Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Szklany tron

Tłumaczenie: Marcin Mortka
Cykl: Szklany Tron (tom 1)
Wydawnictwo: Uroboros
8,03 (5376 ocen i 704 opinie) Zobacz oceny
10
1 135
9
1 128
8
1 347
7
939
6
476
5
186
4
72
3
48
2
29
1
15
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Throne of Glass
data wydania
ISBN
9788377478844
liczba stron
520
język
polski
dodała
Sherry

Inne wydania

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są...

Celaena Sardothien odbywała ciężką karę za swoje przewinienia wystarczająco długo, by przyjąć propozycję, z której nie skorzystałby nawet szaleniec: jej dożywotnia niewolnicza praca w kopalni soli nie musi kończyć się dopiero z dniem jej śmierci, jeśli tylko dziewczyna zdecyduje się wziąć udział w turnieju o miano królewskiego zabójcy. To będzie walka na śmierć i życie, ale Celaenie nieobce są tajniki fachu zawodowego mordercy. Jeśli się jej powiedzie, po kilkuletniej służbie na królewskim dworze odzyska wolność. Jeśli nie – zginie z rąk któregoś z przeciwników: złodziei, zabójców i wojowników, najlepszych w całym królestwie. Szanse na pomyślne przejście wszystkich etapów turnieju są niewielkie, ale Celaena nie ma nic do stracenia.

Pod okiem wymagającego dowódcy straży rozpoczyna przygotowania do starcia z najgroźniejszymi osobnikami królestwa. Wkrótce jednak pojawiają się komplikacje: ginie jeden z uczestników turnieju, a niedługo potem podobny los spotyka innego rywala młodej zabójczyni.

Czy Celaena zdoła dowiedzieć się, kto stoi za tajemniczymi zabójstwami? Czasu jest coraz mniej, a dziewczyna musi mieć się na baczności – zabójca może obrać za kolejny cel właśnie ją. Śledztwo doprowadzi do odkryć, których nigdy by się ni niespodziewała.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Uroboros, 2013

źródło okładki: http://www.gwfoksal.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 469
Kinga_recenzuje | 2016-01-26
Przeczytana: 25 stycznia 2016

Niedawno skończyłam czytać. Dosłownie kilkanaście minut temu. Do tej pory nie umiem wyjść z podziwu. Po prostu... WOW

Sięgając po "Szklany Tron" nie sugerowałam się recenzjami czy opiniami. Patrzyłam głownie na opis i nie oszukujmy się, okładka też zrobiła tutaj swoje... Przez ponad 4 miesiące polowałam na tę książkę aż w końcu znalazłam ją w księgarni. Powiem krótko - opłacało się tyle czekać, więcej. Opłacałoby się czekać tyle na każdy kolejny tom a nawet dłużej ponieważ Sarah J.Mass całkowicie zawładnęła moim sercem.

Mam w głowie miliony myśli i jeszcze więcej pytań. Co prawda tom zakończył się nie pozostawiając większych wątpliwości na temat dalszego "zajęcia" bohaterki ale CII... BEZ SPOILERÓW... Od dawna nie czytałam tak dobrej książki z tego gatunku. Nie wiem co mnie w niej tak urzekło. Czy to fantastyczne królestwo, czy czające się zło, a może dwóch przystojnych mężczyzn... No tak... Chyba największy wpływ wywarły na mnie te elementy fantastyczne i nie do końca spodziewane zwroty akcji.

Ba! W ogóle niespodziewane. Przez praktycznie całą książkę pewna osoba zachowywała się kąśliwie w stosunku do Celaeny ale były takie momenty kiedy coś się zmieniało. Dopiero po przeczytaniu 40 rozdziału uświadomiłam sobie rzecz, która już gdzieś tam pojawiła się w mojej głowie ale nie dopuszczałam jej do swojej świadomości. Aż tu nagle BAM. I w moim życiu zdażył się moment, kiedy odniosłam wrażenie, że przecież POWINNAM zauważyć to wcześniej. TO było takie... może trochę skryte i niewyraźne ale jednak było! A ja tego nie widziałam... Zaczęłam tracić wiarę w swoje umiejętności przewidywania akcji...

Akcja... tak, tego jest tutaj dużo. Pojawiły się też momenty kiedy włoski na karku stawały mi dęba a każdy dziwny odgłos sprawiał, że prawie podskakiwałam na miejscu, gdyż czytałam książkę praktycznie w nocy, sama, w kuchni... UCH... Do tej pory mam ciarki na plecach... Jednak nie wszystkie momenty trzymały w takim wielkim napięciu i budziły "grozę". Bywały też takie kiedy było mi po prostu smutno, albo czegoś nie wiedziałam, bo pojawiała się tajemnica, albo... no właśnie... albo po prostu miałam ochotę odłożyć książkę z nadmiaru emocji. Jednak tego nie zrobiłam. Jakaś niewidzialna siła nie pozwalała mi się wyrwać dopóki nie przeczytałam ostatniej strony (tak, mam na myśli tę z informacjami o wydaniu) -,-

Oczywiście nie mogłoby się obyć bez wątku miłosnego. Ale STOP! Od razu mogę uprzedzić, że jest on tutaj tylko tłem dla wydarzeń. Nie wchodzi na pierwszy plan, nie "słodzi" lub zamula. Nie ma tutaj typowych zachwytów. "Och chyba się zakochałam..." i "Ach jaki on jest cudowny..." NIE. Nie ma czegoś takiego. Mogłabym nawet powiedzieć, że jest tego bardzo mało. Tak, pojawia się wątek romansu ale nigdy nie jest najważniejszy. Na pierwszym miejscu stoi akcja, przygody, cel, próby, zawody i akcja (czy wspominałam już o akcji?).

A wracając do wątku romantycznego... W książce pojawia się dwójka dżentelmenów, których imion nie zdradzę ze względu na to, że gdyby ktoś zaczął czytać od razu by się zorientował co w trawie piszczy... W każdym razie nie potrafię się zdecydować, którego wybrać. Związek z żadnym z nich nie wydaje mi się odpowiedni dla Celaeny, nie mniej jednak chyba pozostanę w drużynie "pana złośliwego" lub jak kto woli "pana, przez którego nie da się tańczyć". Może i źle to ujęłam ale to tylko po to, by n ie zdradzać najciekawszych szczegółów :)

Jeśli mam być całkowicie szczera, to w książce było tak: pierwsze kilkanaście stron - FAJNE. Mniej więcej w okolicach stron 40-100 trochę mi się nudziło. Dopiero później akcja nabrała tempa i wszystko stało się dla mnie REWELACYJNE. I tylko ze względu na tą nudę w pewnych momentach daję 9 na 10 gwiazdek. Książka była świetna i mam nadzieję, że kolejne tomy będą jeszcze lepsze :)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Fastlane Milionera

Książkę przeczytałem jakiś czas temu, niesiony potrzebą rozwinięcia swojego intelektu w sprawach finansowych, biznesowych, o których pojęcia bladego w...

zgłoś błąd zgłoś błąd