Pewnego dnia

Tłumaczenie: Donata Olejnik
Cykl: Każdego dnia (tom 2) | Seria: #GOYOUNG
Wydawnictwo: Wydawnictwo Dolnośląskie
6,65 (599 ocen i 64 opinie) Zobacz oceny
10
42
9
44
8
70
7
168
6
149
5
76
4
21
3
17
2
8
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Another Day
data wydania
ISBN
9788327154309
liczba stron
280
język
polski
dodała
LaLadris

Kiedy Rhiannon spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim go sobie wymarzyła, nie wie jeszcze, że w rzeczywistości to nie był Justin, ale A – szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby. Zakochany w Rhiannon A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości. Tylko czy...

Kiedy Rhiannon spędza cudowny dzień ze swoim chłopakiem, który wreszcie jest taki, jakim go sobie wymarzyła, nie wie jeszcze, że w rzeczywistości to nie był Justin, ale A – szesnastolatek codziennie budzący się w ciele innej osoby.

Zakochany w Rhiannon A zrobi wszystko, żeby codzienna zmiana płci, wyglądu, charakteru i miejsca zamieszkania nie stanowiła przeszkody dla ich miłości. Tylko czy Rhiannon to wystarczy?

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
WerWro książek: 672

Miłość tragiczniejsza od tej z „Romeo i Julii”?

A jest świadomością, która każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Nigdy nie miał rodziny ani przyjaciół, domu, do którego mógłby wracać. Co dwadzieścia cztery godziny staje się kimś innym: raz zafascynowanym właściwościami pierwiastków chemicznych nastolatkiem, a następnego dnia koleżanką z jego klasy, która skrycie się w nim podkochuje. A zdążył się już z tym pogodzić. Każdy dzień w ciele jakiejś osoby stara się przeżyć jak najlepiej, tak, żeby nie namieszać w życiu tej osoby. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Rhiannon i po raz pierwszy postanawia wtrącić się w czyjeś życie...

Pewnego dnia nastoletnia Rhiannon razem ze swoim chłopakiem Justinem - zazwyczaj ponurym i humorzastym - wymyka się ze szkoły nad ocean. Ten dzień nie przypomina żadnego wcześniejszego w życiu dziewczyny, a Justin jest zupełnie inny niż zwykle: wyrozumiały, wrażliwy i cudowny. Oboje przeżywają coś niesamowitego - a przynajmniej tak wydaje się Rhiannon, do czasu gdy następnego dnia chłopak znów jest nieprzyjemny, a co więcej niewiele pamięta z poprzedniego dnia. Wkrótce potem Rhiannon dowiaduje się, że tamtego dnia Justin nie był sobą, a jego ciało przejął A - świadomość, która każdego dnia budzi się w innym ciele. To rozpoczyna ciąg niezwykłych wydarzeń w życiu ich obojga, a także jest początkiem uczucia, które nie miało prawa zaistnieć.

„Każdego dnia” z pewnością było dobrą książką: interesującą i dającą do myślenia, ale jednak posiadającą niedociągnięcia i w ostatecznym rozrachunku...

A jest świadomością, która każdego dnia budzi się w innym ciele, w innym życiu. Nigdy nie miał rodziny ani przyjaciół, domu, do którego mógłby wracać. Co dwadzieścia cztery godziny staje się kimś innym: raz zafascynowanym właściwościami pierwiastków chemicznych nastolatkiem, a następnego dnia koleżanką z jego klasy, która skrycie się w nim podkochuje. A zdążył się już z tym pogodzić. Każdy dzień w ciele jakiejś osoby stara się przeżyć jak najlepiej, tak, żeby nie namieszać w życiu tej osoby. Wszystko zmienia się, kiedy poznaje Rhiannon i po raz pierwszy postanawia wtrącić się w czyjeś życie...

Pewnego dnia nastoletnia Rhiannon razem ze swoim chłopakiem Justinem - zazwyczaj ponurym i humorzastym - wymyka się ze szkoły nad ocean. Ten dzień nie przypomina żadnego wcześniejszego w życiu dziewczyny, a Justin jest zupełnie inny niż zwykle: wyrozumiały, wrażliwy i cudowny. Oboje przeżywają coś niesamowitego - a przynajmniej tak wydaje się Rhiannon, do czasu gdy następnego dnia chłopak znów jest nieprzyjemny, a co więcej niewiele pamięta z poprzedniego dnia. Wkrótce potem Rhiannon dowiaduje się, że tamtego dnia Justin nie był sobą, a jego ciało przejął A - świadomość, która każdego dnia budzi się w innym ciele. To rozpoczyna ciąg niezwykłych wydarzeń w życiu ich obojga, a także jest początkiem uczucia, które nie miało prawa zaistnieć.

„Każdego dnia” z pewnością było dobrą książką: interesującą i dającą do myślenia, ale jednak posiadającą niedociągnięcia i w ostatecznym rozrachunku nie zachwycającą tak bardzo, jak bym chciała. Mimo to byłam ogromnie ciekawa, co stanie się dalej z bohaterami, niecierpliwie oczekiwałam więc „Pewnego dnia- jak mi się wydawało, dalszych losów A i Rhiannon. Jak wkrótce się ukazało, kolejna książka Davida Levithana, także należąca do serii Uwaga Młodość wydawnictwa Dolnośląskiego wcale nie jest kontynuacją - a tą samą historią, w której tym razem narratorem nie jest A, a dziewczyna, której oddał swoje serce: Rhiannon. Rozbijanie jednej książki na dwie, żeby pokazać tę samą opowieść oczami dwóch różnych bohaterów, ostatnio stało się bardzo popularne. Najbardziej znane przykłady to choćby „Hopeles” i „Losing hope”czy „Piękna katastrofa” i „Niebezpieczna katastrofa”. Ja jednak pierwszy raz spotykałam się z takim zabiegiem. I podobało mi się.

Przypominam sobie ocean i wiem, że gdziekolwiek los mnie zaniesie, chcę go zabrać ze sobą.

Wielu czytelników, spodziewających się jakiegokolwiek rozszerzenia pewnych wątków poruszanych w „Każdego dnia”, z pewnością poczuje rozczarowanie. David Levithan niewiele wyjaśnia, nie daje odpowiedzi na tak wiele pytań i nie daje czytelnikom choć małej podpowiedzi, co stanie się dalej. To ta sama historia opowiedziana z perspektywy Rhiannon i właściwie sama nie wiem, dlaczego ujęła mnie bardziej niż w pierwsza części. Może bardziej przemówił do mnie kobiecy punkt widzenia, a może to dlatego, że „Pewnego dniajest o wiele mniej moralizatorskie od poprzedniczki, a wciąż równie refleksyjne? Jedno jest pewne: bardzo się cieszę, że poznałam te książki, że w jakiś sposób zmieniły mój światopogląd i pozostawiły po sobie ciepło w sercu.

„Pewnego dniato historia miłości o wiele tragiczniejszej niż ta opisana w szekspirowskim dramacie. Podana w formie prostej w przekazie powieści młodzieżowej, to bardzo ambitna, skłaniająca do przemyśleń i niewątpliwie kontrowersyjna książka, dobra podstawa do wielu długich dyskusji. Osobiście uważam, że historia ta mogłaby być jeszcze lepsza, gdyby David Levithan trochę popracował nad swoim warsztatem, ale i tak jest lepiej, niż w „Każdego dnia. Chcę więcej, chcę więcej książek tego autora i więcej opowieści o A i Rhiannon, chcę więcej powieści takich jak ta: przemyślanych, odważnych, pozostawiających ślad w duszy czytelnika. Te dwie książki, obie wydane w 2015 roku (w tym miejscu warto pochwalić wydawnictwo, bo wydanie kontynuacji zaledwie cztery miesiące po premierze pierwszej części to nie lada sztuka) są jednymi z lepszych poznanych przeze mnie w przeciągu minionych tygodni. Warto wybrać się nad ocean z A i Rhiannon - i razem z nimi przeżyć coś niezwykłego. Gorąco polecam!

Weronika Wróblewska

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (64)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 113
Gniada | 2019-10-08
Na półkach: Przeczytane

Aż wstyd się przyznać, że dopiero kiedy doczytałam książkę do końca doczytałam się, że jest to drugi tom. O powieści mam mieszane odczucia. Z jednej strony bardzo podobał mi się pomysł na książkę, a z drugiej wykonanie jakoś tak mnie wymęczyło. Nie mogłam doczytać do końca, chociaż sama nie wiem dlaczego, bo niby cały czas się coś działo. Jak dla mnie pomysł rewelacja, a w wykonaniu coś mi brakowało.

książek: 1130
lacerta | 2019-09-22
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 17 września 2019

Raczej nie jestem fanką przedstawiania w kolejnej książce tej samej historii, tylko oczami innego bohatera. Ale "Każdego dnia" to opowieść, która tak bardzo mnie oczarowała, że postanowiłam przeczytać "Pewnego dnia'. Ponadto od kiedy przeczytałam pierwszą część cyklu minęło naprawdę sporo czasu, więc sądziłam, że "Pewnego dnia" będzie moją odskocznią i książką kończącą mojego kaca książkowego.
Niestety książka zupełnie nie dorównuje swojej poprzedniczce, a to za sprawą Rhiannon. Narracja prowadzona jej oczami była ciężka do zniesienia. Nie mogłam ścierpieć Rhiannon, jej sposobu myślenia i tego jak dawała sobą pomiatać. Z każdą kolejną kartką główna bohaterka wysysała ze mnie energię.

"Pewnego dnia" to książka wyjątkowo męczące, a ponieważ jest tą samą historią co jej poprzedniczka nie wnosi, tak naprawdę, nic więc z powodzeniem można ją sobie darować. Męczący charakter i narracja Rhiannon sprawiła jedynie, że zupełnie straciłam ochotę na czytanie kolejnej części. Książka niewarta...

książek: 16
Monika | 2019-08-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 05 sierpnia 2019

Co jest najważniejsze w życiu człowieka? Rodzina, miłość, przyjaciele- to wartości , które kształtują nas. Jeśli trafimy na wspaniałych ludzi, uskrzydlą nas , nauczą latać wysoko, ale jeśli na naszej drodze stanie ktoś nieodpowiedni, nasze skrzydła w najlepszym wypadku mogą zostać przycięte. Często zdarza się, że widzimy siebie oczami innych… co prowadzi do tego, że przestajemy wierzyć we własne możliwości. I w takim właśnie momencie mamy okazję poznać Rhiannon, bohaterkę książki, „Pewnego dnia”- Dvida Levithan, która jest uzupełnieniem pierwszej części „Każdego dnia”.Tym razem mamy okazję poznać tę samą historię A oraz Rhiannon, oczami bohaterki. Muszę Wam się przyznać, że miałam pewne obawy, biorąc ją
w ręce… ale autor szybko je rozwiał, historia pochłonęła mnie bez reszty, jednakże o tym za chwilę.

Zapraszam na całą opinie na bloga-
https://podrugiejstronieksiazkirecenzje.blogspot.com/2019/08/pewnego-dnia-david-levithan.html

książek: 54
Maniaczka | 2019-07-24
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 23 lipca 2019

Książka jest świetnym uzupełnieniem pierwszej części. Już nie mogę doczekać się co będzie się działo w części 3! Niestety jedna gwiazdka mniej, ze względu na to, że mam problem z główną bohaterką. Riahnnon z jednej strony wydaje się taka kochana, inteligentna i wspaniała, ale jak zaczyna się jaka kolwiek myśl w jej głowie o Justinie, to zaczynam mieć jej dość. Justin traktuje ja podle, a ona ciągle to usprawiedliwia, wydaje mi sie to okropnie głupie. Żadna dziewczyna, nigdy nie zasługuje na słowo "s#ka" wycelowanym w nią, przez bliską jej osobę. Ale i tak polecam serdecznie książkę!!!

książek: 513
Ania | 2019-07-09
Przeczytana: 07 lipca 2019

"Każdego dnia" mnie oczarowało, zaź w przypadku "Pewnego dnia" czuję pewien niedosyt. Gdy dowiedziałam się, że jest to ta sama historia, pisana oczami Rhiannon, trochę się zawiodłam, jednak doszłam do wniosku, że każdy medal ma dwie strony, dlatego dałam szansę drugiej części historii A. W pewnych momentach, nie mogłam oderwać się od lektury, ponieważ pokazywały one perspektywę Rhiannon, jej rozterki, przemyślenia oraz całe zaplecze emocji, które towarzyszyły jej przy spotkaniach z A oraz rozwojem ich znajomości. Niestety, liczba powtarzających się słowo w słowo fragmentów z pierwszej części doprowadzała mnie do nudy. Jednak jeśli komuś przypadła do gustu historia A opowiedziana w "Każdego dnia", to zachęcam do sięgnięcia po "Pewnego dnia", by ujrzeć tą historię innymi oczyma.

książek: 262
Aghatius | 2019-05-28
Przeczytana: 28 maja 2019

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Z jednej strony, fajnie zobaczyć całą tę historię oczami Rhiannon - wbrew pozorom ukazane są inne emocje i uczucia, niż czytając powieść oczami A. Jednak z drugiej strony było to męczące - czytanie w zasadzie tego samego.
Książka posiada wiele trafnych spostrzeżeń na temat życia (przynajmniej tego nastoletniego). Ogromnym minusem, jest toksyczna relacja głównej bohaterki z jej (byłym) chłopakiem - miałam nadzieję, że pod koniec powieści w końcu mu wygarnie, jak ona sama źle się czuła w tym związku, dlaczego tak naprawdę doszło do zerwania, A ona go przeprasza, utwierdzając go tylko w przekonaniu, że z jego strony wszystko było super i tylko ona jest wszystkiemu winna...

książek: 857
Kotkad | 2019-04-08
Na półkach: Przeczytane, 2019
Przeczytana: 08 kwietnia 2019

Zmeczylam się. Pierwsza część mnie porwała, oczekiwałem po drugiej równie dużo a dostałam powtórkę tylko oczami dziewczyny. Jakby mi ktoś kazał od razu po pierwszej części czytaj ja jeszcze raz. Nudzilam się. Czekałam czy może będzie coś nowego, ale nie. Zawiodłam sie

książek: 513
Magdalena Gałaszewska | 2018-10-13
Na półkach: Przeczytane, Posiadam, 2018
Przeczytana: 07 października 2018

Jak pewnie większość osób książkę "Pewnego dnia" zaczęłam czytać z przeświadczeniem, że są to dalsze losy bohaterów z pierwszej części. Gdy okazało się, że to ta sama historia, tylko pokazana oczami Rhiannon podeszłam do niej sceptycznie. Nie sądziłam, że tak bardzo mogę się mylić...
Nie będzie przesadą, gdy powiem, że bardziej mi się podobała niż pierwsza część. Przede wszystkim chłonęłam ją z lekkością, bez zamartwiania się trudną sytuacją, która była opisana z perspektywy A. Książka pozostała w klimacie poprzedniej i można było wyciągnąć z niej dużo emocji, których nie było czuć w "Każdego dnia".
Pierwszy raz czytałam tą samą historię po raz kolejny z równym zainteresowaniem. Strzał w dziesiątkę panie autorze! To się nazywa talent. I choć nadal jest mały minus za zakończenie to uważam, że każdy, kto przeczytał część pierwszą powinien sięgnąć również po drugą wersję.

książek: 79
Marcin | 2018-09-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 lipca 2018

"Każdy medal ma dwie strony" - domyślam się, że w imię tej David Levithan dla swoich fanów przygotował "damską" część historii o pewnej relacji między osobnikiem nazywanym "A" (jest to osoba, która każdego dnia budzi się w innym ciele") a przepiękną Rhiannon. Ciężko byłoby napisać coś więcej niż, że jest to swoiste dopowiedzenie do już opowiedzianej raz historii, a odwrócenie ról nie przyniosło tak spektakularnego efektu jak pierwowzór. "Pewnego dnia" spokojnie mogłoby być ostatnim rozdziałem poprzedniczki i temat przewodni książki wcale by na tym nie ucierpiał.

książek: 50
AlexSkyLoveFire | 2018-08-27
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 sierpnia 2018

Pomimo tego, że to ta sama historia opisana z perspektywy dziewczyny, mam wrażenie, że czytałam coś zupełnie innego. Mogę stwierdzić nawet, że trochę utożsamiałam się z bohaterką. Myślę, że książka porusza to co dotyczy tak naprawdę każdą nastolatkę/ każdego nastolatka w jakimś stopniu. Miłość to rzecz skomplikowana co ta książka pokazuje wręcz idealnie.

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Ekranizacja „Każdego dnia” od piątku w kinach

Filmowe love story o nastolatku, który codziennie budzi się w innym ciele, do polskich kin trafi 2 marca. Z okazji premiery filmu mamy dla Was konkurs, w którym do wygrania są egzemplarze książki i wejściówki na film do kin w całej Polsce.


więcej
Ekranizacja „Każdego dnia” wkrótce w kinach

Do sieci trafił zwiastun filmowego love story wzorowanego na powieści Davida Levithana „Każdego dnia”. Film pojawi się w polskich kinach na początku marca.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd