Msza za miasto Arras

Seria: Biblioteka Diogenesa
Wydawnictwo: SAWW
7,21 (262 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
19
9
37
8
48
7
87
6
39
5
22
4
4
3
4
2
0
1
2
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
8385066578
liczba stron
191
słowa kluczowe
powieść polska
język
polski
dodał
domi_nick99

"Opowieść barwna, żywa, zajmująca, przejmująca do głębi, ale bądź co bądź pozostałaby po prostu opowieścią - gdyby nie to, że wszystko tu jest symbolem, wydobytą z dziejów konkretyzacją sił i antytez, ciągle czynnych i nadal strasznie groźnych..."
Tadeusz Kotarbiński "Literatura" 1972

 

źródło opisu: Czytelnik, 1982

źródło okładki: Zdjęcie autorskie

Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (820)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2731
Koronczarka | 2016-10-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 06 października 2016

"Msza za miasto Arras" nazwałabym przypowieścią, bo nie XV-wieczny konkret jest w niej ważny, ale uniwersalna wymowa. Dawno temu w mieście Arras na styku rządzący i obywatele narodziło się zło i rozlazło się. Szczypiorski opisał ten mechanizm, który ludzkość zna chyba od początków swego istnienia. Od tego momentu, kiedy jeden człowiek w imię swojej idei (nawet jak była ona wzniosła, to i tak prowadziła do podłości) zgarniał całą władzę dla siebie i próbował przerobić świat na swoją modłę, zaczynała się tragedia. Tak wiele nieszczęść zdarzyło się w historii według tego schematu, a ona (ta historia) chyba jest kiepską nauczycielką, a my jeszcze gorszymi uczniami, bo po raz kolejny podsuwa nam pod nos to samo danie, a my się za nie łapiemy. Myślę, że wydawnictwo Muza (które tę powieść wznowiło) wdzięczne byłoby za akcję wysyłania tej książki Jarosławowi Kaczyńskiemu i jego pretorianom. Wydaje mi się, że nie byłaby ona (ta akcja) pozbawiona sensu.

książek: 693
Monika | 2016-10-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 09 października 2016

Po przeczytaniu „Mszy za miasto Arras” pozostałam oniemiała. I właściwie dalej nie mogę zebrać myśli.
Wybaczcie więc nieudolność sformułowań.

Wielki moralitet.
Opowieść o tym, czego może dokonać fanatyzm.
Mądrzejsi ode mnie interpretowali tę powieść, mnie jest trudno, nie mam wystarczających narzędzi.
Pozostałam z samymi pytaniami.
Naprawdę? Natura ludzka jest aż tak niezmienna?
A co będzie jeśli się w porę wszyscy nie opamiętamy?
Jakiej odwagi potrzeba, żeby przeciwstawić się tłumom, żeby być jedynym sprawiedliwym w Sodomie?

Ważna uwaga. Nie sądzę, żeby dziś ta książka była bardziej aktualna, daleka jestem od łączenia jej ze współczesną polityką. To książka na każde czasy, prawdziwa do bólu. Lektura obowiązkowa (rzadko używam tak kategorycznych zdań).

”Byli więc jednomyślni, nie pojmując krzywdy, jaką wyrządzają. Scedowali swoje sumienia na stado, jak barany, jak capy przeklęte. I nikt wśród nich nie pomyślał nawet, że nie ma w świecie bardziej tyrańskiej tyranii niż...

książek: 490
skiatos | 2015-07-30
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 30 lipca 2015

Ta niezwykle barwna opowieść o wydarzeniach rozgrywających się w połowie XV w. w Arras nawiązuje do wydarzeń Marca '68 i stanowi bardzo osobisty komentarz Szczypiorskiego do tego, co wówczas działo się w Polsce. Od momentu powstania powieści minęło blisko pół wieku, ale opowieść o ojcu Albercie, księciu Dawidzie, płonących stosach i makiawelicznym sterowaniu ludzkimi uczuciami nabrała niewiarygodnego, wręcz uniwersalnego wymiaru. Powieść pokazuje schemat budowania wszelkiej maści totalitaryzmów i manipulowania ludźmi przez ideowców, którym roi się w głowach, że znaleźli panaceum na całe zło świata.

Mistrzowska jest również konstrukcja powieści. Narracja Jana, wyraziście nakreślone w owej narracji postaci dramatu, wchodzenie ich we wzajemne interakcje, stawiają "Mszę za miasto Arras" wśród arcydzieł literatury światowej.

Powieść Szczypiorskiego wciąż stanowi memento uzmysławiające czytelnikowi, że świat od lat popełnia te same błędy. Paweł Huelle tak skomentował tę powieść:...

książek: 913
Marzenia | 2014-06-19
Na półkach: Przeczytane, Rok 2014
Przeczytana: 19 czerwca 2014

„Nie kochając wolny jesteś od rozpaczy. Nie pragnąc zbawienia – nie lękasz się piekła!"

Proza Andrzeja Szczypiorskiego jest moim ostatnim odkryciem. I jestem bardzo zdziwiona, że jest tak niewielu czytelników na LC jego powieści, i o dziwo o "Mszy za miasto Arras" dodano tylko jedną opinię. Przytoczę więc chociaż opis z okładki książki:
"Wiosną 1458 roku słynne z wyrabianych kobierców, francuskie miasto Arras nawiedziła zaraza, która pochłonęła w ciągu miesiąca niemal 1/5 część obywateli. Jakby tego było mało, trzy lata później miały tam miejsce prześladowania Żydów i czarownic, procesy o urojone herezje, a także wybuch łupiestwa i zbrodni. Po trzech tygodniach przyszło uspokojenie, biskup Utrechtu unieważnił procesy o czary i herezje oraz pobłogosławił Arras.

Ta właśnie historia zainspirowała polskiego pisarza do metaforycznego sportretowania wad i zalet społeczeństwa, do ukazania roli jednostki w społeczności, do poruszenia problemu grzechu, wiary w Boga, siły...

książek: 168
Happy Reader | 2016-10-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 października 2016

"Msza za miasto Arras" to powieść historyczna Andrzeja Szczypiorskiego. Jej akcja rozgrywa się w XV wieku. Miasto Arras nawiedza klęska zarazy i głodu. Ludzie zaczynają szukać winnych. Trzy lata później dochodzi do pogromów Żydów, procesów o herezje oraz zbrodni i grabieży. Głównymi bohaterami powieści są : ojciec Albert, biskup Dawid i Jan, który opowiada mieszkańcom Brugii o swoich przeżyciach a Arras. Na czele miasta stoi fanatyczny ojciec Albert, który w imię czystości wiary rozpala w nim niekontrolowaną nienawiść. Jej celem są najpierw Żydzi, możni i czarownice, ale ostatecznie zagrożeni są wszyscy mieszkańcy miasta. Dochodzi do masowej psychozy - okazuje się,że sprzyjające okoliczności wyzwalają w ludziach zdolność do czynienia zła. Kres szaleństwu stawia przyjazd biskupa, który zatrzymuje falę terroru.
"Msza za miasto Arras" to powieść ukazująca mechanizm powstawania zła. To także historia ludzkiego zniewolenia i upodlenia.
Pięknie napisana, niezwykle aktualna, mądra...

książek: 225
Arturion | 2016-12-05
Na półkach: Przeczytane

Najlepsza, moim zdaniem książka Szczypiorskiego o charakterze uniwersalnym. Nie problemy polskie stanowią o jej ważności (choć i tu zdarzają się pewne lokalne interpretacje), mamy do czynienia z analizą człowieczeństwa jako takiego na podstawie konkretnego społeczeństwa, w konkretnym czasie. To także studium władzy, jej mechanizmów i jej roli destrukcyjnej, ba, demoralizacyjnej (bo "władza demoralizuje, a władza absolutna demoralizuje absolutnie").
Zarazem jest to atrakcyjna powieść historyczna, którą przeciętny czytelnik przyswoi bez trudu i bez przykrości. Mówię o stronie literackiej - przykrości związane z fabułą i opisami, owszem, są.
W zamierzeniu powieść pokazuje, do czego może doprowadzić bezrozumna nienawiść. I może tak się stać w każdym miejscu i w każdej epoce.
Elity starożytne powtarzały za poetą "odi profanum vulgus et arceo". I zmietli te elity barbarzyńcy, którzy być może nie zdawali sobie sprawy, jaką się cieszą pogardą. Mieli to głęboko...
Jednakże ciemne...

książek: 518
wiesia | 2016-01-12
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 10 stycznia 2016

Kiedy obejrzałam monodram Janusza Gajosa, wiedziałam, że muszę przeczytać książkę Szczypiorskiego.

To wspaniały tekst o człowieku, wolności, Bogu, wierze i o tym, jak niewinnie zaczyna się rodzić zło, które może doprowadzić do tragedii.
Janusz Gajos nie charakteryzował się na postać z drugiej połowy XV wieku, wystąpił ubrany współcześnie, bo i ten tekst jest wciąż aktualny.

Jak to zauważył jeden z oceniających, cytując Pawła Huelle, " wystarczy włączyć telewizor". Niestety...

książek: 6669

Jedna z najbardziej poruszających książek o nienawiści, antysemityzmie i ludzkiej głupocie...

książek: 352
HungryForMore | 2017-11-06
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 06 listopada 2017

Prawdę mówiąc do sięgnięcia po książkę skłonił mnie teatr, a dokładnie monodram na podstawie "Mszy za miasto Arras" mistrzowsko grany przez Janusza Gajosa w Teatrze Narodowym w Warszawie. Sztukę widziałem już trzy razy i to nie jest moje ostatnie słowo, bo nadal mam wrażenie, że nie wycisnąłem jeszcze całej mądrości w niej zawartej.
Wartość książki polega przede wszystkim na tym, że uruchamia w czytelniku proces myślowy, który zmusza do zweryfikowania swojego spojrzenia na sprawy fundamentalne.. Dla jednych będą to poglądy polityczne, dla drugich problemy wiary, dla trzecich kwestie związane z poczuciem wolności, a dla innych pytania o wiecznie poszukiwanie sensu w chaosie, w którym przyszło nam trwać.
„Msza za miasto Arras” przypomina też o wartościach, którymi warto się kierować w codzienności, a o których często zapomina się w ferworze życia.
Książkę jak i sztukę serdecznie polecam.

książek: 2115
Feanor | 2010-04-30
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: lipiec 2009

"Mszę za miasto Arras" polecam z czystym sumieniem. Szczypiorski przedstawił opowieść o śmierci miasta, o śmierci wszystkiego co dobre w ludziach. W imię wiary, w imię interesów, w imię wstrętnej części ja, która siedzi w każdym z nas. Z perspektywy głównego bohatera, walczącego o zachowanie rozsądku i rozumu otrzymujemy obraz klęski. W tle tytułowa masz,a która ma zmyć wszelkie winy i wprowadzić przebaczenie. Czy przebaczyć to to samo co zapomnieć?

To wnikliwa analiza zachowania tłumu podjudzanego agresją i lękiem, która momentami może aż przerażać. Bo w końcu czy tak wiele byłoby potrzeba, żeby wielu wprowadzić w amok, rozpocząc lincze i zapalać stosy?

zobacz kolejne z 810 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd