ArtykułyCzytamy w weekend. 10 kwietnia 2026
LubimyCzytać388
ArtykułyNadciąga Gwiazdozbiór Kryminalny!
LubimyCzytać7
ArtykułyWiosna z książką – kwietniowe premiery, które warto poznać
LubimyCzytać13
Artykuły"Dom bestii" - jak ofiara zamienia się w kata. Akcja recenzencka do nowej książki Katarzyny Bondy!
LubimyCzytać12
Morze

- Kategoria:
- fantasy, science fiction
- Format:
- papier
- Cykl:
- Wielki Północny Ocean (tom 1)
- Data wydania:
- 2013-01-01
- Data 1. wyd. pol.:
- 2013-01-01
- Liczba stron:
- 464
- Czas czytania
- 7 godz. 44 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788377782880
Wielki Północny Ocean to pięciotomowa powieść rozgrywająca się w fikcyjnym Królestwie Eskaflonu. Rin, syn grabarza, którego – z racji pochodzenia i zajęcia – ludzie zaliczają do nieczystych, trafia pod skrzydła Wolnego Kruka – okrutnego żołnierza, mistrza fechtunku i tortur. Rin, uznając w nim pana swego życia i śmierci, wkracza w świat, w którym tylko bezwzględne posłuszeństwo przynosi bladą obietnicę odnalezienia własnego miejsca w gorzkim morzu ludzkości.
Powieść koncentruje się na doznaniach i przeżyciach głównego bohatera, jego relacjach z innymi ludźmi i – co najistotniejsze – jego kształtującym się sposobie odbierania świata. Mówi o niekompletności bytu ludzkiego, o jego mentalnym i duchowym kalectwie.
Wielki Północny Ocean to debiutancka powieść Katarzyny Szelenbaum. Autorka zdobyła trzecie miejsce w I Ogólnopolskim Konkursie Literackim NEOpoeticoN, wyróżnienie w konkursie literackim „Totus Tuus” oraz wyróżnienie w piątej edycji konkursu „Otuleni Natchnieniem”. Jej teksty ukazały się w miesięczniku literackim „Neon” oraz w dwumiesięczniku fantastyczno-kryminalnym „Qfant”, w którym opublikowano także jeden rozdział powieści Wielki Północny Ocean.
Gdyby tylko mógł się poruszyć...Gdyby tylko mógł wrzasnąć...
Tylko ten jeden jedyny raz w życiu...
Nigdy z nikim długo nie rozmawiał, nigdzie na dłużej nie przystawał – jakby gnany wiatrem. Prawie zawsze jadał w odosobnieniu, a jeśli już schodził do sali jadalnej, siadał zawsze na uboczu, jak gdyby celowo odrywając się od reszty. Przestrzeń wokół niego zawsze była pusta i przejmująco zimna. Rin wyczytał w Wielkiej księdze ptaków Eskaflonu, że kruki nienawidzą nie tylko innych ptaków, ale i wszelkich zwierząt w ogóle. Żadnego się nie boją i nie wahają się atakować nawet tych większych od siebie, jeśli tylko coś je rozeźli. Nigdy i pod żadnym pozorem nie łączą się w stada, a życie w grupie jest im zupełnie obce. Ktokolwiek jako pierwszy nazwał porucznika Krukiem, wiedział, co mówił.
Kup Morze w ulubionej księgarnii
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Opinia społeczności i
Morze
"Powieść koncentruje się głównie na doznaniach i przeżyciach głównego bohatera, jego relacjach z innymi ludźmi i - co najistotniejsze - jego kształtującym się sposobie odbierania świata." Cytat z opisu na okładce najlepiej oddaje zawartość książki. Same przemyślenia i doznania... A gdzie jakaś akcja? Gdzie jakiekolwiek przybliżenie świata, w którym miałaby ona się toczyć? I jeszcze to okrucieństwo, którym przepełniona jest treść... Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać skłaniającą do refleksji powieść, powinien być zadowolony, jeśli szuka po prostu akcji i rozrywki przy dobrym fantasy, zawiedzie się. Na mojej półce leżą dwie ostatnie części pięcioksięgu, więc najprawdopodobniej będę kontynuowała czytanie tego cyklu, ale nie nastawiam się na lekturę, która mnie pochłonie.
Oceny książki Morze
Poznaj innych czytelników
409 użytkowników ma tytuł Morze na półkach głównych- Chcę przeczytać 275
- Przeczytane 128
- Teraz czytam 6
- Posiadam 67
- Fantastyka 12
- Ulubione 11
- Fantasy 6
- Chcę w prezencie 5
- 2013 4
- 2014 2
Inne książki autora
Czytelnicy tej książki przeczytali również
Cytaty z książki Morze
Gdyby mnie obchodziło serce, to zamówiłbym je w oberży,
w winnej zalewie.
Gdyby mnie obchodziło serce, to zamówiłbym je w oberży,
w winnej zalewie.
Ciekawe co trzeba zrobić żeby zasłużyć sobie na śmierć?
Ciekawe co trzeba zrobić żeby zasłużyć sobie na śmierć?
Głos Mężczyzny, ten głos, który zapanował nad zwyrodnieniem zwanym Tekelilim, przejął Rina niemal fizycznym zimnem, przywołując go do porządku – niby policzek czy trzaśnięcie bicza. Młodzian podniósł się i spojrzał w ciemność, z której nadpłynął głos. Głos jego pana. Głos tego, który miał nad nim władzę. I który wyrwał go właśnie z błędnego koła rozsadzających wyobraźnię, rzygającym żarem i krwią majaków, stawiając na powrót jego niepewne stopy na twardej, zimnej ziemi. Ziemi, po której nakazywał mu kroczyć. Prosto i dumnie.
Głos Mężczyzny poskromił i ciało, i umysł. Mężczyzna panował nad swoim chłopcem.
Głos Mężczyzny, ten głos, który zapanował nad zwyrodnieniem zwanym Tekelilim, przejął Rina niemal fizycznym zimnem, przywołując go do porząd...
Rozwiń Zwiń










































OPINIE i DYSKUSJE o książce Morze
Przeczytałem tę serię wiele lat temu, jako nastolatek. Wówczas chyba wydała mi się piękna, ale nigdy nie wybaczę autorce homofobii, ujawniającej się bardzo jawnie w konkretnej scenie – nie jestem pewien, w którym dokładnie tomie. Pamiętam, że jeden z bohaterów zostaje zgwałcony przez grupę mężczyzn, co skutkuje u niego homoseksualnością (?). To chyba nie tak działa, pani Szelenbaum. Zapomniałem już niemal o wszystkim z tej sagi, poza tą jedną sceną oraz płynącej z niej odrazą.
Przeczytałem tę serię wiele lat temu, jako nastolatek. Wówczas chyba wydała mi się piękna, ale nigdy nie wybaczę autorce homofobii, ujawniającej się bardzo jawnie w konkretnej scenie – nie jestem pewien, w którym dokładnie tomie. Pamiętam, że jeden z bohaterów zostaje zgwałcony przez grupę mężczyzn, co skutkuje u niego homoseksualnością (?). To chyba nie tak działa, pani...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest dobrze napisana i ma wciągającą fabułę, klimat. To nie jest lekka powieść, więc osoby, które nie mają poszerzonych horyzontów i wolą jedynie takie fantasy jak np. 'Szklany tron' nie powinny jej oceniać, bo zaniżają ocenę swoją... niekompetencją, szczerze mówiąc.
Mnie trochę męczyła beznadzieja wylewająca się prawie z każdej strony, brak wsparcia i wrażliwości, ale znam z życia różnych nieszczęśników, więc po prostu przeczytałam historię bohatera i weszłam pod taki parasol emocji, jaki dostarczała ta powieść. Nie jest rozrywką, daje dużo do myślenia.
Ta książka jest dobrze napisana i ma wciągającą fabułę, klimat. To nie jest lekka powieść, więc osoby, które nie mają poszerzonych horyzontów i wolą jedynie takie fantasy jak np. 'Szklany tron' nie powinny jej oceniać, bo zaniżają ocenę swoją... niekompetencją, szczerze mówiąc.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMnie trochę męczyła beznadzieja wylewająca się prawie z każdej strony, brak wsparcia i...
Na początku przeszkadzał mi udziwniony język (mam wrażenie że na siłę),jednak gdzieś od połowy tomu 1, już przywykłam, chociaż autorka tworzy bardzo złożone i długie zdania, czasami niepotrzebnie. Sama historia jest wciągająca, dlatego dałam szanse tej książce, chociaż z początku miałam ochotę ja odłożyć. Jednak kupiłam od razu całą serię, więc czytałam dalej ;) W mojej ocenie 1 tom wybronił się sam - na 7. Między innymi dlatego, że akcja jest porywająca chociaż momentami przewidywalna. Gdyby nie język jakim jakim posługuje się autorka, moja ocena mogłaby nawet dobić do 10. W każdym razie polecam, na pewną sięgnę po kolejne części.
Na początku przeszkadzał mi udziwniony język (mam wrażenie że na siłę),jednak gdzieś od połowy tomu 1, już przywykłam, chociaż autorka tworzy bardzo złożone i długie zdania, czasami niepotrzebnie. Sama historia jest wciągająca, dlatego dałam szanse tej książce, chociaż z początku miałam ochotę ja odłożyć. Jednak kupiłam od razu całą serię, więc czytałam dalej ;) W mojej...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka jest... dziwna.
Nie spodziewałam się po niej cudów, kupiłam ją na przecenie, więc stwierdziłam, że zobaczę, co to jest. Książka, jak już wiele osób mówiło wcześniej, opowiada losy Rina - syna grabarza. Chłopak jest przesyłany z jednego miejsca na drugie, więc radzę się nie przyzwyczajać zbyt bardzo do innych postaci, które nie są Rinem.
Jeśli chodzi o głównego bohatera, to różni się on nieco od "normalnych" bohaterów, jakich często można spotkać w książkach. Rin jest mocno pasywny, czasami czytelnik ma wrażenie, że chłopaka prawie całkowicie nie obchodzi jego życie.
Jeśli chodzi o inne postacie... cóż, pojawia się ich sporo, ponadto dużo ma podobne imiona (ot, choćby Raen i Rean, pojawiający się niemal równocześnie). Kilka z nich zapowiadało się naprawdę ciekawie, aczkolwiek mam wrażenie, że potencjał postaci takich jak Arissa, Raen , Irokun, Edyniel czy Szerin, został całkowicie zniszczony, bo... nie byli Rinem lub Porucznikiem. Te postacie pojawiają się i znikają. Nawet, gdy Rin się z kimś "zaprzyjaźnia", to później i tak dochodzi do jego rozstania z tymi postaciami. Sam Porucznik, przedstawiany jak diabeł wcielony i okrutny Kruk, wywarł na mnie wrażenie postaci dość płaskiej, która sobie po prostu jest i rozkazuje Rinowi.
Najbardziej denerwujący jest jednak nadmiar trzykropków. Raz się je zauważy i później tylko człowiek modli się, by ujrzeć dialog bez trzykropków. Oraz cały czas nie rozumiem, dlaczego książka dostała tytuł "morze", gdy morze tutaj ani razu się nie pojawia. A owy "Wielki Północny Ocean"? Także nic o nim nie zostało wspomniane.
Myślę jednak, że zerknę na drugi tom, głównie po to, by przekonać się, czy ta seria gdziekolwiek zmierza, bo póki co czarno to widzę :/
Ta książka jest... dziwna.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie spodziewałam się po niej cudów, kupiłam ją na przecenie, więc stwierdziłam, że zobaczę, co to jest. Książka, jak już wiele osób mówiło wcześniej, opowiada losy Rina - syna grabarza. Chłopak jest przesyłany z jednego miejsca na drugie, więc radzę się nie przyzwyczajać zbyt bardzo do innych postaci, które nie są Rinem.
Jeśli chodzi o głównego...
Wielki Północny Ocean autorka określa jako powieść psychologiczną i myślę, że trudno się z tym kłócić. Niewiele lub nic nie znajdą tu osoby, które w powieściach stawiają na rozwój fabuły, akcję czy rozbudowane intrygi. Nic z tych rzeczy. Zachwyceni za to będą ci, którzy lubią refleksyjność i doskonale bawią się odkrywając różne smaczki ukryte w perfekcyjnych konstrukcjach powieści, bo właśnie to, w jaki sposób powieść jest napisana robi tak olbrzymie wrażenie.
Dlaczego?
Cała recenzja: https://coffee-kafes.blogspot.com/2018/11/281-wielki-ponocny-ocean-morze.html
Wielki Północny Ocean autorka określa jako powieść psychologiczną i myślę, że trudno się z tym kłócić. Niewiele lub nic nie znajdą tu osoby, które w powieściach stawiają na rozwój fabuły, akcję czy rozbudowane intrygi. Nic z tych rzeczy. Zachwyceni za to będą ci, którzy lubią refleksyjność i doskonale bawią się odkrywając różne smaczki ukryte w perfekcyjnych konstrukcjach...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria jest. Długa. I to może mój błąd, że czytałam wszystko po kolei, dlatego chyba napiszę, że zmęczył mnie ten cykl.
Z drugiej strony, skoro był taki męczący, to dlaczego doczytałam do końca?
Narracja trochę się snuje i marudzi, ale klimat da się wyczuć między słowami:)
Historia jest. Długa. I to może mój błąd, że czytałam wszystko po kolei, dlatego chyba napiszę, że zmęczył mnie ten cykl.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ drugiej strony, skoro był taki męczący, to dlaczego doczytałam do końca?
Narracja trochę się snuje i marudzi, ale klimat da się wyczuć między słowami:)
"Powieść koncentruje się głównie na doznaniach i przeżyciach głównego bohatera, jego relacjach z innymi ludźmi i - co najistotniejsze - jego kształtującym się sposobie odbierania świata." Cytat z opisu na okładce najlepiej oddaje zawartość książki. Same przemyślenia i doznania... A gdzie jakaś akcja? Gdzie jakiekolwiek przybliżenie świata, w którym miałaby ona się toczyć? I jeszcze to okrucieństwo, którym przepełniona jest treść... Jeśli ktoś ma ochotę przeczytać skłaniającą do refleksji powieść, powinien być zadowolony, jeśli szuka po prostu akcji i rozrywki przy dobrym fantasy, zawiedzie się.
Na mojej półce leżą dwie ostatnie części pięcioksięgu, więc najprawdopodobniej będę kontynuowała czytanie tego cyklu, ale nie nastawiam się na lekturę, która mnie pochłonie.
"Powieść koncentruje się głównie na doznaniach i przeżyciach głównego bohatera, jego relacjach z innymi ludźmi i - co najistotniejsze - jego kształtującym się sposobie odbierania świata." Cytat z opisu na okładce najlepiej oddaje zawartość książki. Same przemyślenia i doznania... A gdzie jakaś akcja? Gdzie jakiekolwiek przybliżenie świata, w którym miałaby ona się toczyć? ...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBył maj 2015r., gdy w sklepie jednej z sieci tanich supermarketów, zobaczyłam książki o pięknych okładkach.
Cykl "Wielki Północny Ocean"
Część pierwsza "Morze" i część druga "Kosmos".
Kupiłam, choć miałam co do nich mieszane uczucia, głownie ze względu na opis internetowy, w którym to figurowały jako cykl fantasy(za którym nie specjalnie przepadam). Jednak zostały doń zaliczone wyłącznie dlatego, że akcja rozgrywa się w fikcyjnym świecie zwanym Eskaflonem.
Głównym bohaterem historii jest nastoletni Rinoard, zwany Rinem. Od najmłodszych lat znający praktycznie tylko ból i cierpienie chłopiec, dostaje się pod opiekę mistrza fechtunku i tortur, gdzie bólu i cierpienia otrzymuje jeszcze więcej.
Jest to kunsztowny dramat psychologiczny, a komuś, kogo życie można zaliczyć jako tego "bez traum", radziłabym ją odłożyć. Trudna i zmuszająca do refleksji lektura, zdecydowanie nie dla każdego. Osobiście wiele razy powstrzymywałam łzy cisnące się do oczu. Jak napisała jedna z przedmówczyń - Nigdy nie sądziłam, że po przeczytaniu ostatniej strony jakiejkolwiek książki, będę tak zdruzgotana, a jednocześnie tak zafascynowana. Nie mogę się doczekać by zakupić i przeczytać pozostałe części.
Był maj 2015r., gdy w sklepie jednej z sieci tanich supermarketów, zobaczyłam książki o pięknych okładkach.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCykl "Wielki Północny Ocean"
Część pierwsza "Morze" i część druga "Kosmos".
Kupiłam, choć miałam co do nich mieszane uczucia, głownie ze względu na opis internetowy, w którym to figurowały jako cykl fantasy(za którym nie specjalnie przepadam). Jednak zostały...
Książka jest po prostu nudna, a miejscami wręcz głupia. Na pytanie o czym książka jest, odpowiedzieć można w jeden sposób: o Rinie. I tyle. Bohater jest nudny i denerwujący. Czytane po stokroć zdanie "ciało pamięta" obrzydło po kilku rozdziałach. Postać Kruka, która miała wyjść groźna i tajemnicza, była po prostu żałosna, szczególnie w scenie więziennej. Męczyłam ją kilka dni. Dialogi wyglądały jak szybka rozmowa telefoniczna, tak krótkie zdania je tworzyły. Jednym słowem kompletna porażka, żałuję pieniędzy wydanych na tę książkę. A tu jeszcze druga część na półce stoi.
Książka jest po prostu nudna, a miejscami wręcz głupia. Na pytanie o czym książka jest, odpowiedzieć można w jeden sposób: o Rinie. I tyle. Bohater jest nudny i denerwujący. Czytane po stokroć zdanie "ciało pamięta" obrzydło po kilku rozdziałach. Postać Kruka, która miała wyjść groźna i tajemnicza, była po prostu żałosna, szczególnie w scenie więziennej. Męczyłam ją kilka...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOpinia całego cyklu.
Czytelniku, niech te książki Cię nie zwiodą. Jeśli liczysz na miłą lekturę w klimacie "Zwiadowców", która ukoi Twe serce, wyciszy umysł i rozbawi Cię do łez to... porzuć nadzieję. Świat, który Cię powita prędzej zrujnuje twój światopogląd i wprowadzi Cię w najgłębszą otchłań rozpaczy niż da chwilę wytchnienia. Piękne okładki oraz dobry opis wydawnictwa, który kojarzy się z mrocznym, ale tylko powierzchownie, klimatem to złudzenie.
Byłam nawiną osóbką, która nabrała się na "pozory grozy", zapewne nie ja pierwsza i nie ostatnia. Oby ta recenzja pomogła Wam podjąć słuszny wybór, zanim postanowicie sięgnąć po debiut Katarzyny Szelenbaum.
Książka skupia się na losach Rina oraz Kruka. Z każdą następną stroną poznajemy motywy ich działań. Gesty przeczą myślom, myśli przeczą słowom. Wszystko jest bardzo skomplikowane i połączone ze sobą. Nikt nie może do końca wierzyć w to, co jest napisane.
Główni bohaterowie z początku wydają się typowymi samotnikami bez uczuć. W końcu wojsko to nie sielanka. Wiele spraw przerasta młodego chłopaka, ale okazuje się, że każdego coś przerasta.
Postacie Rina i Kruka są najlepiej rozbudowane, ich złożoność i nieschematyczność nie pozwalają nam przewidzieć tego, co może się wydarzyć.
Nie mogę zagłębiać się w charakterystykę postaci, bo są to plastyczne i dynamiczne twory, odkrywające przed nami cechy, które okazują się często skrajne. Czytelnik powinien samodzielnie poznawać bohaterów, ponieważ nie potrafię przybliżyć Rina, Kruka itp., bez omijania wielu ważnych zachowań. Zaburzyłabym tylko odbiór i sfałszowała obraz tych osób. Nawet najbłahsza z postaci jest wielowymiarowa i rozbudowana. Każda z tych osób pojawi się jeszcze w życiu głównych bohaterów.
Pani Szelenbaum stworzyła prawdziwych ludzi, których nie potrafię uznać za postacie literacki.
To powieść o walce z przeciwnościami, o próbach odnalezienia samego siebie, zwątpieniu, a także o radzeniu sobie z traumatycznymi doświadczeniami z dzieciństwa.
Zostajemy brutalnie i boleśnie wepchnięci do świata zdrady, przemocy, rozpaczy, drobnych ludzkich odruchów, zmartwień, walki o przetrwanie, czyli do bliskiego nam realnego świata. Przeszłość będzie stąpała po piętach nawet najsilniejszym.
"Istniejemy po to, by sobie pomagać. Wiesz co odkryłem? W "istnieję" nie ma "ja", ale w "istniejemy" jesteśmy "my". I tylko tam, gdzie jest "my", odnajdzie się "ja"."
III.Bóg
Język jakim posługuje się autora jest wyjątkowy i unikatowy. Idealnie wpasowuje się w ramy czasowe powieści i specyficzny klimat. Nadaje książkom charakter filozoficzny, dodatkowo oddaje brutalną rzeczywistość. Gdyby nie język powieść straciłaby na wartości.
Zapewniam każdego z Was, że łzy będą spływały Wam po policzkach strumieniami, że będziecie błagali o to, by to nie była prawda, by zakończenie było inne, by wszystko było inne. Zostaniecie skopani, poniżeni, zwątpicie w sprawiedliwość, w ludzi, w cały świat. Po przeczytaniu tego cyklu nie będziecie tymi samymi osobami, którymi byliście na początku.
Jestem bardzo zaskoczona tym, że tak mało osób zna ten cykl. Może promocja książek pani Szelenbaum była niewystarczająca? Nie mam pojęcia co sprawiło, że tylko nieliczni sięgnęli po tę powieść.
Nie wiem jakich użyć słów, by przekonać Was do zapoznania się z twórczością Katarzyny Szelenbaum, ale mogę Was zapewnić, że się nie zawiedziecie. Takie historie nie zdarzają się często.
__________________________________
http://blaszanyzegarek.blogspot.com
Opinia całego cyklu.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytelniku, niech te książki Cię nie zwiodą. Jeśli liczysz na miłą lekturę w klimacie "Zwiadowców", która ukoi Twe serce, wyciszy umysł i rozbawi Cię do łez to... porzuć nadzieję. Świat, który Cię powita prędzej zrujnuje twój światopogląd i wprowadzi Cię w najgłębszą otchłań rozpaczy niż da chwilę wytchnienia. Piękne okładki oraz dobry opis...