Dudziak

Wrony w Ameryce

Wydawnictwo: The Facto
6,64 (547 ocen i 84 opinie) Zobacz oceny
10
23
9
30
8
69
7
168
6
164
5
66
4
15
3
9
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-61808-20-6
liczba stron
240
język
polski
dodała
Ag2S

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki...

Kiedy Marcin Wrona wyjechał za Atlantyk ważył około 100 kilo i Amerykanie chwalili go za szczupłą sylwetkę. A potem zaczął jeść po amerykańsku, dobił do 128 kilogramów i… zaczął się odchudzać. Też po amerykańsku. Korespondent TVN w Stanach Zjednoczonych obserwuje ten kraj z niezwykłej perspektywy. Jako dziennikarz opisuje z bliska najważniejsze wydarzenia: śmierć Michaela Jacksona, ataki uzbrojonych szaleńców czy wybory prezydenckie. Jako głowa czteroosobowej rodziny żyje życiem amerykańskiej klasy średniej: walczy z miłością do hamburgerów i absurdalnymi przepisami (tak, tak w USA też są takie), próbuje sprzedać gigantyczny samochód, bawi się z dziećmi na piknikach, czasami pada ofiarą rasizmu. I marzy, żeby kiedyś zamieszkać na Florydzie.

 

źródło opisu: http://www.thefacto.pl/

źródło okładki: http://www.thefacto.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (922)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 959
kryminalnakuchnia | 2016-02-11
Na półkach: Przeczytane

Książkę lekka, napisana bardzo luźnym stylem, co powoduje,że czytelnik ma przyjemność z czytania. Bardzo ciekawy i zabawny sposób przedstawienia realiów, norm oraz faktów panujących w Ameryce.Bardzo dobra, niezobowiązująca, w sam raz na wieczór.

książek: 728

Po przeczytaniu pierwszych stron byłam zafascynowana. W miarę czytania kolejnych rozdziałów byłam jednocześnie zauroczona, zawiedziona, a potem moja ocena zaczęła spadać jak po równi pochyłej. Tyle emocji jak na jedną książkę to chyba za dużo... a może o to właśnie chodzi? Książka ma wzbudzać emocje, a nie przynudzać :)
A teraz kilka słów gwoli wyjaśnienia.

Pierwszy rozdział mnie zachwycił. Weszłam do prawdziwego amerykańskiego świata, który dotychczas tak mnie fascynował, a prawdę mówiąc niewiele o nim wiedziałam. Autor pisze prostym językiem, który jednocześnie nie nudzi, a zachęca. Tak więc czułam się, jakbym sama była w United States:)W miarę czytania runął jednak mój american dream, przekonałam się, że Stany to nie raj, w którym można "żyć, nie umierać". Tam również ludzie borykają się z najrozmaitszymi problemami. Zaczęłam się zastanawiać, czy faktycznie spodobałoby mi się życie w Stanach, gdybym miała tam zamieszkać. Niestety od połowy książki moja ocena - dotychczas 10 -...

książek: 594
ElkaFrelka | 2016-02-19
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 19 lutego 2016

Króciutki zbiór historyjek z amerykańskiego codziennego życia i pracy dziennikarza TVN jest napisany lekko, zabawnie, czasem z dystansem do tego, co zastał za Wielką Wodą.

Chociaż Wrona pokochał monster trucki, muzykę country i wiejskie jarmarki, to nie przyjmuje wszystkiego ze ślepym oddaniem. Jest otwarty na nowe, ale również krytyczny, np. wobec absurdów poprawności politycznej, sztucznego optymizmu i chwalenia dzieci za wszystko (nawet za błędy).

Bardzo spodobał mi się osobisty charakter tych wspomnień; autor pisze o tym, co sam przeżył: o przedszkolu swojego dziecka, o sąsiadach, o wycieczkach, może raz czy dwa przytacza dane statystyczne, ale ogólnie są to historie ciekawe i opowiedziane z humorem.

książek: 2190

W jednym – mniej więcej – czasie, w połowie 2012 roku, pojawiły się na rynku wydawniczym relacje zza Wielkiej Wody sporządzone przez dwóch panów W. Pierwszy z nich to Marek Wałkuski –korespondent radiowej Trójki już od dziesięciu z górą lat przebywający w kraju Wujka Sama, drugi to Marcin Wrona amerykański korespondent Faktów TVN od 2006 roku. „Trójka” jest mi znacznie, znacznie bliższa od estetyki do bólu komercyjnej TVN a radiowe relacje popularnego Wałka, rozmowy z red. Strzyczkowskim z nieodzownym serwisem dotyczącym amerykańskich naśladowców gangu Olsena, to dla mnie żelazny punkt programu. Z kolei Marcina Wronę „znam dłużej” – pamiętam go jeszcze z czasów, kiedy na francuskiej licencji FunRadio raczkowało krakowskie RMF FM a Pan Marcin był posiadaczem „wszarów do samego pasa”. Pamiętam również owo słynne JW23, znane dziś chyba już bardzo nielicznym. I to właśnie jego „Wrony w Ameryce” trafiły pod mój „czytelniczy młotek” jako pierwsze.
Moje wrażenia po lekturze? Bardzo,...

książek: 614
Katarzyna | 2014-04-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Świetna! Uwielbiam wszelkie publikacje o Stanach Zjednoczonych, bo to kraj różnorodny, pełen kontrastów i tak inny od naszego. Późno, bo późno (1,5 roku po premierze) przeczytałam nareszcie i tę pozycję. Ależ to była przyjemna "podróż". Wręcz pochłonęłam tę książkę. Czyta się szybko i przyjemnie. Napisana jest lekkim językiem, ale chyba właśnie o to chodziło p.Marcinowi, aby w przystępny sposób przedstawić czytelnikom obserwacje na temat tego fascynującego kraju. Polecam wszystkim! I mam nadzieję, że kiedyś ukaże się "cz.2":)
ps. historia z lamą chyba jednak jest prawdziwa, bo przecież już Freddie Mercury po swojej wizycie u Jacksona powiedział, że Michael codziennie przyprowadzał do studia lamę:) No i cóż..wiz jak nie było, tak nie ma.

książek: 2157
emindflow | 2013-02-20
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2013

Po bardzo udanym "Wałkowaniu Ameryki" postanowiłem na drugą nóżkę przeczytać "Wrony w Ameryce". Liczyłem na coś podobnego, być może o charakterze komplementarnym, tymczasem dostałem leciutkie czytadełko o wrażeniach korespondenta TVN z kilkuletniego pobytu w USA. Autor z humorem i dużym dystansem do siebie serwuje czytelnikowi dziesiątki ciekawostek i anegdot, przy czym z reguły dotyczą one sytuacji, z którymi sam się zetknął. Próżno tu szukać jakieś klucza porządkującego informacje, dominuje radosny chaos. Nie znalazłem tez tutaj chyba żadnej oryginalnej wiadomości, więc w sensie poznawczym wartość tej książki jest mocno przeciętna. Całość jest przesiąknięta ledwie maskowaną fascynacją Ameryką, co akurat dla mnie atutem nie jest. Reasumując - książka jakich wiele, da się żyć bez jej znajomości.

książek: 302
GrzegorzIgnacy | 2018-06-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2014

http://ksiazkiilubczasopisma.blogspot.com/2014/07/amerykanski-sen-wedug-wrony.html

Rzecz czyta się świetnie, jest to wielki atut tej publikacji. Wrony w Ameryce jednak dużo tracą na swojej powierzchowności, tematów jest wiele, a wszystkie zostały "polizane" - szkoda. Materiał świetny, autor potrafi czytelnika zainteresować, książka nie nudzi, choć ogólnym zachwytem Wrony można się zmęczyć. Bardzo podoba mi się podejście Marcina Wrony do różnic między Polską a Stanami, często pisze, że coś jest po prostu inne. Nie ocenia na zasadzie gorsze/lepsze, stwierdza tylko fakt, że to co dla Amerykanów jest naturalne dla nas Europejczyków jest inne (chociażby system edukacji). Marcin Wrona nadal jest korespondentem "Faktów" w USA i życzę mu, aby tak jak najdłużej postało. Mam nadzieję, że Wrony wrócą w kolejnej publikacji napisanej mniej gorączkowo, a dobór materiału będzie lepszy, że będzie to coś "głębszego".

książek: 1154
bookcase | 2015-05-24
Przeczytana: 24 maja 2015

Tęskni ktoś za JW23? Ja baaaardzoo!!! A to jest zbiór anegdotek z amerykańskiego życia Wrony z rodziną. Czyta się bardzo szybko, króciutkie.

książek: 916
SenioritaM | 2018-07-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 lipca 2018

Dla mnie rewelacja!
Bardzo lubię tego pana i jego relacje na szklanym ekranie.
Książkę też ciekawą napisał, więc ogólnie pan ma dużego plusa ;o)
A tak serio, bardzo dobrze się czyta, wiele interesujących rzeczy tych prawdziwych z życia wziętych się można dowiedzieć o Ameryce, do której często tak wzdychamy i marzymy a często znamy tylko ze szklanego ekranu.
Jednak okazuje się,że ten american dream to wielka ułuda jest a życie tam jest trudne a trawa nie bardziej zielona niż u nas...

książek: 280
Marcin | 2012-11-28
Na półkach: Przeczytane

Zabawna książka. Jest to zdecydowanie pobieżnym ujęciem Ameryki, ale przecież nigdzie nie jest napisane, iż będzie to wnikliwe studium przypadku. Faktycznie ma się wrażenie, że Pan Wrona zachłysnął się wspaniałością USA, ale co z tego. Jemu się tam podoba, a ciekawe historie jakie przestawia w książce cóz... są po prostu ciekawe.
Luźna forma, bardzo szybko się czyta. Lektura zdecydowanie na relaks.
Polecam.

zobacz kolejne z 912 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
zgłoś błąd zgłoś błąd