Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,16 (4458 ocen i 387 opinii) Zobacz oceny
10
227
9
580
8
898
7
1 530
6
721
5
329
4
61
3
90
2
9
1
13
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Der Vorleser
data wydania
ISBN
83-86653-11-6
liczba stron
208
język
polski
dodał
Meehoow

Piętnastoletni chłopiec zakochuje się po raz pierwszy w życiu w kobiecie starszej o dwadzieścia lat, która nie tylko uczy go miłości, lecz prosi także, aby jej czytał na głos. Chłopiec czyta powieści i opowiadania należące do kanonu światowej literatury, głośne czytanie staje się częścią ich miłosnego rytuału. Dlaczego kochanka tak jest tego spragniona, wychodzi na jaw znacznie później....

Piętnastoletni chłopiec zakochuje się po raz pierwszy w życiu w kobiecie starszej o dwadzieścia lat, która nie tylko uczy go miłości, lecz prosi także, aby jej czytał na głos. Chłopiec czyta powieści i opowiadania należące do kanonu światowej literatury, głośne czytanie staje się częścią ich miłosnego rytuału. Dlaczego kochanka tak jest tego spragniona, wychodzi na jaw znacznie później. Pewnego dnia kobieta znika bez śladu. Po wielu latach chłopiec, jako student prawa, spotyka ją ponownie na sali sądowej, podczas procesu przeciwko strażnikom pełniącym podczas II wojny światowej służbę w obozie koncentracyjnym pod Krakowem. To skłania go do refleksji m.in. na temat uwikłania powojennego pokolenia Niemców w niemiecką winę i ich rozrachunku z przeszłością. Powieść, przetłumaczona na 30 języków, jest światowym bestsellerem.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Polsko - Niemieckie (z okładki)

źródło okładki: Skan własny

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 3797
tajus | 2012-08-03
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Bernhard Schlink to niemiecki pisarz i profesor nauk prawnych. Po ukończeniu studiów prawniczych wykładał prawo i pokrewne dziedziny naukowe na kilku uniwersytetach w Niemczech. W latach 1987-2005 był sędzią trybunału konstytucyjnego okręgu Nadrenii Północnej-Westfalii w Münster. Jeśli chodzi zaś o pisarstwo, to zainteresowanie nim przejawiał już w dzieciństwie. Jest autorem ponad dziesięciu książek, w tym kilku prawniczych. Największą popularność zyskał "Lektor", dzięki któremu pisarz zdobył sporo nagród literackich.

Ten niepozorny sześcioliterowy tytuł już chyba zawsze będzie mi się kojarzył z niesamowitym obrazem, jaki stworzył... nie, nie Schlink, choć tak naprawdę i to dosłownie on go stworzył, lecz Stephen Daldry, który wyreżyserował film z fenomenalną Kate Winslet w roli głównej. Tak fenomenalnej, że aż wartą Oscara. "Lektor" bez wątpienia jest jednym z moich ulubionych filmów. I kolejnym, choć nielicznym, dowodem na to, że ekranizacja ma szansę być lepszą od pierwowzoru książkowego. Wielokrotnie w czasie lektury tej krótkiej opowieści zastanawiałam się, czy inaczej odebrałabym ją, gdybym wcześniej nie obejrzała filmu. Doszłam do wniosku, że jednak nie. Oryginalny pomysł autora na fabułę jak najbardziej ciekawi i intryguje. Gorzej jednak z jego wykonaniem.

Rzecz dzieje się w powojennych Niemczech. Piętnastoletni Michael Berg zakochuje się bez pamięci w przypadkowo poznanej, sporo od niego starszej kobiecie, Hannie Schmitz. Znajomość obojga bardzo szybko przeradza się w pełen namiętności i przyjemności romans. Dla dojrzewającego nastolatka jest to wielka szansa na stanie się prawdziwym mężczyzną, poznanie świata dorosłości, w którym miłość, pożądanie i przygoda są na porządku dziennym. Z kolei stosunek Hanny do powyższego związki jest wielką niewiadomą. Tak naprawdę Michael najlepiej czuje się w towarzystwie tej kobiety w czasie miłosnych uniesień, wypadów poza miasto oraz podczas głośnego czytania książek specjalnie dla niej. Dla Hanny słuchanie głosu swego kochanka, swego osobistego lektora, jest niczym łagodząca terapia po ciężkim dniu pracy, wstąpienie do krainy wyobraźni i marzeń. Ale ta sielanka nie może trwać wiecznie. Tak szybko jak się zaczęła, się i kończy, kiedy pewnego dnia Hanna nagle wyprowadza się z miasta i znika bez śladu. Okres kolejnych kilku lat jest dla Michaela okresem dalszej nauki, pełnym żalu, goryczy i niewyjaśnionych myśli krążących wokół ukochanej. Losy obojga krzyżują się raz jeszcze, gdy chłopak jest już studentem prawa. Nie spodziewa się jednak ujrzeć Hanny na sali sądowej, w dodatku w roli oskarżonej...

Schlink pisze dość prostym językiem, czasami rozprawiając się na tematy i rozwijając myśli, które niekoniecznie są potrzebne przebiegowi fabuły "Lektora". Ponadto pisze w mało interesujący, pozbawiony emocji sposób, jakby po prostu stwierdzał pewne fakty i przelewał je na papier. Narratorem jest Michael Berg, zagubiony chłopiec, a później mężczyzna, który nie do końca radzi sobie z tym, co w danej chwili odczuwa, co go otacza, co się wokół niego dzieje. Pisarz raczej nijako przedstawia historię skandalicznego romansu otoczonego realiami wojennymi. Żeby poczuć jej klimat, klimat II wojny światowej i działalności obozów koncentracyjnych, trzeba po prostu zobaczyć ekranizację tego utworu.

Hanna Schmitz to bez wątpienia postać, która wyróżnia się w "Lektorze" ponad wszystko. Jest ona niezwykle tajemniczą osobą. Osobą, która potrafi wywołać w czytelniku całą gamę emocji, począwszy od ciekawości, przez współczucie, aż po oburzenie. To, jak należy ją postrzegać, zależy tylko i wyłącznie od upodobań odbiorcy. Ale tak naprawdę jej historia ukazana w powieści zachęca do dalszych rozważań i dalszego stawiania pytań nawet po zakończeniu lektury. Michael natomiast nie jest już tak bardzo wyrazistą postacią, choć dzięki niemu Hanna nie byłaby, przynajmniej częściowo, osobą, jaką się stała w trakcie trwania ich znajomości.

Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze wojna. Staje się jasnym fakt, że ukochana Berga podejmowała pracę w charakterze strażniczki SS. A do tego dopuściła się niecnych czynów względem więźniów jednego z obozów koncentracyjnych. Co takiego zrobiła? Czy wojna rzeczywiście była w stanie przeobrazić ją w złą albo pełną obojętności kobietę? Jak ostatecznie potoczą się jej losy jako oskarżonej? Jak potoczą się losy Michaela, który z coraz większym żalem i niedowierzaniem łączy w swych myślach obrazy Hanny z przeszłości i teraźniejszości? To naprawdę jedyna w swoim rodzaju, piękna, a zarazem smutna, wzruszająca opowieść.

Miłość to cudowne uczucie. Ale co zrobić, jeśli ta druga osoba ukrywa swoje prawdziwe oblicze za potężnymi sekretami, których nikt nie powinien, wręcz nie ma prawa odkryć? Autor "Lektora" snuje refleksje na temat przebiegłości ludzkiego życia, tych radosnych, jak i przykrych niespodzianek, jakie może zgotować człowiekowi los, a przede wszystkim na temat poświęcenia, nie tylko dla innych, ale i samego siebie, co nie zawsze spotyka się ze zrozumieniem. Zagłębiając się w lekturę książki Schlinka, czytelnik wraz z każdą kolejną stroną może zadawać sobie pytanie typu "dlaczego", bo tak naprawdę każdy wątek jej fabuły budzi jakieś wątpliwości i swoistego rodzaju ciekawość.

"Lektor" to dobry utwór, aczkolwiek pozbawiony barwnego języka, dzięki któremu jeszcze bardziej zyskałby w moich oczach na wartości. Faktem jest, iż ukazanej w nim historii nie znajdzie się w żadnej innej książce, gdyż jest ona oryginalna, zaskakująca i przejmująca. A już na pewno zapada w pamięć na bardzo długo. Myślę, że tę pozycję warto znać. I mam tu na myśli niekoniecznie jej wersję drukowaną - filmową bowiem polecam jeszcze bardziej.

Recenzja pochodzi z tajusczyta.blogspot.com.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Czerwony Parasol

Przeglądając jakiś czas temu zasoby internetu natknęłam się na artykuł zamieszczony przez tygodnik „Polish Express”, pt. "Premier Theresa May dom...

zgłoś błąd zgłoś błąd