Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Przez bezmiar nocy

Tłumaczenie: Joanna Dziubińska
Cykl: Przez burze ognia (tom 2)
Wydawnictwo: Otwarte
7,8 (1315 ocen i 114 opinii) Zobacz oceny
10
184
9
211
8
369
7
345
6
152
5
39
4
7
3
6
2
0
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Through The Ever Night
data wydania
ISBN
9788375151145
liczba stron
352
język
polski
dodała
Sophie

Przeżyli eterowe burze, ale czy ich uczucie przetrwa bezmiar nocy? Po miesiącach rozłąki Aria i Perry znów są razem, lecz ich wspólna przyszłość jest niepewna. Perry, nowy Wódz Krwi plemienia Fal, musi walczyć o zaufanie swoich ludzi. Aria zaś prowadzi sekretną misję. Do tego gwałtowność burz eterowych się nasila, a niekończący się półmrok spowija ziemię. Aria i Perry mają coraz mniej czasu,...

Przeżyli eterowe burze, ale czy ich uczucie przetrwa bezmiar nocy?

Po miesiącach rozłąki Aria i Perry znów są razem, lecz ich wspólna przyszłość jest niepewna. Perry, nowy Wódz Krwi plemienia Fal, musi walczyć o zaufanie swoich ludzi. Aria zaś prowadzi sekretną misję. Do tego gwałtowność burz eterowych się nasila, a niekończący się półmrok spowija ziemię. Aria i Perry mają coraz mniej czasu, by odnaleźć Wielki Błękit. Czy zdążą, zanim bezlitosny żywioł zniszczy ich świat i marzenia o wspólnej przyszłości?

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/kartoteka,ksiazka,3813,Przez-bezmiar-nocy

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 684

"Miłość to niesforny ptak, którego nikt nie może oswoić".

Perry i Aria ponownie się spotykają, lecz wiele się u nich zmieniło podczas tych kilku miesięcy rozłąki. Peregrine został Wodzem Krwi w swoim plemieniu Fal. Już od dawna szykował się do tej roli, jednak teraz, gdy dowiedział się, co robił jego brat Vale, postanowił, że będzie o niebo lepszy od swojego poprzednika. Jednak życie Wodza Krwi wcale nie jest takie łatwe. Musi zajmować się wszystkim w wiosce i jeszcze nie może zawieść swoich ludzi. Niestety większość z osadników uważa, że Perry jest zbyt młody na Wodza Krwi, więc chłopak za wszelką cenę musi im pokazać, że jest inaczej. Aria natomiast straciła już prawie wszystko, oprócz Perry'ego. Niedawno dostała specjalną misję od Reverie - musi znaleźć Wielki Błękit, wtedy Talon, bratanek Peregrine'a, zostanie uwolniony i nie stanie mu się żadna krzywda. Niestety jak na złość Wielki Błękit wcale nie chce się pokazać przed Arią, a ona ma coraz mniej czasu.

Kiedy wreszcie spotykają się z Perry'm nie mogą posiąść się z radości. Niestety Aria nie ma ochoty iść do plemienia Fal, gdyż wie, że będą ją tam źle postrzegać - jako "czystą", która nigdy nie przebywała poza Reverie. Perry'emu udaje się jakoś namówić Arię, ale staje się dokładnie tak, jak dziewczyna myślała - jedynie Roar, jej przyjaciel, pozostaje niezmieniony i zawsze ją wspiera. Perry wpada nawet na szalony pomysł, by oznaczyć Arię jako osadniczkę, jednak wszystko kończy się fiaskiem, gdy dziewczyna zostaje otruta. I tutaj po raz kolejny drogi Peregrine'a i Arii się rozdzielają. Każdy z nich ma swoją własną misję do wykonania i tylko od nich zależy, czy będą mogli ponownie się spotkać.

" - Denerwuję się, kiedy patrzysz na mnie tymi swoimi oczami.
- Innych nie mam".

Wspominałam już, że książek antyutopijnych, dystopijnych i postapokaliptycznych w ostatnich czasach narodziło się naprawdę wiele? Z pewnością tak. Z każdą kolejną pozycją przeczytaną z tego gatunku coraz bardziej umacniam się w swojej teorii, że uwielbiam takie książki nawet mimo tego, że w niektórych wypadkach dochodzi do zbyt wielkiego powielenia fragmentów z innej pozycji. Bo właściwie powieści z tego gatunku już niczym mnie nie zaskakują - podobają mi się, lecz bez większego zachwytu. Ta seria od samego początku kojarzyła mi się z Nową Ziemią Julianny Baggott i dalej będę podtrzymywać swoje stanowisko w tej kwestii - życie w kopule i na zewnątrz niej, dwójka bohaterów z różnych światów, którzy odnajdują wspólny język. O ile było wiele rzeczy, które w Przez burze ognia mnie denerwowały to mogę z ręką na sercu przyznać, że Przez bezmiar nocy spodobało mi się bardziej niż poprzednia część.

Przez prawie cały poprzedni tom nasi bohaterowie podróżowali przez las, jednak nawet to udało się autorce pokazać w ciekawy sposób. Natomiast w tej części zaczęło dziać się coraz więcej. Aria otrzymała misję odnalezienia Wielkiego Błękitu, a Perry przejął obowiązki Wodza Krwi. Chwilę potem, gdy już myślimy, że wszystko ładnie się ułoży, okazuje się, że nasi bohaterowie muszą się rozdzielić - cóż za emocje! Byłam bardzo zadowolona z tego, że będziemy mogli obserwować ich poczynania, gdy nie są razem. Taka narracja i przedstawienie akcji naprawdę wyszły tej książce na dobre. Jeden rozdział był poświęcony Perry'emu, a jeden Arii i tak na zmianę - przez to, nawet jeśli u jednej z postaci nie działo się nic ciekawego, to autorka zaskakiwała nas przy losach kolejnej osoby. Ja ani trochę się nie nudziłam i "połknęłam" tę książkę - dosłownie i w przenośni.

Arię i Perry'ego polubiłam już w poprzedniej części, a moja sympatia w Przez bezmiar nocy tylko do nich wzrosła. Nie są standardowymi postaciami, które podejmują nieomylne decyzje i zawsze wiedzą, jak się zachować. Kilkakrotnie mieli sytuacje podbramkowe i wydawało się, że już nie znajdą wyjścia, ale jednak wtedy udawało im się, choć na chwilę, zażegnać konflikt. Nie znaczy to, że cały czas bezbłędnie się zachowywali, często robili głupie rzeczy i podejmowali złe decyzje, ale to tylko sprawiło, że w oczach czytelnika wydali się bardziej realni. Mimo tego, że naprawdę bardzo lubię relację między głównymi bohaterami to jednak... Roar i Liv to najpiękniejsze uczucie, jakie mogło się zrodzić w tej książce. Uwielbiam obydwie te postacie i bardzo chciałabym zobaczyć ich szczęśliwych, jednak... To tylko marzenia. Po tym wszystkim, co wydarzyło się między tymi bohaterami w Przez bezmiar nocy stwierdzam, że naprawdę bardzo chciałabym przeczytać opowiadanie autorki Roar and Liv, żeby dowiedzieć się jeszcze więcej o ich historii.

Według mnie ta część jest o wiele lepsza od poprzedniej, więc siłą rzeczy muszę stwierdzić, że przerosła moje oczekiwania. Do Przez burze ognia miałam ambiwalentny stosunek, jednak po przeczytaniu Przez bezmiar nocy stwierdzam, że jednak ta seria jest naprawdę godna uwagi. Może nie będzie to jedna z moich ulubionych cyklów, jednak i tak zajmuje u mnie wysokie miejsce. Przez bezmiar nocy skończyło się w tak okropnym momencie, że chcę już w tej chwili mieć w swoich rękach kolejną część. Zapowiada się na to, że Into the Still Blue przebije poprzednie tomy - Veronico Rossi, bardzo proszę Cię, nie popsuj moich marzeń!

Przez bezmiar nocy przebił moje oczekiwania i z ręką na sercu mogę stwierdzić, że jest lepszy od poprzedniej części. Połknęłam tę powieść w jeden dzień i już nie mogę się doczekać kolejnego tomu, żeby wreszcie dowiedzieć się, jak potoczyły się losy bohaterów. Jeśli jeszcze nie czytaliście tej serii to powiem, że warto - o ile pierwsza część nie była wybitna, to przy tym tomie naprawdę dobrze się bawiłam i mam nadzieję, że Into the Still Blue okaże się jeszcze lepsza, czyli po prostu będzie wisienką na torcie. Z ręką na sercu polecam Przez bezmiar nocy wszystkim fanom książek antyutopijnych.

" - Nie sądziłem, że ktoś mógłby mieć tyle pecha - rzucił Hyde z kpiącym uśmieszkiem.
- Ma tyle pecha, że to prawie szczęście - odparł Gren. - Odwrotne szczęście.
- Jest też odwrotnie przystojny - skomentował Hyde.
- A za chwilę dostaniesz odwrotnego sierpowego - Maruder odpalił bratu.
- To było odwrotnie mądre. Powiedziałeś właściwie, że sam sobie przywalisz".

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Wielkie kłamstewka

Bardzo lubię książki tej autorki. Zastanawiam się, dlaczego w Polsce jest tak mało znana. Gorąco polecam.

zgłoś błąd zgłoś błąd