6,68 (502 ocen i 53 opinie) Zobacz oceny
10
37
9
35
8
56
7
143
6
132
5
60
4
17
3
15
2
5
1
2
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Another Day
data wydania
ISBN
9788327154309
liczba stron
280
język
polski
dodała
LaLadris

Kiedy Rhiannon spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim go sobie wymarzyła, nie wie jeszcze, że w rzeczywistości to nie był Justin, ale A – szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby. Zakochany w Rhiannon A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości. Tylko czy...

Kiedy Rhiannon spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim go sobie wymarzyła, nie wie jeszcze, że w rzeczywistości to nie był Justin, ale A – szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby.

Zakochany w Rhiannon A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości. Tylko czy Rhiannon to wystarczy?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
Veroniqusia książek: 674

Miłość tragiczniejsza od tej z „Romeo i Julii”?

A jest świadomością, która każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Nigdy nie miał rodziny ani przyjaciół, domu, do którego mógłby wracać. Co dwadzieścia cztery godziny staje się kimś innym: raz zafascynowanym właściwościami pierwiastków chemicznych nastolatkiem, a następnego dnia koleżanką z jego klasy, która skrycie się w nim podkochuje. A zdążył się już z tym pogodzić. Każdy dzień w ciele jakiejś osoby stara się przeżyć jak najlepiej, tak, żeby nie namieszać w życiu tej osoby. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Rhiannon i po raz pierwszy postanawia wtrącić się w czyjeś życie...

Pewnego dnia nastoletnia Rhiannon razem ze swoim chłopakiem Justinem - zazwyczaj ponurym i humorzastym - wymyka się ze szkoły nad ocean. Ten dzień nie przypomina żadnego wcześniejszego w życiu dziewczyny, a Justin jest zupełnie inny niż zwykle: wyrozumiały, wrażliwy i cudowny. Oboje przeżywają coś niesamowitego - a przynajmniej tak wydaje się Rhiannon, do czasu gdy następnego dnia chłopak znów jest nieprzyjemny, a co więcej niewiele pamięta z poprzedniego dnia. Wkrótce potem Rhiannon dowiaduje się, że tamtego dnia Justin nie był sobą, a jego ciało przejął A - świadomość, która każdego dnia budzi się w innym ciele. To rozpoczyna ciąg niezwykłych wydarzeń w życiu ich obojga, a także jest początkiem uczucia, które nie miało prawa zaistnieć.

„Każdego dnia” z pewnością było dobrą książką: interesującą i dającą do myślenia, ale jednak posiadającą niedociągnięcia i w ostatecznym rozrachunku...

A jest świadomością, która każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Nigdy nie miał rodziny ani przyjaciół, domu, do którego mógłby wracać. Co dwadzieścia cztery godziny staje się kimś innym: raz zafascynowanym właściwościami pierwiastków chemicznych nastolatkiem, a następnego dnia koleżanką z jego klasy, która skrycie się w nim podkochuje. A zdążył się już z tym pogodzić. Każdy dzień w ciele jakiejś osoby stara się przeżyć jak najlepiej, tak, żeby nie namieszać w życiu tej osoby. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Rhiannon i po raz pierwszy postanawia wtrącić się w czyjeś życie...

Pewnego dnia nastoletnia Rhiannon razem ze swoim chłopakiem Justinem - zazwyczaj ponurym i humorzastym - wymyka się ze szkoły nad ocean. Ten dzień nie przypomina żadnego wcześniejszego w życiu dziewczyny, a Justin jest zupełnie inny niż zwykle: wyrozumiały, wrażliwy i cudowny. Oboje przeżywają coś niesamowitego - a przynajmniej tak wydaje się Rhiannon, do czasu gdy następnego dnia chłopak znów jest nieprzyjemny, a co więcej niewiele pamięta z poprzedniego dnia. Wkrótce potem Rhiannon dowiaduje się, że tamtego dnia Justin nie był sobą, a jego ciało przejął A - świadomość, która każdego dnia budzi się w innym ciele. To rozpoczyna ciąg niezwykłych wydarzeń w życiu ich obojga, a także jest początkiem uczucia, które nie miało prawa zaistnieć.

„Każdego dnia” z pewnością było dobrą książką: interesującą i dającą do myślenia, ale jednak posiadającą niedociągnięcia i w ostatecznym rozrachunku nie zachwycającą tak bardzo, jak bym chciała. Mimo to byłam ogromnie ciekawa, co stanie się dalej z bohaterami, niecierpliwie oczekiwałam więc „Pewnego dnia- jak mi się wydawało, dalszych losów A i Rhiannon. Jak wkrótce się ukazało, kolejna książka Davida Levithana, także należąca do serii Uwaga Młodość wydawnictwa Dolnośląskiego wcale nie jest kontynuacją - a tą samą historią, w której tym razem narratorem nie jest A, a dziewczyna, której oddał swoje serce: Rhiannon. Rozbijanie jednej książki na dwie, żeby pokazać tę samą opowieść oczami dwóch różnych bohaterów, ostatnio stało się bardzo popularne. Najbardziej znane przykłady to choćby „Hopeles” i „Losing hope”czy „Piękna katastrofa” i „Niebezpieczna katastrofa”. Ja jednak pierwszy raz spotykałam się z takim zabiegiem. I podobało mi się.

Przypominam sobie ocean i wiem, że gdziekolwiek los mnie zaniesie, chcę go zabrać ze sobą.

Wielu czytelników, spodziewających się jakiegokolwiek rozszerzenia pewnych wątków poruszanych w „Każdego dnia”, z pewnością poczuje rozczarowanie. David Levithan niewiele wyjaśnia, nie daje odpowiedzi na tak wiele pytań i nie daje czytelnikom choć małej podpowiedzi, co stanie się dalej. To ta sama historia opowiedziana z perspektywy Rhiannon i właściwie sama nie wiem, dlaczego ujęła mnie bardziej niż w pierwsza części. Może bardziej przemówił do mnie kobiecy punkt widzenia, a może to dlatego, że „Pewnego dniajest o wiele mniej moralizatorskie od poprzedniczki, a wciąż równie refleksyjne? Jedno jest pewne: bardzo się cieszę, że poznałam te książki, że w jakiś sposób zmieniły mój światopogląd i pozostawiły po sobie ciepło w sercu.

„Pewnego dniato historia miłości o wiele tragiczniejszej niż ta opisana w szekspirowskim dramacie. Podana w formie prostej w przekazie powieści młodzieżowej, to bardzo ambitna, skłaniająca do przemyśleń i niewątpliwie kontrowersyjna książka, dobra podstawa do wielu długich dyskusji. Osobiście uważam, że historia ta mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby David Levithan trochę popracował nad swoim warsztatem, ale i tak jest lepiej, niż w „Każdego dnia. Chcę więcej, chcę więcej książek tego autora i więcej opowieści o A i Rhiannon, chcę więcej powieści takich jak ta: przemyślanych, odważnych, pozostawiających ślad w duszy czytelnika. Te dwie książki, obie wydane w 2015 roku (w tym miejscu warto pochwalić wydawnictwo, bo wydanie kontynuacji zaledwie cztery miesiące po premierze pierwszej części to nie lada sztuka) są jednymi z lepszych poznanych przeze mnie w przeciągu minionych tygodni. Warto wybrać się nad ocean z A i Rhiannon - i razem z nimi przeżyć coś niezwykłego. Gorąco polecam!

Weronika Wróblewska

pokaż więcej

Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2283)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2652

Pierwszy tom mnie oczarował, więc bez namysłu i przeczytania opisu kupiłam tom drugi. Co prawda byłam pewna, że to ciąg dalszy życia A, bo końcówka była mega ciekawa. A tu taka niespodzianka. Ta sama historia tylko widziana oczami Rihannon. Początkowo byłam sceptyczna. Obejrzałam film, przeczytałam tom pierwszy i 3 raz mam przeczytać tę samą historię. Jednak im szłam dalej tym książka robiła się coraz lepsza. Wcale nie odczuwałam, że czytam coś powtórzonego.
Wiele też mi wyjaśniła od strony Rihannon. Fajnie wiedzieć, co i ona czuła w całej tej historii, bo czasami miałam wątpliwości. Bardzo mi się to podobało. Nie mogłam się oderwać.
I mnie nie nudziła. Wręcz przeciwnie. <3
Mam jednak cichą nadzieję, że będzie jakiś dalszy ciąg... <3
Gorąco polecam!!!! <3

książek: 6795

Będąc w bibliotece natrafiłam na książkę "Pewnego dnia" mimo, że to druga część nie miałam okazji przeczytać pierwszej części bo akurat nie było, to zdecydowałam się ją wziąć z półki i nie zawiodłam się wcale.
Główną bohaterką jest Rhiannon, która spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim sobie wymarzyła, ale nie wie, że w rzeczywistości to nie jest Justin , ale A-szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby. Bardzo zakochany jest w dziewczynie ukochanej swojej A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci jego i wyglądu, miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody w ich prawdziwej miłości.
Podobał mi się bohater A i bohaterka Rhiannon przypadli mi do gustu oboje fajni,sympatyczni.
Pomimo,że ta książka nie jest wysokich lotów dałam radę przeczytać, bardzo dobrze napisana,fabuła ciekawa i zaskakująca.
Lekka, przyjemna lektura do przeczytania na miłe popołudnie, dla relaksu, a ja odprężyłam się przy książce i poprawiłam nastrój...

książek: 423
popiszsieplay | 2018-02-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 19 lutego 2018

"It hurts that I can be so full of him while he's so empty of me."

Przeczytana w języku angielskim.
Oczarowana pierwszym tomem z wielką ochotą sięgnęłam po część drugą. I tu nastąpiło rozczarowanie: z tej lektury nie dowiemy się niczego nowego w sprawie A. Poznajemy historię znajomości tej dwójki widzianą oczami Rhiannon: od cudownego dnia spędzonego na plaży, poprzez wszystkie spotkania, aż do nocy pożegnania. Poznajemy emocje i motywy postępowania dziewczyny. Możemy też dostrzec moment, w którym A przestaje być jej obojętny.
Książka nie wniosła żadnych nowych faktów, jednak - myślę, że to było jej głównym zadaniem - jeszcze bardziej zaostrzyła mój czytelniczy apetyt na ewentualną część trzecią.

"Want costs you nothing, unless you try to spend it."
"Most of the time when we think we're looking for death, we're really looking for love."

książek: 2701
isobel | 2016-01-31
Przeczytana: 30 stycznia 2016

Każdy dzień jest taki sam dla Rhiannon: każdy bez wyjątku podobny do poprzedniego. Na świat Rhiannon składają się szkoła i lekcje, niezaangażowani rodzice, paczka przyjaciół oraz jej chłopak Justin.

Rhiannon tkwi w toksycznym związku. Humorzasty i zdystansowany Justin potrafi być bardzo trudny we współżyciu - jego często egoistyczne zachowanie rani Rhiannon i czynią ją nieszczęśliwą. Ale uczucia dziewczyny do niego są silne. Szczerze kocha Justina, pomimo tego iż każdy uważa że ich związek nie ma przyszłości i że stać ją na kogoś lepszego, a sama Rhiannon stara się przestrzegać ustalonych przez siebie zasad:
1#Nie bądź zaborcza
2# Nie irytuj go
3# Nie rób sobie zbyt wielkich nadziei.

"Ale i tak część mojej osoby stoi z boku, przygląda się wszystkiemu i zadaje pytania: co to właściwie jest? Po co to wszystko?"


Pewnego dnia wszystko się zmienia: Justin jest inny. Jakoś tak niepodobny do siebie: miły, otwarty, mniej marudny. To on wychodzi z propozycją zerwania się z lekcji i...

książek: 1007
virgo123 | 2018-05-17
Przeczytana: 17 maja 2018

Kurcze, pierwszy tom szybciej mi poszedł... :P Książka ciekawa, ale dziwnie mi się czytało jeszcze raz poprzedni tom, tylko, że z innej perspektywy... :P Ale mimo to, książka fajna ;)

książek: 1382
Lenka | 2015-10-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2015
Przeczytana: 28 października 2015

Chyba nieświadomie stałam się fanką twórczości Davida Levithana. A konkretniej - jego stylu, Sposobu formułowanie myśli, tworzenia światów i snucia historii. I chyba właśnie dlatego poczułam tak wielkie rozczarowanie, gdy zorientowałam się, że w "Pewnego dnia" nie znajdę nowej historii. Ani nawet dalszej części wydarzeń opisanych w "Każdego dnia". Za to dostałam jeszcze raz tę samą historię, ale opowiedzianą z innego punktu widzenia. Tym razem narratorem jest Rhiannon. Wszystko rozpoczyna się w dniu, gdy wraz ze swoim chłopakiem ucieka ze szkoły, aby spędzić cudowny dzień na plaży. Dzień inny od wszystkich, bo pełen czułości, ciepła i miłości, której tak potrzebuje. Dzień tak inny niż wszystkie, że zdaje się być jedynie ułudą, marzeniem na jawie... Następnego dnia jest jednak jeszcze dziwniej. Justin prawie nic nie pamięta z wydarzeń nad oceanem. Odpowiada półsłówkami, nie przypomina sobie jakie piosenki śpiewali, ani też jak bardzo oboje byli szczęśliwi...

Dużo elementów jest...

książek: 1088
Marika | 2015-10-31
Przeczytana: 31 października 2015

Tym razem widzimy tę historię z perspektywy Rhiannon. Widzimy, co czuła, kiedy przeżywa jeden idealny dzień na plaży ze swoim chłopakiem, Justinem. I tak naprawdę wie, że nie był wtedy sobą. Bo, jak się wkrótce okazuje, jego ciało przejął A. i to z nim spędziła tamten dzień. Widzimy, co się dzieje z Rhiannon, kiedy się o tym dowiaduje i początkowo nie dowierza. Kiedy powoli zaczyna przyjmować to do wiadomości. I kiedy powoli zaczyna go kochać.


Początkowo byłam bardzo rozczarowana, bo zaczęłam czytać książkę bez czytania opisu i nie wiedziałam, że będzie ona pisana oczami Rhiannon. I było to dla mnie.. nudne. Znałam dokładnie wszystkie sytuacje i dialogi, które miały miejsce między nią i A.
Jedynymi nowymi rzeczami, których się można było dowiedzieć, to poznać lepiej przyjaciół Rhiannon i podstawy jej związku z Justinem.

Ale zakończenie.. znowu mnie wkurzyło. Nie mamy żadnego zakończenia historii z perspektywy A. Co się dalej z nim stało? Co z księdzem Pool’em? A co z Rhiannon...

książek: 228
sqot_es | 2018-08-04
Na półkach: Przeczytane

Pierwszą część: "Każdego dnia" pochłonęłam z ciekawością i zaangażowaniem. Była to niezwykła opowieść, pełna tajemniczości i emocji. Nie mogłam się od niej oderwać i czekałam na drugą część, aby dowiedzieć się o losach A i księdza.

Niestety druga część mnie strasznie zawiodła. Nie dowiedziałam się niczego nowego, ponieważ jest to ta sama historia i te same dialogi widzane oczami Rhiannon.
Szczerze powiem, że przekartkowałam trzy czwarte książki, ponieważ była nudna i większość dialogów i scen już znałam (nie licząc wątków z przyjaciółmi Rhiannon i jej chłopakiem). Mam wrażenie, że tej części mogłoby nie być, bo nic nowego nie wniosła.
Gdybym wiedziała, że czytanie tej książki okaże się zmarnowaniem czasu, to od razu przekartkowałabym do ostatniej strony, na której (o dziwo!) jest nowy, oczekiwany wątek.
Pomimo, że książka okazała się kompletnym absurdem, mam sentyment do pierwszej części i nadal będę czekać na dalsze losy A, które być może będą w części trzeciej!

książek: 1704
dzosefinn | 2016-05-29
Przeczytana: 12 maja 2016

Z twórczością Davida Levithana spotkałam się w zeszłym roku, a to za sprawą Każdego dnia. Historia przedstawiona przez autora okazała się niesamowita, nieprawdopodobna, smutna i przytłaczająca, choć były w niej fragmenty wywołujące na mojej twarzy uśmiech. Levithan stworzył naprawdę ciekawą i przemyślaną opowieść, a zakończenie wykreował w taki sposób, aby czytelnik po jej lekturze mógł sam dopowiedzieć sobie ciąg dalszy – jaki tylko by chciał. I gdy wydawnictwo zapowiedziało drugą część tzn. Pewnego dnia byłam przeszczęśliwa, bo chciałam dowiedzieć się jak potoczą/potoczyły się dalsze losy A oraz Rhiannon, i czy moje przypuszczenia się spełnią. Jednak autor nie napisał kontynuacji jako takiej, lecz dopełnienie do głównej historii – zawartej w Każdego dnia. W Pewnego dnia ukazał tą samą fabułę, jaką możemy znaleźć we wcześniej przytoczonym przeze mnie tytule, z tą jednak różnicą, że narratorką jest Rhiannon, dla której A postanowił złamać swoje reguły.

Niestety Levithan...

książek: 705
Książkomaniacy | 2016-05-09
Przeczytana: 09 maja 2016

ksiazkomaniacyrecenzje.blogspot.com


Każdy dzień Rhiannon jest niemal identyczny jak poprzedni. Dziewczyna wmówiła sobie, że nie zasługuje na miłość, która naprawdę ją uszczęśliwi. Żyje w toksycznym związku z Justinem - chłopakiem humorzastym, zaborczym, wulgarnym. Justin nie jest ideałem, a według mnie wręcz najgorszym chłopakiem na świecie, z którym nikt normalny nie wytrzymałby zbyt długo. Rhiannon go kocha, ale czy to prawdziwa miłość? Czy kocha go tylko dlatego, bo nie chce zostać sama? Boi się samotności, czy potrzebuje kogoś, kto będzie nią kierował? Justinowi potrzebna jest tylko wiadomych celów, czy w końcu to zauważy?

Pewnego dnia... wszystko się zmienia. Justin jest nie do poznania. Skończyły się humory, a zaczęła się miłość...Chłopak wreszcie ją zauważył, pragnie z nią być! W końcu nie traktuje jej jak powietrze, czy nawet wroga, ale jak swoją ukochaną, pragnie jej w sposób inny, niż dotychczas. Chce jej, nie jej ciała. Spędzają razem fantastyczny dzień nad oceanem....

zobacz kolejne z 2273 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekranizacja „Każdego dnia” od piątku w kinach

Filmowe love story o nastolatku, który codziennie budzi się w innym ciele, do polskich kin trafi 2 marca. Z okazji premiery filmu mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są egzemplarze książki i wejściówki na film do kin w całej Polsce.


więcej
Ekranizacja „Każdego dnia” wkrótce w kinach

Do sieci trafił zwiastun filmowego love story wzorowanego na powieści Davida Levithana „Każdego dnia”. Film pojawi się w polskich kinach na początku marca.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd