LC Multimedia
Dołącz do nas! To proste.
» Własna biblioteczka
» System rekomendacji
» Zobacz, co czytają znajomi
» 98 tys. zarejestrowanych użytkowników
» 139 tys. książek
» Ponad 227 tys. recenzji
Stwórz własną internetową biblioteczkę,
pokaż co czytasz i dowiedz się,
co czytają Twoi znajomi.
Kliknij tutaj i dołącz do nas!

Niemra

Autor:

więcej informacji
wydawnictwo: Prószyński i S-ka
data wydania: październik 2011
ISBN: 978-83-7648-954-4
liczba stron: 568
język: polski
typ: papier
dodał: Alfalfa
7.5 (10 ocen i 6 opinii)
 
Kup książkę
Cena od 29,10 zł

Kraj Warty, ostatnie miesiące okupacji. Dorota Paleń, młoda bibliotekarka dokumentująca zbrodnie niemieckie popełnione na terenie powiatu kaliskiego, drażni kolegów oraz dowódców z podziemia intelekt... Kraj Warty, ostatnie miesiące okupacji. Dorota Paleń, młoda bibliotekarka dokumentująca zbrodnie niemieckie popełnione na terenie powiatu kaliskiego, drażni kolegów oraz dowódców z podziemia intelektualną niezależnością i cywilną odwagą. Pewnego dnia dziewczyna staje przed dylematem: czy ważniejsza jest lojalność wobec przełożonych, czy wobec wyznawanych wartości i zamordowanej w tajemniczych okolicznościach szkolnej koleżanki? Dorota, ku irytacji otoczenia, bez wahania wybiera to drugie. pokaż więcej.


źródło opisu: Prószyński i S-ka

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/Niemra-p-30925-1-30-.html



Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Moja ocena:
loading
Opinie znajomych
Sprawdź czy twoi znajomi napisali opinie lub dodali książkę do biblioteczki. Zaloguj się
Dyskusje o książce


Opinie czytelników
Przeczytana: 13 listopada, 2011

Kalisz, ostatnie miesiące hitlerowskiej okupacji.
Dorota Paleń pracuje w antykwariacie kurlandzkiego Niemca Karla Gregoriusa, jednak nie jest to jej jedyne zajęcie. W konspiracji znana jest pod pseudonimem Wróbelek, zaś status folksdojcza, który załatwili jej przełożeni, umożliwia jej sprawne dokumentowanie niemieckich zbrodni popełnionych na Polakach na terenie powiatu kaliskiego. Prawość, bezkompromisowość, odwaga i inicjatywa Doroty nie spotykają się jednak z uznaniem prawicowych, faszyzujących kolegów z konspiracji. Zbiera ona bowiem również świadectwa antysemickich zachowań i akcji sprowokowanych przez Polaków. W pewnym momencie ściąga na siebie kłopoty angażując się w śledztwo w sprawie morderstwa szkolnej koleżanki - Żydówki Romki Jodłowskiej. Kiedy odkrywa, że winny jej śmierci jest nie Niemiec, ale Polak, nie zgadza się na sfabrykowanie dowodów, które byłyby "politycznie poprawne" w oczach przełożonych. Jakby tego było mało, zakochuje się we własowcu Wadimie wzbudzając tym samym ostrą reakcję nie tylko swojej konspiracyjnej komórki, ale całego środowiska.
Tymczasem do Kalisza wkraczają radzieckie wojska, nastroje ludności i jej reakcje stają się nieprzewidywalne, naznaczone niepewnością i strachem. Sytuacja Doroty, cokolwiek dwuznaczna jako folksdojczki i kochanki własowca, staje się coraz bardziej dramatyczna...

"Niemra" to mocna, realistyczna powieść obyczajowa w niezwykle rzetelny, sugestywny i wielowymiarowy sposób oddająca realia hitlerowskiej okupacji. Jak wyjątkowo czuły sejsmograf rejestruje wszelkie niuanse zachowań, reakcji i nastrojów ludności w ostatnich dniach wojny, wszelkie aspekty wojennej rzeczywistości prezentując zupełnie nowe spojrzenie na naszą historię.
Autor w zdecydowany sposób rozprawia się z narodowymi mitami bazującymi na mickiewiczowskiej idei mesjanizmu, stanowiącymi nienaruszalne tabu. Ukazując różne aspekty okupacyjnej codzienności traktuje ją jako wyraziste, barwne tło przedstawiające tragizm ludzkich losów, dramatyczne moralne rozterki, dylematy i wybory, których nie szczędziła wojenna rzeczywistość. Koleje losu poszczególnych bohaterów, dogłębna, wnikliwa psychologicznie analiza ich postaw, zachowań, motywacji i działań, pozwalają nam ujrzeć historię z zupełnie innej perspektywy. Autor unikając krzywdzących, jednoznacznych interpretacji i osądów ukazuje nie tylko drugą stronę medalu, ale wręcz całą gamę odcieni szarości, złożoność moralnych dylematów prowokując czytelnika, skłaniając do rewizji utartych poglądów. Ciemne, nie zawsze chwalebne oblicza polskiej konspiracji, środowisko polskich faszystów, stosunek Polaków do ludności żydowskiej, okrucieństwo żołnierzy bez względu na narodowość - autor uświadamia, że i wojenna historia Polski ma swoje wstydliwe, dwuznaczne moralnie aspekty. Z drugiej strony - daleki od stereotypowego obrazu - portret kurlandzkiego Niemca, który nie potrafi się odnaleźć w roli członka "rasy panów", dramat Polaków podpisujących volkslisty, by ocalić rodziny czy własowca, który trafił w szeregi tej znienawidzonej formacji kierowany idealistycznym patriotyzmem; losy tych jednostek, zagubionych w wojennym koszmarze uświadamiają niesprawiedliwość jednoznacznej oceny ich postaw oraz fakt, że o człowieczeństwie decydują nie przynależność narodowa, ale przymioty i hart ducha, wierność wyznawanym wartościom.

"Niemra" pokazuje wojnę jako walkę o zachowanie człowieczeństwa, konieczność ciągłego dokonywania dramatycznych wyborów. Proza Pacholskiego może wydawać się kontrowersyjna w wymowie, przewrotna, łamiąca narodowe tabu, ale zarazem bardziej autentyczna, bliższa prawdzie historycznej - głównie dzięki wyrazistym, pełnym sprzeczności, skomplikowanym charakterom bohaterów, często niesprawiedliwie osądzanych przez pryzmat uprzedzeń i stereotypów.
Gorąco polecam lekturę "Niemry", gdyż warto spojrzeć na naszą historię z szerszej perspektywy; może nie ułatwia ona formułowania zgrabnych, jednoznacznych wniosków, ale z pewnością daje pełniejszy, bardziej realistyczny wgląd w wojenną rzeczywistość, pozwala wczuć się w tę plątaninę niejednorodnych, skrajnych emocji i nastrojów oraz poznać ogromną rozpiętość zachowań i postaw, jakie generowały okupacyjne realia.
Błyskotliwie nakreślone portrety psychologiczne, pełne rozmachu i realizmu tło historyczno - obyczajowe oraz fatalistyczny tragizm ludzkich losów - oto główne atuty tej wyjątkowo poruszającej, skłaniającej do refleksji powieści. Warto się zmierzyć z tym, co ma do zaoferowania.


Przeczytana: 17 grudnia, 2011

Powieść pokazująca życie pod koniec wojny w Kaliszu okupowanym przez Niemców, a potem przez sowietów.
Oprócz głównej bohaterki poznajemy innych mieszkańców miasta, zarówno członków podziemia, jak i tych, którzy starają się przeżyć, nie angażując w żadną działalność. Mamy tu też zaciekłych folksdojczów oraz tych, którzy podpisali volkslistę dla świętego spokoju lub zostali na nią wciągnięci; mamy hitlerowców, Rosjan, którzy uciekli ze swojego kraju podczas bolszewickiej rewolucji; pojawia się także uczciwy własowiec, który odwiedza swojego stryja... Bohaterką wątku kryminalnego jest Żydówka, co staje się pretekstem do wspomnień o wysiedlonych i zamordowanych mieszkańcach Kalisza...

Losy tytułowej postaci związane są nierozerwalnie ze wszystkimi, którzy przewijają się przez karty powieści. Dzięki temu poznajemy dokładnie jej życie, poglądy, przemyślenia. Dorota wykreowana została przez autora na kobietę, którą czytelnik na pewno polubi i będzie śledził jej perypetie z zapartym tchem. Może dlatego, że będąc odważną, uczciwą, wierną sobie i ideałom osobą, sama wcale nie uważa siebie za wojenną bohaterkę.

Świat wojennej okupacji, pokazany przez Pacholskiego, odbiega od tradycyjnego wzorca, z jakim często spotykamy się w literaturze. Polacy to nie tylko konspiratorzy - patrioci i dzielnie wspierający ich rodacy. Wśród jednych i drugich nie brakuje szowinistów, oszołomów, pospolitych złodziei, donosicieli, homoseksualistów, kazirodców...

Taki obraz zupełnie nie pasuje do stereotypu pokutującego w polskiej świadomości, w której każdy Niemiec to kat, każdy Żyd to ofiara, a każdy Polak to bohater, konspirator i patriota.

Autor podejmuje w książce jeszcze inny ważny problem, często poruszany w literaturze przez A. Szczypiorskiego - stawia fundamentalne pytanie o to, czy bierny znaczy niewinny. Odpowiedź czytelnik musi znaleźć sam.


Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego, 2012

Większość z nas, kończąca (jeszcze istniejące) licea ogólnokształcące, miała tę możliwość, aby w ostatniej klasie dość intensywnie zgłębić literaturę okupacyjną. Każdy z nas czytał wiersza K. K. Baczyńskiego, opowiadania T. Borowskiego i inne. Ogniwo spajające było jedno - polskość przeciwko nazizmowi. Przy całym (niepodlegającym rzecz jasna ocenie) okrucieństwie przekazywanych obrazów i niewątpliwej wartości historycznej, zawsze w mojej głowie pojawiało się pytanie: czy zawsze, a przede wszystkim wszędzie Polacy byli tacy niezłomni? W moim rodzinnym Poznaniu nie ma aż tylu śladów wojny, jak na przykład w Warszawie. Dlatego z ogromną ciekawością sięgnęłam po książkę Arkadiusza Pacholskiego, która opisuje ostatnie dni okupacji Kalisza.

Primo po pierwsze i najważniejsze - nie sięgajcie po tę książkę, jeśli nie interesuje i nigdy nie interesowała Was historia. A już w szczególności, jeśli nigdy nie zgłębiliście chociaż minimalnie zawirowań, które przetaczały się przez nasz kontynent w dwudziestym wieku. Nie piszę tego dlatego, żeby Was odstraszyć - każde niedobory wiedzy można rzecz jasna nadrobić. Jednak w przypadku tak ambitnego podejścia, jakie zaproponował pan Pacholski, warto potraktować autora na poważnie i nie sięgać jako laik po "Niemrę". Wrażenie, jakie robi przygotowanie merytoryczne autora, jest w moim przypadku naprawdę spore. Dbałość o detale historyczne, imponująca wiedza na temat regionu, mocne wprowadzenie w klimat tamtego czasu. Te wszystkie elementy sprawiają, że czytając powieść wchodziłam w ten świat całą sobą. Osoby dla których historia, szczególnie ta okresu II wojny światowej jest bliska - doskonale poczują się w tej opowieści. Aby jednak nie zemdlić tymi słodkimi słowami - mocno nużące były fragmenty, w których bohaterowie działający w Armii Krajowej puszczali wodze fantazji i przewidywali przyszłość Polski. To, że robili to niezwykle trafnie mocno ujmuje realności tym wątkom. Takich wtrętów mesjanistyczno-wizjonerskich było moim zdaniem zdecydowanie za dużo i ujmują one nieco z mojej pozytywnej opinii o "Niemrze".

Primo po drugie i niemniej ważne - postaci. Uczulona na papierowość opisywanych ludzisk mocno jestem. W przypadku "Niemry" - nie mam na co narzekać. Drobiazgowo dopracowane portrety - psychologicznie, wizerunkowo, nawet językowo. To sprawia, że powieść czyta się ze sporą przyjemnością. Warto podkreślić też, że autor nie uległ pokusie wyprostowania ścieżek życiowych. Happy endu tutaj nie znajdziecie. Wpisuje się to , co prawda doskonale w losy powojennej Polski, jednak dodaje historii wyrazistych rysów. Postać tytułowej Doroty oraz profesora Łubnina - moim zdaniem świetny materiał na kluby dyskusyjne. W tej powieści nie ma bohaterów czarno-białych. Każdy jest człowiekiem, który ma swoje ciemne i jasne strony.

Sporym atutem jest dla mnie osadzenie akcji w Kaliszu. Doświadczenia licealne wyrobiły we mnie przekonanie, że literacka okupacja to Warszawa, Kraków ... i tyle. Arkadiusz Pacholski starał się ukazać mieszankę społeczną, jaką była Wielkopolska. Różnimy się w tym aspekcie sporo od pozostałych regionów kraju. A ukazanie okupacji w nieco inny, bardziej prowincjonalny sposób (geograficznie, a nie warsztatowo) to też temat do ciekawej dyskusji.

Cóż, recenzja pisana na gorąco, zaraz po zamknięciu książki, ma swoje wady. Należy również pozostawić pewien margines błędu - wrażenia, o których teraz piszę, mogą się zatrzeć. Jednak "Niemra" to bardzo dobra książka. Przełamuje kilka stereotypów, przedstawia drobiazgowo dopracowanych bohaterów. Wzbudza mnóstwo pytań, zmusza do przemyślenia, skłania do lepszego poznania historii. Zdecydowanie polecam, acz z zastrzeżeniem gruntownego zapoznania się z faktami historycznymi.

bazgradelko.pl


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 18 listopada, 2011

Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 grudnia, 2011

"Tyle wiemy o sobie, ile nas sprawdzono."

Od najmłodszych lat wtłacza się nam do głów heroiczny, romantyczny obraz niemieckiej okupacji w czasie II Wojny Światowej. Pokazuje się polskich bohaterów,
faszystowskich wrogów, piętnuje zdrajców, chwali tych, którzy się nie ugięli. Wytwarza się w ludziach przekonanie, że w tamtym czasie, jak nigdy wcześniej,
wszystko było czarne albo białe. Bez żadnych odcieni, bez zawahania, bez sytuacji niejednoznacznych i po prostu trudnych. Ta książka obala wszystkie te
mity i pokazuje okupacyjny czas i żyjących wówczas ludzi w świetle zupełnie innym. Pokazuje ich takich, jakich nie pokazano nam na lekcjach historii, takich,
jakimi najprawdopodobniej naprawdę byli.

Akcja powieści rozgrywa się w Kaliszu, pod koniec niemieckiej okupacji. Główną bohaterką wydaje się być Dorota Paleń. Młoda, zdaje się, że całkiem atrakcyjna,
a przede wszystkim bardzo inteligentna kobieta o zdecydowanych poglądach i ciętym języku. Działa ona dla struktur podziemnych, dokumentując niemieckie
zbrodnie popełniane na Polakach. Poza tym pracuje w antykwariacie, nieźle sobie radzi finansowo, bo odkryła w sobie żyłkę do interesów, a jakby tego było
mało, wpisała się na listę folksdojczów, za pełną zgodą i akceptacją swoich polskich zwierzchników. To właśnie uczyniło ją tytułową Niemrą, bo dla przeciętnego
Polaka stała się zwyczajną zdrajczynią i nie miała żadnej możliwości się przed tym obronić. Jakby tego było mało, by ukryć dotknięte łuszczycą kolana,
Dorota nosi spodnie, dokładnie tak, jak Niemki, czym coraz bardziej irytuje najróżniejszych „patriotów".

Dorota nie jest jednak jedyną istotną bohaterką tej książki. Każdy rozdział jest bowiem opowiadany wprawdzie przez wszechwiedzącego narratora, ale z perspektywy
danej osoby, a są to poza Dorotą także jej szef, do niedawna Karol Piotrowicz Gregorius, teraz Karl Gregorius, zwierzchnik Doroty w strukturach podziemnych,
niegdyś dyrektor gimnazjum o pseudonimie „Mechanik”, polski faszysta Zasuń, a także profesor Łubnin, urodzony i wychowany w Polsce Rosjanin, który pracuje
jako tłumacz, także dla Niemców i wpisał się na tzw. listę białych Rosjan. Wszystkie te postaci, łącznie z główną bohaterką, są niejednoznaczne. Mają swoje
poglądy, swoje przekonania, ale one często okazują się mało warte w obliczu prawdziwych zagrożeń. Czy bowiem człowiek w czasie wojny nie ma prawa żyć przynajmniej
godnie? Czy grzechem jest, gdy młoda kobieta nawet wtedy chce nosić eleganckie buty? Czy miłość do własowca zasługuje na potępienie? Czy samobójstwo w
takim czasie jest czymś gorszym od odebrania sobie życia w normalnych warunkach? Czy człowiek nie ma prawa zrobić wszystkiego, by ocalić życie? Czy my
dzisiaj, mamy w ogóle jakiekolwiek prawo to oceniać?

W całą tę historię wplata się też wątek kryminalny, ponieważ pewnej nocy profesor Łubnin znajduje w ogrodzie swojej kamienicy ciało żydowskiej kobiety,
dobrze znanej w mieście. Cóż w takiej sytuacji można zrobić, skoro wezwanie policji grozi konsekwencjami dla wszystkich mieszkańców, bo przecież ktoś tę
Żydówkę musiał wcześniej przechowywać? Dorota spróbuje wyjaśnić zagadkę śmierci swojej szkolnej koleżanki, ale wynik jej śledztwa może się okazać nie do
zaakceptowania dla polskiego podziemia. Jak się bowiem okazuje, i ono nie jest żadnym heroicznym monolitem. To jedynie zbieranina ludzi o różnych doświadczeniach
i różnych poglądach, w tym o zgrozo także całkiem zbliżonych do faszyzmu. Dla nich śmierć jednej Żydówki nie ma większego znaczenia. Dodatkowo wchodzą
tu w grę często zwykłe osobiste rozgrywki i animozje.

Podejrzewam, że takie przedstawienie Polaków może wywołać oburzenie u wielu, bo po co pokazywać dzisiaj postawy złe i niegodne pochwały, skoro było tyle
dobrych? Po co odkrywać prawdę, która może być niewygodna? Ci, którzy dziś szafują hasłami patriotyzmu, z całą pewnością uznają tę książkę za jedną wielką
obelgę, dla mnie stanowi ona jednak świadectwo o wiele bardziej realne od wszystkich powtarzanych dotąd mitów. W tej powieści nic nie jest jednoznaczne
i nic nie jest proste. Wszystko obraca się wokół najważniejszego celu, jakim jest przeżycie, a tu, tak często najistotniejsze okazuje się wpisanie na jakąś
listę, uzyskanie jakiegoś dokumentu, który za chwilę, po zmianie sytuacji, może okazać się gwoździem do trumny. Jeżeli nawet opowieść ta do kogoś nie przemówi,
jeżeli nawet kogoś zaboli lub obruszy, to uważam, że powinna stać się przynajmniej przyczynkiem do głębokich przemyśleń na temat człowieka uwikłanego w
historię, postawionego oko w oko z największym złem, jakie można sobie wyobrazić. Przecież tego zła nie dało się tak po prostu omijać na ulicy, nie dało
się go ignorować i żyć obok. W to zło wdeptywało się każdego dnia jak w paskudne błoto, z tym złem prowadziło się grę o życie, tym złem niemal każdy się
splamił, chociaż trochę.

„Niemra” to kawał mocnej, wstrząsającej, ale i bardzo dobrej prozy. To tekst obalający stereotypy, burzący schematy, do tego bardzo zgrabnie napisany. Jedyne,
co nieco mi przeszkadzało, to bardzo liczne i długie wtrącenia nie tylko po niemiecku, ale także np. po francusku, rosyjsku czy łacinie. Dla mnie było
tego po prostu za dużo, choć wiem, że w ten sposób oddano klimat i sytuację tamtych czasów. Główna myśl, jaka pozostała we mnie po przeczytaniu tej książki
jest taka, że z perspektywy wygodnego fotela, pełnego żołądka i ciepłego mieszkania nie mamy żadnego prawa oceniać tamtych ludzi i ich wyborów. Nie mamy
prawa zwłaszcza ich odsądzać od czci i wiary, bo sami nie możemy być na 100% pewni, co byśmy zrobili w chwili takiej próby. Mam nadzieję, że nigdy nie
będzie nam dane się tego dowiedzieć, bo bardzo możliwe, że zawiedlibyśmy nasze własne wyobrażenia o sobie.


Na półkach: Teraz czytam, Posiadam

(czytam, nie wiem czy skończę)
pacholski jest bardzo dobrym eseistą. widać to także w "niemrze". nie jest jednak powieściopisarzem, chociaż (co przede wszystkim widać w "niemrze") na pewno chciałby pisać dobre powieści

jestem w połowie tej książki, na razie nie wiem jak ją ocenić, bo nie wiem jaką książkę chciał napisać pacholski - eseistyczną? powieść?

plus główna bohaterka irytuje jak mało kto


Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 kwietnia, 2012

Nie będę oceniała "Niemry", bo nie dałam rady jej przeczytać w całości, jedynie pierwsze kilkadziesiąt stron, resztę "przeleciałam" aż do końca. Nie jest to jednak wina autora, a mojej niechęci do historii. Nie powinnam sięgać po tę książkę, dla mnie za trudna w odbiorze :(


Przeczytana: 24 kwietnia, 2012

Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 14 lutego, 2012

Przeczytana: 20 stycznia, 2012

Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 27 grudnia, 2011

Przeczytana: 17 kwietnia, 2012