Matki, żony, czarownice

Cykl: Matki, żony, czarownice (tom 1)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,05 (919 ocen i 176 opinii) Zobacz oceny
10
82
9
77
8
180
7
268
6
193
5
65
4
23
3
22
2
3
1
6
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788376489179
liczba stron
496
język
polski
dodała
Liliowa

Saga rodzinna kilku pokoleń kobiet, które dzięki sile i darowi dziedziczonemu z pokolenia na pokolenie budują swe życie wbrew przeciwnościom losu. „Matki, żony, czarownice” to historia mądrych i zaradnych kobiet, które powinny odnosić w życiu same sukcesy, a bywały skazane na porażkę jedynie dlatego, że kochały. To książka o miłości i zdradzie, ale przede wszystkim o wielkiej tajemnicy....

Saga rodzinna kilku pokoleń kobiet, które dzięki sile i darowi dziedziczonemu z pokolenia na pokolenie budują swe życie wbrew przeciwnościom losu.

„Matki, żony, czarownice” to historia mądrych i zaradnych kobiet, które powinny odnosić w życiu same sukcesy, a bywały skazane na porażkę jedynie dlatego, że kochały. To książka o miłości i zdradzie, ale przede wszystkim o wielkiej tajemnicy.

Kiedy głównej bohaterce, 40-letniej szczęśliwej mężatce, wali się na głowę jej cały uporządkowany świat, los otwiera przed nią kolejne drzwi. Asia buduje życie od nowa, a dzięki szczęśliwemu zbiegowi okoliczności poznaje przeszłość swojej rodziny i własne korzenie. Zwyczajne życie współczesnej kobiety (małżeńska zdrada, wychowanie dziecka, utrata pracy, wiązanie końca z końcem) zmienia poznanie tajemnicy, która skrywała zaskakujące losy wielu pokoleń kobiet z jej rodu. Odnaleziony po latach testament Laverny, prababki głównej bohaterki, to prawdziwy majątek rodzinny, choć nie pieniądze są jego wartością.

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl/

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Oficjalna recenzja
pheosia książek: 1404

Dzielne kobiety i źli mężczyźni

Czytałam powieść Joanny Miszczuk i zastanawiałam się, co mi w niej podświadomie nie pasuje... Zastanawiałam się długo, co najmniej trzysta stron. Aż odkryłam, że chodzi o pewien do bólu stereotypowy podział ról, który, świadomie bądź nie, wprowadziła autorka. Otóż wykreowała ona postaci kobiety dzielnych, zdolnych, oszałamiających nietypową urodą, językowymi znajomościami, różnorakimi umiejętnościami i szokującą historią. Postaci tych jest sporo, w większości są ze sobą spokrewnione i mają na imię, pierwsze lub drugie, Maria. W opozycji do nich stoją mężczyźni, którzy głównymi bohaterami nie są (co sugeruje już sam tytuł książki), pretendują natomiast do roli czarnych charakterów. Nie wszyscy oczywiście! Jednak zdecydowana większość przedstawicieli płci męskiej, którą mamy okazję poznać na stronach powieści Joanny Miszczuk, prędzej czy później wykazuje się brakiem wyczucia, szacunku bądź wierności względem kobiet. To sprawia, że powstaje wrażenie (a przynajmniej powstało w moim umyśle) zastosowania schematu: kobiety są dobre, mężczyźni źli.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autorka ma lekkie pióro, posługuje się swobodnym, codziennym językiem, często humorystycznym. To, w połączeniu z narracją pierwszoosobową, sprawia, że identyfikujemy się z bohaterką i dosłownie „wsiąkamy” w jej historię. A ta jest początkowo zwyczajna. Pojawiają się liczne retrospekcje, poznajemy wspomnienia jej mamy i babki, z czasem także starszych pokoleń. Tutaj nieszczęśliwa miłość, tam zdrada,...

Czytałam powieść Joanny Miszczuk i zastanawiałam się, co mi w niej podświadomie nie pasuje... Zastanawiałam się długo, co najmniej trzysta stron. Aż odkryłam, że chodzi o pewien do bólu stereotypowy podział ról, który, świadomie bądź nie, wprowadziła autorka. Otóż wykreowała ona postaci kobiety dzielnych, zdolnych, oszałamiających nietypową urodą, językowymi znajomościami, różnorakimi umiejętnościami i szokującą historią. Postaci tych jest sporo, w większości są ze sobą spokrewnione i mają na imię, pierwsze lub drugie, Maria. W opozycji do nich stoją mężczyźni, którzy głównymi bohaterami nie są (co sugeruje już sam tytuł książki), pretendują natomiast do roli czarnych charakterów. Nie wszyscy oczywiście! Jednak zdecydowana większość przedstawicieli płci męskiej, którą mamy okazję poznać na stronach powieści Joanny Miszczuk, prędzej czy później wykazuje się brakiem wyczucia, szacunku bądź wierności względem kobiet. To sprawia, że powstaje wrażenie (a przynajmniej powstało w moim umyśle) zastosowania schematu: kobiety są dobre, mężczyźni źli.

Książkę czyta się bardzo przyjemnie. Autorka ma lekkie pióro, posługuje się swobodnym, codziennym językiem, często humorystycznym. To, w połączeniu z narracją pierwszoosobową, sprawia, że identyfikujemy się z bohaterką i dosłownie „wsiąkamy” w jej historię. A ta jest początkowo zwyczajna. Pojawiają się liczne retrospekcje, poznajemy wspomnienia jej mamy i babki, z czasem także starszych pokoleń. Tutaj nieszczęśliwa miłość, tam zdrada, małżeńskie życie, wychowywanie dzieci i kłopoty w pracy. I tak przez czterysta stron… Później powieść się zmienia, niestety, mnie ta zmiana nie odpowiada. Wątki się mnożą, z jednego wspomnienia wpadamy w kolejne, przeskakując często kilkaset lat. Ale to nie jest problemem dla uważnej czytelniczki. Gorzej, że z książki o sprawach codziennych i zwyczajnych robi się nagle kronika niezwykłych przypadków, usłana historiami o nadprzyrodzonych mocach. Myślę, że nie zdradzam tutaj żadnej tajemnicy, skoro sama Autorka we wstępie pisze o magii i uprzedza, że nie chciała urażać niczyich uczuć religijnych. Uwaga ta z pewnością odnosi się też do modlitwy „Ave Maria” wplecionej wielokrotnie w tekst, zazwyczaj w odniesieniu do bohaterek (wszak prawie wszystkie mają na imię Maria).

Podsumowując, muszę przyznać, że chociaż końcówka książki nieco mnie rozczarowała, ostatni rozdział uratował sprawę i sprawił, że lekturę uznaję za udaną, powieść natomiast – godną polecenia jako przyjemne czytadło.
Katarzyna Marondel

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2136)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1200
Tatiasza Aleksiej | 2015-05-29

Bardzo mnie zaciekawiła, czytało się szybko i z przyjemnością. Akcja książki toczy się na przełomie prawie 6 wieków. Jest to opowieść o kobietach, które łączy pokrewieństwo, najczęściej matka-córka. Dużo jest o miłości, przebaczaniu, poświęceniu... Bawi, rozśmiesza a czasami zasmuca... Losy tych kobiet są bardzo różne, czasami tragiczne, bolesne, trudne... Ale jest też szczęście i radość. Na pewno przeczytam dalsze części. Polecam:)

książek: 489

Dla mnie to pozycja z gatunki może być, wiem, że czytałam ale nie pamiętam kompletnie o czym to było.

Pomysł na książkę jest ciekawy, momentami nieźle napisane, ale ogólnie mocno nieprzekonywujące. Szczególnie uzasadnienie postępowania bohaterek było wręcz dziecinne, również czarno-biali bohaterowie nigdy nie wychodzą książce na dobre.

Nie polecam. Do autorki nie wrócę.

książek: 9891
Agnieszka | 2012-08-06
Przeczytana: 06 sierpnia 2012

Książkę"Matki,żony, czarownice" pożyczyła mi moja kuzynka, z którą zawsze wymieniamy się książkami.Przyznam szczerze,że nie lubię książek z cyklu"Saga rodzinna"więc nie byłam zadowolona z tej wymiany.Mimo to przeczytałam kilka jej recenzji i jako,że wiele osób wypowiadało się o niej bardzo pozytywnie pomyślałam czemu nie, nie będę się uprzedzać od razu do książki tylko dla tego,że jest to saga rodzinna, być może czymś mnie zaskoczy. Jednak niestety nie zaskoczyła mnie w ogóle.
Jest to książka jakich wiele.
Główna bohaterka Asia wiedzie szczęśliwe życie u boku męża Piotra.Ma wspaniałą córkę, dobrą pracę.Wydawało by się,że wiedzie sielankowe życie lecz nagle jej stabilny poukładany świat legnie w gruzach, gdyż mąż ma odchodzi do innej.Czyż nie ma wiele książek poruszających temat zdrady?
Ta książka różni się jedynie tym że autorka dopisuje do wątku głównego wątek w który trudno uwierzyć. Pokuszę się o stwierdzenie,iż wątek ten można by nazwać niemalże bajkowym.
Otóż Asia po rozstaniu...

książek: 5889
teri | 2013-09-18
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 września 2013

Ksiazka,po ktorej nie spodziewalam sie wiele ale okazalo sie,ze zaskoczyla mnie milo.Czesc wspolczesna,podobala mi sie o wiele bardziej.Chociaz na poczatku razil mnie "slang",ktorym posluguja sie bohaterki.Natomiast historia dalekiej przeszlosci,nie calkiem przemowila do mnie.No i potem ten wielki spadek...troche to wszystko za piekne,zeby bylo mozliwe.W sumie,dobra i postaram sie przeczytac dwie pozostale czesci tej sagi.La storia di donne di una famiglia è grandi amori...
Specjalne podziekowania dla Eli67!

książek: 1220
boziaczek | 2013-10-22
Na półkach: Przeczytane, E-booki

"Matki, żony i czarownice" to wielopokoleniowa saga o losach kobiet silnych, często niezależnych, szukających swojego szczęścia...
Nie jest to może lektura odkrywcza; myślę nawet, że znajdziemy kilka bardzo podobnych historii.
Warto jednak dać jej szansę i zagłębić się w interesujące portrety kobiet na przełomie kilku wieków. Akcja toczy się szybko, czyta się bardzo dobrze.
Polecam!

książek: 2642
Monika | 2015-04-05
Przeczytana: 04 kwietnia 2015

Moją czytelniczą przygodę z "Matkami, żonami i czarownicami" zaczęłam od końca, tj. od 3 tomu, który mnie zachwycił. Postanowiłam zatem przeczytać dwa pozostałe. Niestety, tom 1, chociaż dość udany, nie wzbudził już mojego zachwytu. Po książce, która nie jest literaturą faktu czy biografią nie oczekuję co prawda twardego stąpania po ziemi, ale książka jest tak totalnie odrealniona, że aż naiwna i momentami denerwująca. Całość oceniam dobrze, bo czyta się dość miło i szybko, ale tym razem od zachwytu jestem daleka. Szkoda.

książek: 1371
Madi | 2016-08-26
Przeczytana: 25 sierpnia 2016

Przepiękna wielopokoleniowa saga o silnych i mądrych kobietach.
Saga o wielkich namiętnościach, miłosnych zawodach i rodzinnych dramatach.
Historie wszystkich tych niezwykłych kobiet chłonęłam jak gąbka i chciałam więcej i więcej(na szczęście przede mną jeszcze dwa tomy),a przeskoki w czasie, w różne epoki to było jak wisienka na torcie-uwielbiam takie powieści.
Książka dostarczyła mi mnóstwo emocji,raz byłam wzruszona,zszokowana,a innym razem uśmiechałam się pod nosem-jednym słowem czytałam jak zaczarowana.
Z powieścią tą przeżyłam niesamowitą przygodę i przeniosłam się w czasie w różne epoki,sięgając aż 6 wieków,poznałam też historię pierścienia i wielką moc miłości matek do córek.

książek: 362
irka | 2015-02-21
Na półkach: Przeczytane, 2015
Przeczytana: 21 lutego 2015

Lubię sagi rodzinne,więc zachęcona dość wysoką oceną na LC, zabrałam się do czytania i ... klapa. Autorka nie przekonała mnie ani do swoich rudowłosych i mądrych bohaterek, ani do naciąganej fabuły. Drażniły mnie powtarzające się zdrobnienia imion lub zdania typu "Babkę dziadziuś tłukł, aż wióry leciały", a nieskomplikowany styl powieści pozostawiał wiele do życzenia. Parafrazując znaną piosenkę, że "pisać każdy może,trochę lepiej lub trochę gorzej",przyznać się muszę, że preferuję autorów piszących "trochę lepiej". Dlatego dalsze losy tych niezwykłych kobiet, jak również kolejne książki autorki, już bez mojego czytelniczego udziału.

książek: 987
mclola20 | 2015-12-02
Na półkach: Przeczytane, Z biblioteki, 2015
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Książka bardzo ciekawa i wciągająca. Przeniesienia w czasie do minionych epok były intrygujące i dodawały powieści polotu i tego "czegoś". Nie sposób było się nudzić:) Mam nadzieję,że kolejne części nie obniżą poprzeczki. polecam bardzo.

książek: 6662
allison | 2011-11-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 listopada 2011

Uwielbiam kobiece sagi, ale podchodzę do nich z dużą ostrożnością, bo są ostatnio wydawane na potęgę, a ilość, niestety, nie idzie w parze z jakością.

Powieść Joanny Miszczuk jest jednak (na szczęście !) chwalebnym wyjątkiem. Przeczytałam ją jednym tchem i z wypiekami na twarzy, bo losy bohaterek są tak ciekawe i intrygujące, że trudno od nich się oderwać.

Najbardziej zaciekawiły i zauroczyły mnie losy przedstawicielek odległych pokoleń, zwłaszcza z okresu romantyzmu. To ten właśnie okres odkryje przed główną bohaterką niesamowitą niespodziankę i tajemnicę jej rodu.

Bohaterki powieści są kobietami z krwi i kości. Przeżywają wielkie namiętności i dramaty, często nie mają wpływu na swoje losy, bo decyduje za nie historia; nie poddają się jednak, mimo cierpień, miłosnych zawodów i życiowych rozczarowań.

zobacz kolejne z 2126 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd