Wurt

Okładka książki Wurt
Jeff Noon Wydawnictwo: Mag Seria: Uczta Wyobraźni fantasy, science fiction
360 str. 6 godz. 0 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Seria:
Uczta Wyobraźni
Tytuł oryginału:
Vurt
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2013-06-14
Data 1. wyd. pol.:
1998-01-01
Liczba stron:
360
Czas czytania
6 godz. 0 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374803632
Tłumacz:
Wojciech Szypuła, Jacek Manicki
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Okładka książki Nowa Fantastyka 470 (11/2021) Jacek Inglot, Piotr Jedliński, Jeff Noon, redakcja Nowa Fantastyka, Robert Sheckley, Przemysław Zańko
Ocena 7,0
Nowa Fantastyk... Jacek Inglot, Piotr...
Okładka książki 2084: The Anthology Desirina Boskovich, Anne Charnock, Dave Hutchinson, Cassandra Khaw, Courttia Newland, Jeff Noon, Christopher Priest, J.P. Smythe, Lavie Tidhar, Aliya Whiteley
Ocena 3,0
2084: The Anth... Desirina Boskovich,...
Okładka książki Nowa Fantastyka 374 (11/2013) Quifan Chen, Leonid Kudriawcew, Jeff Noon, Karol Nowacki, Grzegorz Piórkowski, Redakcja miesięcznika Fantastyka
Ocena 6,0
Nowa Fantastyk... Quifan Chen, Leonid...

Podobne książki

Reklama

Oficjalne recenzje i

Gdy tylko uczucia są prawdziwe


Link do recenzji

594 17 44

Oceny

Średnia ocen
7,3 / 10
263 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
4325
369

Na półkach: , ,

"Dżizus, k***a!" To moje ostatnie słowa, kiedy skończyłem tę... książkę. Kuźwa, czy aby na pewno to nie było jedno z tych wurtowych piórek? Książka jest tak pojechana, że meczałem ją... ile?... no z miesiąc chyba jeśli nie, więcej. Nie, dwa! "Dżizus, k***a!". Co można powiedzieć o tej książce? Że jest "poj****a? No, nie da się inaczej. Mamy tu obrzydliwość, zjadanie kawałków żywych istot, narkotyki (i to jakie!), seks, incest, seks międzygatunkowy, masę g***a (psiego), jakieś szalone widy. Wszystko mega oniryczne ale jakieś takie... wykolejone, wykoślawione. Ma trochę z cyberpunka... ale tylko brud i narkotyki. Nie uświadczysz technologii. I to rozpadające eis miasto np. Butelkowo zasłane morzem całych i rozbitych butelek. Książka z wszech miar dziwna... nie daję wyższej oceny niż siedem bo strasznie mnie męczyła. Cisnąłem jej czytanie kolanami, dobijałem młotem... no ale zmęczyłem... "Dżizus, k***a!" Na okładce piszą, że Noon to "Dick lat dziewięćdziesiątych"... a tam "dick" zaraz... kawał ch**a <złowieszczy śmiech>. Przepraszam, na mózg mi się rzuca po tej książce. Ostra, mocna, narkotyczna... jak sam wurt. Dobre zakończenie. Lubię. I jeszcze czekają mnie Pyłki... część druga. Ale co to? Słysze jak jadą po mnie by zawieść na ulicę Mączną (w Szczecinie ;) Do zobaczenia świecie!

"Dżizus, k***a!" To moje ostatnie słowa, kiedy skończyłem tę... książkę. Kuźwa, czy aby na pewno to nie było jedno z tych wurtowych piórek? Książka jest tak pojechana, że meczałem ją... ile?... no z miesiąc chyba jeśli nie, więcej. Nie, dwa! "Dżizus, k***a!". Co można powiedzieć o tej książce? Że jest "poj****a? No, nie da się inaczej. Mamy tu obrzydliwość, zjadanie...

więcej Pokaż mimo to

7
avatar
1818
215

Na półkach: , ,

Nieźle porypana pozycja. Dobrze się czyta, ale uprzedzam - autor chyba ćpał podczas pisania (jest też konkret zbokiem).

Myślę, że coś podobnego czeka przyszłych użytkowników Mety - życie w nierzeczywistym świecie.

Nieźle porypana pozycja. Dobrze się czyta, ale uprzedzam - autor chyba ćpał podczas pisania (jest też konkret zbokiem).

Myślę, że coś podobnego czeka przyszłych użytkowników Mety - życie w nierzeczywistym świecie.

Pokaż mimo to

4
avatar
892
595

Na półkach: , , , ,

W alternatywnej rzeczywistości ludzie zażywają narkotyki ukryte w kolorowych piórkach, aby przenosić się do innych światów. W jednym z takowych Skryba stracił swoją ukochaną siostrę. Wraz ze swoim gangiem, próbuje ją odzyskać.

Lata 90. XX wieku potrafiły być nieco… dziwne. Sama pamiętać ich nie mogę, ale sięganie po dzieła tamtych czasów często przypomina kolorowy kicz. To wtedy powstała powieść Jeffa Noona. „Wurt” był debiutem autora, który z jakiegoś powodu przynajmniej w Ameryce czytelnikom po prostu się spodobał.
I być może podobałby się i mi, gdybym lubiła absurd. A za takowym nie przepadam.
Ta powieść nie jest długa. Ma około trzystu stron w wydaniu Uczty Wyobraźni. Co prawda sama ta książka jest nieco dłuższa, ale to wynika tylko z dodanych na końcu opowiadań. Omawiam jednak tylko samą powieść, bo na tamte tekstu trochę brakło mi już siły.
W każdym razie, pierwsze sto stron, czyli właściwie ⅓ powieści odbierałam jako fajną zabawę. Trochę absurdalną, nie w pełni logiczną, nieco dziwną, ale w ten radosny sposób. Coś się dzieje, coś wybucha, relacje się kręcą. Mniej więcej rozumiałam, o co chodzi, czaiłam świat przedstawiony i właściwie czułam się całkiem zainteresowana.
Z tym że z takimi książkami często tak jest. Zaczyna się stosunkowo normalnie, ale zamiast zostać na takim poziomie, potem robi się coraz dziwniej, coraz mniej klarownie i w sumie ostatecznie przynajmniej ja się gubię i nie wiem, o co chodzi. Dlatego nie lubię absurdu. A „Wurt” wyjątkiem od innych sobie podobnych książek nie jest.
Niemniej, choć naprawdę nie do końca rozumiem, co przeczytałam (więc też nie należy traktować mojej opinii jakoś szczególnie) to mam do tej historii pewną sympatię. Nie męczyła mnie aż tak, jak takie rzeczy męczyć potrafią. Ale dlatego tym bardziej żałuję, że autor chyba trochę odleciał.
Warto tu chyba też dodać, że autor nie przedstawia tu kryształowych relacji. Przeciwnie, część z nich jest wręcz niezgodna z prawem. Ale hej – w końcu to historia ćpającej młodzieży. Inaczej po prostu być nie mogło.
Uczta Wyobraźni to seria wydawnicza pełna książek ciekawych, które warto znać, ale które niekoniecznie są literaturą dla mnie. Tak było też w tym przypadku, ale jednocześnie uważam, że czasem warto coś takiego przeczytać. W końcu nieprzepadanie za absurdem nie oznacza, że nie powinnam wychodzić ze strefy komfortu.

W alternatywnej rzeczywistości ludzie zażywają narkotyki ukryte w kolorowych piórkach, aby przenosić się do innych światów. W jednym z takowych Skryba stracił swoją ukochaną siostrę. Wraz ze swoim gangiem, próbuje ją odzyskać.

Lata 90. XX wieku potrafiły być nieco… dziwne. Sama pamiętać ich nie mogę, ale sięganie po dzieła tamtych czasów często przypomina kolorowy kicz....

więcej Pokaż mimo to

1
Reklama
avatar
92
39

Na półkach:

Cos na skrzyzowaniu Neuromancera, Leku i odrazy w Las Vegas i Alicji w krainie czarow. Plus sporo wzwodow. Jezeli kreca cie takie tematy, to zapraszam do Wurta.

Cos na skrzyzowaniu Neuromancera, Leku i odrazy w Las Vegas i Alicji w krainie czarow. Plus sporo wzwodow. Jezeli kreca cie takie tematy, to zapraszam do Wurta.

Pokaż mimo to

0
avatar
1539
455

Na półkach: , , ,

Niby jazda na psychotropach, a jednak do złudzenia przypominało to surfowanie po sieci. Tak więc oryginalność zmieszała się z przyszłością. Tajemnicze postacie, dziwna misja, uparte dążenie do celu. Trochę mało, ale wystarczająco, aby się dobrze bawić.

Niby jazda na psychotropach, a jednak do złudzenia przypominało to surfowanie po sieci. Tak więc oryginalność zmieszała się z przyszłością. Tajemnicze postacie, dziwna misja, uparte dążenie do celu. Trochę mało, ale wystarczająco, aby się dobrze bawić.

Pokaż mimo to

4
avatar
143
4

Na półkach: ,

Czyżby pierwowzór Matrxa ?

Czyżby pierwowzór Matrxa ?

Pokaż mimo to

0
avatar
446
20

Na półkach:

tell me why.

tell me why.

Pokaż mimo to

0
avatar
250
136

Na półkach:

Bardzo dziwna opowieść o... no właśnie, o czym? O zstępowaniu w odmęty piekła? Odmiennych stanach świadomości? Kazirodztwie i zoofilii? Ostro pojechanym cyberpunku? Braniu narkotyków? A może o pisaniu pod wpływem narkotyków? Albo jeszcze lepiej: czytaniu pod ich wpływem?

Chyba warto przeczytać, bo/ale/choć nie jest to tak popieprzone jak "Welin", ale i tak jest baaaardzo dziwnie.

Bardzo dziwna opowieść o... no właśnie, o czym? O zstępowaniu w odmęty piekła? Odmiennych stanach świadomości? Kazirodztwie i zoofilii? Ostro pojechanym cyberpunku? Braniu narkotyków? A może o pisaniu pod wpływem narkotyków? Albo jeszcze lepiej: czytaniu pod ich wpływem?

Chyba warto przeczytać, bo/ale/choć nie jest to tak popieprzone jak "Welin", ale i tak jest baaaardzo...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
49
49

Na półkach:

Nie sięgajcie po narkotyki - sięgnijcie po tę książkę! Taniej i zdrowiej :)

Nie sięgajcie po narkotyki - sięgnijcie po tę książkę! Taniej i zdrowiej :)

Pokaż mimo to

4
avatar
3505
1266

Na półkach:

Przerażająco piękna, boleśnie kłująca w oczy psychodeliczną barwnością wizja z pogranicza jawy i snu - no bo jaka ma być opowieść o narkomanii? Niezwykła metafora rajskiego piekła uzależnienia, krainy kusząco niebezpiecznej, wabiącej obietnicą snu na jawie i dreszczykiem emocji balansowania na krawędzi. Pragnienie zdobycia niepodzielnie władającej nad człowiekiem substancji jest w stanie przyćmić strach, troskę o siebie i innych, skłania do przekraczania wszelkich granic, moralnych jak i usankcjonowanych przez prawo. Narkotyk zmienia na zawsze, nawet gdy uda się nam (chwilowo?) wyrwać z pod jego władzy. Oferuje niebiańską błogość i podróż do świata najdzikszych fantazji, okupione cierpieniem, także cudzym. Bo często prawdziwymi ofiarami nałogu są najbliżsi narkomana.

Przerażająco piękna, boleśnie kłująca w oczy psychodeliczną barwnością wizja z pogranicza jawy i snu - no bo jaka ma być opowieść o narkomanii? Niezwykła metafora rajskiego piekła uzależnienia, krainy kusząco niebezpiecznej, wabiącej obietnicą snu na jawie i dreszczykiem emocji balansowania na krawędzi. Pragnienie zdobycia niepodzielnie władającej nad człowiekiem substancji...

więcej Pokaż mimo to

10

Cytaty

Więcej
Jeff Noon Wurt Zobacz więcej
Jeff Noon Wurt Zobacz więcej
Jeff Noon Wurt Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd