Eli, Eli

Seria: Poza serią
Wydawnictwo: Czarne
7,28 (716 ocen i 124 opinie) Zobacz oceny
10
54
9
99
8
173
7
211
6
104
5
36
4
14
3
13
2
7
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788375365191
liczba stron
152
kategoria
literatura faktu
język
polski
dodał
Michał

Kto przeczyta Eli, Eli, może już nigdy nie będzie podróżował jak przedtem. Wojciech Tochman opowiada nam o Filipinach, jakich nie znamy, o świecie najuboższych, którzy od lat żyją w slumsach i na cmentarzach Manili. Ale nie jest to książka tylko o nich. Jest i o nas. Wszyscy coraz więcej podróżujemy, coraz więcej fotografujemy świat. Ale nie widzimy tego, o czym pisze Tochman, i co...

Kto przeczyta Eli, Eli, może już nigdy nie będzie podróżował jak przedtem. Wojciech Tochman opowiada nam o Filipinach, jakich nie znamy, o świecie najuboższych, którzy od lat żyją w slumsach i na cmentarzach Manili. Ale nie jest to książka tylko o nich. Jest i o nas.

Wszyscy coraz więcej podróżujemy, coraz więcej fotografujemy świat. Ale nie widzimy tego, o czym pisze Tochman, i co fotografuje Wełnicki. Tego, co pod powierzchnią: cierpienia i bólu. Bo się na nie uodporniliśmy. Tochman odwraca obiektyw, przygląda się nam, ale i sobie, naszemu spojrzeniu na tragedię, na Innego, i dokonuje odnowienia empatycznej więzi.

Eli, Eli jednocześnie oskarża i niesie nadzieję. A może nawet rozwiązanie dylematu, co zrobić z widokiem ludzkiego cierpienia. Kluczem jest reporterska uważność, krytycyzm wobec własnego spojrzenia i otwartość na innego człowieka.

Gęstej prozie Tochmana towarzyszą znakomite, poruszające zdjęcia Grzegorza Wełnickiego. Twarze, które oglądamy na jego portretach, nie są anonimowe. Tochman przedstawia nam historię ludzi z tych fotografii, opowiada o losach każdego z nich. Z głęboką wrażliwością znaną czytelnikom jego poprzednich książek, wprowadza nas w cichy świat kobiety-drzewa, w codzienność dzieci mieszkających na grobach, w dramat czternastoletniego bohatera opery mydlanej, która nigdy nie powstanie. Patrzymy na ich życie z tak bliska, że wreszcie zaczynamy czuć.

 

źródło opisu: Czarne, 2013

źródło okładki: czarne.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 2586
Natalia-Lena | 2013-08-14
Przeczytana: 23 stycznia 2014

Bieda, okrucieństwo, choroba - to zjawiska, które fascynują. Czasem wstydliwie, a czasem chorobliwie. Można rozejrzeć się na boki, po czym zanurzyć się w tej ciekawości. Dyskretnie, jak przy grzesznej przyjemności. Można też z siłą eksplodującego dynamitu epatować swoją odwagą, pochwalić się, że oto jestem osobą, która zaczerpnęła ze źródła mrocznej egzotyki. Mam dość pieniędzy na biedę, dość zdrowia na ułomności.

Pstryk, pstryk.

W książce ,,Eli, Eli” Wojciech Tochman wraz z fotograficznym akompaniamentem Grzegorza Wełnickiego zanurza się w głąb filipińskich slumsów. Każda z niezwykłych fotografii staje się punktem wyjścia do opowiedzenia nie tylko historii poszczególnych bohaterów, ale i historii Filipin. Podnosimy zasłony, odkrywając przemoc, biedę oraz dużo cierpienia. To, co zastaniemy w Onyksie, dzielnicy dla biedoty, będzie wstrząsające.

Wojciech Tochman dzięki fantastycznemu warsztatowi językowemu zatrzymuje w kadrze trudne do uchwycenia sceny. A nie są one piękne – zarówno słowa autora, jak i historie przedstawiane przez bohaterów. Tochman rozmyśla na temat nowoczesnego kolonializmu. Zastanawia się nad granicą pomiędzy zaspokajaniem ciekawości a świadomości dotyczącej własnego postępowania. Zadaje pytania na temat tak zwanej biedaturystyki, relacji twórcy reportażu z jego bohaterem i turysty z mieszkańcem. Interesujący jest fakt, że Tochman nie rzuca tych pytań w przestrzeń. Nie kieruje ich wyłącznie do ogółu, ale również do siebie. Swoją postawą prowokuje do dyskusji, dotykając czułych punktów. ,,Eli, Eli” można nazwać książką niewygodną, bo zwraca uwagę, a wiele osób nie lubi, gdy im się to robi; bo zadaje pytania i budzi dyskomfort. Opowiada o rzeczach, o których zazwyczaj nie chce się słuchać, bo nie daj Boże, jeszcze wzbudzi w nas poczucie winy.

,,Eli, Eli” wciąga czytelnika i nie daje mu odetchnąć. Atakuje pytaniami, ironizuje, nie leje miodu na serce. To niełatwa lektura. Za to jest szczera i nie zwalnia z myślenia – a to jest najważniejsze.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Mózg i serce. Magiczny duet

Kiedy Twój ojciec jest alkoholikiem, dla którego największą wartość stanowi kilka łyków trunków o cierpkawym smaku, na rodzinnym portrecie obok znajdu...

zgłoś błąd zgłoś błąd