W krzywym zwierciadle

Wydawnictwo: Zwierciadło
6,58 (673 ocen i 116 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
41
8
100
7
183
6
179
5
77
4
41
3
14
2
7
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788363014612
liczba stron
224
kategoria
satyra
język
polski
dodała
joly_fh

Subtelny i wyrafinowany humor w najlepszym wydaniu. Cenne refleksje i znakomite puenty.
"W krzywym zwierciadle" to książka, w której znakomity aktor objawia swój kolejny talent: literacki. Świat oczyma Macieja Stuhra może wydawać się światem odbitym w krzywym zwierciadle – ale bez wątpienia wart jest poznania.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Zwierciadło, 2013

źródło okładki: www.zwierciadlo.pl

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Malwina książek: 1051

Polska w krzywym zwierciadle

Kiedy celebryci piszą książki, najczęściej oceniamy je pejoratywnie. Jednak nie brakuje też znanych osób, które rzeczywiście mają coś ciekawego i mądrego do powiedzenia. Niech więc nikogo nie przestraszy wiadomość, że popularny aktor Maciej Stuhr wydał książkę. To nie świadectwo jego upadku, jak pomyślą niektórzy. „W krzywym zwierciadle” to znakomity zbiór felietonów, które aktor publikował od 2009 roku w miesięczniku „Zwierciadło”. To nie książka pisana z marszu i dla łatwego zarobku czy rozgłosu, tylko efekt długotrwałej współpracy aktora z pismem. Trzeba jednak przyznać, że książka pojawia się w odpowiednim momencie – nie tak dawno o Stuhrze było głośno w związku z jego rolą w kontrowersyjnym „Pokłosiu”. W tym czasie Stuhr dał się poznać jako aktor dramatyczny (zagrał też m.in. prawdziwie czarny charakter w „Obławie”), ku zaskoczeniu tych, którzy byli przyzwyczajeni do jego komediowego wizerunku. Tą publikacją aktor wraca jednak do roli, w której chyba czuje się najlepiej – satyryka i parodysty.

Maciej Stuhr w swoich felietonach trafia w punkt z każdą uwagą, spostrzeżeniem, puentą. Pisze o tym, co bliskie właściwie każdemu z nas. Interesują go przede wszystkim atrybuty współczesności, popkultura, show-biznes, absurdy życia w Polsce, z którymi spotykamy się na co dzień. Dostaje się politykom, dziennikarzom, telewizji śniadaniowej, celebrytom, paparazzim, portalom plotkarskim… Tematyka jest aktualna, co wymusza forma felietonu, przeczytamy więc o Euro 2012, Natalii...

Kiedy celebryci piszą książki, najczęściej oceniamy je pejoratywnie. Jednak nie brakuje też znanych osób, które rzeczywiście mają coś ciekawego i mądrego do powiedzenia. Niech więc nikogo nie przestraszy wiadomość, że popularny aktor Maciej Stuhr wydał książkę. To nie świadectwo jego upadku, jak pomyślą niektórzy. „W krzywym zwierciadle” to znakomity zbiór felietonów, które aktor publikował od 2009 roku w miesięczniku „Zwierciadło”. To nie książka pisana z marszu i dla łatwego zarobku czy rozgłosu, tylko efekt długotrwałej współpracy aktora z pismem. Trzeba jednak przyznać, że książka pojawia się w odpowiednim momencie – nie tak dawno o Stuhrze było głośno w związku z jego rolą w kontrowersyjnym „Pokłosiu”. W tym czasie Stuhr dał się poznać jako aktor dramatyczny (zagrał też m.in. prawdziwie czarny charakter w „Obławie”), ku zaskoczeniu tych, którzy byli przyzwyczajeni do jego komediowego wizerunku. Tą publikacją aktor wraca jednak do roli, w której chyba czuje się najlepiej – satyryka i parodysty.

Maciej Stuhr w swoich felietonach trafia w punkt z każdą uwagą, spostrzeżeniem, puentą. Pisze o tym, co bliskie właściwie każdemu z nas. Interesują go przede wszystkim atrybuty współczesności, popkultura, show-biznes, absurdy życia w Polsce, z którymi spotykamy się na co dzień. Dostaje się politykom, dziennikarzom, telewizji śniadaniowej, celebrytom, paparazzim, portalom plotkarskim… Tematyka jest aktualna, co wymusza forma felietonu, przeczytamy więc o Euro 2012, Natalii Siwiec, „Bitwie Warszawskiej 3D”, czy filmie „Nietykalni”. Aktor obnaża niskie gusta ludzi, wyśmiewa głupie teksty piosenek czy krytykuje wynoszenie do miana gwiazd osób, które gdzieś na salonach kilka razy zaświeciły biustem. Od polityki trzyma się z daleka, jedynie o niej napomykając, a jeden felieton poświęcając jej w całości.

Teksty Stuhra naznaczone są osobistymi wyznaniami. Aktor z nostalgią wspomina czasy harcerskie, rodzinne wyjazdy do Włoch czy codzienność lat 80. W zestawieniu z nimi współczesność przegrywa. Często wspomina też o swojej córce, o rodzicielskich problemach, odnosi się też do swojego zajęcia, czyli pisania felietonów. O sobie pisze Stuhr z dystansem, wielokrotnie podkreślając niedoskonałość swojej twórczości. Jest skromny – nie odnosi się zbyt często do swoich ról, nie obnosi się z tym kogo zna, ani nie narzuca swoich poglądów. Mamy do czynienia ze zwykłym człowiekiem, którego denerwuje to samo co nas i być może dlatego jego felietony czyta się tak dobrze. W odbiorze z pewnością pomaga też język, jakim posługuje się autor. Nie jest trudny, wyszukany, pseudofilozoficzny. Jest przystępny, ale nie potoczny. Jego sednem są obrazowe i zabawne porównania oraz subtelna ironia. Stuhr doskonale radzi też sobie z anegdotami. Potrafi snuć krótkie opowieści z komiczną puentą, a jak wiadomo w felietonie puenta jest najważniejsza. Parafrazując klasyka, prawdziwego felietonistę poznaje się po tym, jak kończy, a Stuhr kończy zawsze z klasą, skłaniając czytelnika do chwili refleksji.

Na koniec należy jeszcze dodać, że „W krzywym zwierciadle” nie jest li tylko zbiorem felietonów. W książce znalazło się też miejsce na, jak ją nazwał autor, „opowieść filmową”, „Utytłani miłością”. To coś na kształt scenariusza komedii romantycznej, a raczej jej parodii. Efekt szczególnej niechęci aktora do tego rodzaju produkcji filmowej, która w Polsce ma się nadzwyczaj źle. Zebranie wszystkich klisz, stereotypów i obowiązkowych motywów przewijających się w takich filmach zaowocowało właśnie „Utytłanymi miłością”. Nie jest to dzieło wybitne, przez wielu może zostać niezrozumiane, ale w tej właśnie opowieści absurdy popkulkultury, w której chcąc nie chcąc, się taplamy na co dzień włączając telewizor i chodząc do kina, są najbardziej wyraziście wytknięte. Autor żongluje popkulturalnymi aluzjami, dając czytelnikowi dokładnie to, o co chodzi w takiej publikacji – dużą dawkę śmiechu. U Stuhra występuje bowiem dom nad wysypiskiem, jedna z bohaterek nazywa się Groch Ola (w dodatku myli DiCaprio z Da Vinci), a inna czyta „Plotkarę 9”. Poza tym ze studni wyłania się długowłosa dziewczynka, której ostatnio słowo na łożu śmierci brzmiało: „Różyczka!” (jak widać Stuhr ogląda nie tylko komedie romantyczne). Do tego historyczne daty, które przewijają się przez opowiadanie – 4 czerwca, 1 września, 11 listopada – wskazują na to, że jest historia na wskroś polska, a bohaterowie utytłani są nie tylko miłością, ale też polskością, która tutaj, niestety, nie przedstawia się zachęcająco.

I choć z tej części publikacji „Zwierciadła” wyziera raczej pesymizm, cały zbiór jest godny polecenia jako lekka lektura, której można się oddać przy kawie. Napisana bez zadęcia, z humorem, polotem i dużym szacunkiem do czytelnika.

Malwina Sławińska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1585)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2737
Gosia | 2015-11-17
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 17 listopada 2015

Czasopism nie kupuję w ogóle, zdecydowanie wolę książki. Czasem tylko gdzieś w poczekalni przeczytam jakiś artykuł, więc gdyby nie to wydawnictwo nie miałabym okazji poznać tych felietonów.
Maciej Stuhr to na pewno świetny aktor, zarówno teatralny jak i filmowy, z czego równie dobrze wychodzą mu role komediowe jak i dramatyczne. To również bardzo dobry kabareciarz. Szczególnie cenię go za propagowanie pięknej polszczyzny.
Natomiast jego feletony nieco mnie rozczarowały. Niektóre są rzeczywiście rewelacyjne, ale co do niektórych odniosłam wrażenie, że są po prostu o niczym.
Najlepiej czyta się te satyryczne, które ośmieszają niektóre postacie naszej sceny muzycznej, kinowej, uderzają w celebrytów, piętnują nasze narodowe przywary.
Miłe są te, w których przemyca swoje uczucia do córki, rodziców, przyjaciół.
Bardzo fajne są też te, w których trochę się odsłania osobiście i wspomina swoje dzieciństwo, czasy harcerskie, porównuje wakacje za czasów PRL-u ze współczesnymi...

książek: 6568
allison | 2015-11-09
Na półkach: Przeczytane, Ebooki, Rok 2015
Przeczytana: 09 listopada 2015

Sięgnęłam po ten zbiór felietonów, gdyż spodobała mi się "Stuhrmówka..." i chciałam przekonać się, jak Maciej Stuhr radzi sobie z piórem.
Niestety, przeżyłam rozczarowanie.

Większość felietonów zamieszczonych w zbiorze to przeciętne teksty, nieraz jakby pisane na siłę. Tylko nieliczne tytuły mogę uznać za naprawdę udane, błyskotliwe i dowcipne - to zwykle te felietony, w których autor w krzywym zwierciadle pokazuje świat mediów, drwi z niekompetentnego dziennikarstwa i publicystycznej papki oraz wyszydza różne przywary współczesnych Polaków

Wrażenia nie zrobiła na mnie też druga część książki, czyli filmowa opowieść, która jest po trosze opowiadaniem, pastiszem i satyrą. Owszem, momentami to zabawny tekst, ale niczym szczególnym się nie wyróżnia.
Poza tym nie rozumiem, czemu ta część została przylepiona do felietonów, do których ma się nijak. A właściwie rozumiem - trzeba było czymś zapełnić książkę i przyciągnąć czytelnika. Dla mnie to jednak niewypał.

Felieton tylko...

książek: 1215

Książka jest podzielona na dwie części. Pierwsza część obejmuje felietony Macieja Stuhra, które pojawiały się w magazynie "Zwierciadło" w latach 2009-2013. Całkiem inna jest część druga, gdyż zawiera opowiadanie-scenariusz, który ma za zadanie być parodią scenariuszy filmowych do polskich komedii romantycznych.

Pierwsza część książki, przypadła mi do gustu. Do tej pory nigdy nie było mi po drodze było zaznajomić się z owymi felietonami w magazynie, ponieważ nie kupuję tego pisma regularnie, a jak już zdarzyło się, że posiadałam "Zwierciadło", to część z felietonami szybko przerzucałam aby przejść do interesujących mnie artykułów. Teraz, po lekturze tej książki zauważyłam, że omijanie ich w magazynie było błędem.
Pan Maciej Stuhr pisze swoje felietony lekko i ciekawie. Czytałam je z prawdziwą przyjemnością. Rozdziały nie są długie - każdy następny rozdział to nowy felieton. Niektóre z nich mnie bawiły, inne zainteresowały swoją treścią (jak na przykład ten o harcerstwie). W innych...

książek: 857
Thomas886 | 2015-08-15
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 14 sierpnia 2015

Felietony Maćka Stuhra to luźne teksty o przemyśleniach, obserwacjach, często śmiesznym przekazaniu rzeczywistości, która otacza tego aktora i Jego osobistych spostrzeżeniach na temat życia w Polsce.

Po przeczytaniu 'W krzywym zwierciadle' nachodzi mnie pewna myśl: może też napisze jakiś felieton? Zobaczymy...

książek: 2989
ZaaQazany | 2013-09-19
Na półkach: Przeczytane, ZaaQ'13
Przeczytana: 19 września 2013

"Życie jest absurdem. Większość z nas nie zauważa absurdu, inni – nieliczni – potrafią go oswoić i zaakceptować."(H. Kowalewska, Tego lata, w Zawrociu)


Zastanawiałem się nad tym, jakie wrażenie wywołuje we mnie ta lektura.
Z jednej strony cenię sobie poczucie humoru p. Macieja,jak też bliskie światopoglądowo są mi treści przekazywane w felietonach. Z drugiej... No właśnie, a co z drugiej? Mam wrażenie, że gdyby autorem byłaby osoba o niewypromowanym nazwisku - raczej trudno było by wydać tą pozycję. Mimo wszystko - felietony przypominają mi wypowiedzi wykształconego, krytycznie oceniającego, ironicznego, a jednak zwykłego człowieka. Podobne dyskusje prowadzę ze znajomymi przy okazji spotkań nad kuflem... ciepłej herbaty :) Ale właśnie za to plusy - że ktoś myśli podobnie, że się zgadzam na całej rozciągłości. No prawie całej, bo autopromocja autora jakoś mnie nie wzięła :p
Czy polecam lekturę innym? Szczerze mówiąc, nawet nie wiem. Ale mam propozycję - weź książkę, przeczytaj...

książek: 1653
Tomek | 2013-06-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 czerwca 2013

W trakcie lektury tej pozycji i już po jej przeczytaniu, cały czas zastanawiam się czemu sam nigdy nie zdecydowałem się na napisanie książki? Mógłbym przecież zamieścić w niej wpisy ze swojego bloga rowerowego.
Odpowiedź jest prosta. Moje nazwisko nie brzmi Stuhr i raczej nie przyciągnie do sklepów potencjalnych nabywców.
Zawiodłem się i ponudziłem, dobrze, że nie zbyt długo.
Ocena: 3/6

książek: 149
Happy Reader | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 października 2016

Macieja Stuhra oglądam w świetnym serialu "Belfer", gdzie gra główną rolę. Postanowiłem więc zapoznać się z jego książką pt. " W krzywym zwierciadle". W jej skład wchodzą felietony autora, które ukazywały się miesięczniku Zwierciadło latach 2009-2013 oraz powieść filmowa pt."Utytłani miłością". Stuhr jest inteligentnym i ironicznym obserwatorem rzeczywistości. Lektura jego książki dostarcza rozrywki, ale również skłania do przemyśleń. Autor potwierdza, że posiada imponujące poczucie humoru, które znamy z jego występów w filmach i kabarecie.
"Utytłani miłością" to udana parodia polskich komedii romantycznych. Autor przedstawił w niej przygody księgowego Miłosza Kochana, który musi rozwikłać skomplikowaną zagadkę kryminalną. Jestem pewien, że na podstawie tej powieści mogłaby powstać znakomity przebój kinowy!
Lektura książki Maćka Stuhra wywoływała w mnie niekontrolowane wybuchy śmiechu. Polecam więc ją na poprawę humoru w te chłodne, jesienne...

książek: 497
bewelka86 | 2014-02-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lutego 2014

Jakoś nigdy nie miałam styczności z twórczością pozaaktorską i kabaretową pana Stuhra, stąd z zaciekawieniem sięgnęłam po ten zbiór felietonów.

Już pierwszy rzut oka na okładkę wystarczy, aby wiedzieć, gdzie te felietony były publikowane... "Zwierciadła" chyba nigdy nie miałam w rękach toteż nie wiedziałam, że od 2009 roku można sobie w nim poczytać różne (luźne;) ) refleksje pana Maćka.

Czy podobały mi się? Generalnie tak - są tak naprawdę i o wszystkim i o niczym. Stuhr trochę naśmiewa się ze współczesnej polskiej (choć nie tylko) popkultury (głównie ze sfery muzyki i filmu) - dostaje się więc twórcom komedii romantycznych czy telewizji ogólnie (np. programom z rannego pasma)oraz portalom plotkarskim i tzw. hienom dziennikarskim.
Dowiemy się też co sądzi pan Maciek o "Nietykalnych" i dlaczego jednego z recencentów odsyła na wolontariat przy niepełnosprawnych...


Ogólnie jest nieźle, choć momentami miałam wrażenie jakbym czytała w kółko o niemocy twórczej pana Maćka - tak...

książek: 71
LadyCaro | 2013-12-06

Trudny kraj. Niełatwa rzeczywistość. Meandry sławy. Wątpliwości wielkiego talentu. Kwestie prawie egzystencjalne. Problemy codzienne.
Życie!
Po środku tego wszystkiego trzydziestokilkulatek.
Z poczuciem humoru. Inteligencją w genach. Lekkim piórem. I "tym czymś"!
Zbiór felietonów Maćka Stuhra, to lektura dla tych, którzy próbują zrozumieć. To, co nas atakuje. W prasie. W telewizji. Na ulicy. W domu. W pracy. Wszędzie!
Źródło natchnienia dla tych, którzy chcą zaakceptować. To, co nas otacza. Co nas dotyka. Osobiście. Poprzez media.
Pomoc dla tych, którzy chcą przetrwać.
Tu i teraz.
I nie zwariować!
Jako bonus – opowiadanie. Które wstrząsa, ale raczej nie potrafi zmieszać.
Dla mnie bomba!

książek: 353
paxik | 2013-05-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Na tę książkę czekałam. Nie miałam dotąd okazji czytać felietonów Pana Maćka. Te, które wybrał do swojej pierwszej (mam nadzieję nie ostatniej) książki, są genialne. Zanosiłam się śmiechem i przepisywałam fragmenty zmuszające do myślenia. Jest tu i dystans do świata, i dużo autoironii, jest miejsce na tematy ważne dla każdego z nas. Dla mnie książka ta stała się bardzo ważna, niezwykle pozytywna. Samo postrzegania Pana Macieja tylko się umocniło, to genialny aktor, świetny obserwator codzienności i bardzo inteligentny facet!

zobacz kolejne z 1575 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
więcej książek tego autora
Powiązane treści
"Joyland" otwiera listę bestsellerów

Przypominamy, że co miesiąc we współpracy z GfK Polonia Consumer Choices (Panel Książki GfK) przygotowujemy zestawienie bestsellerów. Od początku roku triumfy święciła trylogia o Greyu. Teraz na pierwszym miejscu znalazł się "Joyland".


więcej
25 książek za 25 słów [Konkurs]

Na lubimyczytać.pl konto posiada 250 tys. użytkowników! Z tej okazji ogłaszamy konkurs: 25 książek za 25 słów. Wystarczy napisać, za co lubicie nasz portal. Dziękujemy, że jesteście z nami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd