Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,05 (75 ocen i 13 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
2
8
16
7
31
6
17
5
4
4
1
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
liczba stron
66
kategoria
czasopisma
język
polski
dodał
Coś Magazyn

Wydawane we Wrocławiu czasopismo poświęcone kryminałowi, grozie i opowieściom niesamowitym (dwumiesięcznik).

W numerze 1 (marzec/kwiecień 2012), m.in. teksty: Edwarda Lee, H.P. Lovecrafta, Stefana Grabińskiego, S.T. Joshiego, Dawida Kaina i Marcina Wrońskiego.

 

źródło opisu: http://dobrehistorie.pl/

źródło okładki: http://dobrehistorie.pl/

Brak materiałów.
książek: 648
Ewa-Książkówka | 2012-05-04
Przeczytana: 04 maja 2012

Z przyjemnością przyjęłam propozycję zapoznania się z „Coś na Progu”, gdyż bardzo mnie ucieszyło wejście na nasz rynek nowego czasopisma traktującego o najbliższych mi gatunkach literatury.

Pierwszą rzeczą, obok której nie sposób przejść obojętnie przeglądając pismo, jest szata graficzna. Mocno przykuwa uwagę i budzi uznanie swoją wysoką jakością – jednym słowem okładka robi wrażenie. Po zajrzeniu do środka czekała mnie kolejna niespodzianka, a mianowicie czarno-białe strony. Zdecydowanie dodało to wysublimowanego smaku i podsyciło mroczny klimat. Mam nadzieję, że tak już zostanie i redakcja nie zdecyduje się na użycie kolorów w którymś z kolejnych numerów.

Przeglądając spis treści, od razu wiadomo, że każdy miłośnik grozy znajdzie w nim coś dla siebie. Jest tu i proza, i liryka, rzecz o muzyce, grach, a fani komiksów również mogą poczuć się usatysfakcjonowani. Nie sposób też zapomnieć o wywiadzie, który zainteresował mnie w sposób szczególny. Osobiście życzyłabym sobie, by rozmowy z ludźmi reprezentującymi „mroczne” zawody stały się niezmiennym punktem (lub znakiem rozpoznawczym) czasopisma „Coś na Progu”.

Niestety na polu edytorskim natknęłam się na wpadki. Przykładem niech będzie literówka w zapisie personaliów pisarza, który jest tematem numeru, ale… w końcu nie myli się tylko ten, kto nic nie robi, prawda? Oby takowych błędów w przyszłości już nie było, a one same nie zrażały Was przed lekturą.

Liczę, że „Coś na Progu” będzie się prężnie rozwijać i jeszcze nie raz mnie (nas, czytelników) zaskoczy. Pierwsze spotkanie wypada u mnie na duży plus!

***http://ksiazkowka.blogspot.com/2012/05/cos-na-progu-ogolna-opinia-o-pismie.html***

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Zew księżyca

Jakieś te wilki takie przytępione i bez pazurów. Książka mocno przeciętna. Taka sobie. Szczerze mówiąc nieco infantylna, próbująca uderzyć w poważnie...

zgłoś błąd zgłoś błąd