Czarny Książę

Seria: Seria z Tulipanem
Wydawnictwo: Filia
4,78 (1071 ocen i 197 opinii) Zobacz oceny
10
63
9
34
8
61
7
102
6
153
5
169
4
136
3
127
2
68
1
158
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363622947
liczba stron
300
język
polski
dodała
Ag2S

Ulice Miasta po zmroku pustoszeją. Giną piękne, młode kobiety. Morderca zabija je elegancko, finezyjnie, z fantazją. Inspektor Paul de Vries odchodzi od zmysłów, gorączkowo szukając sprawcy. Podejrzanych jest wielu. Ofiarą może być każda. Trop prowadzi do Czarnego Księcia, przystojnego i niebezpiecznego Maksymiliana Romanowa, spadkobiercy potężnego rodu. Między dwoma mężczyznami staje piękna,...

Ulice Miasta po zmroku pustoszeją. Giną piękne, młode kobiety. Morderca zabija je elegancko, finezyjnie, z fantazją. Inspektor Paul de Vries odchodzi od zmysłów, gorączkowo szukając sprawcy. Podejrzanych jest wielu. Ofiarą może być każda. Trop prowadzi do Czarnego Księcia, przystojnego i niebezpiecznego Maksymiliana Romanowa, spadkobiercy potężnego rodu. Między dwoma mężczyznami staje piękna, młodziutka Konstancja, sprzedana za ojcowskie długi. Przyjaźń zmienia się w śmiertelną nienawiść, nienawiść prowadzi do zbrodni. Pozostaje jedno pytanie: kto prowadzi tę grę? Niesamowita opowieść o zwodniczej miłości, pożądaniu, zdradzie i morderstwie. Galeria mrocznych postaci na ulicach grzesznego i zepsutego Miasta końca wieku. Prawdziwa gratka dla miłośników gorących, namiętnych i niebezpiecznych historii.

Kolejna powieść w Serii z tulipanem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Filia, 2014

źródło okładki: http://www.wydawnictwofilia.pl/

pokaż więcej

książek: 455
Alaska | 2014-04-20
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 19 kwietnia 2014

Katarzyna Michalak to polska pisarka, która swoim wydawaniem książek na akord zdobyła popularność wśród czytelniczej części naszego społeczeństwa. Zdążyłam się przekonać, czym przejawia się jej pisanie pięciu albo dziesięciu książek na rok. Zawartość wiele na tym traci. Jednak jak widać autorka nie poddaje się, a wręcz przeciwnie coraz odważniej i chętniej szuka pomysłów na nowe "bestsellery". Moim ostatnim spotkaniem z jej twórczością był 3 tom "Sklepiku z niespodzianką", zresztą niezwykle spartolony. Chcąc przekonać się, czy być może, jakimś cudem poprawił się warsztat pisarski tej autorki, sięgnęłam po jedną z jej nowszych powieści, a mianowicie kryminał erotyczny zwany "Czarnym Księciem". Nie powiem, ale zachęciło mnie do tego pewne forum, które nie pozostawia na autorce suchej nitki, a swoim podejściem do jej książek, wręcz zmusza do przekonana się jaka jest jej twórczość w rzeczywistości. Mimo, że już dawno temu poznałam prawdę, postanowiłam nie odbierać sobie przyjemności z pośmiania się z kolejnej super, rzeczywistej historyjki naszej polskiej autorki.


Niestety tym razem nie było mi już nawet do śmiechu. To co zaserwowała swoim czytelnikom autorka przechodzi ludzkie pojęcie. No, ale zacznijmy od niezwykle interesującej fabuły. Konstancja, oczywiście wielce pokrzywdzona przez los, nieziemsko piękna dziewoja, swoim urokiem, wdziękiem oraz niewinnością uwodzi dosłownie każdego faceta w zasięgu jej pola widzenia. Niestety, ale żaden nie może posmakować jej cudownych "soków" dziewictwa, gdyż jest na łaskę i niełaskę swojej ciotki, której została sprzedana przez swojego zwyrodniałego ojca alkoholika i gwałciciela. Władcza cioteczka postanawia wykorzystać dziewczynę do własnych celów i zabiera na bal do potężnego, przystojnego Czarnego Księcia. Jak się dalej to wszystko potoczy chyba każdy wie. Zapomniałam jeszcze dodać, że w okolicy grasuje morderca, który zabija swoje ofiary jednym, trafnym pchnięciem. Rozpoczyna się wyścig z pozyskaniem mordercy przez władzę oraz Czarnego Księcia przez uroczą Konstancję.

Naprawdę wspominając tę książkę robi mi się niedobrze. Autorka zawarła w niej wszystkie błędy z poprzednich książek dołączając do tego niesmaczne sceny erotyczne z równie ohydnymi dialogami.

- Ciii, umyjemy panieneczkę... Co za piękna, gładziutka, bielutka skóra. Co za śliczniuchne wisienki...
- Ciii, cicho, dziecinko, spokojnie. Anka umyje maleńką cipusię. Anka zrobi dziecince dobrze. Rozewrzyj udka, kochana, wpuść Ankę, umyjemy dziewczynkę...
Brzmi to niezwykle żałośnie i obrzydliwie. Cała książka napisana jest podobnym stylem. Ciągle natykałam się na te same, beznadziejnie określenia jak "płeć", "soki", "wisienki" oraz "nabrzmiały materiał". Wywnioskowałam z tego, że autorka albo jest bardzo uboga w słowa albo nienormalna myśląc, że coś takiego pobudzi moje zmysły.

W każdej książce Katarzyny Michalak denerwowały mnie przewidywalność i zbiegi okoliczności. I tym razem się bez nich nie obyło, jednak przysłoniła je główna bohaterka, która z każdą kolejną stroną doprowadzała mnie do szału. To co ona wyprawiała wydawało się, wręcz nieprawdopodobne w codziennym życiu. Jej zachowanie, teksty, cała postać były po prostu niesmaczne i nierealne. Tak jak wszystko w tej książce. Nie rozumiem, naprawdę czym kierowała się autorka wydając "Czarnego Księcia". Już nawet nie chodzi o fakt, że jest po prostu niedopracowana, ona jest straszna i uważam, że nie powinna ujrzeć światła dziennego. Nie potrafię znaleźć jakiejkolwiek pozytywnej rzeczy w tej powieści, zaczynając od fabuły, a na zakończeniu kończąc. Brak informacji o miejscu oraz czasie akcji, brak klimatu, brak racjonalnego myślenia, logiki. Mogłabym tak wymieniać w nieskończoność. Minęły cztery miesiące od wydania tej powieści, a ja nadal mam nadzieję, że to jednak tylko jakiś ponury żart ze strony autorki i wydawcy.

Najśmieszniejsze jest nazwanie tej miernej powiastki kryminałem, gdyż genialna pisarka ujawniła mordercę w połowie książki. Sposób zabijania, motyw, poszlaki... Rety, to jest tak banalne i żałosne, że chyba moje śledztwo z własnego opowiadanka napisanego 5 lat temu wydawało się bardziej skomplikowane. O szanownym śledczym nie wspominając, który do aresztuje byle kogo, a głównego podejrzanego trzyma na wolności do poznania ostatniego, głównego dowodu z osobistych pobudek. Japierdole... Ups! Przepraszam. Wymsknęło się no, ale serio, nie mogę z niej... Ja wstydziłabym się dać coś podobnego komuś do czytania, a co dopiero wydać na całą Polskę.

Uwierzcie mi, że jeszcze nigdy w życiu nie czytałam tak beznadziejnej książki. Gdybym miałam wybrać najgorszą powieść przeczytaną "ewer" to bez wątpienia wymieniłabym "Czarnego Księcia". Nie czytajcie tego, nie warto, chyba że koniecznie chcecie popsuć sobie cały dzień albo poczuć niesmak w ustach.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Splątane sieci

Wyczekiwałam kolejnej części cyklu Czarne Kamienie niemalże z utęsknieniem za fascynującym światem rodziny Krwawych SaDiablo, w którym kobiety zawsze...

zgłoś błąd zgłoś błąd