Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dzienniki gwiazdowe

Seria: Lem
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
8,01 (2978 ocen i 160 opinii) Zobacz oceny
10
445
9
719
8
796
7
684
6
190
5
101
4
18
3
16
2
4
1
5
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788308048900
liczba stron
388
kategoria
Literatura piękna
język
polski
dodała
kasandra_85

Inne wydania

Czego możemy się nauczyć od kosmitów? W cyklu opowiadań pisanych przez ponad trzydzieści lat Stanisław Lem udowadnia, że bardzo wiele. Bohater "Dzienników gwiazdowych", Ijon Tichy, niczym Guliwer obcuje z różnymi istotami pozaziemskmi. Podczas swych licznych wojaży międzyplantetarnych podróżnik poznał rozmaite obce cywilizacje, stworzone tak przez istoty myślące, jaki i przez zaawansowane...

Czego możemy się nauczyć od kosmitów? W cyklu opowiadań pisanych przez ponad trzydzieści lat Stanisław Lem udowadnia, że bardzo wiele.

Bohater "Dzienników gwiazdowych", Ijon Tichy, niczym Guliwer obcuje z różnymi istotami pozaziemskmi. Podczas swych licznych wojaży międzyplantetarnych podróżnik poznał rozmaite obce cywilizacje, stworzone tak przez istoty myślące, jaki i przez zaawansowane roboty.

Zaskakujące, ale kosmici mieszkający na oddalonych w przestrzeni (czasem także czasie) planetach mają więcej wspólnego z nami, niż mogłoby się wydawać...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2298/1...(?)

źródło okładki: http://www.wydawnictwoliterackie.pl/ksiazka/2298/1...»

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 331
czytający | 2016-03-23
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 marca 2016

Przed chwilą wróciłem z niezwykłej podróży, w której wraz z towarzyszącym mi kosmicznym wędrowcem podziwiałem przeróżne wytwory futurologicznych myśli. Nieźle się przy tym bawiłem, gdyż przemierzając międzyplanetarne przestrzenie byłem wielokrotnie atakowany przez pełne humoru i błyskotliwe opowieści. Zanurzając się w oceanie mądrości miałem wrażenie, że Wszechświat przestaje być obcy a jednocześnie jest tak pełen absurdów. Ale żeby poznać kosmos to trzeba właśnie zanurkować w niego nie patrząc na to, czy nasze przygody będą miały charakter nieprawdopodobnych przypadków czy też może stworzą podwaliny pod nowe rodzaje wiedzy. Trzeba chłonąć to tak, jak zostało wykreowane przez jednego z naszych najlepszych fantastów jakim jest Stanisław Lem. I nic nas nie powinno zadziwić, bo w końcu przed naszymi oczami roztacza się nieskończona wyobraźnia tego pisarza.

"Dzienniki gwiazdowe" to wyprawa do miejsc, których granicą poznania są jedynie możliwości ludzkiej fantazji. To eksperyment z doskonałością poruszający aspekt etyczny bioinżynierii. Nawet traktat filozoficzny byłby dobrym określeniem tego, co pokazując kondycję ludzkości obnaża jej wady i zalety. Stanisław Lem porusza sprawy ostateczne i dylematy których nie można rozwiązać. Manipuluje tysiącem idei poprzez nowe dogmaty i twierdzenia, których sensu nie warto podważać. Towarzyszący mu głód wiedzy pcha go do zajmowania się technologiami niedostępnymi umysłom przeciętnych ludzi. To wszystko ma swój cel jakim jest pobudzenie czytelników do abstrakcyjnego myślenia. A ja, w tym często niesamowitym galimatiasie pokazanym z dużą dozą humoru marzę o tym, aby tak wielki bajarz jakim jest Lem, poddawał mojej ocenie swój wizjonerski świat.

Zapewniam Was, że z Ijonem Tichym nie będziecie się nudzić. A jeśli nawet się zanudzicie to tylko na śmierć, wpadając z nim razem w pętlę czasu. Ten kosmiczny obieżyświat pokaże Wam odległe światy, gdzie przy wtórze niczym nieskrępowanego słowotwórstwa Lema dowiecie się, co oznacza odwaga pośród nieobliczalnych cybernetycznych stworów. Na tyle nieprawdopodobne historie może opowiadać jedynie ulubieniec odległych cywilizacji, który jest tak bardzo żartobliwym towarzyszem podróży, że w pewnych momentach uważam go za wyśmienitego komika. Jednak nie tylko przednia zabawa jest mottem naszego gwiezdnego wagabundy. Kiedy tylko sytuacja tego wymaga, zamienia się w pośrednika naszych ziemskich niedoskonałych umysłów z wszechpotężnymi mózgami nadzwyczaj rozwiniętych cywilizacji.

Stanisław Lem pisząc "Dzienniki gwiazdowe" wykazał wiele odwagi aby sprowadzić na manowce komunistyczną cenzurę. Pod płaszczykiem ułomności kapitalizmu zachodnich demokracji przedstawił ogromne wady komunizmu w którym przyszło mu tworzyć. Wykreował świadomość lepszego życia pokazując absurdy demokracji ludowej. Osobiście zaimponował mi bardzo poruszeniem tematyki wiary w siły wyższe oraz próby przewyższenia praw natury. Wierzę, że dzięki takim futurologom, których wielu teorii nie naruszył dotąd ząb czasu, możemy dowiedzieć się czegoś o nas samych, o ludziach, potencjalnych zdobywcach kosmosu.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Pani Kebab. Opowieść polskiej emigrantki

Świetna książka, do wciągnięcia nosem na jeden raz. Szkoda, że tak mało. Też mieszkam w tym ceglano-betonowym świecie, choć na południu Anglii, i wraż...

zgłoś błąd zgłoś błąd