6,29 (116 ocen i 22 opinie) Zobacz oceny
10
1
9
8
8
15
7
35
6
26
5
13
4
12
3
3
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
La moustache
data wydania
ISBN
9788308051153
liczba stron
208
język
polski
dodała
Ag2S

Druga, przełożona na język polski, powieść autora głośnego "Limonowa". Thriller psychologiczny w klimacie Topora. Powieść została sfilmowana przez samego autora. Pewnego dnia Marc postanawia obciąć wąsy, które nosił od kilku lat. Może rozbawi tym żonę? A jednak ani żona, ani też sąsiedzi, współpracownicy czy przyjaciele nie zauważają zmiany. "Przecież nigdy nie miałeś wąsów", dowiaduje się od...

Druga, przełożona na język polski, powieść autora głośnego "Limonowa". Thriller psychologiczny w klimacie Topora. Powieść została sfilmowana przez samego autora.

Pewnego dnia Marc postanawia obciąć wąsy, które nosił od kilku lat. Może rozbawi tym żonę? A jednak ani żona, ani też sąsiedzi, współpracownicy czy przyjaciele nie zauważają zmiany. "Przecież nigdy nie miałeś wąsów", dowiaduje się od nich. Czy to żart, zabawa, spisek otoczenia? Gorzej, że rzeczy zaczynają się coraz bardziej komplikować, a dziwne sytuacje mnożyć… Zaczęło się od groteski, a już jesteśmy o krok od tragedii…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Literackie, 2013

źródło okładki: www.wydawnictwoliterackie.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Monika książek: 1295

Wąsy jako źródło radości i zdrowia

Emmanuel Carrere dał się poznać polskiemu czytelnikowi jako autor nietuzinkowej i łotrzykowskiej biografii Eduarda Sawienko. Książka „Limonow”, w której twórca popisał się mistrzowskim stylem i językiem, stanowi bezwątpienia pokłosie wcześniejszych prób i wprawek literackich. Takie „Wąsy” na przykład. Toż to nawet nie średniej jakości juwenalia, ale rasowy, przemyślany od początku do końca, pełnoprawny tekst prozatorski. Carrere należy zatem pozazdrościć talentu, pomysłu i pióra. Bo choć obie te książki dzieli ćwierćwiecze i „Wąsy” są bliższe genologicznie prozie Camus, czy Nobokova a „Limonow” to (prawie) rasowa literatura faktu, to i tak obie te książki łączy zasadniczo jeden element – kunszt pisarski i genialność wykonania.

W książce Carrere wszystkie drogi i ścieżki fabularne oscylują wokół tytułowych „Wąsów”, a precyzyjniej, ich braku. Pewnego leniwego poranka, główny bohater powieści Marc postanawia pozbyć się wieloletniego zarostu, robiąc tym samym psikusa swojej żonie. Spontaniczna decyzja, która miała na celu wywołanie uśmiech na ustach małżonki, wkrótce stanie się zaczątkiem wielkiej tragedii i uruchomi lawinę nieprzewidywalnych i schizofrenicznych zdarzeń. Wraz z utratą zarostu bohater traci również swoje dotychczasowe, do bólu przewidywalne i spokojne życie. Nic nie jest tym na co wygląda. Żona Agnes w ogóle zdaje się nie dostrzegać zmiany w fizjonomii męża, współpracownicy i przyjaciele także. Przeszłość jaką pamięta bohater zdaje się w ogóle nie istnieć....

Emmanuel Carrere dał się poznać polskiemu czytelnikowi jako autor nietuzinkowej i łotrzykowskiej biografii Eduarda Sawienko. Książka „Limonow”, w której twórca popisał się mistrzowskim stylem i językiem, stanowi bezwątpienia pokłosie wcześniejszych prób i wprawek literackich. Takie „Wąsy” na przykład. Toż to nawet nie średniej jakości juwenalia, ale rasowy, przemyślany od początku do końca, pełnoprawny tekst prozatorski. Carrere należy zatem pozazdrościć talentu, pomysłu i pióra. Bo choć obie te książki dzieli ćwierćwiecze i „Wąsy” są bliższe genologicznie prozie Camus, czy Nobokova a „Limonow” to (prawie) rasowa literatura faktu, to i tak obie te książki łączy zasadniczo jeden element – kunszt pisarski i genialność wykonania.

W książce Carrere wszystkie drogi i ścieżki fabularne oscylują wokół tytułowych „Wąsów”, a precyzyjniej, ich braku. Pewnego leniwego poranka, główny bohater powieści Marc postanawia pozbyć się wieloletniego zarostu, robiąc tym samym psikusa swojej żonie. Spontaniczna decyzja, która miała na celu wywołanie uśmiech na ustach małżonki, wkrótce stanie się zaczątkiem wielkiej tragedii i uruchomi lawinę nieprzewidywalnych i schizofrenicznych zdarzeń. Wraz z utratą zarostu bohater traci również swoje dotychczasowe, do bólu przewidywalne i spokojne życie. Nic nie jest tym na co wygląda. Żona Agnes w ogóle zdaje się nie dostrzegać zmiany w fizjonomii męża, współpracownicy i przyjaciele także. Przeszłość jaką pamięta bohater zdaje się w ogóle nie istnieć. Śmierć ojca, wycieczka na Jawę – nic nie jest takie jak pamięta to Marc. Jakoby z utratą wąsa stracił także swoją przeszłość i osobowość. Jakby znalazł się nagle w umyślę Donniego Darko albo Johna Nasha. Obłęd i szaleństwo, które na każdym kroku towarzyszą bohaterowi zdają się nie mieć końca. Ostatnią deską ratunku ma być dla niego desperacka podróż do Hongkongu - remedium na bolesne doświadczenia paryskie. Ale wąsy wkrótce odrastają. Psychoza zdaje się pogłębiać, napięcie z każdą stroną zdaje się wzrastać.

Fascynująca i przerażająca zarazem jest literacka droga, którą autor prowadzi czytelnika. Ciemna strona istnienia, zakamarki psychiki ludzkiej, które z taką precyzją odsłaniania nam tekst „Wąsów” zdają się być nieokiełznaną mocą obezwładniającą bohatera. Człowieka przeciętnego, z którym prawie każdy może się utożsamić. Granica między zdrowiem a obłędem zdaje się być granicą niepokojąco cienką. „Wąsy” to powieść, może precyzyjniej przypowieść, o szaleństwie nieumotywowanym, które zagraża każdej ludzkiej istocie. I choć szaleństwo jest tematem nośnym kulturowo to i tak książką Carrera zachwyca nowatorskim i nieprzeciętnym ujęciem tematu umiejscawiając obłęd nie w sferze obcej, dalekiej, lecz w sferze niepokojąco bliskiej.

Solidna i zatrważająca proza. Ku przestrodze. Zdecydowanie godna uwagi.

Monika Długa

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (406)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3123
Meowth | 2017-01-25
Przeczytana: 25 stycznia 2017

Wyjątkowo irytująca lektura. W gruncie rzeczy nieistotny drobiazg, jak fakt posiadania (bądź nie) wąsów sprawia, że bohater w pewnym stopniu traci grunt pod nogami i wypływa na coraz szersze i coraz bardziej rozchybotane wody obłędu. Ale z drugiej strony, jeśli pomyśleć o tym, jaki rodzaj poczucia humoru ma jego żona, trudno mu się dziwić, że wpadł. W te mętne fale i w paranoję.

Denerwujący są oboje, ale jeszcze najbardziej denerwowała mnie cudaczna maniera nazywania przez autora wąsów wąsem. A zatem "nie zgolił wąsa", "był widziany z wąsem", "miejsce po wąsie"... I tak przez całą książkę, aż mój mózg krzyczał, moje oczy krzyczały, moje uszy krzyczały, moja dusza krzyczała w gwałtownym proteście przeciwko temu niegramatycznemu i niedorzecznemu wygłupowi. I powiem, że jeśli faktycznie zgolił wąs, jeden (!), to bezapelacyjnie ma źle w głowie i ja mu daję skierowanie do psychiatry, na cito.

Rozważania o "wąsie" czy jego braku i następstwa braku porozumienia z otoczeniem ciągną się...

książek: 1878

Ogólnie lubię książki, gdzie fabuła miesza się z groteską i absurdem, ale 'Wąsy' nie zrobiły na mnie wielkiego wrażenia. Historia Marca ni to ziębi, ni to grzeje. Jakby Emmanuel Carrere napisał te wszystkie absurdalne sytuacje według jakiegoś podręcznika, ponieważ miałam wrażenie, że gdzieś to już znam...
Jednak nadal wolę naszego dobrego Mrożka.

książek: 1974
Ola | 2015-09-09
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 08 września 2015

Świetna książka. Rzadko zdarza się, żeby autor aż tak mocno wciągnął mnie w emocje swojego bohatera. Czytałam o rzeczach niewiarygodnych i uwierzyłam. Czułam. Bałam się. Te wszystkie emocje przetoczyły się przeze mnie. Miałam poczucie, że wiem jak się czuje bohater. I wiem, jak ciężko musi być osobom, którym przytrafiają się takie sytuacje. Wielki talent, wielkie zrozumienie. Niezwykłe. Czy absurdalne? Nie wiem.

książek: 862
Aarionne | 2013-07-14
Przeczytana: 10 lipca 2013

Intrygująca, zaskakująca, absurdalna i dość pokręcona - książka zrobiła na mnie duże wrażenie. Jest to jedna z tych pozycji, w których nie jest ważna sama fabuła, ale oś przewodnia, motyw, jakiś element rzeczywistości, który tak naprawdę kreuje całą akcję.

Bliskość fabuły z "Chimerycznym lokatorem" Topora jest uderzająca, niemniej jednak "Wąsy" mają unikalny styl i rytm. Wszystko dzieje się szybko, "przegadania" nie ma, bo fakt, że jakaś myśl jest powtórzona kilka(naście) razy tylko w inny sposób jest celowym zabiegiem literackim, mającym czytelnika naprowadzić na właściwy odbiór lektury, czyli na nieskupianie się na fabule.

Książka na pozór błaha - bohater goli wąsy, niby dla żartu, trochę z chęci wprowadzenia zmiany w swoim monotonnym życiu, ale po fakcie wszyscy ludzie, z którymi ma kontakt wmawiają mu, że wąsów nigdy nie miał. Wprowadza go to w spiralę absurdu, z której sam nie potrafi się uwolnić. Bo jeśli widzimy długopis, a tysiąc osób powie nam, że to ołówek, to czy...

książek: 355
Przemo | 2013-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2013
Przeczytana: 12 lipca 2013

Nie ma co, "Wąsy" musiały przykuć moją uwagę, kiedy buszowałem po księgarni. Po pierwsze intrygująca okładka, po drugie jeszcze bardziej intrygujący blurb, no i po trzecie - sam posiadam niezłej jakości busz pod nosem, więc rozumiem dramat głównego bohatera.

Wyobraźcie sobie, że jest poranek. Wyjątkowo leniwy poranek. Stoicie przed lustrem, wanna powoli zapełnia się gorącą wodą, aż tu nagle postanawiacie pozbyć się wieloletniego zarostu. Myślicie sobie co powie żona? Czy taka zmiana wywoła uśmiech na jej ustach? Czy zaakceptuje twój nowy wygląd, twoją nową twarz? Nie myślicie o wielkiej tragedii i zdarzeniach, których za chwilę staniecie się ofiarą. Po prostu sięgacie po żyletkę, zaczynacie się golić i w ten właśnie sposób, oprócz zarostu, tracicie swoje dotychczasowe życie.

Żona, przyjaciele, a nawet współpracownicy nie dostrzegają zmiany w waszym wyglądzie. Co więcej, wszyscy wokół twierdzą, że wąsów po prostu nigdy nie mieliście! Powoli popadacie w obłęd. Myślicie, że to...

książek: 632
ekruda | 2014-05-02
Na półkach: Przeczytane, 2014
Przeczytana: 29 marca 2014

W 2012 roku Wydawnictwo Literackie opublikowało Limonowa, a potem na fali jego popularności sięgnęło po wydane przed blisko trzydziestoma laty Wąsy. Okazało się, że tak długie leżakowanie nie zaszkodziło debiutanckiej powieści Emmanuela Carrère'a, która ciągle może uchodzić za perełkę wśród tych wszystkich książek tłoczących się w zapowiedziach wydawniczych.

Zdaje się, że już zarys fabuły naprowadza na dobry trop, ale absolutnie nie daje jeszcze powodu, by podejrzewać, co się stanie z czytelnikiem podczas lektury. Zobaczcie sami: pewnego dnia paryski architekt o imieniu Marc spontanicznie postanawia zgolić wąsy. Cieszy się na myśl, jakiego psikusa sprawi tym żonie. Ta jednak wcale nie wygląda na zaskoczoną, więc Marc podejrzewa, że dowcipna Agnes podjęła grę i dla żartu udaje, że nie zauważyła zmiany. Brzmi ciekawie? Jeszcze nie? Bo nie wiecie, że sprawy szybko przybierają niespodziewany obrót i zamiast świetnego dowcipu w życiu Marca pojawia się raczej czarny humor i morze...

książek: 0
| 2013-10-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2013

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Niezwykłe studium obłędu pożerającego człowieka cal po calu, niezauważenie; szaleństwa, które nań spada nagle jak tytułowy wąs zgolony na pierwszych stronach powieści. To, co mnie w niej uderzyło, to zarówno banalność, z jakiej się wykluło to tąpniecie w życiu głównego bohatera, ale i niesamowita spójność logiczna jego przemyśleń, tego ciągu myśli zdającego się w sposób zdecydowanie normalny i jak najbardziej sprawny przesuwać go na osi zdarzeń, a jednocześnie, niczym z mozołem wprawiona w ruch maszyna, za moment sunąć niepowstrzymanie do jedynego możliwego zakończenia. Mimo to w pierwszej chwili przemyka mi przez głowę, że autor nie za bardzo ma pomysł na zamknięcie historii; że oto rozprawia się z bohaterem właściwie w sposób przewidywalny, a jednocześnie fabularnie nie do końca dla mnie zrozumiały. Jednak im bardziej oddalam się od momentu, w którym odłożyłem książkę, im bardziej ona układa się i mości we mnie każdym przeczytanym fragmentem, tym coraz więcej odcieni dostrzegam,...

książek: 823
Karolina Kułakowska | 2017-07-21
Przeczytana: 20 lipca 2017

Zacznę od tego, że najczęściej czytam książki psychologiczne.
Raczej rzadko sięgam po tego typu powieści. Tutaj mamy do czynienia

z jednym głównym wątkiem - wąsów. Wydaje się to nieco idiotyczne,
ale w gruncie rzeczy dzięki takim zabiegom lektura staje się

bardzo spójna. Carrere po kolei opisuje przemyślenia głównego
bohatera, które przerywane są dialogami z bliskimi mu osobami.

Muszę przyznać, że książkę czyta się znakomicie. Całość niezwykle
wciąga i zaskakuje finiszem. Polecam fanom psychologii, ale również

literatury trzymającej w napięciu.

książek: 434

„Wąsy” Emmanuela Carrere są pierwszym thrillerem psychologicznym, jaki przeczytałam. Są również powieścią debiutancką tego francuskiego pisarza ( a przynajmniej tak napisane jest z tyłu okładki, której postanowiłam ufać. Na LC za to przedstawiona jest jako DRUGA. )
Emmanuel Carrere jest również między innymi reżyserem i sam jest autorem ekranizacji „Wąsów” w 2003 roku. Studiował w Instytucie Nauk Politycznych w Paryżu.
Kilka pozycji, które napisał Emmanuel możecie znaleźć w polskiej wersji językowej, na przykład „Przeciwnik” albo „Limonow”.

Historia zawarta w tej książce wydaje się być prosta. Głowny bohater imieniem Marc, francuz, pewnego dnia podejmuje decyzję zgolenia wąsów, które od wielu lat nieprzerwanie stanowią ważny element jego twarzy. Początkowo, kiedy nikt nie zauważa zmiany, Marc jest przekonany, że to głupi kawał ze strony przyjaciół. Gdy jednak nawet współpracownicy wmawiają mu, że nigdy tych wąsów nie miał, sprawa się komplikuje. Marc swoim zachowaniem wywołuje u...

książek: 1572
isabelle142 | 2015-11-24
Przeczytana: 23 listopada 2015

Moja pierwsza wygrana na LC!
Czekała na półce 2,5 roku... Gdybym wiedziała, co znajdę w środku, poczekałaby sobie jeszcze.
Jako studium obłędu, choroby psychicznej, ludzkiego umysłu, granicy między szaleństwem a normalnością - jestem na tak.
Pod koniec zaczęła mi się nieco dłużyć, ale siłą rozpędu przerzucałam kartki, pragnąć poznać zakończenie... Błąd.
Naprawdę, polecam darowanie sobie dwóch ostatnich stron... Zniweczyły wrażenie, jakie wywarła na mnie cała ta powieść.
Jeśli ktoś liczy na sensowne wyjaśnienie - zawiedzie się srodze, jako i ja się zawiodłam. A końcówka sensu stricto to istna makabra - dosłownie i w przenośni! Nie polecam przed snem. W ogóle nie polecam. Sięgacie na własne ryzyko. Osobiście boję się pożyczać ją komukolwiek.

zobacz kolejne z 396 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
25 książek za 25 słów [Konkurs]

Na lubimyczytać.pl konto posiada 250 tys. użytkowników! Z tej okazji ogłaszamy konkurs: 25 książek za 25 słów. Wystarczy napisać, za co lubicie nasz portal. Dziękujemy, że jesteście z nami!


więcej
Co będziemy czytać tej wiosny?

Nowy sezon uznajemy za otwarty. Na gałęziach kiełkują liście, na księgarskich półkach - nowości.  Jakich książek możemy wypatrywać z niecierpliwością? Po jakie tytuły warto sięgnąć wiosną? Przygotowaliśmy dla Was kilkanaście podpowiedzi.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd