Allegro - kampania grudzień kat. kryminał

Oliwkowy labirynt

Tłumaczenie: Marzena Chrobak
Cykl: Damski fryzjer (tom 2)
Wydawnictwo: Znak Literanova
6,71 (717 ocen i 40 opinii) Zobacz oceny
10
30
9
41
8
108
7
251
6
172
5
68
4
16
3
26
2
1
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
El laberinto de las aceitunas
data wydania
ISBN
9788324023882
liczba stron
232
język
polski
dodała
Ag2S

10 lat detektywistycznej serii Mendozy w Polsce! Dlaczego zwyczajny damski fryzjer nieoczekiwanie staje się obiektem zainteresowania hiszpańskich służb specjalnych? Dlaczego to właśnie jemu pewien minister zleca zadanie transportowania walizki pełnej banknotów o wysokich nominałach? Mimo niejasnych okoliczności decyduje się wykonać zadanie. O tym, jak niebezpieczna jest jego misja, fryzjer...

10 lat detektywistycznej serii Mendozy w Polsce!

Dlaczego zwyczajny damski fryzjer nieoczekiwanie staje się obiektem zainteresowania hiszpańskich służb specjalnych? Dlaczego to właśnie jemu pewien minister zleca zadanie transportowania walizki pełnej banknotów o wysokich nominałach? Mimo niejasnych okoliczności decyduje się wykonać zadanie.

O tym, jak niebezpieczna jest jego misja, fryzjer przekona się, gdy w bliskim otoczeniu zginie przypadkowy mężczyzna. Przerażony i zdezorientowany będzie musiał stawić czoło śmiertelnie niebezpiecznym przestępcom.

Pełna absurdalnego humoru i dynamiki powieść Mendozy to jeszcze jedna brawurowa odsłona jego sensacyjno-komicznej serii z szalonym, ale przeuroczym bohaterem, obdarzonym niezwykłym talentem do wikłania się w kryminalne kabały.

 

źródło opisu: http://www.znak.com.pl/

źródło okładki: http://www.znak.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1372)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 4093
Krzysiek | 2013-08-29
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 28 sierpnia 2013

Dałbym tej książce 8 gwiazdek, ale zakończenie mnie rozczarowało. Przez całe 250 stron było dobrze: fantastyczne poczucie humoru, za które bardzo polubiłem Pana Mendozę (warto dodać, że nie spotkałem jeszcze w literaturze tego typu humoru, ale może dlatego, że za dużo nie przeczytałem), szybkie i czasem absurdalne zwroty akcji, ciekawy wątek kryminalno-sensacyjny, a na końcu.... No właśnie, może końcówka książki niezbyt udana, ale warto przeczytać dla wielu dobrych dialogów i monologów głównego bohatera. Mam nadzieję, że czwarta część przygód "fryzjera damskiego" będzie trzymała równie dobry poziom :)

książek: 881
Breaking_Bad | 2018-08-30
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 sierpnia 2018

Moje drugie spotkanie z pensjonariuszem domu wariatów, przebywającym czasowo na wolności i rozwiązującym kolejną zagadkę kryminalną, było równie udane jak pierwsze. Tym razem nasz bohater (w dalszym ciągu bezimienny) zostaje postawiony przed obliczem ministra, który wręcza mu walizkę pełną pieniędzy. Ma ona posłużyć jako okup i zostać przekazana porywaczom w pewnej madryckiej restauracji. Wkrótce okaże się, że pieniądze trafiają do niewłaściwego adresata, pojawia się trup i sprawy się komplikują.
Intryga kryminalna nie jest jednak moim zdaniem najważniejsza. Największą frajdę w czytaniu sprawia lekki i humorystyczny język, nie pozbawiony przy tym kwiecistości, z niewielką dozą wulgaryzmów i erotyzmu. Bohater Mendozy w dalszym ciągu jest miłośnikiem pepsi-coli, a tak jak w "Sekrecie hiszpańskiej pensjonarki" przez całą powieść nie mógł się umyć, tak tym razem w toku akcji nie ma możliwości normalnie się ubrać, przez co paraduje w samych slipach, prochowcu narzuconym na gołe ciało,...

książek: 1393
Sandra Jasona | 2018-10-21
Przeczytana: 21 października 2018

Autor swoją twórczość określa mianem literackiego pijaństwa bądź powieściowego chuligaństwa. Tutaj zgadzam się całkowicie. Bohaterem jest …. w sumie trudno określić, bo nawet nie poznajemy jego imienia, za to poznajemy całą jego rodzinę, pełną różnic. On sam jest lumpem, wypuszczonym dopiero co z zakładu dla obłąkanych. I ten bohater rozpoczyna śledztwo. Fabuła kryminalna jest tłem, tutaj sprawa pieniędzy, dziwna.
Mnie nie do końca zauroczyła, ale na półce mam całą serię, więc wrócę.

książek: 1080
Ania | 2014-10-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 października 2014

"Szał must go one", czyli druga część przygód detektywa cudaka, miłośnika zimniutkiej pepsi - coli.
Nowe śledztwo i nowe zwariowane perypetie, które przy kolejnym spotkaniu już tak nie bawią. Szkoda.
Apetyt rośnie w miarę czytania, a ja jak na łakomczucha przystało liczyłam, że ta część będzie lepsza od poprzedniej.
Coś co przy pierwszym spotkaniu zachwyciło mnie swoją egzotyką, teraz znudziło i nie zrobiło wrażenia.

książek: 377
wombat80 | 2017-10-14
Przeczytana: 02 lipca 2017

Mam przeczucie graniczące z pewnością, przy całej mojej sympatii do bohatera, że w dłuższej formie, powieści powiedzmy na 800 stron, nie dotrwałbym do połowy. To jak Jakub Wędrowycz Pilipiuka, też śmieszy, ale od przybytku bywa że jednak głowa boli. I chyba tak samo myślał autor.

Powód jest prosty, czytając książkę, chcąc nie chcąc wchodzimy w postać bohatera, zaczynamy żyć jego życiem, w jakimś stopniu obsadzamy się w jego roli. Trudno abym utożsamiał się z wariatem, choćby nie wiem jak zabawnym, tak samo jak nie pomyślę jak to cudownie byłoby być taką Anią z Zielonego Wzgórza.

Bardzo fajna jako przerywnik od poważniejszej literatury.

książek: 809
Kotkad | 2015-01-28
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 28 stycznia 2015

Mam mieszane uczucia przy książkach Mendozy. Bohater lump jest tak zakręcony, że aż chce się wiedzieć co będzie dalej. Z drugiej strony czasem wywody bohatera i jego rozmówców wieją nudą i człowiek się wyłącza, czasem wieje natomiast takim absurdem że aż się człowiek w głos śmieje. "Oliwkowy labirynt" skończył się dla mnie bez rozwiązania co dodatkowo umniejszyło jakości. Nie podeszła mi ta część.

książek: 822
ilo99 | 2018-02-13
Na półkach: Przeczytane, Polecane
Przeczytana: 13 lutego 2018

Trzecia część cyklu przygód bohatera znanego z powieści pt.: „Przygody fryzjera damskiego” i „Sekretu hiszpańskiej pensjonarki”. Recenzja okładkowa głosi, iż jest to część najbardziej brawurowa, co moim zdaniem jest lekką przesadą. Uważam, że książka nie odbiega stylem ani jakością od swoich poprzedniczek, jednocześnie nie wyróżniając się specjalnie. Narrator nadal jest pensjonariuszem domu wariatów, z którego tym razem porywa go komisarz Flores, aby wręczył porywaczom walizkę z okupem. Podobnie jak w poprzednich książkach akcja sama w sobie nie jest bardzo istotna (aczkolwiek intryga się skutecznie gmatwa, aby w końcu znaleźć szczęśliwe rozwiązanie), ważny jest styl w jakim jest napisana, a który sam autor określa mianem pisarskiego chuligaństwa. Specyficzny sposób opisywania postaci „...nieubłagany ząb czasu odebrał nieco powabu jego kształtnej postaci powodując obrzęk lica, miszelinizację okolic pasa...” na długo pozostaje w pamięci. Warto docenić również takie perełki opisu...

książek: 970
Abee | 2018-05-21
Na półkach: 2018, Przeczytane, Barcelona
Przeczytana: 21 maja 2018

Od pierwszego zdania po prostu można utonąć w zalewie słów. I tak się płynie - mniej więcej do końca - jest przyjemnie, ciekawie, zabawnie, tajemniczo, zaskakująco.... A tu z nienacka przydaża się mi, czytelnikowi, huligaństwo w postaci dość bezsensownego zakończenia. Dość zrażające.
No cóż... Ale ponieważ prawie przez całą powieść autor zabawiał mnie setnie, więc daję mu szansę i biegnę do trzeciego tomu. I liczę, że nie spotka mnie tam powtórnie tak ogromne rozczarowanie.
I jeszcze koniecznie napiszę: wielkie brawa dla Pani tłumaczki!!!

książek: 401
Ma_Ruda | 2014-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 kwietnia 2014

Chyba odwykłam od czytania książek, w których warstwa słowna gra taką samą, a może nawet większą rolę, niż fabuła. Przez pierwsze kilka stron nie mogłam się totalnie odnaleźć. Te zawiłe, długie, wielopiętrowe i pełne wtrąceń zdania przyprawiały mnie o zawrót głowy. Matko jedyna! O co tu chodzi?! Gubiłam wątek, wracałam co rusz do początku, żeby upewnić się, czy oby na pewno wiem, o czym właściwie czytam. Po kilku stronach przywykłam do fantazyjnego i kwiecistego stylu Mendozy, a nawet zaczęłam dostrzegać jego walory. Eduardo Mendoza jest wirtuozem słowa, co do tego nie mam żadnych wątpliwości. Napisał książkę pełną humoru, ironii, niecodziennych metafor, czasem dosadną, czasem śmieszną, czasem absurdalną. Na pewno inną niż wszystkie, które do tej pory czytałam. Zaskoczenie było duże, początkowa radość wielka, z czasem jednak przyszło znużenie, bo raz, że nie jest to książka łatwa w lekturze, a dwa – że to co bawi przez stron sto, przez dwieście może zmęczyć. Ja się zmęczyłam, ale...

książek: 930
Kasia | 2013-12-31
Przeczytana: grudzień 2013

Książkę określiłabym, jako innych typ książek.
Na początku ciekawa, ale z czasem to zaczyna przynudzać.

zobacz kolejne z 1362 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd