Osobliwy dom pani Peregrine

Cykl: Pani Peregrine (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,18 (3229 ocen i 497 opinii) Zobacz oceny
10
277
9
329
8
690
7
904
6
663
5
234
4
85
3
40
2
6
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children
data wydania
ISBN
9788372786463
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w...

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a co prawdą? Co jest faktem, a co urojeniem?

"Osobliwy dom pani Peregrine" to trzymający w napięciu thriller nie tylko dla młodzieży. Rdzeń książki stanowią niezwykłe, dziwne fotografie, od których trudno oderwać wzrok, choć sprawiają, że ciarki chodzą po plecach i zasnąć jakoś trudniej. Całości dopełniają niesamowite zwroty akcji, klimat grozy i postacie… cokolwiek osobliwe.
Może ta książka jest dziwaczna, może jest ekscentryczna, ale uważaj! — pochłonie Cię bez reszty.

Powieść przez 56 tygodni znajdowała się na liście bestsellerów New York Timesa.

Prawa do ekranizacji zostały sprzedane wytwórni 20th Century Fox, a reżyserem filmu ma być Tim Burton, znany m.in. z reżyserii filmów: "Batman", "Alicja w Krainie Czarów" czy "Charlie i fabryka czekolady".

 

źródło opisu: http://shop.mediarodzina.com.pl/

źródło okładki: http://shop.mediarodzina.com.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
helmans książek: 278

Osobliwa historia

Każde dziecko pragnie przed snem usłyszeć bajkę na dobranoc. Siedmioletni Damian nie zaliczał się do wyjątków. Każdego wieczoru, tuż przed snem przenosił się do świata magicznych i cudownych opowieści, gdzie poprzez perypetie fikcyjnych bohaterów, poznawał nowe mądrości życiowe. I tak też, Czerwony Kapturek nauczył go dystansu do nieznajomych, Jaś i Małgosia pokazali jak ważne jest wsparcie drugiej osoby, a dzięki Kopciuszkowi dowiedział się, że to uczciwość i dobroć serca królują nad błyskotkami i zarozumialstwem. Siedmiolatek zapragnął jednak usłyszeć o czymś innym, o czymś bardziej prawdziwym i budzącym grozę. Już dawno przestał wierzyć w Świętego Mikołaja i Zębową Wróżkę, więc kwestią czasu było ujawnienie się jego zapędów do powiastek strasznych i trwożnych. Pewnego wieczora poprosił o pomoc jedyną osobę, która poprzez swoje przeżycia mogła znać jakiekolwiek przerażające historyjki.

    - Dziadku, dziadku! – zawołał staruszka do swojego pokoju – opowiedz mi proszę jakąś straszną historię.
    - Nie mam czasu dziecko – machnął ręką na malucha odchodząc powoli z pomieszczenia – zaraz zaczyna się mój ulubiony serial. Dzisiaj Adelina ma wyznać José Marianowi miłość, a nie wie, że ten kocha Panchitę, która z kolei nim pogardza. Ah, co to będzie za odcinek!
    - Proszę cię dziadku – powiedział płaczliwym głosem Damian. Już dawno nauczył się sztuki manipulacji szlochem i zawodzeniem – chcę usłyszeć przerażającą historię. Proszę.
Dziadek zawahał się przez chwilę na progu...

Każde dziecko pragnie przed snem usłyszeć bajkę na dobranoc. Siedmioletni Damian nie zaliczał się do wyjątków. Każdego wieczoru, tuż przed snem przenosił się do świata magicznych i cudownych opowieści, gdzie poprzez perypetie fikcyjnych bohaterów, poznawał nowe mądrości życiowe. I tak też, Czerwony Kapturek nauczył go dystansu do nieznajomych, Jaś i Małgosia pokazali jak ważne jest wsparcie drugiej osoby, a dzięki Kopciuszkowi dowiedział się, że to uczciwość i dobroć serca królują nad błyskotkami i zarozumialstwem. Siedmiolatek zapragnął jednak usłyszeć o czymś innym, o czymś bardziej prawdziwym i budzącym grozę. Już dawno przestał wierzyć w Świętego Mikołaja i Zębową Wróżkę, więc kwestią czasu było ujawnienie się jego zapędów do powiastek strasznych i trwożnych. Pewnego wieczora poprosił o pomoc jedyną osobę, która poprzez swoje przeżycia mogła znać jakiekolwiek przerażające historyjki.

    - Dziadku, dziadku! – zawołał staruszka do swojego pokoju – opowiedz mi proszę jakąś straszną historię.
    - Nie mam czasu dziecko – machnął ręką na malucha odchodząc powoli z pomieszczenia – zaraz zaczyna się mój ulubiony serial. Dzisiaj Adelina ma wyznać José Marianowi miłość, a nie wie, że ten kocha Panchitę, która z kolei nim pogardza. Ah, co to będzie za odcinek!
    - Proszę cię dziadku – powiedział płaczliwym głosem Damian. Już dawno nauczył się sztuki manipulacji szlochem i zawodzeniem – chcę usłyszeć przerażającą historię. Proszę.
Dziadek zawahał się przez chwilę na progu pokoju chłopca. Perspektywa przegapienia tak emocjonującego odcinka była dla staruszka ucieleśnieniem „przerażającej historii”. Z niepokojem spojrzał na zegarek, analizując swoje możliwości. 
    - Przeklęte dzieciaki – mruknął pod nosem starzec – za moich czasów jedyne na co mogłeś liczyć przed snem, to groźba zlania pasem po pośladkach. Kładź się pod kołdrę – powiedział głośniej do wnuka.
    - Opowiem ci historię o pewnych osobliwych dzieciach, które…
    - Co to znaczy „osobliwy” dziadku? – spytał Damian.
    - Motyla noga! Dowiesz się w swoim czasie, tylko mi nie przerywaj – wnuk niechętnie skinął głową na oschłą wypowiedź dorosłego – Od czego by tu zacząć? O! Już wiem, ten moment będzie idealny.

    - A więc mój drogi wnusiu, nie tak dawno temu, gdy miałem jeszcze lat dwadzieścia kilka, spotkałem na swojej drodze niezwykłego człowieka – Abrahama. Żyliśmy w niebezpiecznym i rozchwianym kraju, gdzie na Żydów, niczym na zwierzynę, polowało się z nielogicznych i narcystycznych przesłanek osób rządzących. Razem uciekliśmy przed potworami, które zamieszkiwały wówczas Polskę. Zarówno Niemcy jak i te….. istoty deptały nam po piętach, lecz w końcu je zgubiliśmy. Trafiliśmy na pewną spowitą mgłą wyspę, która z zewnątrz budziła lęk i przerażenie w każdym śmiertelniku. Podmokłe ziemie, zapach stęchlizny, wilgoć i obumierające drzewa to jedyny krajobraz na jaki można było liczyć na tej zapomnianej przez Boga wyspie. Byliśmy jednak młodzi i nie łatwo było nas zastraszyć. Eksplorowaliśmy ziemię przez dobrych kilka dni w poszukiwaniu żywej duszy, jednakże bezskutecznie. Wyspa zdawała się być opuszczona. Któregoś dnia, gdy polowaliśmy na zwierzynę, w oddali zobaczyliśmy budynek. Nasza ciekawość była ogromna, więc nie myśląc za długo, już parę sekund po odkryciu, staliśmy na progu starego, piętrowego domu. Z wnętrza dobiegały radosne i przyjemne odgłosy zaba….
    - Dziadku, to miała być straszna historia – niegrzecznie wpadł w słowo dziadkowi Damian.
    - Straszną historię to ty będziesz miał jak mi jeszcze raz przerwiesz! – spiorunował spojrzeniem  wnuka – wszystko w swoim czasie matołku. 

    - Na czym skończyłem? Ah tak. Weszliśmy do domu, w którym zastaliśmy rozbawione dzieci. Niektóre bardzo młode, a niektóre już zdążyły wejść w wiek dojrzewania. Zdawało nam się, że czas się tutaj zatrzymał. Stare meble, ubrania i rytuały dzieci pochodziły tak jakby z innej epoki. Lecz nie to było najdziwniejsze! Z przerażeniem odkryliśmy, że te dzieci, tak naprawdę nimi nie były. Jedna dziewczynka trzymała w dłoni prawdziwe małe tornado, które dziko tańczyło w rytm jej rozkazów. Inny chłopak w całości ulepiony był z gliny, a jeszcze inny potrafił urzeczywistniać sny na jawę. Piętnastoletnia dziewczyna bawiła się kulkami ognia, które rzucała sobie z jednej ręki do ręki, nie ponosząc przy tym żadnych ran fizycznych! Nie zdawaliśmy sobie wówczas sprawy, że patrzymy na osobliwe dzieci. Okazało się, że trafiliśmy do niezwykłego sierocińca dla osobliwców. Nad wszystkim czuwała Pani Peregrine – kobieta w kwiecie wieku, niebywale mądra i opiekuńcza. Przyjęła naszą dwójkę bez wahania. Dojrzała w nas coś, czego my jeszcze w sobie nie dostrzegliśmy. Czas płynął nieubłagalnie. Sierociniec stał się dla nas domem na wiele lat. Rodak, z którym przybyłem do tego wspaniałego miejsca w pewnym momencie postanowił go opuścić. Chciał odnaleźć potwory, przez które nasze młodzieńcze życie zamieniło się w ciągłą ucieczkę i zabrało naszych bliskich na tamten świat. Jak postanowił tak zrobił. Wyruszył na wojnę, gdzie zabijał krwiożercze kreatury. Ja zostałem w sierocińcu, gdyż jako drugi z najstarszych domowników sprawowałem pieczę nad dziećmi. Niestety po paru latach konflikt osobowościowy między mną, a panią domu rozrósł się do niebywałych rozmiarów, co skutkowało opuszczeniem przeze mnie sierocińca. Udałem się z powrotem do Polski, gdzie wojna została już zażegnana na dobre. Tam poznałem twoją babcię i reszty możesz się domyślić. Urodził się twój tata, a potem spotkał twoją mamę i… . Miałeś już chyba rozmnażanie człowieka na biologii?
    - Dziadku, ja mam siedem lat.
    - Motyla noga! No cóż, wkrótce się dowiesz. Nieważne. Ważne jednak jest to, że mój kompan Abraham, z którym uciekłem z Polski w tak młodym wieku, wrócił do sierocińca, gdzie spędził jeszcze kilkanaście lat. Potem również i on go opuścił. Osiedlił się w Stanach Zjednoczonych, gdzie spisał wszystkie swoje przygody, a jego syn wydał je w formie książki. Był tak łaskawy, że przysłał mi jeden egzemplarz za darmo! Chcesz go zobaczyć? – Wnuk znając upór dziadka z góry skazany był na porażkę, więc niechętnie kiwną głową na znak aprobaty – Doskonale! Poczekaj chwilę, zaraz ją przyniosę.

Dziadek przyniósł pięknie oprawioną, prawie czterystostronnicową księgę, gdzie z głównej okładki spoglądała na odbiorcę kilkuletnia dziewczynka, która lewitowała kilkadziesiąt centymetrów nad ziemią. Napis głosił, że książka to „Osobliwy dom Pani Peregrine”, autorem jest Ransom Riggs, a wydana została przez wydawnictwo „Media Rodzina”.
    - Co to za dziecko na okładce? – zapytał Damian.
    - To Olive – odrzekł dziadek – Dziewczynka, która była lekka jak piórko, tak jakby była wypełniona helem. Nosiła specjalnie obciążane buty, gdyż bez nich, uleciałaby wysoko nad ziemię. Czasami puszczaliśmy ją na wietrze niczym latawiec! Była przywiązana tylko wielometrową liną.
- A pan Riggs to ten sam chłopak, z którym uciekłeś na wyspę? – dopytał żądny wiedzy wnuk.
     - Nie, to nie on. To jego syn, wielbiciel ptaków i znany na całym świecie ornitolog. Otóż wnusiu, kompan, który towarzyszył mi w ucieczce i był moim przyjacielem całe życie, został zamordowany przed te wstrętne istoty. Ale nie w tym rzecz.  Przeczytałem tą książkę kilka razy, i muszę przyznać, że mój drogi przyjaciel spisał się niebywale nienagannie! Wspaniale opisał życie w sierocińcu i jego późniejsze losy. Ta książka, podobnie jak osobliwe dzieci jest magiczna i pięknie opisana. W ogóle to ty już umiesz czytać?
    - Siedem lat dziadku, mam siedem lat. Na ostatniej lekcji poznaliśmy literkę „F”. „F” jak ftorek! – pochwalił się wiedzą młodzieniec.
    - Oj matołku, ucz się lepiej, bo niedługo za takie błędy będziesz musiał zwracać pieniądze systemowi edukacji – skwitował wnuka dziadek – No ale wróćmy do książki. Jak już będziesz umiał czytać, z przyjemnością przekażę ci tę książką w posiadanie. To niesłychanie udany horror z elementami paranormalnymi. Łączy w sobie magię Harrego Pottera z Opowieściami z Narnii. 
    - Oglądałem te filmy dziadk….
    - Jeszcze raz powiesz, że przed przeczytaniem książki obejrzałeś film na jej podstawie, to dam ci karę na komputer, aż do ukończenia osiemnastego roku życia! Wtedy swojego facebooka będziesz sprawdzał na kalkulatorze! Najpierw książka, potem film matołku. Nie umiesz czytać, to poczekaj, aż będziesz posiadał taką umiejętność. Zrozumiano? 
    - Tak dziadku – odpowiedział posłusznie Damian.
    - I nie przerywaj mi! Chyba wyraziłem się jasno – rzucił zirytowany staruszek – Powieść opisana jest przyjemnym i zapadającym w pamięć językiem, więc jest to książka uniwersalna dla każdego pokolenia. Niech mnie sam Lucyfer porwie, ale już od najmłodszych lat Ransom miał zdolności do pisania. Wiem, bo czasami bywałem w domu Abrahama w Ameryce. Abraham przedstawił, a Ransom dopełnił naszą historię w sposób autentyczny i wybitnie realistyczny. Zakocha się w niej każdy, kto chce przeżyć niesamowitą przygodę. Wiem wnusiu, że lubisz rozwiązywać wszystkie zagadki i tajemnice, więc i w tej kwestii książka cię nie zawiedzie. Ja oczywiście wiedziałem od początku jak ta historia się skończy, ale ja ją przeżyłem, więc się nie liczę. 
    - Wspominałeś o potworach dziadku. Jak wyglądają i czy istnieją naprawdę? – dopytał się Damian, widząc, że dziadek na chwilę się rozmarzył o dawnych czasach.
    - Co? Ah tak, istnieją naprawdę. Przerażające stworzenia. Kształtem przypominają ludzi, lecz nie są do nich w ogóle podobni. Zamiast ust, mają trzy potężne i obślizgłe macki, które łapią swoją ofiarę, nie pozwalając jej uciec. Najbardziej lubują się w ludzkim mięsie, a już szczególnie upodobali sobie osobliwców. Trudno sobie wyobrazić te potwory matołku? Spójrz na stronę 43 i sam się przekonaj. Jest tam zdjęcie tej szkaradnej istoty. 
    - Boję się dziadku. A jak mi się przyśnią? – w głosie Damiana słychać było autentyczną nutę przerażenia.
    - Nie gadaj głupot. Sam chciałeś usłyszeć straszną historię, więc teraz się nie maż – chłopak wziął w dłonie książkę i niechętnie otworzył wolumin na wymaganej stronie – Widzisz? To głuchulec. Tak je nazywamy. 
Młodzieniec wpatrywał się przez chwilę ze strachem w fotografię potwora, po czym przewertował książkę kilkanaście stron do przodu. 
    - Dziadku! Ta książka pełna jest starych fotografii – rozbrzmiał rozentuzjazmowany głos chłopca.
    - Owszem. To kolejna jej zaleta. Ten Ransom wie, jak przyciągnąć uwagę czytelnika, niech mnie licho. Jak dobrze poszukasz to znajdziesz zdjęcie, na którym jestem ja. 
    Oczy dziecka przybrały kształt piłek tenisowych i o mało co, nie wypadły z oczodołów. Damian nie mógł w to uwierzyć. Losy dziadka i jego przyjaciół opisane w książce. W tej właśnie chwili postanowił, że czym prędzej nauczy się czytać. 
    - Ale to nie wszystko matołku. Czytadło zawiera również listy Abrahama do mieszkańców osobliwego domu. Dzięki Bogu jego syn nie upublicznił listów moich i Abrahama, bo było w nich dużo wulgarności i nieprzyzwoitych treści. Aj, warto również wspomnieć, że książka została wydana na grunt polski dzięki uprzejmości wydawnictwa Media Rodzina, która spisała się doskonale! Listy zostały przetłumaczone w sposób perfekcyjny, zachowując odręczne pismo osoby piszącej list. No coś wspaniałego! Ta dzisiejsza technologia potrafi cuda. Dodatkowo w składzie polskiego wydania dostajemy dwie, przepięknie pocztówki z wizerunkami osobliwych dzieci. Już zdążyłem je wysłać wraz z pieniędzmi do pewnego radia, które na pewno zrobi z nich dobry użytek. 
    - Dziadku, nauczysz mnie szybciej czytać? – zapytał z nadzieją w głosie młodzian.
    - Tylko pod warunkiem, że dasz mi obejrzeć w tych twoich internetach dzisiejszy odcinek mojego serialu. 

Damian dotrzymał swojej części umowy. Dziadek rozanielony możliwością nadrobienia zaległości serialowych (Adelina spoliczkowała Panchitę, po tym, jak ta uderzyła José Mariana wazonem w głowę), nauczył wnuka płynnie czytać w zaledwie kilka tygodni. Młodzieniec pochłonął książkę z wypiekami na twarzy, zachwycony jej historią, akcją i tym, że jest to dopiero pierwszy tom przygód osobliwych dzieci. Z czasem Damian z zadowoleniem odkrył, że jego dziadek również był osobliwy. Oprócz zrzędzenia, staruszek posiadał umiejętność przekonywania i motywacji. Pomimo, że staruszek już nie żyje, jest mu wdzięczny za te wartości do dnia dzisiejszego.

Damian Hejmanowski

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (840)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 719
Adrian F | 2019-08-19
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 sierpnia 2019

Nie zachwyciła mnie jakoś. Nie bardzo rozumiem te wszystkie pozytywne oceny. Fakt, że da się przeczytać, ale bez większego szału. Dla mocno spragnionych młodzieżowej fantastyki.

książek: 27
IJ_LC | 2019-08-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Super. Lekka i przyjemna w czytaniu. Magia i przygoda. Jedna z moich ulubionych ksiazek. Polecam wszystkim, ktorzy chca na chwile oderwac sie od rzeczywistosci.

książek: 44

Książka jest naprawdę świetna, autor znakomicie przedstawił swój pomysł na świat pełen tajemnic i zagrożeń. Postacie bardzo ciekawie zbudowane. Każda z nich jest inna i zupełnie wyjątkowa. Antagoniści bardzo interesujący, co zaliczam na plus. Chłopak bardzo sympatyczny. Zupełnie normalny nastolatek. Ja tej książki nie przeczytałam ( przesłuchałam audiobook) i teraz żałuję, ponieważ audiobook ma swoje prawa. Nie skupiam się, robię coś słuchając i tutaj był to błąd. Zamierzam ponownie przeczytać ( używając oczu)i bardziej zagłębić się w historię, bo pamiętam, że ta książka była świetna. Jest to książka nieco ambitniejsza niż typowe lektury dla nastolatek. Serdecznie ją polecam.

książek: 7444

Mroczny,ciekawy thriller z niezwykłymi,pięknymi fotografiami,sympatyczny Jacob i pozostałe osobliwości przyjaźne,miłe.
Trzymał w napięciu, genialna akcja zdecydowanie pochłonęłam lekturę.

książek: 643
Bursikowa | 2019-07-16
Przeczytana: 14 lipca 2019

Osobliwy tytuł, osobliwa książka... Nie to, żebym miała mieszane uczucia 🙈 Ale mam 😁 Świat, jaki autor tutaj stworzył zasługuje na duuży plus. Jestem pod wrażeniem postaci, w ogóle samego pomysłu. Jestem mooooocnoooo ciekawa jak została zekranizowana (widziałam kawałek i jak dla mnie idealnie 🤩) To jest mocno dziwna książka, nie miałam chyba jeszcze okazji czytać czegoś podobnego. Zdjęcia, które okazują się być prawdziwe? 🤯 Woow. Opowieść nie wywołała we mnie strachu, ale nie liczyłam na to. Jest mi przykro, że mimo tak niesamowicie wykreowanej rzeczywistości nie umiałam zżyć się z głównym bohaterem... Próbuję dojść do tego, co na to wpłynęło ale nie mam pojęcia, bo bardzo dobrze mi się to czytało... No osobliwa sprawa.... Mocno osobliwa.... Czy polecam? Wiadomo, każdy ma inny gust jednak nie jest to w moim odczuciu typowa książka jakich pełno na rynku...

książek: 6
Maggie | 2019-07-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 02 lipca 2019

Ta książka jest wspaniała.Ma dużo akcji.Niestety w pewnym momencie jest troche nudne. Koniec jest najbardziej wciągający.Polecam wszystkim osobom które chcą doznać dreszczyk emocji.Książkę oceniam na 8/10.

książek: 667
buziaczek197 | 2019-07-03
Przeczytana: lipiec 2019

Nie mam w domu, ale wiem, że kupię następne części. Książka jest fantastyczna! Nie czytam tego gatunku książek, ale ten pochłonęłam po prostu. Piękne fotografie, które może są trochę straszne, ale jakże piękne, magiczne. Im dłużej się im przyglądałam tym większe piękno w nich znalazłam. Już dawno nie czytałam tak dobrej książki. Począwszy od głównych bohaterów jako dzieci i skończywszy na Pani Peregrine. Ich losy i przygody na pewno sprawią, że nie będzie można oderwać się od książki. POLECAM !!!

książek: 63
CzarnonaKreatywnym | 2019-07-02
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 22 czerwca 2019

"Kiedyś marzyłem o ucieczce przed zwykłym życiem, ale tak naprawdę moje życie nigdy nie było zwyczajne. Po prostu nie zauważałem jego niezwykłości."

(...) Książka z pozoru mogła zostać określona jako dosyć przewidywalna oraz zwyczajna, ale ostatecznie mam o niej całkowicie inne zdanie. Do tej pory nie czytałam pracy takiego pokroju, ale dużo słyszałam o przewidywalności wspomnianego gatunku. Zapoznałam się z nią w formie audiobooka i chociaż na początku wydawała się nudna, a czas poświęcony słuchaniu mógł być zmarnowany, ostatecznie akcja została rozwinięta, co niesamowicie przypadło mi do gustu. Przedstawiona historia jest bardzo ciekawa; pierwszy tom stanowił jedynie przedsmak do kontynuacji, którą na pewno zakupię w wersji papierowej (...)


Po dalszą część recenzji zapraszam na: https://czarnonakreatywnym.blogspot.com/

książek: 328
_eldith_ | 2019-07-01
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 30 czerwca 2019

„Osobliwy dom Pani Peregrine" to moje pierwsze spotkanie z twórczością Riggs'a Ransoma. Ta książka bardzo szybko zyskała duży rozgłos i tym samym skłoniła mnie, aby przekonać się, czy jest w niej coś wyjątkowego.

Tematem zasadniczy „Osobliwego domu Pani Peregrine" jest poszukiwanie prawdy w opowieściach Abrahama Portmana o tajemniczych dzieciach przez jego nastoletniego wnuka, Jacoba. Jako dziecko bohater chłonął powieści dziadka o tajemniczej sierocińcu na wyspie i jego podopiecznych. Pewien impuls w przyszłości skłania Jacoba do sprawdzenia, czy te opowieści były prawdziwe. Na tym skupia się fabuła, podczas której bardzo dobrze poznajemy bohatera i jego śladem podążamy przez całą powieść. W książce jest bardzo dużo interesujących motywów - m.in. bogactwo, mierzenie się z odrzucaniem i niezrozumieniem przez resztę społeczeństwa a także radzenie sobie ze śmiercią, pewna samotność.

Sposób opowiedzenia tej historii jest bardzo mroczny, opisy wielokrotnie wzbudzały we mnie ciarki,...

książek: 523
Joanna | 2019-06-27
Przeczytana: 25 czerwca 2019

Piękno tej książki kryje się nie tylko w treści ale również w fotografiach, którymi powieść jest ilustrowana. Czytając ją zastanawiałam się czy autor tworzył historię pod te fotografie czy raczej napisał książkę i zaczął szukać starych fotografii pasujących mu do treści. Wolę wierzyć w 1 opcję.
Ta książka to opowieść o odmienności i braku tolerancji na nią. Niezależnie w jakich czasach przebywają bohaterowie to i tak muszą kryć swoje odmienne zdolności przed zwykłymi ludźmi. Ujawnienie się grozi zniewoleniem i testami jak nad zwierzętami.
A oni wszyscy są osobliwi: siłaczka, piromanka, wieszcz, władca pszczół i władca umarłych. Ujawnienie się grozi ich bezpieczeństwu, pozbawia azylu. Żyją w bardzo niebezpiecznym świecie. Nie dość, ze toczy się wojna to jeszcze prześladują ich upiory - spaczeni osobliwcy spragnieni niezwykłych zdolności.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.

Ekranizacje

Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie babcie i dziadkowie

W sobotę obchodzimy Dzień Babci, w niedzielę Dzień Dziadka. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was zestawienie najwspanialszych postaci dziadków i babć, jakie pojawiły się na kartach książek. Kto się znalazł w ich doborowym gronie? Sprawdźcie!


więcej
Czytamy w weekend

Jak ten czas leci! Dopiero co czytaliśmy w długi weekend, a tymczasem za pasem już kolejne dwa dni, które można przeznaczyć na literacką rozpustę. Zobaczcie co nasza redakcja czyta w ten weekend i podzielcie się koniecznie swoimi planami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd