Mylengrave 
lastfm.pl/user/Mylengrave
anglistka -> językoznawca -> programistka Książki czytać uwielbiam, ale tylko te papierowe, nie z ekranu, nie uznaję też audiobooków.
kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 38 książek, ostatnio widziana 1 dzień temu
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-09-24 12:19:04
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Erotyka, Zdrowie, sport i odchudzanie
Autor:

Książka dostaje ode mnie maksymalną ocenę za inicjatywę, za całą akcję, za zaangażowanie. Krew mnie zalewa (nie, nie ta z macicy, która zdaniem niektórych edukatorów uosabia "krwawe łzy za dzieckiem") kiedy słyszę, co to się wyprawia w polskich szkołach. Może moja edukacja seksualna w szkole nie była najlepsza, ale "jakaś" była, resztą zajęli się rodzice, przez to mój światopogląd nie jest... Książka dostaje ode mnie maksymalną ocenę za inicjatywę, za całą akcję, za zaangażowanie. Krew mnie zalewa (nie, nie ta z macicy, która zdaniem niektórych edukatorów uosabia "krwawe łzy za dzieckiem") kiedy słyszę, co to się wyprawia w polskich szkołach. Może moja edukacja seksualna w szkole nie była najlepsza, ale "jakaś" była, resztą zajęli się rodzice, przez to mój światopogląd nie jest spaczony przez religię, czy zaściankową niestety kulturę.
Seks jest fajny, należy go uprawiać dla radości, dla zdrowia.

Brakuje mi jeszcze rozdziału mówiącego o tym, że seks nie służy tylko do prokreacji i osoby, które nie planują dzieci, także mogą czerpać z niego radość.

Fajnie, że ktoś mądry wydał książkę, która uczy jak zakładać prezerwatywę, jasno mówi, że seks jest fajny, że nie ma w nim niczego złego. Kalendarzyk to NIE JEST metoda antykoncepcyjna, miło, że ktoś w wieku nastoletnim ma się skąd tego dowiedzieć. Homoseksualizm to NIE JEST choroba i rozsądnie, że nastolatek może to przeczytać na papierze.

Seks ma zły PR, Kościół go demonizuje, a nie powinien w ogóle się wtrącać, bo i cóż Kościół o seksie wiedzieć może?

Dobrze, że wydawnictwo oddziela seks od miłości, bo nie zawsze to idzie ze sobą w parze. I NIE MUSI! I to jest jak najbardziej ok.

Można robić wszystko, co nie krzywdzi nas albo naszego partnera. I nic nikomu do tego. Dziękuję za tę książkę, bo może w przyszłości w Polsce mniej będzie nastolatków, którzy myślą, że kiedy pęknie prezerwatywa należy podskakiwać i mniej lekarzy, którzy odmówią przepisania tabletek antykoncepcyjnych.

pokaż więcej

 
2018-09-24 12:13:26
Dodała książkę na półkę: Przeczytane
Autorzy:

Przyszły urodziny, przyszedł czas na kolejną średnią książkę. Lubię dobrą rozrywkę, lubię humor a la wykop. Wydania książkowe z reguły są słabe i to mocno mocno. Z przykrością, ale napisać muszę, że i to wydanie jest średnio śmieszne. Jasne, jest kilka średnio śmiesznych tekstów, a reszta to już wcale nieśmieszne.

Błąd, na który zwróciłam uwagę - "violet" to jest po angielsku fioletowy....
Przyszły urodziny, przyszedł czas na kolejną średnią książkę. Lubię dobrą rozrywkę, lubię humor a la wykop. Wydania książkowe z reguły są słabe i to mocno mocno. Z przykrością, ale napisać muszę, że i to wydanie jest średnio śmieszne. Jasne, jest kilka średnio śmiesznych tekstów, a reszta to już wcale nieśmieszne.

Błąd, na który zwróciłam uwagę - "violet" to jest po angielsku fioletowy. Fiołkowy, ale i fioletowy. Tak jak "purple". Pan Bukowy ma odmienne zdanie na ten temat, tak ogólnie.

Książka jest lepsza od 1 części, poprzez dodanie tego męskiego pierwiastka jest trochę bardziej życiowa, prawdziwa. Jakieś tam uwagi o wieczorze kawalerskim i kilku innych sytuacjach są żałosne, o kupowaniu piwa także. Ale o komplementowaniu kobiet i celu owej czynności - już nie, są nawet ok. Poziom całości nie jest za wysoki, ale w godzinkę można machnąć, koniecznie pod kocykiem i z hebratką.

Można się uśmiechnąć, ale nie uśmiać.

pokaż więcej

 
2018-09-04 12:15:42
Dodała do serwisu książkę: Współcześnie o włosach
 
2018-09-04 12:10:41
Ma nowego znajomego: Kasia
 
2018-08-17 10:03:24
Dodała książkę na półkę: Przeczytane, Uroda

O mój Boże. Słabizna taka, że aż ciężko uwierzyć, że ktoś zdecydował się to wydać. Od początku, od początku jednak zacznijmy!

Długo walczyłam, powiedziałam sobie, że więcej książek urodowych nie kupuję. Trzymałam się, ale podczas ostatniej wizyty w empiku nie wytrzymałam. Moja silna wolna okazała się proporcjonalnie akuratna do tej książki. Obie silne tak samo - moja wola i moja książka o...
O mój Boże. Słabizna taka, że aż ciężko uwierzyć, że ktoś zdecydował się to wydać. Od początku, od początku jednak zacznijmy!

Długo walczyłam, powiedziałam sobie, że więcej książek urodowych nie kupuję. Trzymałam się, ale podczas ostatniej wizyty w empiku nie wytrzymałam. Moja silna wolna okazała się proporcjonalnie akuratna do tej książki. Obie silne tak samo - moja wola i moja książka o gejszach. Postanowiłam zatem, że nie będę już walczyć, taką mam słabość. Nie mam facebooka, nie oglądam telenowel, to chociaż książki o niczym sobie mogę czasem poczytać. Jeśli tylko wyjdzie jakaś książka o modzie i urodzie, wcześniej czy później pojawi się moja jej recenzja. I to zdecydowanie wcześniej niż później. Próżno szukać we mnie rozsądku, oczekiwania na promocję, przechwycenia książki od koleżanki, skorzystania z biblioteki. Kupuję tu i teraz, natychmiast! Jestem doskonałym targetem dla wydawców takich książek, więc pierwsze zdanie tej recenzji jest mocną hipokryzją z mojej strony! Już wiem, po co wydawcy to wydają. Żeby na mnie zarobić, a ja się daję. Damn.

Książka niewątpliwie ucieszy oko każdej estetki. Jest japońska, koreańska, czy tam inna (Sorry, to nie rasizm, tylko już nie rozróżniam, niby koreańska pielęgnacja jest tą "on top", a gejsze są chyba z Japonii, prawda? Może po prostu uznajmy, że grafiki są azjatyckie, na wskroś i problem z głowy!). Doskonale wpisuje się w obecne trendy i o to chodzi.

Autorka opisuje, jak wstrętny jest "cywilizowany świat" Ameryki i tych innych tam takich, jak zepsuty, jak każdego dnia krzywdzimy swoją skórę, o Panie! Tylko azjatycka pielęgnacja i jej przygody z gejszami to jest prawda prawd, to jest kochanie skóry i jak pokocham skórę, to będę piękna, znikną wszystkie moje problemy życiowe i w ogóle! Żenada, że tak wyrażę się. Żałosne to, że kobieta światowa, właścicielka marki kosmetycznej takie banialuki nam serwuje.

To nie wszystko. Najgorsze jest to, że wierzy ona, że mają one wspaniałą filozofię życiową i są autorytetami. Nie, no nie obrażając nikogo, znam większe autorytety niż gejsze. Takich ludzi, którzy np. coś osiągnęli, typu tam Tesla, Curie-Skłodowska, ale może się nie znam. Poza tym Skłodowska na pewno nie kochała swojej skóry tak jak gejsze! O Tesli nie wspominając. Ale co ja tu z Teslą, jak oceniam i co gorsza czytam książki o kremach. Przepraszam, już doprowadzam się do porządku.

Kolejną rzeczą, która moim zdaniem niegodna jest dorosłej kobiety, to dopisywanie jakiejś filozofii do mycia twarzy. No serio. Opisuje ona bardzo lakonicznie etapy, że najpierw pianka, potem piling, bla-bla i dochodzi do tego, że oczyszczanie twarzy to dla niej nowy początek! A to, że piling trwa krótko, a daje dobre efekty uświadamia jej, że małe momenty są ważne i mają sens. Serio! Może niektórzy mają za dużo czasu, nudzi im się i wtedy wpadają na te cudowne mądrości? Nie potrafię tego zrozumieć. Dla mnie mycie twarzy jest np. myciem twarzy. I mniej więcej tyle.

Autorka nie podaje nam zbyt dużo treści. Szczerze powiedziawszy to chyba najmniej treściwa książka tego typu, którą ciachnęłam. Plus za to, że nie znalazłam ani jednego błędu stylistycznego i językowego ogólnie, bo różnie się zdarza. Pitu-pitu o niczym i to w tak bardzo widoczny sposób, przecież już na etapie kartkowania tej książki można dostrzec, że tam nie ma tekstu, są obrazki.

To najmniej konkretne rady dotyczące urody, z jakimi się spotkałam. Nie polecam tej książki nikomu, ponieważ niczego się z niej nie dowie. Nie płynie się przez nią tak dobrze, jak przez niektóre wydawnictwa o głupotkach.
No, chyba, że tak ja macie radar na temat wszystkiego, co dotyczy mody i urody, wtedy nie mamy o czym rozmawiać, kupujcie!

pokaż więcej

 
Moja biblioteczka
609 398 2116
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (31)

Ulubieni autorzy (39)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (6)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd