Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Cyrk nocy

Tłumaczenie: Patryk Gołębiowski
Wydawnictwo: Świat Książki
7,21 (1658 ocen i 319 opinii) Zobacz oceny
10
180
9
219
8
352
7
378
6
287
5
122
4
52
3
52
2
12
1
4
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Night Circus
data wydania
ISBN
9788327300751
liczba stron
432
słowa kluczowe
cyrk, magia, iluzjonista
język
polski
dodała
Miranda

Inne wydania

Rozgrywająca się w zaczarowanym cyrku u schyłku dziewiętnastego wieku powieść Erin Morgenstern to magiczna, ponadczasowa historia miłosna. W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie...

Rozgrywająca się w zaczarowanym cyrku u schyłku dziewiętnastego wieku powieść Erin Morgenstern to magiczna, ponadczasowa historia miłosna.

W wędrownym cyrku dzieją się rzeczy niezwykłe, bardziej niezwykłe niż popisy akrobatów i treserów. To cyrk magiczny, w którym do pojedynku stają zakochani, a ich bronią jest wyobraźnia. Londyński reżyser Chandresh Lefèvre postanawia stworzyć cyrk. Nie przypuszcza, że stanie się on areną rozgrywek między znanym prestidigitatorem a "mężczyzną w szarym garniturze", a raczej między ich wychowankami Celią i Markiem. Młodzi, nieświadomi konsekwencji walki, którą mają ze sobą stoczyć, kreują w cyrku wiele niezwykłych, magicznych przestrzeni. To stanowi sens ich zmagań i tło ich miłości. Jednak każda potyczka zbliża ich do końca, kiedy na placu boju może pozostać tylko jedno z nich...

 

źródło opisu: http://www.swiatksiazki.pl/

źródło okładki: http://www.swiatksiazki.pl/cyrk-nocy-erin-morgenstern,p90083262.html

pokaż więcej

książek: 2400
Kasiek m | 2012-12-02
Przeczytana: 02 grudnia 2012

Przełom listopada i grudnia jest czasem magicznym, lubię wtedy odpłynąć w książkę, która kreuje zupełnie nowy świat. Tylko miewam z takimi książkami problem, lubię fikcję, ale fikcję realną. Rzadko czytam książki z gatunku fantastyki, który opierają się na magii, na czymś nadprzyrodzonym. Mimo wielu pozytywnych opinii nie podeszłam do tej książki z hurra optymizmem. Bałam się, że będzie to coś w stylu „Wody dla słoni”, coś co wszystkich zachwyciło a u mnie wywołał ambiwalentne uczucia. Nie spodziewałam się magii. Kiedyś miałam już brać książkę do pociągu. Wstrzymałam się. Ale co ma pływać nie utonie.
Zaczęłam czytać dokładnie w dzień urodzin, wieczorem.
Błyskawicznie dałam się wciągnąć w tą historię. Wiele osób zarzuci tej książce, że nie ma w niej nic nowego, wręcz przeciwnie, że motyw rywalizacji – tak poprowadzonej jest stary jak świat.
Słowo cyrk, kojarzy mi się z dzieciństwem z takim specyficznym zapachem, który natychmiast przenosi mnie pod ogromną kopułę, gdzie słychać kakofonię dźwięków i zewsząd atakuje nas feeria barw. Tymczasem już sama szata graficzna wprowadza surową kolorystykę, czerń i biel – zdecydowanie dominują. Ale otwieramy książkę i wypatrujemy cyrku…. I mamy problem. Cyrk się pojawia, ale tylko na chwilę jego miejsce zajmuje dwójka dzieci, które dwójka dorosłych wystawiła do pojedynku. Ma wygrać lepszy. Dziewczynka – Celia i chłopiec Marco, nie mają nic do powiedzenia, mają się uczyć, doskonalić swe talenty, aby w bliżej niekreślonym czasie stanąć do pojedynku. I chłopiec i dziewczynka, to dzieci po przejściach, zamiast niezbędnego ciepła, miłości i uwagi dostają wojskowy dryl, reżim, dyscyplinę i katorżniczą naukę, w imię dumy, pychy, osób na łasce których są. Ich dzieciństwo mija niepostrzeżenie wśród zakurzonych ksiąg, w opuszczonych pokojach, przerywane krótkimi, lub dłuższymi wyjazdami. Wszystko w celu samodoskonalenia. Mamy dramat dwóch osób, samotnych, pozbawionych tego wszystkiego co przyjęło się ofiarować dziecku. Z tych stron wiało na mnie chłodem, niemalże sama czułam się samotna. Dodatkowo czułam adrenalinę, bo przecież nie wiemy kiedy pojedynek się rozpocznie, a skoro wymaga takich przygotowań, zapewne będzie spektakularny.
Wszystko zdaje się iść po myśli opiekunów, ale tylko do pewnego momentu. Marco poznaje kobietę. Dziewczyna na ulicy znajduje jego tajemny notatnik i odkrywa, w części kim jest, po latach samotności, ukrywania się chłopak może z kimś szczerze porozmawiać. Dodatkowo Isobel, bo tak brzmi jej imię, również nie jest pozbawiona magicznych talentów. Marco nie powinien się rozpraszać, wszak jego głównym celem jest zwycięstwo, ale potrzeba bliskości drugiego człowieka zwycięża. Celia jest trzymana na krótszej smyczy, ale los nieuchronnie pcha ją do spotkania z mężczyzną, z którym będzie się musiała zmierzyć, nie wie kiedy, nie wie jak, wie że pojedynek to najważniejsza sprawa w jej życiu. I wtedy pojawia się cyrk.
Nawet jeśli nie jesteście wielbicielami tego rodzaju rozrywki, jestem pewna, że każdy z Was chciałby spędzić chociaż wieczór w Cyrku Nocy. Gdy czytałam opisy poszczególnych namiotów, wyobraźnia pracowała na najwyższych obrotach, nie chciałam przegapić najdrobniejszego detalu, chciałam to widzieć, czuć. Autorka pobudza wszystkie nasze zmysły. Opisy są niesamowicie sugestywne, u mnie na wsi, powiedzieliby(zwłaszcza na meczu), że robi Nas jak chce.
Magia unosi się w powietrzu, zatraca się gdzieś granica pomiędzy iluzją a rzeczywistością. Jest tylko niesamowicie subtelny świat cyrku. Jak rzadko, dałam się porwać tej magii, naprawdę uwierzyłam, że gdzieś jest takie miejsce z takimi cudami, miejsce w którym można pozbyć się smutków wrzucając kamyczek, gdzie można poprzez odkorkowanie odpowiedniej butelki przenieść się w inne miejsce.

Cenię sobie książki dzięki którym, mogę oderwać się od otaczającej mnie rzeczywistości, a wierzcie ostatnio bardzo tego potrzebowałam. Spodziewałam się lekkiej, rozrywkowej powieści, bo czy nie po to udajemy się do cyrku? Ale to nie jest kolejna książka nad którą unosi się zapach popcornu, mgiełka iluzji i dobrego humoru, kiedy nasze zmysły się uspokoją, przywykną so wielości bodźców, tak jak oczy do ciemności, dostrzeżemy wśród tylu wspaniałości dramat. Dramat wielu ludzi, chociażby chłopca, który ma problem z wyborem drogi życia i przede wszystkim zobaczymy dramat dwójki zakochanych w sobie osób.
Z jednej strony opis brzmi banalnie, ale sekret brzmi w języku w sposobie, w jaki Autorka opowiada tą historię, początkowo możemy mieć wrażenie chaosu, będzie ciężko odnaleźć się wśród wielu postaci, wydarzeń, związków przyczynowo-skutkowych, ale to tylko pierwsze wrażenie. Ta książka potrzebuje uwagi, trzeba się nią delektować, nie da się połknąć jej w jeden dzień. Na pewno będzie świetnym sposobem na spędzenie jesiennych dni, gdy deszcz bębni o dach. Dzięki tej książce przeniesiemy się do innego wymiaru, a takiego oderwania potrzebuje każdy, raz na jakiś czas.

Polecam książkę bardzo serdecznie, zresztą książka ma coś w sobie, mimo prostoty i w szacie graficznej i oszczędnych opisach na okładce, książka przyciąga, jak magnes! Intuicja mnie nie zawiodła : )

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Cztery płatki śniegu

Banalna? Chwilami absurdalna? Tak by się mogło wydawać, ale pomału odkrywamy głębię i poznajemy niekoniecznie łatwe historie. Bo święta są po to, aby...

zgłoś błąd zgłoś błąd