Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wurt

Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,44 (202 ocen i 32 opinie) Zobacz oceny
10
19
9
32
8
52
7
58
6
23
5
8
4
3
3
3
2
0
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Vurt
data wydania
ISBN
9788374803632
liczba stron
360
język
polski
dodała
Oceansoul

“Wurt” nie stracił nic ze swojej oryginalności i siły oddziaływania… Kiedy cały świat jest na prochach, jego obraz nie może nie być dystopijny, ale dzięki prawdziwym ludzkim uczuciom nie traci realizmu i wyróżnia się autentycznym pięknem, jak tęcza odbita w kałuży ropy… „Wurt” był lekturą obowiązkową w 1993 roku i pozostał nią w 2013. – SciFiNow Rocznicowa edycja „Wurta”, ukazująca się po...

“Wurt” nie stracił nic ze swojej oryginalności i siły oddziaływania… Kiedy cały świat jest na prochach, jego obraz nie może nie być dystopijny, ale dzięki prawdziwym ludzkim uczuciom nie traci realizmu i wyróżnia się autentycznym pięknem, jak tęcza odbita w kałuży ropy… „Wurt” był lekturą obowiązkową w 1993 roku i pozostał nią w 2013.
– SciFiNow

Rocznicowa edycja „Wurta”, ukazująca się po dwudziestu latach od pierwszej publikacji, została uzupełniona o trzy cudowne nowe opowiadania osadzone w niewiarygodnym świecie Wurta. Zajrzyj do głowy obcego człowieka. Przejdź się skąpanymi w deszczu ulicami wraz z ekipą malkontentów naszprycowanych najsilniejszym narkotykiem, jaki można sobie wyobrazić. Tyle że piórka Wurta nie są zabawką dla mięczaków. Jak powiada tajemniczy Kot Gracz: „Bądź ostrożny, bardzo ostrożny”. Lecz Skryba go nie słucha. Chce odszukać utraconą miłość. Wyrusza na poszukiwania Żółci – najsłynniejszego, może wręcz mitycznego piórka. Skoro zaś ma do czynienia z najsilniejszym narkotykiem na świecie, musi być przygotowany na porzucenie rzeczywistości, w której żył dotychczas.

„Pasjonujący, niepowtarzalny, wymagający i wciągający”
– The Times

„Orzeźwiający, niepokojący i oryginalny”
– Independent

„Zbyt piękny dla motocyklowych gangów, zbyt ostry dla hipisowskich komun”
– New Stateman and Society

 

źródło opisu: http://mag.com.pl/

źródło okładki: http://mag.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 198
Anna | 2013-09-02
Na półkach: 10/10
Przeczytana: 27 sierpnia 2013

„Bądźcie ostrożni. Bądźcie bardzo, ale to bardzo ostrożni."
Kot Gracz


Jedna z tych książek, które chwyciłam w ostatniej chwili, nie czytając o czym jest, ale okładka ładna, bo mama szantażowała mnie, że albo coś biorę, albo wychodzi... Cóż, człowiek w stresie działa... myślę, że lepiej, bo ten wybór był trafny. Bardzo, ale to bardzo trafny...

Wurt. Skąd ta nazwa? Co oznacza? Imię? Rzecz? Miasto? Państwo? Planetę? Czytając tytuł wszystko przychodziło mi do głowy, ale nie to, że może to być... narkotyk przyszłości. Narkotyk, pod postacią piórka. Piórka mogą mieć różne kolory, odcienie, każde ma swoje imię, a im bardziej zawiłe, tym bardziej niebezpieczne, a zetem zakazane. Czytamy i niby ten sam świat, co nasz. Grupa chłystków próbująca czegoś nowego, zakazanego. Norma. Ale tym razem coś jest nie tak. Dlaczego to jest "widmodziewczyna", a nie po prostu dziewczyna, dlaczego "robosuka"? Dlaczego facet jest "nadżemowany"? Od przejedzenia dżemu można jedynie zwymiotować, ale czy coś poza tym? I w końcu, jakim cudem można dokonać wymiany będąc pod wypływem narkotyku, gdzieś we śnie, polegającej na zamianie siostry na "Obcego z kosmosu", który również jest narkotykiem, ponieważ po zażyciu piórka we śnie zażyła inne piórko? Brzmi absurdalnie, prawda? Jednak okazuje się, że... można.

Książka urzekła mnie pod każdym względem: język, akcja, pomysł, fabuła, narracja, dialogi, stworzony świat... no autentycznie wszystko. Już dawno... bardzo dawno (nie wiem, czy kiedykolwiek) czytałam tak niesamowitą książkę. Wiem, że można żyć tym, co się dzieje w książce (kilka razy to przeszłam), ale nie sądziłam, że aż na takim poziomie! Autor wykonał kawał dobrej roboty. Nie jestem pewna, ale pomysł wydaje mi się naprawdę oryginalny, jeszcze nigdzie się z takim nie zetknęłam, choć żyję krótko i możliwe, że gdzieś już taka koncepcja się pojawiła. Co mnie ucieszyło zakończenie książki nie było takie, jakiego się spodziewałam i nie do końca zostały wyjaśnione niektóre wątki. Jednakże widać, że autorowi nie skończyły się po prostu pomysły i dlatego nie kontynuował, lecz tak miało być, jest nutka tajemnicy, jest niedosyt, jest to, co lubię.

"Wurt" należy do serii "Uczta Wyobraźni", niestety już raz "nacięłam się" na tę serię ("Atlas Chmur"), nie potrafiłam skończyć książki i mnie męczyła. Nie lubię męczyć się tylko dla nabicia pozycji. Książka jest czymś, co należy czytać z przyjemnością, a nie męczyć się strona po stronie... odbiegłam od tematu... "Uczta Wyobraźni"... "Wurt" zdecydowanie zasłużył sobie na ten tytuł. W mojej ocenie skala 1-10 nie daje wystarczających możliwości oceny tej pozycji...

Serdecznie polecam.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Drzewo. Mity słowiańskie i inne opowieści

Wspaniale się czytało mimo, że dzieckiem już dawno nie jestem. Nawet w głowie przez całą opowieść wybrzmiewał mi głos narratora, który prowadził mnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd