Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Zgłosuj na książki roku 2017

Klątwa Tygrysa

Tłumaczenie: Martyna Tomczak
Cykl: Klątwa Tygrysa (tom 1)
Wydawnictwo: Otwarte
7,42 (3672 ocen i 680 opinii) Zobacz oceny
10
841
9
488
8
615
7
646
6
429
5
258
4
144
3
125
2
78
1
48
Darmowe dodatki Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Tiger's Curse
data wydania
ISBN
9788375152050
liczba stron
360
słowa kluczowe
klątwa
język
polski
dodała
Noelle

Literacki fenomen! Powieść odrzucona przez wydawców, ukochana przez setki tysięcy czytelników na całym świecie!

Magnetyczne oczy tygrysa.
Pradawna klątwa, którą zdjąć może tylko ona.
Namiętność silniejsza niż strach.
Razem muszą stawić czoła mrocznym siłom.
Czy poświęcą wszystko w imię miłości?

 

źródło opisu: www.otwarte.eu

źródło okładki: www.otwarte.eu

książek: 471
Elen | 2013-05-08
Przeczytana: maj 2013

Kelsey to zwyczajna nastolatka, która przed pójściem na studia poszukuje wakacyjnej pracy, by mogła opłacić czesne. Zrządzeniem losu trafia do cyrku, w którym jej zadaniem staje się opieka nad białym tygrysem o imieniu Ren. Dziewczyna doskonale rozumie się ze zwierzęciem i coraz bardziej się do niego przywiązuje, aż pewnego dnia otrzymuje niewiarygodną propozycję. Tajemniczy mężczyzna, pan Kadam, zjawia się w cyrku i proponuje Kelsey, by wraz z ekipą i tygrysem udała się do Indii. Ma się nim zaopiekować podczas podróży do rezerwatu, gdzie Ren odzyska wolność. Zastępcza rodzina Kelsey wyraża zgodę na wakacyjną podróż, a dziewczyna wraz z tygrysem i ich przewodnikiem przybywają do egzotycznego kraju, który skrywa wiele tajemnic. Życie dziewczyny zanim rozpoczęła pracę w cyrku wydaje się wspomnieniem, gdy otwiera się przed nią zupełnie inny świat, w którego istnienie nigdy by nie uwierzyła, gdyby nie doświadczyła na własnej skórze jego magii.

Klątwa tygrysa to powieść, która ma tyle samo zwolenników co wrogów. Być może ogólną niechęć budzi pogląd, jakoby książka była na tyle beznadziejna, że nie zechciał jej promować żaden wydawca? Z drugiej strony może to być zachętą dla osób wiedzących, że autorka opublikowała Klątwę tygrysa sama, a rozgłos zyskała dzięki ogromnemu poparciu czytelników. Seria budzi spore kontrowersje, ale na pewno nie można jej zarzucić braku oryginalności. Ciążąca nad królewskim rodem klątwa, piękny biały tygrys oraz dziewczyna, której przeznaczeniem jest pomóc przystojnemu księciu w odzyskaniu dawnego życia, a to wszystko w niesamowitych sceneriach współczesnych Indii. Klątwa tygrysa to powieść młodzieżowa z wątkami nadnaturalnymi i mitologicznymi, które z pewnością spodobają się fanom takich motywów.

Moja przygoda z Klątwą tygrysa nie zaczęła się dobrze, gdyż od początku byłam zniechęcona negatywnymi opiniami i sądziłam, że książka to dno i na pewno mi się nie spodoba. Przeleżała sporo czasu na półce, próbowałam ją czytać z braku innej lektury, ale po kilkudziesięciu stronach odłożyłam na bok na rzecz innych tytułów. Kilka dni temu dałam „Klątwie tygrysa” kolejną szansę, trochę z tego względu, że nie lubię zostawiać książek niedokończonych. Przebrnęłam przez fragment, na którym się poprzednio zatrzymałam i… przepadłam. Wieczorem tego samego dnia lektura była za mną i pozostawiła po sobie mnóstwo wrażeń, pozytywnych w większości. Co podobało mi się najbardziej? Cudowne Indie! Książka ma wspaniały klimat, można poznać i poczuć ten intrygujący kraj, co w znacznym stopniu ułatwiają rozmaite snute przez bohaterów opowieści na temat znanych legend i przesądów. I nie są to tylko czcze słowa, bowiem w Klątwie większość mitów okazuje się mieć pokrycie w rzeczywistości.

Bogactwo kolorów, smaków i zapachów, oto jakie Indie przedstawia nam autorka. Opisy są obrazowe i skłaniają do pracy naszą wyobraźnię, która zaczyna płynąć własnym torem, tak właśnie było w moim przypadku. Bardzo podobały mi się przygody bohaterów, mocno w stylu Indiany Jonesa, czyli tajemnicze jaskinie, ukryte przejścia, czyhające wszędzie pułapki. W końcu coś innego od kolejnych paranormali i dystopii! Akcja rozgrywa się w czasach nam współczesnych, a jej liczne zwroty nie pozwalają się na dłuższą metę od książki oderwać. Oczywiście zdarzają się nudne fragmenty, które trzeba przeboleć, podobnie jest z samym początkiem, kiedy to książka sprawia wrażenie schematycznej, co na szczęście zaciera się w miarę zagłębiania się w fabułę. Niektórzy czytelnicy narzekają na wykonanie książki, twierdzą, że autorka nie umie posługiwać się piórem, a jej styl pozostawia wiele do życzenia, choć pomysł na fabułę był dobry. Ja w ogóle nie odniosłam takiego wrażenia, Colleen Houck nie jest co prawda mistrzynią, a język jakim się posługuje charakteryzuje się prostotą i niczym się nie wyróżnia, ale nie raził mnie i nie mam pod jego adresem żadnych zarzutów. Może tak akcja mnie wciągnęła, że nie zauważyłam błędów stylistycznych, kto wie.

Kreacje książkowych bohaterów nie stoją na szczególnie wysokim poziomie, są oni po prostu ciekawi i wiarygodni, choć nie bez wad, bo zdarzało im się nieźle mnie denerwować. Powiedziałabym, że w „Klątwie tygrysa” występuje trójkąt miłosny, ale właściwie Kelsey od początku kieruje swoje uczucia w kierunku jednej osoby, drugą darząc jedynie sympatią. Miłość między głównymi bohaterami rozwija się stosunkowo szybko i o ile początkowo jest delikatna i stonowana, potem zaczyna przynosić coraz więcej kłopotów. Wątek ten w powieści coraz bardziej wysuwa się na pierwszy plan i nie da się go pominąć. Uczucie łączące bohaterów nie jest za to przewidywalne, nie jestem w stanie domyślić się, jak dalej potoczą się ich losy. Kelsey zachowuje się dziwnie i irracjonalnie, ale nie denerwowało mnie to, a raczej bawiło, podobnie jak wszelkie dyskusje, gdy to wraz ze swoim ukochanym obrażali się i kłócili. Kelsey stara się nie być zaślepioną i zwiedzioną przez przystojnego księcia gąską i za to plus dla niej, choć usiłowania dziewczyny w tym kierunku są dość komiczne dla czytelnika. Więcej było z mojej strony uśmiechu na twarzy niż westchnięć nad romantyczną miłością.

Klątwa tygrysa nie jest zbyt ambitną powieścią, ale stanowi miłą odmianę w natłoku podobnych do siebie historii i z pewnością można z nią miło spędzić czas. Książka ma trochę wad, bywa nudna, uczucie między bohaterami jest burzliwe i czasem niewiarygodne, ale to wszystko nie ma znaczenia, bo „Klątwa tygrysa” mnie oczarowała i chcę więcej! Jeśli jeszcze nie czytaliście i nie macie na to ochoty to spróbujcie się przełamać, może Wam się spodoba. Wierzcie mi, zanim poznałam historię Kelsey i Rena byłam ostatnią osobą, która zamierzała sięgnąć po tę książkę.

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading

Opinie czytelników


O książce:
Z pamiętnika poznańskiego nauczyciela

Nie jestem pewien, z jaką intencją Sienkiewicz pisał to opowiadanie. Może chodziło o jakże aktualny wówczas temat rusyfikacji i germanizacji w szkoła...

zgłoś błąd zgłoś błąd