Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Okładka książki Kwiat paproci

Kwiat paproci

Autor:
Książka jest przypisana do serii/cyklu "Kroniki arkadyjskie". Edytuj książkę, aby zweryfikować serię/cykl.
szczegółowe informacje
wydawnictwo
Rebis
data wydania
ISBN
9788375108842
liczba stron
400
język
polski
typ
papier
dodała
Jezebel
5,09 (53 ocen i 12 opinii)

Opis książki

Tysiącletnie Cesarstwo Arkadyjskie to kolebka cywilizacji, depozytariusz Prawdziwej Wiary. Od lat jego władcy przejadają jednak dorobek minionych pokoleń, a jego fundamenty podgryzają herezje, pałacowe intrygi i ludowe niepokoje. Podupadające imperium będzie też musiało stawić czoło rosnącej na Wschodzie niszczącej sile, z jaką nie spotkało się w całej swej historii. Isaakios, wygnany następca tr...

Tysiącletnie Cesarstwo Arkadyjskie to kolebka cywilizacji, depozytariusz Prawdziwej Wiary. Od lat jego władcy przejadają jednak dorobek minionych pokoleń, a jego fundamenty podgryzają herezje, pałacowe intrygi i ludowe niepokoje. Podupadające imperium będzie też musiało stawić czoło rosnącej na Wschodzie niszczącej sile, z jaką nie spotkało się w całej swej historii.

Isaakios, wygnany następca tronu, postanawia walczyć o swe dziedzictwo. Wraz z wiernym centurionem wyrusza w podróż, podczas której z chłopca zmieni się w mężczyznę i pozna cenę władzy. W tym samym czasie piękna agentka inkwizycji Michelle tropi obrzydliwą sektę w stolicy Arkadii, a rycerz Ilias zdąża do barbarzyńskiej Vindlandii, żeby pomścić śmierć ukochanej.

Troje bohaterów nawet nie podejrzewa, że ich losy splotą się z wydarzeniami zapowiedzianymi w skrywanym przez Kościół apokaliptycznym proroctwie...

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Gdzie kupić?
Sklep
Format
Cena
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.

Polecamy

Oficjalna recenzja
Myrkul książek: 936

Pomieszanie z poplątaniem

„Kwiat Paproci” to debiut powieściowy Dominika Sokołowskiego, historyka, pasjonata gier RPG i miłośnika średniowiecza.

Otrzymujemy książkę składającą się z trzech niezależnych wątków, które momentami się do siebie zbliżają, ale praktycznie ani razu nie przecinają, poza jednym drobnym wyjątkiem. Mamy więc Isaakosa, prawowitego dziedzica tronu cesarstwa, który z garstką towarzyszy próbuje odzyskać tron zagarnięty przez uzurpatora. Mamy Michelle, piękną agentkę inkwizycji, która tropi niebezpieczną sektę. I wreszcie mamy Iliasa, rycerza, który szuka pomsty na morskich rabusiach, którzy pod jego nieobecność spalili jego włości i zabili jego brzemienną żonę.

Z notki na obwolucie książki dowiadujemy się, że quasi-średniowieczny świat, który jest tłem przygód bohaterów w „Kwiecie Paproci”, został wykreowany na potrzeby systemu RPG. Te światy to bardzo specyficzne kreacje, które nie zawsze dobrze przekładają się na tło dla powieści, o czym wiedzą świetnie fani pozycji spod znaku Forgotten Realms czy Warhammera. Światy RPG-owe wymagają dużego zróżnicowania, by gracze się nie znudzili, ale jednocześnie powinny być na tyle znajome i poddające się konwencji, by gracze się nie pogubili. W końcu w grze chodzi o to, by gracz współuczestniczył w tworzeniu opowieści, a nie o to, by Mistrz Gry snuł półgodzinne wywody na temat zawiłości wykreowanego przez siebie świata. Wszystko to mamy w u Sokołowskiego. Jego świat wypisz-wymaluj przypomina XI-wieczną Europę z Cesarstwem Bizantyjskim, Cesarstwem Rzymskim Narodu Niemieckiego, a nawet Polską czasów Mieszka II (który zalicza nawet epizodyczną rolę w końcówce pod imieniem Dagome). Nie brak też państwa krzyżowców w Ziemi Świętej, rządzonego przez templariuszy. Oczywiście wszystko dla niepoznaki ma inne nazwy, a „Europa” z powieści przypomina kontynent po globanym ociepleniu, kilku tsunami, trzęsieniach ziemi i wypiętrzaniu gór. Na przykład Brytania łączy się z Irlandią, nie ma Włoch i Półwyspu Iberyjskiego, zamiast Skandynawii mam wyspę Wikingów, a południe Francji stanowi lądowy pomost do Maroka.

Ten świat pozwala Sokołowskiemu na sporą swobodę. Nie musi zanudzać czytelnika opisami krain, ludzi, klimatu i kultury, bo wszystko to znamy z naszej historii. Dzięki takiemu manewrowi autor może skupić się na rozwoju postaci i ciekawej, oryginalnej fabule. I wszystko by się broniło, gdyby fabuła rzeczywiście była ciekawa i oryginalna. Niestety bohaterowie i ich przygody są stereotypowi do bólu. Rycerz szukający zemsty z wiernym giermkiem u boku. Piękna sierota, wychowana na tajną agentkę. Naiwny młody władca, u boku którego stoi niewzruszony stary sługa-centurion. Gdyby to jeszcze była parodia. Ale poważna konwencja, którą przyjął Sokołowski, sprawia, że całość nabiera niezamierzonego groteskowego charakteru. Żebyśmy się dobrze zrozumieli – nie ma nic złego w inspiracji i twórczym przerabianiu znanych toposów literackich, w czym mistrzem jest Andrzej Sapkowski. Ale muszą one być przerobione, a nie po prostu wrzucone do jednego gara i nawet dobrze nie wymieszane. Mamy tu wydarzenia żywcem z podręczników do historii, rosyjskie mity o cudem ocalonym następcy tronu, „Boską Komedię” Dantego, mity skandynawskie, czarną legendę Templariuszy, a nawet baśń o Królowej Śniegu. I to wszystko żywcem przeszczepione i pozszywane w twór przypominający trochę stwora doktora Frankensteina.

Jednak nie mogę całkowicie odsądzić powieści od czci i wiary. Tak jak stwór Frankensteina, powieść Sokołowskiego ma w sobie coś fascynującego. Coś co sprawia, że nie tracę nadziei. Może to końcówka, która po 350 stronach znajomych jak własna kieszeń motywów wnosi wreszcie powiew świeżości. Może to sprawność warsztatowa autora, która powoduje że nawet tak znajomy i mało oryginalny zlepek czyta się lekko, łatwo i nawet dość przyjemnie. Cokolwiek by to było, „Kwiat Paproci” otwiera trylogię i dopóki nie przeczytam przynajmniej jeszcze jednego tomu, nie ośmielę się wydać wyroku skazującego.

Krzysztof Krzemień

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników
książek: 46
Linoskoczek | 2014-09-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 05 września 2014

Matka Isaakiosa jest piękna, poza tym to cesarzowa. Zostaje zabita na pierwszych kartach książki. Niby ma to być dramatyczne. Jakoś nie przekonuje. Jednakże sprawa nie w matce, idzie o sierotę. Wydziedziczony młody cesarz na pozostałych stronach będzie próbował odzyskać tron. W tym celu będzie chwytał się metod tyleż nieskutecznych, ileż po prostu głupich.
Isaakios, wbrew pozorom nie jest jedynym głównym bohaterem „Kwiatu paproci”. Pozostała dwójka to Michelle, agentka o małym biuście, jak podkreśla Autor, ale ogólnie niezwykle ponętna i Ilias ziemianin, a zarazem rycerz z północnych regionów Cesarstwa, któremu zabito żonę i nienarodzone dziecko.
Skaczemy nieustannie pomiędzy tymi trzema bohaterami, nie będąc w stanie głębiej wczuć się w żadną, bo te postacie bez jakiegokolwiek pomiarkowania wędrują po całym uniwersum stworzonym przez Sokołowskiego.

To uniwersum małe nie jest, ponadto przypomina Europę, choć tak odmienioną, że rodzi to pewne konfuzje. Szczególnie ta Lakonia położona p...

książek: 438
Erador | 2013-01-13
Na półkach: Posiadam, Przeczytane, 2012
Przeczytana: sierpień 2012

Polska fantastyka w ciągu ostatnich lat została opanowana przez kilka nazwisk. Piekara, Pilipiuk, Kossakowska – to jedni z niewielu pisarzy, których książki zdominowały księgarniane półki. Trudno jest więc młodemu debiutantowi wybić się i zdobyć popularność. Jego dzieło musi wyróżniać się już od samego początku – powinno przykuwać uwagę tytułem, okładką czy też zachętą ze strony wydawcy. Rzeczywista wartość tekstu niestety schodzi na dalszy plan.

Książka Dominika Sokołowskiego nie została dobrze wypromowana. Jego debiutancka powieść „Kwiat paproci” nie wybija się ponad dziesiątki innych pozycji. Świadczy o tym już sam opis na okładce, zapowiadający fabułę, którą każdy z nas dobrze zna. Oto młody Isaakios, prawowity władca cesarstwa, pragnie odzyskać panowanie nad swym krajem. Pomaga mu w tym Łamignat, jego wierny sługa. Drugi wątek toczy się wokół pracującej na rzecz inkwizycji Michelle, która otrzymuje polecenie, by zbadać tajemniczą sektę działającą w stolicy. Na koniec żądny zemsty...

książek: 585
Patrycja | 2012-08-27
Na półkach: Przeczytane

„Kwiat paproci” to debiut literacki Dominika Sokołowskiego. Po książkę sięgnęłam,ponieważ zaintrygował mnie gatunek powieści. Jest to fantastyka w polskim wydaniu. Muszę przyznać,że rzadko mam okazję przeczytać ciekawą i dobrą powieść fantastyczną właśnie polskiego autora. Na temat tej powieści postanowiłam wyrobić sobie własne zdanie,gdyż czytałam bardzo odmienne opinie na jej temat.

Akcja powieści toczy się w Cesarstwie Arkadyjskim oraz poza jego granicami. Isaakios jest następcą tronu,który został wygnany z cesarstwa,gdy jego matka została zamordowana. Od tego czasu jest on pod opieką centuriona Łamignata. Isaakios i Łamignat pewnego dnia wyruszają na bardzo niebezpieczną wyprawę. Isaakios koniecznie chce dotrzeć do zaginionej fortecy Uskoku,aby zdobyć zaufanie ludzi,odzyskać władzę w królestwie i stać się prawdziwym mężczyznom. Tymczasem Michelle to mała dziewczynka,która jest biedna i kradnie owoce ze straganu. Pewnego dnia z pomocą przychodzi jej mnich Aleksandros. Postanawia ją...

książek: 58
Kaena | 2014-04-22
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Przeczytana: 22 kwietnia 2014

Co za dużo, to nie zdrowo.

Książka „Kwiat paproci” Dominika Sokołowskiego jest debiutem tego autora. Muszę przyznać, że nieczęsto mam okazję sięgać po literaturę fantasy tworzoną przez polskich autorów. Ta powieść niestety nie należy do najlepszych. Ma jednak wiele zalet.
Świat stworzony przez Sokołowskiego jest niezwykle barwny. Uniwersum stworzone zostało na bazie gier RPG, a jak wiadomo, tego typu zabiegi mogą powodować zamieszanie i zamiast wprowadzać czytelnika w cudowny, fantastyczny świat, wręcz odstręczają swą zawiłością. U Sokołowskiego tak się jednak nie dzieje. Stworzył on bowiem świat pełen magii, klimatycznych miejsc i fantastycznych postaci. Plusem jest mapka zamieszczona na początku książki, która znacznie ułatwia odnalezienie się wśród różnorodności miejsc, jakie prezentuje nam autor. Mamy tutaj coś na kształt Europy i części Afryki oraz Azji. Każde miejsce ma swoją odrębną historię, dość szczegółowo opisaną na kartach powieści. Zarówno klimat, ludność, jak i kultura...

książek: 520
Zerr | 2013-09-05
Przeczytana: 20 czerwca 2013

Tekst ukazał się na: www.recenzjum.blogspot.com

Niesamowicie rzadko zdarza się, iż książka mi się nie podobała. Zawsze próbuję znaleźć jakieś plusy. Lubię czytać i robię to hobbystycznie, a kolejne lektury sam sobie wybieram. Wiem zatem przeważnie z czym będę miał do czynienia i staram się nie tracić czasu na książki, które na pewno mnie nie zainteresują. Czasami jednak ryzykuję i często okazuje się, że mimo wszystko było warto. Nie mogę jednak powiedzieć tego samego o "Kwiecie paproci"... Sam jestem sobie winien. Czytałem przecież wiele negatywnych opinii, ale zdarzyły się też i pozytywne (całkiem sporo), więc postanowiłem sprawdzić jak to jest naprawdę. Pomyślałem sobie: na pewno nie będzie aż tak źle... Cóż, było...

Zacznijmy zatem od samego początku... O czym jest książka debiutanta, Dominika Sokołowskiego? O wszystkim i o niczym. Pomieszanie z poplątaniem, jak raczył już zauważyć ktoś przede mną. Wszelkie wydarzenia rozgrywają się na zdeformowanej mapie Europy. Mamy tu...

książek: 961
AnnieK | 2012-07-23
Przeczytana: 23 lipca 2012

Isaakios, gdy był małym chłopcem zamordowali mu matkę. Nie był zwyczajnym chłopcem, był cesarzem. Teraz po latach ukrywania się wyrusza w podróż wraz ze swoim opiekunem w celu odzyskania tronu. Dla Iliasa po latach dostatecznego życia zamordowali żonę oraz nienarodzonego syna. Teraz wraz z giermkiem wyrusza w niebezpieczną podróż, by zemścić się na oprawcach. Michelle była porzucona przez rodziców, jako mała dziewczynka żebrała i kradła. Z tego nieszczęsnego życia uratował ją inkwizytor. Oddał ją najpierw do sierocińca, lecz po paru latach sam wziął się za jej wychowywanie na agentkę inkwizycji. Teraz Michelle tropi ślady sekt.

Książką ,,Kwiat paproci" zainteresowałam się, gdy dowiedziałam się, że jest to polskie fantasy. Do tej pory nie miałam przyjemności czytać tego gatunku spod pióra polskiego autora, więc zapragnęłam to nadrobić, choć opis nie brzmiał dla mnie przekonująco. Szczęście dla mnie, że nie zwracałam na niego uwagę przy wyborze pozycji do przeczytania, gdyż ominęłabym...

książek: 548
Toperz85 | 2012-12-05
Na półkach: Przeczytane

W niektórych opiniach na temat tej książki można znaleźć informacje mówiące, iż autor wrzucił do jednego wora / gara elementy z historii Europy, powszechnie znane legendy i baśnie, zamieszał i wyszedł z tego "Kwiat paproci". To prawda.
Ten swoisty miszmasz czasem bywa irytujący, gdzie indziej zaś wydaje się bardzo trafiony. Stąd mam mieszane uczucia co do tej książki. Skłaniam się jednak do pozytywnej opinii; "Kwiat paproci" czyta się dobrze (mimo błędów - "nie" z imiesłowami przymiotnikowymi piszemy razem), akcja (momentami naiwna) często nabiera tempa i dokonuje ciekawych zwrotów, a i "kopnięta" mapa Europy wydaje się dobrym pomysłem. Ciekawe, jak zaprezentują się kolejne części.

książek: 0
| 2012-07-26
Przeczytana: 23 lipca 2012

http://zaginionyalmanach.blogspot.com/2012/07/kwiat-paproci-dominik-sokoowski.html

książek: 1
slon_77 | 2012-12-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 30 października 2012

Bardzo solidna fantastyka, z bogato opisanym, dopracowanym światem. Wielotorowo prowadzona fabuła nie pozwala sie nudzić trzymając czytelnika w ciągłej niepewności. Mały minus za nierówne tempo poszczególnych wątków - część prowadzona jest ze zbytnią dbałością o każdy, nawet najmniejszy szczegół, inne nieco nazbyt pobieżnie.
Zdecydowanie jednak polecam i czekam na kolejne tomy.

książek: 634
literackakanciapa | 2012-11-21
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 2012 rok

Często miewam złe przeczucia, gdy czytam debiutanta, który po wydaniu pierwszej książki zapowiada, że pracuje nad całym cyklem, trylogią, ewentualnie drugim tomem. Zazwyczaj kończy się na gadaniu, a zawartość lektury, za jaką się zabieram pozostawia wiele do życzenia. Czasami jednak, trafia się autor, który na taki słowa może się poważyć, który ma w sobie tę iskrę i potrafi wzniecić nie jeden pożar.

Dominik Sokołowski, dzięki uprzejmości Domu Wydawniczego Rebis, opublikował właśnie pierwszy tom Kronik Arkadyjskich i ponoć już tworzy dwa kolejne. Nie mam nic przeciwko. Kwiat paproci, bo taki tytuł nosi książka, może być nie lada gratką dla fanów fantastyki, historii alternatywnych oraz gry konwencją. Bo Pan Sokołowski nieźle w swej powieści namieszał i to na wielu płaszczyznach.

Mieszkający na co dzień w Gdańsku pisarz stworzył dziwny, ale smakowity i łatwo przyswajalny collage ze znanych nam postaci fikcyjnych, historycznych, wierzeń oraz jakkolwiek to zabrzmi – zwrotów akcji. Trzeb...


Załóż konto za darmo!
Utwórz konto
Rejestrując się w serwisie akceptujesz regulamin i zgadzasz się z polityką prywatności.

Pobierz aplikację mobilną

Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Kalendarium literackie

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd