Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Tristan 1946

Książka jest przypisana do serii/cyklu "Biblioteka XX-lecia". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
Wydawnictwo: Czytelnik
6,93 (230 ocen i 16 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
37
8
27
7
73
6
45
5
24
4
5
3
8
2
0
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
315
słowa kluczowe
maria kuncewiczowa, tristan
kategoria
Literatura piękna
język
polski

Inne wydania

"Tristan 1946" Marii Kuncewiczowej to powtórka celtyckiego mitu o Tristanie i Izoldzie, a zarazem próba spojrzenia na skomplikowane losy ludzkie tuż po II wojnie światowej. Powieść psychologiczna, powieść o miłości, ale i obrachunek z historią.

 

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Gdzie wypożyczyć?
Znajdź książkę w najbliższej bibliotece MAK+
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (458)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1990
FannyBrawne | 2016-07-15
Na półkach: Przeczytane

Legenda o Tristanie i Izoldzie bardzo mnie intryguje, poza tym lubię takie eksperymenty literackie, kiedy dobrze znana historia(legenda, mit, powieść itp.)jest dopasowana do innych realiów. Dlatego z wielką ciekawością zabrałam się ,,Tristan 1946". Marię Kuncewiczową znałam jako autorkę ,,Cudzoziemki", bardzo dobrej powieści psychologicznej o kobiecej duszy.

Nowy Tristan to młody Polak Michał, powstaniec warszawski, który po zakończeniu wojny przyjeżdża do swojej matki, Wandy, do Kornwalii. Ich relacje nigdy nie były bliskie, więc Michał traktuje Wandę bardziej jak znajomą niż matkę. Jego serce zajmuje irlandzka pielęgniarka Kathleen(którą nazywa Kasią). Jednak Kathleen zostaje żoną siedemdziesięcioletniego profesora Jamesa Bradleya. Mimo to romans jej romans z Michałem rozkwita, a wszystko obserwuje Wanda, która dostrzega w ich historii podobieństwo Tristana i Izoldy, a siebie obsadza w roli służącej Brangien(ta postać ma pecha do przekształcania imion, będę pisać tak jak jest u...

książek: 434
ookami | 2014-03-10
Przeczytana: 10 marca 2014

Intrygujący kawałek dobrej literatury. Wciągająca, momentami bolesna, słodko-gorzka opowieść psychologiczna o miłości w szczególe i o trudnych, niepojętych do końca relacjach międzyludzkich w ogóle. Na pochwałę zasługują zwłaszcza doskonale wyważone wątki i postaci poboczne. Polecam tym, którzy chcą się w literaturze rozsmakować, kochają czytać opowieści, nie dialogi, i nie boją się wyjść poza utarte schematy charakterystyczne dla dzisiejszych książek. Czas poświęcony na lekturę na pewno nie był zmarnowany. "Tristan 1946" wywarł na mnie spore wrażenie, a lektura stanowiła interesującą, trochę wymagającą, a trochę lekką odskocznię od codzienności.

książek: 280
Ariadna | 2013-12-27
Na półkach: Przeczytane

Język Kuncewiczowej był dobry. Jej pisarstwo trochę przypomina mi słynnego niegdyś Włocha - Alberto Moravię. Tematyka również podobna - analizy psychologiczne poczynań bohaterów. Dosyć ciekawe.

Ale...treść jest jakaś niedorzeczna, mimo że sama powieść jest realistyczna. Dla bohaterów tej książki wszystko oprócz dogadania się ze sobą, jest niebotycznie łatwe. Powojenny imigrant z Polski, bez wykształcenia i doświadczenia, a wszyscy chcą mu pomagać, zakochują się w nim, dają pracę, załatwiają wejście na studia, przyjmują na mieszkanie, składają matrymonialne propozycje. Uboga Irlandka pracująca w laboratorium w szpitalu, a każdy pada trupem na widok jej niebotycznej urody, wręcz przekonuje, błaga, że ma być naukowcem, lub modelką, lub aktorką, wszystko jedno kim, bo przez sam fakt bycia ładną nadaje się do każdej roli w elicie społecznej powojennej Anglii.

Gdyby rzeczywistość imigracyjna faktycznie była taka prosta, to każdy z naszych rodaków mieszkający na obczyźnie - byłby...

książek: 278
jolasia | 2015-07-25
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Jaka dobra książka! Powinnam się trochę zawstydzić wydając z siebie powyższe stwierdzenie, ponieważ Maria Kuncewiczowa dobrą pisarką była i kropka. Jednak w pradawnych czasach zachwyciłam się jej "Cudzoziemką" i tyle mnie widzieli na półce z jej książkami. Teraz z okazji dłuższej podróży samochodem zaopatrzyłam się w audiobook w zatrważającej cenie 9, 90 PLN. Tak wycenia się obecnie naprawdę dobre książki naprawdę dobrych pisarzy. No więc jadąc przez nudną autostradę z każdym kolejnym kilometrem wciągałam się coraz bardziej w historię Tristana 46. I coraz bardziej wzruszałam historią miłości tak totalnej, tak zachłannej, że niemożliwej, niszczącej i w końcu straconej. Oj dusza boli! Czy istnieje miłość totalna? Co to oznacza? Czy można drugą osobę wchłonąć w siebie, zespolić się z nią, oddychać jej oddechem? Maria Kuncewiczowa chłodnym, rzeczowym językiem prowadzi nas przez historię swoich bohaterów, opowiada ją wieloma głosami, z różnych punktów widzenia. Analizuje, opisuje, bez...

książek: 3064
natanna | 2012-03-26
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 17 marca 2012

"Tristan 1946" z pewnością nie jest romansem lecz książką psychologiczno obyczajową opowiadającą o przypadłości jaką jest miłość a raczej namiętność. Namiętność ta łączy dwoje głównych bohaterów czyli Michała i Kathleen nazywaną przez Michała Kasią , przy czym związek uczuciowy między nimi jest tu jakby współczesnym powtórzeniem dziejów Tristana i Izoldy, bohaterów celtyckiej opowieści. Stąd tytuł powieści w której Michał to odpowiednik Tristana a Kathleen Izoldy.
Akcja 'Tristana 1946 " toczy się głównie w Wielkiej Brytanii gdzie osiadali polscy emigranci nie mający możliwości powrotu po wojnie do kraju.

Michał , dziecko rodziców, których nie łączyła miłość, pozbawiony czułej miłości matczynej , którą traktował jak przyjaciółkę a nie jak matkę , pozostawiony przez nią w 1939 roku w Polsce, w której zaczęła się okupacja Niemiecka przeżywa w zasadzie samotnie traumę wojny , powstania warszawskiego, śmierć ojca i jego kochanki a później obozu.
Wszystko to odbija się...

książek: 1922
Renax | 2013-04-04

Lubię tę powieść. Mam na półce i często wracam.

książek: 370
wiesia | 2013-07-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam, 2013

„Panowie miłościwi, czy wola wasza usłyszeć piękną opowieść o miłości i śmierci”? Tak średniowieczni rybałci zaczęliby w XII wieku opowiadać dzieje Tristana i Izoldy. Maria Kuncewiczowa zaczyna swą opowieść o kochankach w roku 1946 inaczej; rybałtem można by ewentualnie nazwać Wandę Gaszyńską – matkę Michała – tytułowego Tristana. To ona jest głównym narratorem (jest ich w sumie pięciu).

Gdy Michał pojawi się u matki w kornwalijskim Pensallos, nic na początku nie będzie zapowiadało nawiązań do średniowiecznej legendy. Jednak w pobliżu są ruiny Restormel Castle i wyobraźnia łatwo może podpowiedzieć, że to zamek Tyntagiel. W ślad za współczesnym Michałem – Tristanem pojawi się Kathleen – Izolda. Następne role i porównywanie historii Michała i Kasi z losami Tristana i Izoldy są udziałem Wandy Gaszyńskiej. Sama, utożsamiając się z Brangieną, czyta Chestertonowską wersję i znajduje analogie. Właściwie nie trzeba znać dokładnie celtyckiego mitu, bo pisarka każe swej powieściowej...

książek: 319
Agene | 2013-08-17
Przeczytana: 03 maja 2013

"Tristan 1946" bez wątpienia niedługo wyląduje na mojej półce na stałe, a Kuncewiczowa póki co jest moją ulubioną polską pisarką. Nie zmienia to jednak faktu, że nigdy więcej nie przeczytam tej książki w całości. Mogę być zachwycona jej świadomością, planowaniem dzieła, starannością wykonania, pomysłem, stylistyką niektórych narracji, dojrzałością, przemyśleniami, podejściem... Ale Michała i Kasi serdecznie nienawidzę. Jeszcze Kasi jak Kasi, jestem w stanie ją po głębszym namyśle przeżyć, ale polski Tristan bardzo przyczynił się do spowolnienia mojego trawienia lektury.

http://rupieciarnia.xaa.pl/viewtopic.php?p=6458#p6458

książek: 357
gsfdfdsa | 2015-06-08
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 czerwca 2015

Śmiałe podejście Kuncewiczowej do starej legendy, oraz próba ukazania jej uniwersalności, której w książce ulegli wszyscy (łącznie z parą zakochanych) i w ostateczności, ja także... Ciekawe narracje (szczególnie intrygujące rozdziały ukazujące punkt widzenia "Kasi") nie zostawiają czytelnikowi wiele do interpretacji, jednak pozwalają na wspólne przeżywanie najwspanialszych chwil z życia bohaterów.

książek: 28
Silence | 2013-12-07
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 grudnia 2013

Książka, która przeznaczona jest dla osób, które lubią czytać treść, a nie dialogi. Książka, która wciąga swoją egzystencją i przemyśleniami. Bardzo dobra.

zobacz kolejne z 448 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd