Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Morze

Cykl: Wielki Północny Ocean (tom 1)
Wydawnictwo: G+J
6,52 (91 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
11
8
14
7
18
6
10
5
7
4
6
3
9
2
4
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788377782880
liczba stron
464
język
polski
dodała
catarzynka12

Wielki Północny Ocean to pięciotomowa powieść rozgrywająca się w fikcyjnym Królestwie Eskaflonu. Rin, syn grabarza, którego – z racji pochodzenia i zajęcia – ludzie zaliczają do nieczystych, trafia pod skrzydła Wolnego Kruka – okrutnego żołnierza, mistrza fechtunku i tortur. Rin, uznając w nim pana swego życia i śmierci, wkracza w świat, w którym tylko bezwzględne posłuszeństwo przynosi bladą...

Wielki Północny Ocean to pięciotomowa powieść rozgrywająca się w fikcyjnym Królestwie Eskaflonu. Rin, syn grabarza, którego – z racji pochodzenia i zajęcia – ludzie zaliczają do nieczystych, trafia pod skrzydła Wolnego Kruka – okrutnego żołnierza, mistrza fechtunku i tortur. Rin, uznając w nim pana swego życia i śmierci, wkracza w świat, w którym tylko bezwzględne posłuszeństwo przynosi bladą obietnicę odnalezienia własnego miejsca w gorzkim morzu ludzkości.
Powieść koncentruje się na doznaniach i przeżyciach głównego bohatera, jego relacjach z innymi ludźmi i – co najistotniejsze – jego kształtującym się sposobie odbierania świata. Mówi o niekompletności bytu ludzkiego, o jego mentalnym i duchowym kalectwie.

Wielki Północny Ocean to debiutancka powieść Katarzyny Szelenbaum. Autorka zdobyła trzecie miejsce w I Ogólnopolskim Konkursie Literackim NEOpoeticoN, wyróżnienie w konkursie literackim „Totus Tuus” oraz wyróżnienie w piątej edycji konkursu „Otuleni Natchnieniem”. Jej teksty ukazały się w miesięczniku literackim „Neon” oraz w dwumiesięczniku fantastyczno-kryminalnym „Qfant”, w którym opublikowano także jeden rozdział powieści Wielki Północny Ocean.

Gdyby tylko mógł się poruszyć...Gdyby tylko mógł wrzasnąć...
Tylko ten jeden jedyny raz w życiu...


Nigdy z nikim długo nie rozmawiał, nigdzie na dłużej nie przystawał – jakby gnany wiatrem. Prawie zawsze jadał w odosobnieniu, a jeśli już schodził do sali jadalnej, siadał zawsze na uboczu, jak gdyby celowo odrywając się od reszty. Przestrzeń wokół niego zawsze była pusta i przejmująco zimna. Rin wyczytał w Wielkiej księdze ptaków Eskaflonu, że kruki nienawidzą nie tylko innych ptaków, ale i wszelkich zwierząt w ogóle. Żadnego się nie boją i nie wahają się atakować nawet tych większych od siebie, jeśli tylko coś je rozeźli. Nigdy i pod żadnym pozorem nie łączą się w stada, a życie w grupie jest im zupełnie obce. Ktokolwiek jako pierwszy nazwał porucznika Krukiem, wiedział, co mówił.

 

źródło opisu: http://www.gjksiazki.pl/

źródło okładki: empik.com

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 344
veira | 2015-07-22
Na półkach: Przeczytane, Fantasy i SF, 2015

Mam prawdziwy kłopot z oceną tej pozycji.

Były w "Morzu" momenty i koncepty, które punktowałam bardzo wysoko. Portrety psychologiczne postaci, nie wszystkich, ale sporej części. Zagadnienie warunkowania człowieka przez brutalne okoliczności, w których przychodzi mu egzystować. Realistyczna bezwzględność wielu scen, która dla mnie zawsze jest atutem, o ile jest uzasadniona. Niektóre, zapadające w pamięć sceny, jak pytanie Szerina o sufit (kto przeczyta książkę, skojarzy scenę) i rozmowa, która wywiązuje się po tych słowach.

Pojawiły się również aspekty, które mnie zupełnie nie przekonały. Mężczyźni (i niekiedy kobiety, jak sobie teraz uświadamiam) wywodzący się z wielu środowisk, nie wahający się prosić o wybaczenie przy błahostkach i wręcz upokarzać samych siebie przed drugą osobą - o ile przy postaciach, w których jest to uzasadnione ich rozwojem psychologicznym zgadzam się z takim rozwiązaniem, to w przypadkach takich, jak np. podporucznika, który przeprasza, bądź co bądź, twardego żołnierza, kajając się, za niezamierzony żart z podtekstem (lub innych osób egzystujących w środowisku żołnierskim), wydawało mi się to niekoniecznie wiarygodne i nieszczególnie pasujące do postaci. Nie zdobyły mnie portrety kobiet, dość podobnych do siebie i rzadko pojawiających się na kartach książki. Czasem przeszkadzał mi też język, zwłaszcza postaci - brakowało mi większego zróżnicowania pomiędzy wypowiedziami osób z różnych środowisk, o różnych temperamentach.

Dawno nie miałam podobnych kłopotów z oceną. Dawno nie spotkałam książki, której poszczególne elementy mnie albo z miejsca zdobywały, albo równie szybko odrzucały.

Czy sięgnę po kolejne części cyklu? Na pewno. Choćby po to, by się przekonać, jaka będzie moja ocena kolejnych części.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Thunderhead

Co ja mogę powiedzieć... Neal Shusterman jest geniuszem. Lektura obowiązkowa. Kac książkowy gwarantowany.

zgłoś błąd zgłoś błąd