Allegro - kampania grudzień kat. fantastyka

Zabójczy Księżyc

Tłumaczenie: Maciejka Mazan
Cykl: Sen o krwi (tom 1)
Wydawnictwo: Akurat
6,4 (158 ocen i 44 opinie) Zobacz oceny
10
3
9
5
8
25
7
43
6
51
5
16
4
8
3
4
2
2
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Killing Moon
data wydania
ISBN
9788377585818
liczba stron
448
język
polski
dodała
Sherry

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją...

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek, który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny.

Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii… i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii kryty-ków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy.

 

źródło opisu: http://wydawnictwoakurat.pl/ksiazki/zapowiedzi/64-...(?)

źródło okładki: http://wydawnictwoakurat.pl/ksiazki/zapowiedzi/64-...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
TalaZ książek: 2510

Sny potrafią być zdradliwe

Motyw snu oraz marzeń sennych towarzyszy literaturze od niepamiętnych czasów, chociaż nikomu nie udało się jeszcze określić, od jak dawna. Pisarze wykorzystywali oba te tematy i nadal to robią, aby na przykład uatrakcyjnić swoich bohaterów lub po prostu zaznaczali w ten sposób ich nadnaturalne zdolności (sny prorocze). Jednak to nie jedyne sposoby, na jakie interpretowano sen. Do tego szerokiego grona swoje trzy grosze dołożyła także N. K. Jemisin za sprawą dylogii „Sen o krwi”. Tom otwierający nosi tytuł „Zabójczy księżyc”.

Gujaareh, inaczej zwany Miastem Snów lub Miastem Hananji, to pustynne miasto i państwo w jednym, w którym najważniejszy jest spokój. Za jego utrzymanie odpowiadają najwierniejsi wyznawcy Hananji, bogini snów, którzy wkroczyli na ścieżkę religijnej służby. Można wśród nich wyróżnić: Dawców, Nauczycieli, Wartowników oraz Zbieraczy. To właśnie do tej ostatniej grupy zalicza się Ehiru – Czarna Róża Oazy.

On, jak i wielu innych jego braci, za pomocą magii zbiera sny mieszkańców Guajaarehu, leczy ich i wprowadza na ścieżki wiecznego snu. Jednak ostatnio zdarza się coraz więcej dziwnych wypadków, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Tylko dlaczego przychodzi rozkaz o zabraniu duszy ambasadorce Kisui? To właśnie Ehiru otrzymuje to zadanie. Niestety to, co usłyszy od samej Sunandi i czego się dowie, w niespodziewany sposób wplącze go w poważny międzynarodowy konflikt. Czy Gujaareh przetrwa? Czy Ehiru wykona w końcu powierzone zadanie? Kto...

Motyw snu oraz marzeń sennych towarzyszy literaturze od niepamiętnych czasów, chociaż nikomu nie udało się jeszcze określić, od jak dawna. Pisarze wykorzystywali oba te tematy i nadal to robią, aby na przykład uatrakcyjnić swoich bohaterów lub po prostu zaznaczali w ten sposób ich nadnaturalne zdolności (sny prorocze). Jednak to nie jedyne sposoby, na jakie interpretowano sen. Do tego szerokiego grona swoje trzy grosze dołożyła także N. K. Jemisin za sprawą dylogii „Sen o krwi”. Tom otwierający nosi tytuł „Zabójczy księżyc”.

Gujaareh, inaczej zwany Miastem Snów lub Miastem Hananji, to pustynne miasto i państwo w jednym, w którym najważniejszy jest spokój. Za jego utrzymanie odpowiadają najwierniejsi wyznawcy Hananji, bogini snów, którzy wkroczyli na ścieżkę religijnej służby. Można wśród nich wyróżnić: Dawców, Nauczycieli, Wartowników oraz Zbieraczy. To właśnie do tej ostatniej grupy zalicza się Ehiru – Czarna Róża Oazy.

On, jak i wielu innych jego braci, za pomocą magii zbiera sny mieszkańców Guajaarehu, leczy ich i wprowadza na ścieżki wiecznego snu. Jednak ostatnio zdarza się coraz więcej dziwnych wypadków, które na pierwszy rzut oka nie mają ze sobą nic wspólnego. Tylko dlaczego przychodzi rozkaz o zabraniu duszy ambasadorce Kisui? To właśnie Ehiru otrzymuje to zadanie. Niestety to, co usłyszy od samej Sunandi i czego się dowie, w niespodziewany sposób wplącze go w poważny międzynarodowy konflikt. Czy Gujaareh przetrwa? Czy Ehiru wykona w końcu powierzone zadanie? Kto chce wystąpić przeciwko woli Hananji?

Wiem, powyższy opis jest ciut zagmatwany, ale cała fabuła taka właśnie jest. Zresztą to tylko sam wstęp do właściwej historii, którą chciała ukazać nam autorka. Później dzieje się dużo więcej, a czytelnik nie ma nawet chwili wytchnienia.

Lektura „Zabójczego księżyca” była moim drugim spotkaniem z twórczością autorki. Pierwsze niestety nie okazało się zbyt dobre, więc nim zabrałam się za tę powieść, miałam naprawdę masę wątpliwości. Może właśnie dzięki temu nie miałam wobec niej zbyt wielkich wymagań, a co za tym idzie – książka naprawdę mi się podobała. Chociaż oczywiście nie obyło się także bez lekkich zgrzytów.

Pierwszym i najgorszym, który grał mi na nerwach od samego początku, to dziwne i trudne do wymówienia imiona i nazwy własne. Na szczęście wystarczy jednak dać sobie spokój i po prostu czytać patrząc tylko na pisownię, a także postarać się wyłączyć myślenie o właściwej wymowie, aby wszelkie złości i irytacje poszły w kąt.

Jeżeli chodzi o fabułę i sam pomysł na nią: w przypadku tego drugiego byłam naprawdę pod dużym wrażeniem. Doskonale widać, ze autorka wszystko dobrze przemyślała, dzięki temu historia zapowiadała się naprawdę ciekawie i nietuzinkowo. Szczególnie, że rzadko można trafić na opowieści, w których sen praktycznie stanowi prawo. Co do fabuły, to w tym przypadku bywało raczej różnie. Raz lepiej, raz gorzej, ale i tak muszę przyznać, iż autorka wykonała kawał dobrej roboty. Zwłaszcza, gdy spojrzy się na fakt, że całą historię oraz wierzenia Gujaarehu musiała stworzyć od podstaw. Szkoda tylko, że chwilami wszystko trochę zbyt się komplikowało i plątało, więc musiała minąć dłuższa chwila, nim zorientowałam się, o co w tym chodzi. Jak łatwo się więc domyślić, akcja jest niczym kolejka górska z szybkimi momentami, które mogą zapierać dech w piersiach, i chwilami wytchnienia, kiedy wszystko przycicha.

„Zabójczy księżyc” to powieść warta poznania, właśnie ze względu na ciekawe wykorzystanie motywy snu. Polecam.

Natalia Zdziechowska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (724)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 3746

Fantastyki szeroko pojętej czytam stosunkowo mało w porównaniu z innymi gatunkami, bo i też niewiele jest wstanie tego typu książek przyciągnąć moją uwagę i tak okręcić wokół swojej akcji bym z zaangażowaniem czytała po ostatni akapit. A ta pozycja szczególnie nie w moich klimatach, bo nie dość, że fantasy to na dodatek w kręgu mitologiczno-historycznym.
Fabuła wlecze się od pierwszych stron po.. tyle ile przeczytamy (ja nie skończyłam i nie żałuje). To taki mój kolejny koszmar, który dopadł mnie na jawie. Ta myśl jest tu dwuznaczna, bo nie tylko określa mój stosunek do tej książki, ale odnosi się do jej tematyki traktującej o potężnej cywilizacji, królestwie snów.

Język - można spokojnie powiedzieć - tak bogaty, że przesłania treść, która z biegiem stron wydaje się nie taka znów górnolotna. Bogate słownictwo, wymyślne nazwy nie zatrą przeciętności opowiadanej historii.
Pomysł to i może oryginalny i w świecie pisarzy fantasy nie znany, ale co z tego skoro wykonanie nudne, nie...

książek: 1185
Visenna | 2014-07-14
Przeczytana: 22 czerwca 2014

Na wstępie przyznam się, że wybierając akurat tę książkę, kierowałam się urodą okładki... Cóż...

Oryginalny pomysł jest, poprawnie nakreślona trójka głównych bohaterów, ciekawa kultura Guajaarehu,... Autorka zadbała również o przybliżenie mitologii tego pustynnego miasta, gdzie czci się potężną boginię snów, Hananji. We wstępie Jemisin wyznała, że chciała stworzyć cywilizację na wzór egipskiej, ale - ponieważ zdecydowała się napisać powieść fantasy, a nie historyczną - starała się jej nie odwzorowywać, a jedynie swobodnie z niej czerpać.

Przez pierwsze kilkadziesiąt stron powieści byłam zdezorientowana i zagubiona w świecie stworzonym przez pisarkę - dużo nowych pojęć; ciekawa, ale rozbudowana i zupełnie obca mojemu obrazowi świata kultura. Nie potrafiłam się też przywiązać do głównych bohaterów – znacznie więcej emocji wywołały we mnie postaci drugoplanowe: okrutny, podstępny książę, idący (dosłownie) po trupach do celu; kreacja Kosiarza czy energicznej handlarki,...

książek: 3438

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek, który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny.

Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii… i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii kryty-ków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy.

[źródło opisu: okładka]

Obiecywano pierwszą część cyklu, który "tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy". I pod względem zgadzam się. Pomysł...

książek: 579
OkiemMK | 2014-02-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Gujaareh. Miasto Snów. Miasto Hananji - bogini snów - córka Śniącej Luny i Słońca. Miasto-państwo, w którym podstawowym prawem jest spokój. Tego spokoju strzegą przedstawiciele czterech ścieżek Służby Hananji: Dawcy, Nauczyciele, Wartownicy i Zbieracze. Odpowiedzialni są za uzdrawianie, edukację, strzeżenie dzieł bogini oraz przestrzeganie jej praw. Przy pomocy magicznej energii pobieranej ze snów mogą wykonywać swoje obowiązki - zapewniać spokój i leczyć. Służąc Bogini nie zadają pytań, a mieszkańcy pustynnego Gujaareh wiedzą, iż pobieranie snów i prowadzenie śniących w wieczne życie jest daniną składaną bogini, która może spotkać każdego, a szczególnie ludzi o zepsutej, skażonej duszy. Ehiru - czarna róża oazy - hananjański zbieracz otrzymuje zlecenie pobrania snów Sunandi przysłanej do miasta w celach dyplomatycznych. Niespodziewanie odkrywa, iż został wciągnięty w spisek, który zagrozić może nie tylko jemu, ale i całemu krajowi. Wraz ze swoim uczniem Nijiri oraz dyplomatką...

książek: 1867

N.K. Jemisin z wykształcenia jest psychologiem. Jest również aktywną blogerką polityczną, feministyczną i antyrasistowską. Autorka zadebiutowała w 2010 roku powieścią "Sto Tysięcy Królestw" (którą miałam przyjemność czytać) będącą pierwszym tomem trylogii "Dziedzictwo". Dziś w jej dorobku literackim znajduje się nie tylko wspomniana trylogia, ale również dylogia "Sen o krwi", której pierwszą częścią jest omawiana dziś książka "Zabójczy Księżyc", a także wiele opowiadań z gatunku fantastyki. Twórczość Jemisin została dostrzeżona i doceniona przez krytyków literackich oraz czytelników na całym świecie. Pisarka zdobyła nagrodę Locusa za najlepszy debiut powieściowy oraz nagrodę czytelników Romantic Times. Jej teksty dwukrotnie nominowano do Nagrody Hugo oraz Nagrody Nebula, a także do World Fantasy Award. Poza tym znalazły się wśród finalistów kandydatów do nagród Crawford, Gemmell Morningstar i Tiptree.

Historia powieści "Zabójczy Księżyc" w głównej mierze rozgrywa się w mieście -...

książek: 459
TheTrack | 2014-03-03
Przeczytana: 25 lutego 2014

Każdy, kto mnie zna, wie, że kocham fantastykę. Większość moich książek w domu to powieści z tego gatunku. Ot taka ze mnie marzycielka, która widzi czasami smoki, „czuje” magię czy myśli o wyprawach w kosmos w celu szukania innych cywilizacji. Może za bardzo odbiegam od tematu…

Mnie łatwo zadowolić – wystarczy kupić, podarować czy zaproponować książkę w ramach recenzji. A najlepiej jest wtedy, gdy mam okazję przeczytać coś z mojej ukochanej fantastyki!

Dziękuję Wydawnictwu Akurat za możliwość zapoznania się z powieścią Nory K. Jemisin pod tytułem „Zabójczy księżyc”. Jest to pierwszy książka z cyklu „Sen o krwi” i z tego co na razie wiadomo – autorka zapowiedziała, że będą tylko dwa tomy.

„Zabójczy księżyc” to na pewno nie wybitna powieść w swoim gatunku, co zaznaczę na samym początku, acz nie oznacza to, że jest zła. Czytało mi się ją bardzo dobrze, choć czułam się bardzo zawiedziona, ale o tym później.

Czytaliście może „Pustynną włócznię” P.V. Bretta? Albo „Achaję”...

książek: 587
Ines | 2014-07-04
Przeczytana: 03 lipca 2014

W pustynnym mieście-państwie Gujaareh jedynym prawem jest spokój. Porządek utrzymują kapłani bogini snu, zwani zbieraczami – zbierają sny obywateli, leczą chorych i rannych, prowadzą śniących w życie wieczne… Nie zważając na to, czy śniący się na to zgadza. Kiedy Ehiru – najsławniejszy z miejskich zbieraczy – otrzymuje zlecenie pobrania snów kobiety, przysłanej do Gujaarehu z misją dyplomatyczną, niespodziewanie dla samego siebie zostaje wciągnięty w spisek, który może doprowadzić do wybuchu niszczącej wojny.
Tak zaczyna się zakrojona na ogromną skalę opowieść o cywilizacji, imperium, wojnie, religii… i królestwie snów. Pierwsza część dwutomowego cyklu, który w zgodnej opinii krytyków i czytelników tchnął nowe życie w nieco już skostniały gatunek fantasy. (opis wydawcy)

Zbieram się na napisanie tej recenzji od wczoraj i nadal nie potrafię ująć w słowa tego, co czuję. Od kiedy pojawiło się polskie wydanie "Zabójczego księżyca" miałam wielką ochotę na tą książkę. Tym bardziej,...

książek: 671

Przez ostatni tydzień miałam mało czasu. Co chwilę coś do roboty. Zaczęłam czytać Podpalaczkę, męczyłam ją przez cztery dni i dotarłam do połowy. Stwierdziłam, że zrobię sobie przerwę i zacznę czytać coś ze współpracy z wydawnictwem MUZA. Padło na Zabójczy księżyc. Nie wiem dlaczego. Spodobała mi się okładka oraz opis i przede wszystkim tytuł. Więc czemu nie ? Zapowiadało się całkiem coś nowego, innego. I nie zawiodłam się.

Gujaareh to nie jest zwykłe miasto, to miasto snów. Króluje w nim bogini Hananji - córka Śniącej Luny i Słońca. Panuje tu spokój i harmonia, a to dzięki trzem ścieżkom - Dawcy, Nauczyciele, Wartownicy i Zbieracze. Ehiru - Zbieracz - dostaje zlecenia. Ma zebrać sny od pewnej kobiety. Zostaje wciągnięty w spisek, który może zaszkodzić nie tylko jemu. Wybiera się wraz ze swoim praktykantem Nijirim oraz Sunandi do Kisui szukać rozwiązania tegoż problemu.

Zabójczy księżyc to fantastyka jakiej jeszcze nie czytałam. Zawiera wiele elementów z mitologii nie tylko...

książek: 1926
Silaqui | 2014-02-06
Przeczytana: 25 stycznia 2014

Pisanie książek opatrzonych metką fantasy jest czymś niewiarygodnie trudnym w czasach, gdy każdy magiczny stwór opisany został setki razy, a światy oparte na schemacie wyidealizowanego średniowiecza niczym nie zaskakują. Jeszcze trudniej napisać dobrą fantastykę, nie ocierając się przy tym o wszechobecne wersje romansów paranormalnych. Nora K. Jemisin pozornie nie wpisuje się w grono autorek książek dla zdesperowanych nastolatek, a opis Zabójczego księżyca pozwala mieć nadzieję na przyzwoite fantasy pozbawione miłosnego kiczu. Co prawda, podobnie było w przypadku blurba pierwszej książki autorki, a rzeczywistość okazała się mniej łaskawa, jednak pozwoliłam sobie na odrobinę zaufania. Szczęśliwie, pod tym jednym względem się nie zawiodłam: dostałam bowiem fantasy pozbawione powłóczystych spojrzeń i miłosnych uniesień. A to tylko jedna z kilku zdecydowanych mocnych stron powieści.

Całość przeczytacie tutaj: http://www.kronikinomady.pl/2014/02/zabojczy-ksiezyc-nora-k-jemisin.html

książek: 403
Na półkach: Przeczytane, Ulubione
Przeczytana: 06 grudnia 2015

Seria "Sen o krwi" zasługuje na miano mojej ulubionej. Jest w niej wszystko ciekawa narracja i fascynująca, wciągająca historia, której nie można się oprzeć. Interesujący, mało przewidywalni bohaterowie, którzy sprawiają, że ta opowieść jest jeszcze ciekawsza. Idea walki o spokój... niezwykła idea, która bardzo przypadła mi do gustu. Walka w której jednak nie jak w każdej innej nie obędzie się bez ofiar, nie zawsze sprawiedliwa, ale najczęściej przynosząca wymarzony spokój.

zobacz kolejne z 714 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wojująca Jemisin

Literatura fantastyczna tworzona jest po równo przez mężczyzn i kobiety, niestety jednak nie odbywa się to na równych prawach. Faktem pozostaje to, że ten gatunek kojarzony jest raczej z męskim światem, światem, w którym kobiety są może nie tyle niemile widziane, co się im po prostu nie ufa. A fantastykę tworzyło i tworzy nadal tak wiele wybitnych autorek. Kilka pierwszych z brzegu nazwisk: Margaret Atwood, Andre Norton, Nnedi Okorafor, Octavia Butler czy Nora Jemisin, której poświęcamy niniejszy artykuł.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd