Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Osobliwy dom pani Peregrine

Cykl: Pani Peregrine (tom 1)
Wydawnictwo: Media Rodzina
7,18 (4503 ocen i 657 opinii) Zobacz oceny
10
380
9
467
8
955
7
1 264
6
928
5
326
4
108
3
61
2
11
1
3
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Miss Peregrine’s Home for Peculiar Children
data wydania
ISBN
9788380082533
liczba stron
400
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów. Młody Jacob po tajemniczej śmierci dziadka wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Świat realny zaczyna przeplatać się z osobliwcami ze starych fotografii. Kiedy jednak chłopak trafia w ruiny...

Osobliwy dom pani Peregrine to ekscytujący thriller dla młodzieży. Wprowadza czytelnika do niesamowitego świata osobliwców, pełnego niezwykłych postaci i przerażających potworów.
Młody Jacob po tajemniczej śmierci dziadka wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Świat realny zaczyna przeplatać się z osobliwcami ze starych fotografii. Kiedy jednak chłopak trafia w ruiny osobliwego domu pani Peregrine, odkrywa, że dzieci stamtąd były nie tylko tajemnicze, ale i niebezpieczne. Może więc nie bez powodu zostały izolowane?
Fascynujący, trzymający w napięciu thriller, ozdobiony starymi niecodziennymi ilustracjami stał się kanwą filmu, który wyreżyserował sam Tim Burton. Niniejsze wydanie Osobliwego domu ozdobione jest kadrami z filmu – jednego z najbardziej wyczekiwanych obrazów ostatnich lat.

 

źródło opisu: materiały wydawnictwa

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
nan1989 książek: 447

Zapętleni

Ransom Riggs jest amerykańskim pisarzem lubiącym eksperymentować z literaturą, fotografią i filmem. Jest twórcą filmów krótkometrażowych, kolekcjonerem starych fotografii oraz autorem książek dla młodzieży, z których najbardziej znany jest cykl opowiadający o losach osobliwych dzieci, który zyskał status bestsellera „New York Timesa”. Jego pierwsza część została zekranizowana przez Tima Burtona i w październiku 2016 roku weszła do polskich kin.

Do sięgnięcia po „Osobliwy Dom pani Peregrine” zachęcił mnie właśnie obejrzany w kinie zwiastun. Oczywiście jak to z trailerami bywa, pobudził moją ciekawość i sprawił, że moje oczekiwania były naprawdę spore. Nic więc dziwnego, że byłam niesamowicie ciekawa tej książki, jednak muszę niestety przyznać, że po przeczytaniu jej, czuję wielkie rozczarowanie. Opis intryguje, początek zapowiada niebanalną historię, a potem… coś się posypało i wyszło jak wyszło, czyli nijako. I to zarówno na papierze, jak i na ekranie jak się okazało.

Manipulacja czasem jest chyba jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów we współczesnej fantastyce. Bo któż by nie chciał sprawić, żeby dana chwila trwała w nieskończoność, albo cofnąć się w czasie i sprawić, żeby nasze losy potoczyły się zupełnie inaczej. Albo nigdy się nie zestarzeć… Jednak jak pokazuje Ransom Riggs ma to też i słabe strony. Wyobraźcie tylko sobie: utkwić w czasowej pętli i przeżywać jeden konkretny dzień dzień w dzień przez pół stulecia. Widzieć ciągle te same twarze, być świadkiem...

Ransom Riggs jest amerykańskim pisarzem lubiącym eksperymentować z literaturą, fotografią i filmem. Jest twórcą filmów krótkometrażowych, kolekcjonerem starych fotografii oraz autorem książek dla młodzieży, z których najbardziej znany jest cykl opowiadający o losach osobliwych dzieci, który zyskał status bestsellera „New York Timesa”. Jego pierwsza część została zekranizowana przez Tima Burtona i w październiku 2016 roku weszła do polskich kin.

Do sięgnięcia po „Osobliwy Dom pani Peregrine” zachęcił mnie właśnie obejrzany w kinie zwiastun. Oczywiście jak to z trailerami bywa, pobudził moją ciekawość i sprawił, że moje oczekiwania były naprawdę spore. Nic więc dziwnego, że byłam niesamowicie ciekawa tej książki, jednak muszę niestety przyznać, że po przeczytaniu jej, czuję wielkie rozczarowanie. Opis intryguje, początek zapowiada niebanalną historię, a potem… coś się posypało i wyszło jak wyszło, czyli nijako. I to zarówno na papierze, jak i na ekranie jak się okazało.

Manipulacja czasem jest chyba jednym z najczęściej wykorzystywanych motywów we współczesnej fantastyce. Bo któż by nie chciał sprawić, żeby dana chwila trwała w nieskończoność, albo cofnąć się w czasie i sprawić, żeby nasze losy potoczyły się zupełnie inaczej. Albo nigdy się nie zestarzeć… Jednak jak pokazuje Ransom Riggs ma to też i słabe strony. Wyobraźcie tylko sobie: utkwić w czasowej pętli i przeżywać jeden konkretny dzień dzień w dzień przez pół stulecia. Widzieć ciągle te same twarze, być świadkiem ciągle tych samych błahych wydarzeń… Początkowo może się to wydawać interesującym doświadczeniem, ale potem okazuje się, że stanęliście w miejscu i pomimo upływu lat wcale nie rozwijacie się jako ludzie. Zaczynacie się więc buntować, chcecie odejść, ale czujna opiekunka wcale nie ułatwia Wam zadania i zrobi wszystko, żeby zatrzymać wszystkich swoich podopiecznych przy sobie. Zaczynacie więc szaleć od tej monotonii. Oczywiście Ptaszysko robi to wszystko dla Waszego dobra, ale przez to trzyma Was pod kloszem i blokuje Wasz rozwój emocjonalny. I tak w „Osobliwym Domu…” spotykamy osiemdziesięciolatków uwięzionych w ciałach i umysłach dzieci i nastolatków. Zupełnie jak w „Piotrusiu Panu” Jamesa Barriego.

Opowieści o ludziach z nadprzyrodzonymi mocami (jakkolwiek by się nie nazywali) oraz polujących na nich potworach nie są niczym nowym. Nie jest to nic, co może w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Przyznaję jednak, że czyta się bardzo przyjemnie, gdyż książka napisana jest swobodnym językiem i choć narratorem jest chłopiec o prawie połowę ode mnie młodszy, przez dużą część książki miałam wrażenie, jakbym miała do czynienia z kimś znacznie starszym. Później jednak narracja była bardziej adekwatna do wieku głównego bohatera, co mnie osobiście było nie w smak, bo podobał mi się ten dojrzały Jacob, mimo że od samego początku miałam problem z wyobrażeniem sobie jego jako realnej postaci. Zresztą to samo tyczy się pozostałych bohaterów.

Trudno polecić „Osobliwy Dom pani Peregrine” komuś, kto pragnie czegoś więcej niż historyjka dla piętnastolatków z romansem paranormalnym w tle i z nijakim zakończeniem. Pomimo mrocznej scenerii książka nie wzbudza silnych emocji, ale myślę, że powinna przypaść do gustu większości młodych czytelników.

Natalia Neisser

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (11694)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 511
LelandLester | 2016-04-10
Na półkach: Przeczytane

[Dom rozmaitości]
Wiecie co, tak naprawdę sięgając to tę książkę, nie warto zagłębiać się w zarys fabuły, gdyż można odebrać sobie sporo przyjemności podczas lektury. Przystępując do czytania, sam wiedziałem o niej tyle, co nic (przyciągnęło mnie coś innego niż opis, ale o tym później) i sądzę, że wystarczy Wam jedno zdanie:

BYŁ SOBIE CHŁOPIEC, KTÓRY MIAŁ NIEZWYKŁEGO DZIADKA…

Resztę poniższego wprowadzenia można pominąć.
Starszy pan od najmłodszych lat wnuka opowiadał mu niezwykle barwne i wciągające historie ze swojego życia. O ludziach i miejscach, które widział. Chłopak, imieniem Jacob, był przeciwieństwem dziadka – zupełnie przeciętny; senior bardzo mu imponował i zrodziło się w głównym bohaterze pragnienie wyrwania się z młodzieńczej rutyny i zasmakowania w czymś nietuzinkowym – marzył o byciu podróżnikiem i odkrywcą. Jednak z biegiem lat chłopak (już nastolatek) zaczynał powątpiewać w prawdziwość historii swojego idola, a to za sprawą nie tylko większej wiedzy, ale...

książek: 1010
Villiana | 2016-11-08
Przeczytana: 08 listopada 2016

Do sięgnięcia po książkę zachęcił mnie trailer filmu reżysera, którego bardzo lubię. Po tych krótkich urywkach moje oczekiwania były naprawdę wielkie, a niestety, opowieść była dość letnia.

Nastoletni Jacob Portman wiedzie dość normalne życie, przepełnione opowieściami jego dziadka o przeróżnych istotach i wydarzeniach, które dla chłopca wydają się być jedną wielką bujdą. Jednak kiedy starszy pan zostaje zamordowany w tajemniczych okolicznościach, a na miejscu zbrodni Jacob poza umierającym dziadkiem zastaje dziwną kreaturę, chłopak nie może poradzić sobie ze swoimi emocjami i zostaje skierowany na terapię. Nie może jednak wymazać z pamięci obrazu potwora i ostatnich słów dziadka…

Całość dość zgrabnie się układa. Miałam chęć na baśń, na coś niezwykłego i porywającego. Nie do końca to dostałam. Opowieści o dzieciakach z różnymi mocami, tutaj nazwanymi ‘osobliwymi’ już były, to nie jest nic, co może w jakikolwiek sposób zaskoczyć. Dodatkowo, co mnie drażniło, narracja...

książek: 885

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Od dziecińśtwa był zaznajomiony z osobliwymi. Historie i zdjęcie przekazywane przez dziadka. Ale w życiu każdego człowieka przychodzi moment zwątpienia i odrzucenia na bok rzeczy, które wydają nam się nierealne.

"Kiedy w końcu zdołałem pogodzić się z myślą, że będę wiódł całkiem zwyczajne życie, znienacka wokół mnie zaczęły się dziać niezwykłe rzeczy."

Pewnego dnia jednak dziadek zostaje zamordowany przez dzwine potwory. Poprzez wskazówki, których udzielił w ostatnich tchnieniach, Jacob wyrusza do sierocińca dziadka z czasów młodości w Europie. A tam odkrywa, że dziadek miał racje, a osobliwi ludzie istnieją!

Poznaje Emmę, która panuje nad ogniem, niewidzialnego Millarda, czy też wskrzeszającego zmarłych chłopaka. Wszystkimi osobliwymi opiekuje się pani Peregrine, poprzez zatrzymanie ich w pętli czasu, gdzie codziennie jest ten sam dzień.

Jednakże jak wszystko musi być też druga strona medalu. Osoby, które polują na tak niezwykłe dzieci i ich opiekunki. Tym są właśnie...

książek: 292
Anna | 2013-02-24
Przeczytana: 24 lutego 2013

Byłam niesamowicie ciekawa tej książki i muszę niestety przyznać, że po przeczytaniu jej, czuję się troszeczkę oszukana. Zapowiedź książki pobudza ciekawość czytelnika, początek historii wzmaga apetyt, a później jest już tylko tania bajeczka dla dzieci i nijakie zakończenie. Raczej nie polecam.

książek: 642
Ewa-Książkówka | 2012-11-19
Przeczytana: 19 listopada 2012

Podejrzewam, że każdy z Was zetknął się choć raz w życiu z taką książką, którą pragnął posiadać od pierwszego wejrzenia. Wystarczył opis, kusząca recenzja albo bardzo intrygująca okładka. Ta przypadłość dopadła i mnie ostatnimi czasy. Gdy zobaczyłam recenzję tytułu, o którym chcę tym razem Wam opowiedzieć, wiedziałam, że za wszelką cenę będę musiała go zdobyć. Kusicielką był nie kto inny, jak Krimifantamania i jej recenzja „Osobliwego domu pani Peregrine” autorstwa Ransoma Riggsa.

Biorąc do ręki rzeczony tytuł, już na starcie przeszły mnie dreszcze za sprawą wyjątkowo przerażającej dziewczynki na okładce, delikatnie lewitującej nad ziemią. Już to niosło ze sobą zapowiedź konkretnej dawki fantastyki i grozy. O ile drugiego waloru jest znacznie mniej, niż się spodziewałam, o tyle elementów fantastycznych jest tutaj pod dostatkiem.
A czyja to sprawka? W pierwszej kolejności dziadka głównego bohatera, Abrahama Portmana, i jego niezwykłych opowieści. Tyczyły się one jego żydowskiego...

książek: 1206
annaroza | 2017-04-08
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2017

Otworzyłam książkę tylko po to, żeby przeczytać kilka zdań, sprawdzić czy mnie zaciekawi. I nagle okazało się, że nie potrafię się od niej oderwać. A tu właśnie "na tapecie" mam "Wieżę Asów", która też mnie wciągnęła. W ten sposób znalazłam się w sytuacji słynnego osiołka (i ta nęci, i ta kusi). Czytałam na zmianę trochę tej, trochę tamtej. Pozycja Ransoma Riggsa jest krótsza i miała ciut większą "siłę przyciągania", więc szybciej ją skończyłam. Fantastyczna historia chłopca, który miał dziadka... Po jego śmierci chłopak wyrusza w podróż, by odkryć dawne tajemnice. Powieść jest niezwykła, zilustrowana cudnymi zdjęciami. Cały czas zastanawiam się, czy fotografie dobrano tak, by dopełniały opowieść, czy też opowieść powstała, by stanowić tło dla fotografii.

książek: 1452
deana | 2016-08-29
Na półkach: Przeczytane, 2016
Przeczytana: 29 sierpnia 2016

Życie Jacoba jest nudne i przeciętne. Jedyną rozrywką były niezwykłe opowieści dziadka o dzieciach zamieszkujących pewien dom zagubiony gdzieś na wyspach brytyjskich. Chłopak dorastając zaczął wątpić w ich prawdziwość i dopiero tajemnicza śmierć dziadka sprawia, że postanowi odkryć sekret zdjęć jaki po nim zostały. Na własnej skórze będzie musiał się przekonać, że w dawnych opowieściach do poduszki kryje się prawda a w mroku czają się potwory.

,,Osobliwy dom pani Peregnine'a" to typowy thriller skierowany do młodzieży. Ale ,,typowy" nie oznacza zły czy nieciekawy. Wręcz przeciwnie. Ransom Riggs umiejętnie wykorzystał schemat by stworzyć zapierającą dech w piersiach opowieść, która powoduje dreszcze emocji a momentami mrozi krew w żyłach. Odświeżył utarte reguły zapewniając niezapomnianą rozrywkę na kilka wieczorów. Ogromną zaletą jest mroczny, wręcz gotycki klimat pełen niedopowiedzeń i tajemnic oraz przepełniony magią i niezwykłością. Potęgują go umiejętnie dobrane fotografie....

książek: 4104
Wkp | 2015-08-18
Przeczytana: 21 sierpnia 2015

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

MUZEUM OSOBLIWOŚCI

Bohaterem „Domu pani Peregrine” jest nastoletni Jacob, który wiedzie nudne życie. Z jednym tylko przyjacielem u boku, z marną pracą, której nawet nie może stracić, bo sieć sklepów należy do jego rodziny, wydaje się być chłopakiem, jakich wielu. Wszystko wywraca się do góry nogami, w dniu, w którym jego dziadek umiera. Dostrzeżone w lesie stworzenie jak z koszmarów, każe mu na nowo przemyśleć w wiarę w dziwne opowieści, poparte równie dziwnymi zdjęciami, które dziadek snuł (i pokazywał mu) w dzieciństwie. Szansą na odkrycie prawdy o młodości zmarłego, a zarazem tajemnicy jego śmierci, staje się wyprawa na niemal odciętą od świata wyspę, gdzie w sierocińcu spędził swoje dzieciństwo. To tam, jak twierdził, spotkał wszelkie osobliwości, o jakich opowiadał. I to tam Jacob odkrywa rzeczy, o jakich mu się nawet nie śniło…

Co zachęciło mnie do sięgnięcia po tą powieść? W pewnym stopniu opis, w dużej mierze jednak nazwisko Toma Burtona. Ten jakże osobliwy reżyser, jeden...

książek: 2376

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com


ZNOWU MI TO ROBIĄ!

Znowu mi to robią? To znaczy co? No marketingują. Marketingują, marketingują, człowiek robi sobie wielkie nadzieje, czasem kupuje (uff, na szczęście nie), a potem... sru (jeśli kogoś uraziłam, to przepraszam, ale prawda zazwyczaj jest brzydka) i wychodzi jak zwykle.

Życie Jacoba nie zapowiadało się ekscytująco. Pogodził się z myślą, że nigdy nie zostanie odkrywcą i nigdy nie będzie miał wielu przyjaciół. Ważne miejsce w jego życiu zajmował dziadek. To on najbardziej mu imponował i to on opowiadał mu najlepsze historie na dobranoc o pogodnym sierocińcu na walijskiej wysepce, ukrytym przed złem, wojną i potworami… Aż pewnego dnia dziadek Portman umarł w niejasnych okolicznościach. I wtedy wszystko się zaczęło…

Jacob wyrusza na odciętą od świata wyspę, by zgłębić jej tajemnice. Czy zmierzy się z potworami ze swoich snów? Czy osobliwe dzieci ze starych fotografii naprawdę istniały? Co jest bajką, a...

książek: 946
lacerta | 2015-10-14
Na półkach: Przeczytane, 2015, Zekranizowane
Przeczytana: 14 października 2015

Od samego początku nie wiedziałam czego spodziewać się po lekturze. Tytuł niewiele mi mówił, a jakaś siła powstrzymywała mnie przed przeczytaniem notatki na końcu, z czego bardzo się cieszę.
Książka jest piękna sama w sobie - cudowna oprawa i zajmujące fotografie już tworzą niesamowity klimat. Pierwsze rozdziały przyciągają czytelnika i sprawiają, że chce się więcej. Cała powieść jest niezwykle klimatyczna i wciągająca. Z każdym kolejnym rozdziałem chciałam więcej. Autor potrafił mnie zaskoczyć i zaintrygować. Stworzył on niesamowitą plejadę barwnych postaci, a cała historia jest oryginalna i bardzo wciągająca.

"Osobliwy dom Pani Peregrine" to książka, którą zdecydowanie można polecić. Piękne wydanie skrywa zajmujące wnętrze i cieszę się, że mogłam poznać tą osobliwą historię.

zobacz kolejne z 11684 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Literackie babcie i dziadkowie

W sobotę obchodzimy Dzień Babci, w niedzielę Dzień Dziadka. Z tej okazji przygotowaliśmy dla Was zestawienie najwspanialszych postaci dziadków i babć, jakie pojawiły się na kartach książek. Kto się znalazł w ich doborowym gronie? Sprawdźcie!


więcej
Czytamy w weekend

Jak ten czas leci! Dopiero co czytaliśmy w długi weekend, a tymczasem za pasem już kolejne dwa dni, które można przeznaczyć na literacką rozpustę. Zobaczcie co nasza redakcja czyta w ten weekend i podzielcie się koniecznie swoimi planami!


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd