Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Wendigo

Tłumaczenie: Jędrzej Ilukowicz
Wydawnictwo: Albatros
6,33 (557 ocen i 56 opinii) Zobacz oceny
10
23
9
23
8
58
7
159
6
147
5
92
4
23
3
20
2
8
1
4
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Edgewise
data wydania
ISBN
978-83-7659-702-7
liczba stron
272
słowa kluczowe
masterton
kategoria
horror
język
polski
dodał
Marcin

Inne wydania

Mieszkająca pod Minneapolis agentka nieruchomości Lily Blake pada ofiarą nocnego napadu. Ktoś uprowadza jej dzieci. Lily ledwie uchodzi z życiem. O porwanie podejrzewa byłego męża. FBI jest bezradne. Kobieta decyduje się, więc zwrócić o pomoc do prywatnego detektywa. Ten z kolei wciąga w sprawę szamana Siuksów. Wezwany na pomoc duch – Wendigo – pomoże odnaleźć dzieci, pod warunkiem, że Lily...

Mieszkająca pod Minneapolis agentka nieruchomości Lily Blake pada ofiarą nocnego napadu. Ktoś uprowadza jej dzieci. Lily ledwie uchodzi z życiem. O porwanie podejrzewa byłego męża. FBI jest bezradne. Kobieta decyduje się, więc zwrócić o pomoc do prywatnego detektywa. Ten z kolei wciąga w sprawę szamana Siuksów. Wezwany na pomoc duch – Wendigo – pomoże odnaleźć dzieci, pod warunkiem, że Lily doprowadzi do zwrotu indiańskich ziem zagarniętych pod zabudowę. Kiedy pojawiają się pierwsze ofiary, Lily zaczyna żywić wątpliwości, co do słuszności działań upiornego sojusznika. Wendigo łaknie zapłaty i nikt – ani nic – nie jest w stanie go powstrzymać...

 

źródło opisu: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,773,2018,wendigo.html

źródło okładki: http://www.wydawnictwoalbatros.com/ksiazka,773,2018,wendigo.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1094)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2545
wiejskifilozof | 2016-09-28
Na półkach: Przeczytane

Masterton i jego horrory to jedne z moich ulubionych książek.Autor,które obecnie troszkę zaniedbałem.Ma w swym dorobku,naprawdę porządną literaturę grozy.
Jedną z nich jest bez wątpienia Wendigo.

Książka,podobno skierowana bardziej do kobiet jest przykładem,jak można walczyć o swoje dzieci.
Tam,gdzie zawodzi ludzkie prawo.W grę wchodzą istoty nie z tego świata.
Wendigo,to stwór z mitów Indian.Wezwany na pomoc,ma pomóc pewniej kobiecie.Której w tragiczny sposób uprowadzono dzieci.

Moja ocena książki,jest bardzo wysoka.Masterton napisał,przyzwoity horror.
I za to jestem zadowolony.

książek: 3434

Panie Masterton, bardziej tego schrzanić się nie dało! Zamiast mięsa dostałam plastik. I bynajmniej nie chodzi mi o rozrywanie wnętrzności, bo nie jest mi potrzebne zobrazowanie, jak ktoś lub coś rozszarpuje człowieka, aby stwierdzić czy dana treść jest horrorem, czy jedynie jego imitacją.
Tym razem, dzięki "Wendigo", zaserwowałam sobie nudne flaki z olejem. Brak napięcia, oczekiwania na kolejny ruch bohaterów, którzy sami w sobie są nijacy. Mdli oficerowie, którzy wciąż informują matkę, że nie mogą znaleźć jej dzieci, bo kolejny raz trafiają na zły trop. Sama bohaterka, jakby się z choinki urwała i dokładnie sama nie wie czego chce. Rozumiem, iż pokutuje w umysłach wielu, iż kobieta zmienną jest, ale żeby przypisywać jej schizofreniczne zagrywki? Raz dałaby się pociąć, by tylko dzieciaki wróciły jak najszybciej do domu, a gdy sytuacja zaczyna się klarować, zmienia zdanie. Mając silne wyrzuty sumienia pragnie zaniechać podjętych przez grupkę wtajemniczonych działań w tym kierunku....

książek: 1330
Elilaya | 2014-07-07

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Zawiodłam się. Bardzo się zawiodłam i do tego wynudziłam. W ogóle mnie nie zaciekawiła ta historia, jak się potoczy to wszystko i jak się skończy. Przewidywalne. Zero grozy. Żadna postać nie zrobiła na mnie wrażenia, za słabo wykreowane, wszyscy bohaterowie tacy nijacy i niewyróżniający się. Główna bohaterka mnie irytowała i w ogóle żadnych emocji nie okazywała, miałam wrażenie, że jest trochę egoistyczna i że nie ma uczuć, płytka, naiwna i głupia, zgrywająca supermenkę.Wszystkie przykre wydarzenia spływają po niej jak woda po kaczce, lekkie tylko zdziwienie "ooo coś się stało" i tyle. Nawet Wendigo taki mało straszny, ciapowaty, ciarki po ciele mi nie przeszły gdy się pokazywał. Zachowywał się bardziej jak pies ze wścieklizną niż demon. "Cujo" był bardziej przerażający. ;P
Wszystko na jedno kopyto, jak zwykle rozczłonkowane ciała, opisy niby miały wzbudzić szok a nie robiły na mnie wrażenia.
Cytat:
"Znaleźliśmy odcinek jelita cienkiego, około sześciu metrów, który zaczepił się o...

książek: 134
Aguares | 2014-08-17
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Kolejna świetna książka Pana Masterton'a. Opowiada o bardzo odważnej i zdeterminowanej kobiecie, która za wszelką cenę chce naprawić złe decyzję i ocalić od śmierci siebie i swoich bliskich.
Osobiście uważam tą powieść za bardzo wciągającą i nawet w niektórych momentach zaskakującą.

książek: 414
legio sum | 2015-04-30
Na półkach: Przeczytane, 2015

Napisana bardzo prostym językiem, nieskomplikowana fabularnie. Klimat nijaki, grozy nie ma w ogólne, momentami wzbudza śmiech, w negatywnym tego słowa znaczeniu, już nie wspomnę o tym, że niektóre motywy można znaleźć w KAŻDEJ książce Mastertona.
Ale żeby nie kończyć tak negatywnym akcentem, dodam, że akcja jest dość wartka, więc raczej nie zdążymy się znudzić bądź zirytować podczas lektury.

książek: 211
RAVEN | 2011-03-19

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

W tej książce przeraziła mnie już nawet sama okładka ^^

Dzieci głównej bohaterki - Lily - zostają uprowadzone. Kiedy FBI nie udaje się ich odnaleźć, bohaterka angażuje w poszukiwania prywatnego detektywa, który wzywa na pomoc ponadnaturalne stworzenie, ducha zwanego Wendigo. W zamian chce odzyskać ziemie, które przeznaczono pod budowę nowoczesnych obiektów. Bohaterka zgadza się na taki układ, chociaż od początku jest świadoma, że nie uda jej się zmienić zdania inwestorów... Nie zważa jednak na konsekwencje - najważniejsze jest dla niej odzyskanie dzieci. Kiedy dzieci zostają odnalezione, przychodzi czas za zapłatę. Lily ma coraz mniej czasu...

Na pomoc przychodzi jej przyjaciel i razem stają do walki z duchem Wendigo...

Zakończenie pozostawia wiele do myślenia. Czytelnik czuje pewien niedosyt, ale ogólnie książka jest niesamowicie wciągająca!

Polecam

książek: 398
ZadokAllen | 2015-11-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Dawno nic nie czytałem od Mastiego. A powrót do pisarstwa tego był dość przyjemny. Przyjemnie było powrócić do świata indiańskich legend i demonów ich zamieszkujących.
Historia niezbyt skomplikowana jak to u Grahama ale i tak czyta się fajnie. Akcja sunie do przodu i nie ma czasu na przysypianie. Ogólnie ok.

książek: 267
kooooooot | 2010-06-27
Na półkach: Przeczytane

bardzo wciąga, jednak zakończenie jest niestety słabe

książek: 717
chezmollard | 2017-02-09
Na półkach: Przeczytane, 2017, #WB2017
Przeczytana: 31 stycznia 2017

To moje pierwsze spotkanie z tym autorem i muszę przyznać, że dość udane. Emocje jakie towarzyszyły mi przy czytaniu jego książki były prawie tak duże jak te, towarzyszące mi przy Intensywności. Wendigo opowiada o Lily, która pewnego wieczoru zostaje napadnięta we własnym domu i ledwo przeżywa, a jej dwójka dzieci zostaje porwana. Przez to, że poszukiwania FBI nie przynoszą rezultatów postanawia postawić wszystko na jedną kartę i skorzystać z pomocy leśnego indiańskiego ducha Wendigo. Jak się okazuje, Lily nie zdaje sobie sprawy, jak wielką cenę będzie musiała za tę pomoc zapłacić.


Jest to zgrabnie napisana historia, akcja jest wartka, napięcie budowane w dobrym tempie. Masterton serwuje nam ciekawe plot twisty, ale z drugiej strony niektóre z nich są dość przewidywalne. To, co podobało mi się najbardziej to uczynienie, leśnego bóstwa, demona jedną z głównych postaci. Również wplecione w opowieść indiańskie legendy, spojrzenie na otaczający świat uczyniły tę lekturę ciekawszą....

książek: 85
Aurelia | 2012-06-22
Przeczytana: 22 czerwca 2012

Sięgnęłam po książkę Mastertona z ciekawości. Nigdy nie czytałam jego prozy, a brakowało mi od dłuższego czasu porządnego, krwawego horroru. Nie zawiodłam się na tej pozycji. Niektóre opisy są tak soczyste, że odechciewa się jeść (lub też żołądek zaczyna się niemiłosiernie skręcać po spożytym posiłku).

Fabuła wygląda na przewidywalną, jednak wcale taka nie jest. Spodziewałam się, że Wendigo wymknie się prędzej czy później spod kontroli, jednak Masterton pokierował akcją nieco inaczej niż sobie wyobrażałam - co oczywiście jest na plus. Zakończenie wcale mnie nie zawiodło, chociaż ostatnie parę akapitów pozostawia niedosyt. Wydaje się jakby to był wstęp do innej historii i moim zdaniem jest to zupełnie niepotrzebne.

W książce nie ma momentów nudnych, ciągle toczy się akcja. Byłam zaskoczona jak autor zgrabnie kierował historią, wprowadzając nowe wątki, osoby oraz przechodząc płynnie z jednego wydarzenia do drugiego. Postacie, które z początku były nijakie, nabrały mrocznego...

zobacz kolejne z 1084 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd