B jak bezwzględność

Cykl: Kinsey Millhone (tom 12) | Seria: Alfabet zbrodni
Wydawnictwo: Buchmann
5,93 (42 ocen i 8 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
1
8
4
7
15
6
9
5
6
4
1
3
4
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
L Is for Lawless
data wydania
ISBN
9788376705460
liczba stron
352
język
polski
dodała
Ag2S

Umiejętności Kinsey Millhone poddane zostaną ciężkiej próbie. Pani detektyw otrzymała nietypowe zlecenie: rozwikłuje tajemnicę bez morderstwa, szuka skarbów bez mapy. Bystra i pełna energii, wygadana i przemądrzała, znów wpycha nos w nie swoje sprawy. Do spółki z duetem przestępców rodem z klasycznych kryminałów wyrusza w daleką podróż, po której zostaje jej ból głowy i puste konto.

 

źródło opisu: http://www.buchmann.com.pl/

źródło okładki: http://www.buchmann.com.pl/

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (8)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 298
Elżbieta | 2017-03-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: marzec 2017

Chyba nie zostanę fanką ani Sue Grafton, ani stworzonej przez nią postaci pani detektyw Kinsey Millhone.
Z przyczyn mi bliżej nieznanych, autorka uparła się, żeby czytelników raczyć absolutnie każdym szczegółem poczynań swojej bohaterki, począwszy od zawartości kieszeni kurtki, czy spodni, poprzez części składowe każdego posiłku, kończąc na kolejnych krokach higieny osobistej. Gdybyż jeszcze to wszystko czemuś służyło, wnosiło cokolwiek do sprawy, ale nic podobnego.
Sama historia wydała mi się jakaś taka z deczka mdła, a zasady pani detektyw dość osobliwe. Niby chce przestrzegać prawa, ale jednocześnie bez wielkich skrupułów łamie je ile wlezie, jeśli to tylko zbliża ją do osiągnięcia celu, do tego bez żadnych oporów współpracuje z amatorską ekipą przestępczą.
Cóż, może nie jestem specem od prowadzenia śledztw detektywistycznych, ale nierzadko miałam też wrażenie, że nasza bohaterka za wszelką cenę sama sobie dokłada roboty uparcie ignorując zdobycze technologiczne, takie jak...

książek: 26301

"B jak bezwzględność" udowadnia, że Grafton ma talent, a jej pomysły dopiero zaczynają się rozkręcać. Cieszę się, że w kolejnej części nie wymieniła Kinsey Millhone na inną bohaterkę, bo zdążyłam już polubić tą przemądrzałą panią detektyw.
Myślę, że powieść warto przeczytać szczególnie jak lubi się kryminały.

książek: 857
Waldemar Bulkowski | 2015-05-04
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 maja 2015

Chyba najsympatyczniejsza książka z serii... Tym razem Kinsley ma właściwie pecha, bo zajmuje się sprawą, która nie powinna się zajmować - ot, miała to być przyjacielska przysługa. Z drugiej strony ma dużo szczęścia (czasami aż za dużo!) przy wychodzeniu z różnorakich opresji.
Główne postacie (oprócz narratorki) jakoś jednak do mnie nie przemawiają, ale nie jest najgorzej.
Grafton ma bardzo fajną umiejętność wplatania w akcję scen, które właściwie nie mają nic wspólnego z samą historią, nie wnoszą kompletnie nic do akcji, nic nie wyjaśniają, ale jednocześnie znakomicie wpływają na klimat książki. Np. rozmowa z szoferem limuzyny... Wielu pisarzy mogłoby się tego od autorki uczyć.
Ogólnie lektura bardzo przyjemna i dość wciągająca...

książek: 405
Smolarek | 2014-01-21
Na półkach: Przeczytane

Bardzo szybko się czyta, jednak nic specjalnego.

książek: 14
OoKarolinQoO | 2013-11-14
Na półkach: Przeczytane

Cechą charakterystyczną kryminałów Grafton która od razu uderza czytelnia są metody pani detektyw - dedukcja,śledztwo i zbieranie informacji odbywa się na starych zasadach nie ma tutaj komputerów,internetu nie ma nawet telefonów komórkowych..Są archiwa,budki telefoniczne,gazety i opinie świadków - mało nowocześnie ale i tak ciekawie.Sprawy stanowią wyzwanie dla detektywa. ' B jak bezwzględność' to całkiem niezły kryminał.Stanowił miłą odskocznię od rzeczywistości.Nie ma tutaj przelewu krwi i ekscytujących pościgów ale i tak jest ciekawie i intrygująco. Akcja biegnie dwuwątkowo ;)

książek: 3002
Liza | 2013-02-06
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 lutego 2013

kryminał jaki lubię: wartka akcja, bohaterowie, ciekawa intryga.

książek: 1110
Joanna | 2012-12-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 grudnia 2012

W ramach sąsiedzkiej przysługi, pracująca jako prywatny detektyw Kinsey Millhone podejmuje się wyjaśnienia zagadkowej tożsamości zmarłego kilka miesięcy wcześniej Johnny’ego Lee. Ponieważ zmarły opowiadał często o swoich bohaterskich czynach w czasie drugiej wojny światowej , rodzina postanowiła ( również w ramach oszczędności) , aby odbył się pogrzeb wojskowy z należnymi bohaterowi honorami. Załatwiając formalności nie natrafiono jednak na żaden ślad bytności byłego żołnierza, ani w jednostce bazy lotniczej, w której podobno służył, ani w spisie wojennych weteranów. Rodzina tworzy przypuszczenia co do podwójnej działalności szpiegowskiej, utajnienia akt. Tymczasem, do skromnego pokoiku nad garażem , który zajmował zmarły dochodzi do serii tajemniczych włamań.
Kinsey próbuje rozwikłać zagadkę, tropy prowadzą do tajemniczej kobiety w ciąży i towarzyszącemu jej wysokiemu mężczyźnie w kapeluszu, który wcześniej widziany był jako włamywacz wynoszący torbę z mieszkania zmarłego....

książek: 7650
Anna-mojeksiążki | 2012-11-06
Przeczytana: listopad 2012

Po lekturze "A jak alibi" (moja recenzja TUTAJ), polubiłam sprytną panią detektyw, Kinsey Millhone, więc sięgnęłam teraz po kolejny tom Alfabetu Zbrodni. "B jak bezwzględność" to kolejny, klasyczny kryminał napisany przez Sue Grafton.
Naprawdę, Autorka nazywa się Grafton Sue Taylor i jest współczesną, amerykańską pisarką kryminałów. Serię Alfabet Zbrodni łączy postać detektyw w spódnicy, Kinsey Millhone. Cechą charakterystyczną kryminałów Grafton, która od razu uderza czytelnika, są metody pracy pani detektyw - dedukcja, śledztwo i zbieranie informacji odbywa się na starych zasadach, nie ma tutaj komputerów, internetu, wszechobecnych baz danych, nie ma nawet telefonów komórkowych. Są budki telefoniczne, archiwa, gazety i opinie świadków - mało nowocześnie, ale i tak ciekawie. Sprawy stanowią wyzwanie dla detektywa.

Tym razem, Kinsey otrzymuje zlecenie od swojego sąsiada i przyjaciela, Henry'ego Pittsa. Jest to bardziej prośba niż zlecenie, pieniędzy raczej z tego nie będzie......

Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Zapisując się na newsletter zgadzasz się na otrzymywanie informacji z serwisu Lubimyczytac.pl w tym informacji handlowych, oraz informacji dopasowanych do twoich zainteresowań i preferencji. Twój adres email będziemy przetwarzać w celu kierowania do Ciebie treści marketingowych w formie newslettera. Więcej informacji w Polityce Prywatności.
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd