Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Do światła

Tłumaczenie: Paweł Podmiotko
Cykl: Trylogia Diakowa (tom 1) | Seria: Uniwersum Metro 2033
Wydawnictwo: Insignis
7,62 (2076 ocen i 192 opinie) Zobacz oceny
10
194
9
305
8
615
7
610
6
245
5
71
4
22
3
8
2
4
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
К свету
data wydania
ISBN
9788361428695
liczba stron
328
język
polski
dodał
Anakolut

Z petersburskiego metra wyrusza grupa straceńców z misją odszukania tajemniczego światła, którego źródło tkwi gdzieś w Kronsztadzie. Przewodzi im Taran, doświadczony stalker. Za udział w wyprawie zażądał… dwunastoletniego sierotę, Gleba. W grupie znajduje się też wyznawca kultu Exodusu, wierzący w Arkę, która zabierze wybrańców do raju wolnego od promieniowania. Jak rozwiną się szorstkie...

Z petersburskiego metra wyrusza grupa straceńców z misją odszukania tajemniczego światła, którego źródło tkwi gdzieś w Kronsztadzie. Przewodzi im Taran, doświadczony stalker. Za udział w wyprawie zażądał… dwunastoletniego sierotę, Gleba. W grupie znajduje się też wyznawca kultu Exodusu, wierzący w Arkę, która zabierze wybrańców do raju wolnego od promieniowania.

Jak rozwiną się szorstkie początkowo relacje opiekuna i chłopca? Co czeka na wędrowców u celu? Czy spotkają innych, którzy przetrwali Katastrofę? Czy z bazy Floty Bałtyckiej zabierze ich krążownik „Wariag” – mityczna Arka wyznawców Exodusu?

Jedno można powiedzieć: nadzieja to dziwne uczucie.

Do światła to pierwszy tom trylogii Andrieja Djakowa, ukazującej się w ramach Uniwersum Metro 2033 – międzynarodowego projektu Dmitry’a Glukhovsky’ego, autora bestsellerów Metro 2033 i Metro 2034, w którym biorą udział pisarze, osadzający swe historie w postapokaliptycznym świecie Metra 2033.

 

źródło opisu: http://www.insignis.pl/book/index/60/Do-swiatla.html

źródło okładki: http://www.insignis.pl/book/index/60/Do-swiatla.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 314
Zielony | 2012-08-01
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 01 sierpnia 2012

Mroczne podziemia rosyjskiego metra. Ciemność mrok, ciasne korytarze, tory, zniszczone resztki wagonów. Tego w "Do Światła" Andrieja Diakowa nie znajdziecie. A co jest? Powierzchnia, Panie Dobrodzieju. Większość akcji czwartej już wydanej w Polsce książki z serii "Metro 2033" dzieje się na powierzchni zniszczonej Ziemi.

Od razu uspokajam tych, którzy boją się, że taka zmiana miejsca akcji wpłynie negatywnie na klimat. Otóż nie, klimat jest i ma się dobrze. Książka przytłacza mrocznym, ciężkim, post apokaliptycznym, wręcz "falloutowym" klimatem. Nie jednokrotnie przeraża.... Fragmenty z tzw. "władcą marionetek", czy zapiski z dziennika jednego z ocalałych mieszkańców schronu, robią wrażenie. Aż mi ciary przeszły po plecach jak to czytałem. Uczucie zaszczucia towarzyszy niemal przez całą opowieść. "Niemal", ale o tym później...

Kolejną rzeczą wartą wyróżnienia jest dobra kreacja bohaterów, oraz zależności jakie się między nimi pojawiają. Z jednej strony mamy młodego chłopaka, Gleba, którzy przez swoją dziecięcą naiwność często pakuje się w kłopoty. Z drugiej mamy Tarana - twardego i zimnego stalkera, który tylko z sobie znanych powodów zażądał chłopaka jako zapłatę za wykonaną misję. Andriej Diakow kapitalnie przedstawił relacje łączącą tą dwójkę, uczucie braterstwa jakie wśród nich narasta przez całą powieść jest bardzo wiarygodnie przedstawione. A przecież wyżej wymieniona dwójka to nie jedyni bohaterowie opowieści. Razem z nimi do Kronsztadu wyrusza grupa komandosów. Mimo, że są to raczej postacie drugoplanowe też są przedstawieni wiarygodnie, i czytelnik... cóż, ze mną było tak, że zacząłem ich po prostu lubić niektórych z nich, i jak któryś z niuch umarł smuciłem się razem z resztą oddziału. Tak więc na tym polu też zdecydowanie plus.

Wady?
Z przykrością stwierdzam, że kilka się znalazło. Dziwne jest to, że bohaterowie przez całą powieść praktycznie nie przejmują się amunicją. Tym bardziej, że życie na powierzchni łatwe nie jest, i bohaterowie dość często muszę przekonywać mutanty, że próba zjedzenia ich nie była raczej zbyt dobrym pomysłem. Niemniej jednak amunicji nie brakuje, nikt nie rzuci nawet "oszczędzajcie amunicje". Niby drobiazg na który pewnie większość nie zwróci uwagi... ale jakoś tak... no kluło mnie to troszkę.

Zdecydowanie większe baty należą się za końcówkę. Pisałem wcześniej, że mroczny, i przytłaczający klimat towarzyszy nam przez niemal całą książkę. No właśnie... Andriej Diakow chciał zakończyć książkę z przytupem i trochę przedobrzył. Fragment, który przypomina skrzyżowanie "Wodnego Świata" z "Rambo" (i z wpisanym kodem na nielimitowaną amunicje) pasuje do reszty jak cukier ze śmietaną do ociekającej tłuszczem golonki. Mamy też klasyczne do bólu "Zabiję cię.... ale najpierw muszę sobie z tobą pogadać, opowiedzieć ci moje życie, co mnie podkusiło, bla bla bla.... i zostawię ci tak z godzinę na ucieczkę". Naprawdę szkoda, że autor nie pokusił się na inną końcówkę. Tym bardziej, że wcześniej wielokrotnie udowodnił że umiałby to zrobić lepiej . Pierwsze 3/4 powieści naprawdę wciąga i (poza amunicją) nie można się zupełnie do niczego przyczepić. Natomiast ostatnie 1/4 książki jest już jakby z innej bajki. Szkoda też że książka Diakowa jest dość krótka. Przeczytałem ją naprawdę szybko, i to mając ją na wakacjach na Mazurach z kapitalną ekipą, gdzie nie zawsze był czas na czytanie.

Jednak pomimo tego, że po książce trochę pojechałem absolutnie nikomu nie odradzam lektury. To naprawdę dobra powieść, niejednokrotnie wywołała u mnie opad szczeny. I przede wszystkim wciągnęła. Myślę też że jest to dobra rzecz dla tych, którzy nigdy jeszcze nie czytali nic z uniwersum Metra 2033, a przeraża ich przedzieranie się przez dość grube poprzednie tomy. Mimo wad jednak polecam "Do Światła" Andriej Diakowa z całego serca, nie tylko fanom uniwersum.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Dziewczyna z Dzielnicy Cudów

Książka jest świetna. Jest w niej dużo przekleństw i przemocy, ale dla osób w wieku od 16 lat nie powinno to aż tak bardzo przeszkadzać w lekturze. Ja...

zgłoś błąd zgłoś błąd