śmierci Joanny. Będzie banale, jeśli napiszę, że „Chustka” to historia umierania, walki o życie i szczęście, uczenia się, jak łapać chwile i nie tracić nadziei, momentów radosnych i smutnych, rozdzierających serce, czasem też tych szokujących. Banalne, bo przecież tak wiele teraz podobnych publikacji, cukierkowych i wzruszających. Ale „Chustka” jest inna. Owszem, wzrusza – prawdziwością i bezpośredniością. I naprawdę dotyka tematów wielkich, z którymi zmagali się najznamienitsi filozofowie. Między wyprawą na grzyby i grą w szachy umieszcza rozmowę o przemijaniu, a wyznania miłości przeplata opisami badań medycznych i kulinarnych eksperymentów. Bo takie właśnie jest życie…

Joanna Sałyga była w swoim pisaniu szczera do bólu. Nic dziwnego, tego ostatniego w jej życiu przecież nie brakowało. I trudno ocenić czy większym bólem był ten fizyczny, związany z nowotworem, przerzutami, trudną terapią, naświetlaniami, chemiami, operacjami… czy ból na myśl, że już niedługo trzeba będzie zostawić najbliższych, osierocić małego synka, opuścić męża. Jak oni sobie bez niej poradzą? Kto im zrobi śniadanie, utuli do snu, opowie bajkę i ucałuje rozdarte kolano? List do Syna, który zostawiła Chustka, rozdziera serce. Jest tak prawdziwy, że można go nazwać kwintesencją matczynej miłości. Wszystko, co napisała, było tak właściwie dla niego – by po latach, kiedy dorośnie, mógł poznać swoją mamę, której wspomnienie zdąży się zatrzeć w dziecięcym umyśle. Trudno czytać te zwierzenia na spokojnie, przy kawie… I chyba nie można pozostać obojętnym na tak ogromny ładunek emocjonalny.

=13pxTu wcale nie chodzi o to, że ja się łatwo wzruszam. Ani o to, że czytając, cały czas miałam świadomość, że każda strona przybliża mnie do końca – końca książki i jej Autorki. Nie chodzi też o jej smutek ani prośby o wsparcie i pomoc. Tak naprawdę trudno powiedzieć o co chodzi… Chustka łapie za serce, wyciska łzy a czasem zmusza do uśmiechu. Tak już ma. Jest prawdziwa jak życie, chłonie się ją każdą cząstką ciała, odnajdując w opisanych historiach siebie albo… pragnąc siebie odnaleźć. Joanna nauczyła mnie cieszyć się małymi sprawami. Czytałam o zbieraniu grzybów, przygotowywaniu obiadu dla rodziny czy zakupach i zdumiewało mnie, jak wiele radości i satysfakcji mogą dać takie proste czynności. Dlaczego ja tak nie mam? Czy naprawdę trzeba najpierw nauczyć się umierać a dopiero potem nauczyć się żyć? A może warto skrócić tą drogę i sięgnąć po „Chustkę”? Gwarantuję, że nie pozostawi obojętnym żadnego czytelnika…

Katarzyna Marondel
 

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie i aktywności czytelników
książek: 260
Dia | 2013-07-12
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 11 lipca 2013

To jest tak nietuzinkowa książka , że siedzę nad tą recenzja i nie wiem co napisać. Bo wszystko na co mnie stać nie odda nawet w połowie kunsztu Joanny . Nie jest to na pewno zwykła pozycja, to blog czyli pamiętnik , który pomoże jej synowi pamiętać tamte chwile a zwykłemu czytelnikowi wyruszyć w długą drogę do rzeki Styks. Maszerujemy razem z Chustką, która cały czas idzie z wypiętą piersią i podniesioną głową, która pogodziła się z faktem , że umiera i nauczyła się z tym żyć… mało tego nauczyła się być szczęśliwą, docenia ciepło jakie gwarantuje jej rodzina, cieszy ją każda chwila i najmniejsza rzecz no i czas a dokładnie każdy następny dzień w gronie najbliższych.
Tak jak napisała Joanna dostała ona nową szansę i jej życie zmieniło się diametralnie ale teraz wie co jest w życiu ważne .
Ciekawa forma graficzna bo książka nie ma numerów stron. Nie numerami mierzy się czas, który jej pozostaje dlatego wyparły je miesiące i lata…..

książek: 1492
Marta | 2013-05-02
Przeczytana: 01 maja 2013

Joanna Sałyga umarła 29 października 2012 r. Przez dwa i pół roku walczyła z rakiem żołądka. Za namową Niemęża prowadziła blog od pierwszego dnia, gdy usłyszała diagnozę. 10 kwietnia 2010 r. zaczęła zwyczajnie:
„mam 34 lata.
ważę 56 kg przy wzroście 171 cm.
urodziłam pięć lat temu przez cięcie cesarskie chłopczyka.

od kilkudziesięciu godzin mam raka.”

Chustka przyciągnęła do siebie tłumy czytelników. Wokół jej osoby powstała ogromna grupa ludzi dobrej woli, którzy wspierali ją w codziennej walce, szukali pocieszenia, czerpali siłę z jej słów. Obecnie jej blogowe zapiski ukazały się w formie książkowej, a już na jesień mąż Joanny opublikuje historię ich miłości pt. „Nieżona”.

Trudno oceniać książkę taką jak ta, bo to tak jakby oceniać czyjeś życie. A tego się nie da. Nie da się stwierdzić, że te decyzje były słuszne, a tamte błędne, że bohaterowie byli dobrze lub źle wykreowani, że akcja była nudna lub zapierająca dech w piersiach. Można tylko siedzieć cichutko i patrzeć. Chociaż rol...

książek: 3140
Książkowo | 2013-05-06
Przeczytana: 05 maja 2013

Na wstępie pragnę podziękować Wydawnictwu Znak za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

"Można odejść na zawsze, by stale być blisko..." /ks.Jan Twardowski/

Autorka niniejszej książki, a w pierwszej kolejności bloga, choć w październiku ubiegłego roku przegrała walkę z chorobą dała i nadal daje poprzez swoje notki niesamowite wsparcie tym, których życie postawiło w podobnej sytuacji oraz ich bliskim...

"Chustka" nie mówi przede wszystkim o odchodzeniu lecz o ogromnym apetycie na życie, o wielkiej miłości zarówno tej partnerskiej jak i rodzicielskiej, a także o niegasnącej nadziei...

Joanna Sałyga w sposób bardzo prostolinijny i szczery pisze o swojej walce z chorobą, badaniach, ale również o bólu i własnej niemocy będącej wynikiem np. chemioterapii czy naświetlań...

Dla mnie jednak książka ta niesie ze sobą bardzo pozytywne przesłanie, ukazuje, iż można i należy się cieszyć każdą chwilą i obecnością najbliższych bez względu na wszystko... Ogrom matczynej miłości autorki do synka...

książek: 1283
korcia | 2013-09-26
Przeczytana: 25 września 2013

"mam 34 lata.
ważę 56 kg przy wzroście 171 cm.
urodziłam pięć lat temu przez cięcie cesarskie chłopczyka.

od kilkudziesięciu godzin mam raka".

Tak zaczyna się dziennik Joanny, znanej głównie jako Chustka. Powstał on na podstawie jej blogowych zapisków, powstał z potrzeby serca. Joanna chciała pozostawić po sobie ślad, chciała opisać swoje przeżycia dla syna, żeby gdy jej już nie będzie, mógł to przeczytać, zrozumieć i nigdy nie zapomniał, że to on był dla niej najważniejszy na świecie.

Osoby zdrowe mogą jedynie próbować zrozumieć, co się dzieje w głowie i sercu osoby chorej na raka, jednak tylko ten, kto tego doświadczył, wie, jak wygląda życie z takim wyrokiem.

Joanna za namową swojego partnera, którego nazywa Niemężem, zakłada blog. Na nim dzieli się swoimi doświadczeniami związanymi z chorobą, rodzicielskimi radościami, refleksjami o życiu, Bogu, miłości... W tekst zostały wplecione też fragmenty wierszy i piosenek, które coś dla niej znaczyły, rozbawiły ją lub wzruszyły, dały...

książek: 2609
Monika | 2014-03-24
Przeczytana: 24 marca 2014

Cholera jasna, co za książka!!! Zaczęłam czytać wczoraj, ale nie dałam rady skończyć. I tak miałam bezsenną noc. Dokończyłam dzisiaj. Dobrzy ludzie radzili mi, żebym jej nie czytała, ale ja oczywiście się uparłam... Więc teraz mam... nie mogę spać, nie mogę normalnie żyć, nie mogę myśleć o niczym innym...
Głębszy komentarz później, jak oprzytomnieję.

----------------------------------------------------------

Oprzytomniałam. Trochę.
Ależ mocna, szczera i piękna ta książka! Jestem pod ogromnym wrażeniem!
Oczywiście, czym innym będzie ta książka dla osób zdrowych, czym innym dla chorych w czasie teraźniejszym lub przeszłym (chociaż czy można być chorym na raka w czasie przeszłym?).
Mną wstrząsnęła.
Czasem człowiek czuje sie taki zagubiony i niezrozumiały, a tu bęc. Obca dziewczyna zdaje się czuć to samo i tak samo! Zadziwiające odkrycie.

Na pewno niektórzy z Was uważają, że Aśka była bohaterką. A ja Wam powiem tak: bohaterem jest strażak idący w ogień, żeby ratować obcych sobie ludzi...

książek: 2309
kwiatek29 | 2013-10-27
Przeczytana: 27 października 2013

Nie wiem jaką ocenę wystawić tej książce,bo to jest tak jakbym oceniała czyjeś życie.Wykorzystałam każdą wolną chwilę,aby przeczytać choć kilka stron i myślę,że to jest najlepszą rekomendacją tej książki.Joanna dowiedziała się,że ma nowotwór w kwietniu 2010 roku,zmarła w październiku 2012 roku."Chustka" jest dziennikiem pisanym dla bliskich,a głównie dla syna..Blog pokazuje jej miłość do dziecka,strach o niego gdy jej już nie będzie.Joanna przeszła cztery operacje i piętnaście serii chemioterapi,walczyła dzielnie,nie poddawała się.Wprost brak słów,aby opisać siłę rażenia "Chustki",wpisów rozdzierających serce.Polecam.

książek: 1549
BecinkaFiore | 2013-05-31
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 31 maja 2013

Ksiązkę tę przeczytałam w ciągu trzech dni. Czekałam na nią niecierpliwie, jako że bardzo bliski jest mi temat choroby nowotworowej, która zabrała mi tatę i dotknęła mamę.
Od dawna śledziłam losy Joanny, czytałam blogi jej kolezanek, ktorych wiekszość już niestety odeszła.
Pamiętam, kiedy pierwszy raz zobaczyłam Joanne w TV - czerwiec 2012, dzień w ktorym odeszła Magdalena Prokopowicz. Agata Młynarska przeprowadziła krótką rozmowę z Chustką. Jak wyglądała wtedy Asia, na 4 miesiące przed śmiercią? Ładna, szczuplutka, krótkie rude włosy, prosta czarna sukienka i ten jakiś taki smutek w oczach, wielka powaga i skupienie wewnetrzne. Na pytanie o własne zdrowie nie dała jednoznacznej odpowiedzi.
Pomyślałam wtedy o tym, o czym kilka razy w swojej książce pisała Asia. O tym, ze dla zdrowych ludzi ktos chory to osoba leżaca obowiązkowo w łóżku, z zasmarkanym nosem, w wygniecionej piżamie. Chorym nie moze byc ktos zadbany, ktos kto stoi na własnych nogach, ktos kogo stać na uśmiech. Czy ktoś,...

książek: 949
anya | 2013-06-29
Przeczytana: 29 czerwca 2013

Dałam najwyższą ocenę bo nie mozna obojetnie potraktować tej książki.

To blog Joasi chorej na raka, która walczyła z chorobą i codziennością. W ciągu trzech lat walki odeszła:( Miała kochającego Niemęża, kochanego synka i Babcię.

Początkowo przygnębiała mnie książka, bo ja nie potrafiłabym tak walczyć chyba nie... jednak daje ona nadzieję, każe zatrzymać się i docenić każdy dzień i każdą chwilę, odłożyć na bok przykre sprawy...

Chustka...

książek: 484
violabu | 2014-01-12
Na półkach: 2014, Przeczytane
Przeczytana: 11 stycznia 2014

„Chustka” to pozycja nietypowa, bo powstała z zapisów bloga umierającej na raka kobiety. Co nietypowe, strony książki nie są ponumerowane, a ciągłość zdarzeń określana jest za pomocą dat.
Opowiada o umieraniu, ale przewrotnie, z tekstów Joanny Sałygi można wiele dowiedzieć się również o … życiu. W ten sposób zarekomendowała mi książkę przyjaciółka, bowiem sama wiedząc, jak kończy się historia bohaterki i autorki, nie chciałam jej czytać obawiając się zbyt emocjonalnego przeżywania tej historii. Od początku bowiem wiemy, że Chustka przegrała walkę z chorobą. I rzeczywiście, płakałam co kilka stron (i się tego nie wstydzę), a jednak nie żałuję ani chwili spędzonej z książką.
Moja wysoka ocena lektury nie wynika jedynie z jej emocjonalnego przekazu. „Chustka” jest po prostu mądra. Pani Joanna pokazała w niej, jak zmienia się kierunek życia osoby śmiertelnie chorej oraz pokazuje, co w naszym bycie jest najistotniejsze. Poza tym, Joanna Sałyga miała świetną umiejętność układania myśli w p...

książek: 5445
beataj | 2013-08-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 01 sierpnia 2013

Nie potrafię ocenić tej książki...
Jest tak piękna, tak wspaniała i tak potwornie okropna.
Jest pełna miłości, emanuje ciepłem, a jednocześnie straszy samotnością.
Jest dowodem na siłę woli życia, chęci walki o nie, ale pokazuje też beznadziejność, bezsilność i ludzką niemoc.
Kipi śmiechem, żartem i dowcipem, za chwilę wywołując łzy i ból serca.
Ta książka to po prostu samo życie, brutalne, szczere, prawdziwe...

Nie mogę opisać wszystkich uczuć, które buzują we mnie po tej lekturze, ale jedno szczególnie drażni jak zadra w palcu - nasze cholernie durne prawo :( Bo jak można dziecku, któremu rozpadło się życie, zburzyć je do końca ? "Bo takie jest prawo"... koszmar :( Drażni to tym bardziej, że rodzin łatanych, patchworkowych jest coraz więcej. A choroby, wypadki i nieszczęścia trafiają się ludziom bez względu na to, z kim i jak są związani. I co ? Wtedy tak po prostu dziecko przekłada się "na inną półkę", nie patrząc na jego wpasowanie w poprzednią :( To okrutne


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Kalendarium literackie
  • Sven Hassel
    97. rocznica
    urodzin
    Porta głosi teorię, że lądują one w obozie koncentracyjnym dla wszy, w którym naukowcy próbują wyhodować specjalną aryjską wesz, dość inteligentną, by podnieść przednią nóżkę w nazistowskim pozdrowieniu, gdyby przypadkiem przechodził tam Adolf
  • Antoni Libera
    65. rocznica
    urodzin
    Gdyby nie było kiczu, nie byłoby wielkiej sztuki. Gdyby nie było grzechu, nie byłoby i życia.
  • Katarzyna Rygiel
    39. rocznica
    urodzin
    Szczerość wymaga odwagi, może dlatego nie cieszy się popularnością.
  • Kazimierz Smoleń
    94. rocznica
    urodzin
  • Jerzy Andrzejewski
    31. rocznica
    śmierci
    Każdy na ziemi ma takie niebo, czyściec i piekło, na jakie zasługuje.
  • Daphne du Maurier
    25. rocznica
    śmierci
    Śniło mi się tej nocy, że znowu byłam w Manderley.
  • Jonasz Kofta
    26. rocznica
    śmierci
    Żeby coś się zdarzyło Żeby mogło się zdarzyć I zjawiła się miłość Trzeba marzyć
  • James Graham Ballard
    5. rocznica
    śmierci
    (...) Rola pisarza, jego upoważnienie i koncesja na tworzenie uległy radykalnej przemianie (...) W pewnym sensie pisarz niczego już nie wie. Nie ma żadnego moralnego prawa do narzucania czegokolwiek. Jego rola sprowadza się obecnie do zaproponowania czytelnikowi wytworu swojej wyobraźni, zbioru opcji i możliwych do wyobrażenia alternatyw. Można go porównać do naukowca, który (...) natrafia nagle na nie zbadany teren czy temat. Może jedynie wysuwać rozmaite hipotezy i konfrontować je z faktami.
  • Ladislav Klíma
    86. rocznica
    śmierci
    Czyż człowiek bardziej od czegokolwiek co przynależy rzeczywistości nie kocha cieni, iluzji, widm?
  • George Gordon Byron
    190. rocznica
    śmierci
    Bo choć dla czasu staje się nicością, ona jest dla mnie całą wiecznością.
  • Tadeusz Rittner
    93. rocznica
    śmierci

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd