Sylwia 
Niezachwiana optymistka, urodzona marzycielka. Niezdecydowana pod wieloma względami, tolerancyjna jak mało kto. Preferowana literatura to high fantasy, ale lubię też sięgnąć po dobry kryminał i wszystko inne, co wpadnie mi w oko.
23 lat, kobieta, status: Czytelniczka, dodała: 4 cytaty, ostatnio widziana 12 godzin temu
Teraz czytam
  • Evna
    Evna
    Autor:
    Wyobraź sobie, że jesteś ikoną siejącego postrach ludu. Symbolem, który go skupia wokół nienawiści i żądzy zemsty. Że jesteś córką martwo urodzonego wodza na wygnaniu i twój los wyznacza początek końc...
    czytelników: 2142 | opinie: 122 | ocena: 7,83 (949 głosów) | inne wydania: 2
  • Księżniczka z lodu
    Księżniczka z lodu
    Autor:
    W niewielkiej miejscowości na zachodnim wybrzeżu Szwecji, wśród małej, zamkniętej społeczności, gdzie wszyscy się znają i wszystko o sobie wiedzą – w jednym z domów odkryto zwłoki młodej kobiety. Pocz...
    czytelników: 26884 | opinie: 1443 | ocena: 7,13 (16242 głosy) | inne wydania: 9
  • Mitologia słowiańska
    Mitologia słowiańska
    Autorzy:
    Mitologia słowiańska” Jakuba Bobrowskiego i Mateusza Wrony zabiera czytelników w fascynujący świat pradawnych Słowian oraz ich wierzeń. Autorzy, w oparciu o aktualne opracowania naukowe z dziedziny hi...
    czytelników: 898 | opinie: 23 | ocena: 7,1 (177 głosów)

Pokaż biblioteczkę
Aktywności (z ostatnich 3 miesięcy)
2018-08-20 10:29:53
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Autor:
 
2018-07-29 22:43:55
Ma nowego znajomego: Michał
 
2018-07-27 10:58:12
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 1)
 
2018-07-27 10:58:01
Dodała książkę na półkę: Teraz czytam
 
2018-07-27 10:57:35

Czuję się oszukana, jak zawsze kiedy cała masa pozytywnych opinii na temat książki okazuje się być tandetną reklamą.

Podobno "co 6 sekund ktoś w Stanach Zjednoczonych kupuje tę książkę" (zgaduję, że działo się tak w roku wydania) ale chyba grubo – naprawdę GRUBO – przesadzili. Nie jestem w stanie uwierzyć w to, że tyle osób jest tak wniebowziętych tą powieścią, dlatego że w gruncie rzeczy...
Czuję się oszukana, jak zawsze kiedy cała masa pozytywnych opinii na temat książki okazuje się być tandetną reklamą.

Podobno "co 6 sekund ktoś w Stanach Zjednoczonych kupuje tę książkę" (zgaduję, że działo się tak w roku wydania) ale chyba grubo – naprawdę GRUBO – przesadzili. Nie jestem w stanie uwierzyć w to, że tyle osób jest tak wniebowziętych tą powieścią, dlatego że w gruncie rzeczy jest... nudna.

I to bardzo.

Główna bohaterka, Rachel, jest po prostu alkoholiczką, która przez całą książkę cierpi po rozstaniu ze swoim mężem, który ją zdradził i założył rodzinę z inną. Jeździ codziennie pociągiem do Londynu, żeby nie wyszło na jaw, że przez alkoholizm straciła pracę. Jeżdżąc, zagląda do domu pewnej pary, wyobrażając sobie ich cudowne życie i wymyślając im imiona (kto normalny tak robi?!), aż pewnego dnia dowiaduje się, że zaginęła "jej Jess" – czyli kobieta z domu, który Rachel obserwowała z pociągu.

Tak zaczyna się beznapięciowa historia Rachel, która nadal ma problemy z alkoholem, ale teraz na dodatek próbuje rozwiązać sprawę zaginięcia "Jess" (a tak naprawdę Megan), i jednocześnie walczy z zanikiem pamięci, którego teoretycznie nie można wyleczyć, ale jej nagle samo się poprawia i nagle ni z gruchy ni z pietruchy przypomina sobie różne fakty ze swojego życia. Brawo.

W międzyczasie poznajemy również historię Megan, która ma problemy sama z sobą. Trudne dzieciństwo, trawka, kiepska przeszłość i oto wyszła za mąż i zdradza swojego męża z wieloma różnymi facetami i czuje się przy tym sobą, a kiedy jest jej smutno, leci do męża, żeby ją przytulił.

No i jest jeszcze Anna, nowa żona byłego męża Rachel, która ma bzika na punkcie tego, że Rachel kręci się przy ich domu i chce zrobić im krzywdę.

Książka pełna jest opisów typowych z życia chwil, czyli opis oglądania telewizji, opis picia herbaty, opis podróży pociągiem, opis chodzenia, opis stania, opis siedzenia... masakra. Prawie nic się tam nie dzieje, nie ma żadnego napięcia, żadnego zjawiskowego zwrotu akcji. Oczywiście, pewien zwrot akcji jest, ale ciągnie się tak długo i tak mozolnie, że łatwo go przeoczyć.

Książka mi się nie podobała. W sumie to strata pieniędzy i czasu jej poświęconego. Liczyłam na dobry thriller, na dreszczyk emocji, tymczasem książka przydała mi się tylko do szybkiego zasypiania...

Nie polecam.

pokaż więcej

 
2018-07-23 10:45:53
Wypowiedziała się w dyskusji: Dom jak z bajki

To ja może pewnego dnia wybuduję sobie Ruchomy Zamek Hauru (tyle że bez Hauru) i pobiję je wszystkie :D

więcej...
 
2018-07-22 22:10:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Kwiat paproci (tom 1)
 
2018-07-22 22:09:05
Cykl: Eymerich (tom 1)
 
2018-07-22 22:08:38
Cykl: Eymerich (tom 7)
 
2018-07-22 21:46:04

Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o horrory, to zwykle podchodzę do nich ze sporą dozą sceptycyzmu. Fakt faktem – nie czytam ich dużo. Ale jeżeli już się za jakiś biorę, bo zaciekawi mnie fabuła, to "trzymam się na dystans", ponieważ osobiście uważam, że horror to jeden z najcięższych gatunków – w takich powieściach trzeba odpowiednio dobrze budować napięcie i panować nad atmosferą, żeby... Przyznam szczerze, że jeśli chodzi o horrory, to zwykle podchodzę do nich ze sporą dozą sceptycyzmu. Fakt faktem – nie czytam ich dużo. Ale jeżeli już się za jakiś biorę, bo zaciekawi mnie fabuła, to "trzymam się na dystans", ponieważ osobiście uważam, że horror to jeden z najcięższych gatunków – w takich powieściach trzeba odpowiednio dobrze budować napięcie i panować nad atmosferą, żeby przypadkiem nie zrobiło się błoto przesadyzmu i wyssanych z palca chwil grozy.

W przypadku "HEX-a" biję pokłony autorowi.

Moje obawy co do stylu powieści zostały rozwiane już na początku. Thomas Olde Heuvelt w bardzo interesujący sposób najpierw wytworzył w mojej wyobraźni pewne wizje, po czym rozwinął je w taki sposób, jakby otwierał przede mną bramę samej powieści, jakby otwierał mi oczy na świat, który wykreował. Zaciekawił mnie od pierwszych stron i sprawnie utrzymywał, a nawet zwiększał poziom tej ciekawosci wraz z rozwojem wydarzeń w książce. Sam język w powieści jest przyjemny, swobodny, nie ma żadnych przesadnie rozległych opisów ani niedopowiedzeń; autor nie zasypuje nas stertą podręcznikowych fragmentów historii ze średniowiecza, tylko skupia się na konkretnej historii konkretnej osoby – w tym przypadku czarownicy Katherine van Wyler.

Można powiedzieć, że to właśnie Katherine van Wyler jest tutaj główną bohaterką. Żyjąca od ponad trzystu piećdziesięciu lat czarownica nawiedza miasteczko Black Spring i jest obecna na co dzień w życiu każdego z jego mieszkańców. Niczym cichy duch przemierza ulice, "przygląda się" światu i składa mieszkańcom tak zwane "wizyty domowe". Oczywiście, wszyscy w Black Spring wiedzą o jej istnieniu, i mało tego – akceptują je. Przymusowo, ale zawsze. Ukrywają Katherine przed obcymi, na okrągło śledząc każdy jej krok dzięki zamontowanym w całej miejscowości kamerom oraz dzięki tytułowej aplikacji HEX, dzięki której mieszkańcy mogą na bieżąco informować władze miasta o obecnym pobycie i poczynaniach Karherine van Wyler. Nie mogą uciec z miasta, ponieważ gdy raz się tam zamieszka, trzeba już dokończyć w nim żywota. Ci, którzy postanowią jednak wydostać się z Black Spring, szybko przekonują się na własnej skórze, że nie jest to dobry pomysł.

Teoretycznie Katherine nie robi nikomu nic złego – nie krzywdzi, nie pożera dzieci, nie rzuca klątw... jeśli tylko nie wsłuchiwać się w jej szept, jest się bezpiecznym. Ale wyobraźcie sobie tylko przerażająco wyglądającą staruchę, która nagle pojawia się w salonie waszego domu, między kanapą a telewizorem i... po prostu stoi. Milczy, nie porusza się, tkwi w miejscu niczym groteskowy wystrój. Kto by nie dostał na głowę, mając coś takiego w domu?

Mieszkańcy Black Spring radzili sobie dotąd rewelacyjnie – do czasu, kiedy grupka młodych chłopców postanowiła w końcu coś zrobić z niewygodną sytuacją.

Powieść sama w sobie bardzo mi się podobała. Pochłonęłam ją wyjątkowo szybko, głównie ze względu na przyjemny styl autora – czułam się, jakbym energicznie przepływała przez fabułę, choć akcja rozgrywała się raczej powoli. Jednak z racji tego, że sama fabuła jest raczej nietypowa i nie ma w niej stereotypu wiedźmy pragnącej wyrżnąć całe miasto, tylko przedstawiony jest bardziej oryginalny pomysł, odpowiednio budowana atmosfera pozwala czytelnikowi wczuć się w klimat i niemal wcielić się w rolę jednego z mieszkańców Black Spring – można poczuć się jak jeden z nich, poczuć się częścią opisanych wydarzeń.

Zakończenie również jest zaskakujące i raczej nieprzewidziane, każe czytelnikowi zastanowić się nad paroma aspektami, także nie mamy tutaj do czynienia ani z suchym happy endem, ani nawet z bad endem.

"HEX" jest nie tylko powieścią o nawiedzającej miasto wiedźmie, to coś znacznie więcej. Mnie osobiście bardzo się podobało i polecam sięgnąć po tę lekturę!

pokaż więcej

 
2018-07-18 00:04:03
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Więzień Labiryntu (tom 1)
 
2018-07-18 00:03:12
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Droga Szamana (tom 1)
 
2018-07-17 23:59:57
Cykl: Ostatnie Imperium (tom 5)

Wszędzie i wszystkim trąbię na temat tego, jak bardzo uwielbiam książki Sandersona Brandona, i to chyba naprawdę nigdy się nie zmieni.

Fakt faktem, że "Cienie tożsamości" czytałam praktycznie miesiącami, wracając do nich tylko wtedy kiedy miałam na to wenę, ale mimo wszystko mam usprawiedliwienie – chociaż trylogia "Zrodzonego z Mgły" zakorzeniła się głęboko w moim sercu, jej kontynuacja w...
Wszędzie i wszystkim trąbię na temat tego, jak bardzo uwielbiam książki Sandersona Brandona, i to chyba naprawdę nigdy się nie zmieni.

Fakt faktem, że "Cienie tożsamości" czytałam praktycznie miesiącami, wracając do nich tylko wtedy kiedy miałam na to wenę, ale mimo wszystko mam usprawiedliwienie – chociaż trylogia "Zrodzonego z Mgły" zakorzeniła się głęboko w moim sercu, jej kontynuacja w postaci kolejnej trylogii trochę mnie zdystansowała. Nadal czyta się przyjemnie, nadal jest tu znajomy Sandersonowy humor i wspaniałe postaci, ale mimo wszystko najadłam się pierwszymi trzema tomami. Moim zdaniem Sanderson mógł na tym poprzestać i zakończyć historię. Choć fakt faktem, fabuła "Stopu prawa" i "Cieni tożsamości" (jak również, za pewne [bo jeszcze nie przeczytałam] "Żałobnych opasek") jest bardzo ciekawa + jak zawsze powalają zakończenia. Oczywiście, można to uważać za zupełnie nową trylogię, ale kurcze, za dużo już się tutaj dzieje, i to nie tak dużo, żeby być ciekawym, ale takie "dużo" przekraczające pewne granice.
No ale wciąż książki Brandona są godne polecenia, bo chyba nie ma bardziej ciekawych, oryginalnych fabuł, nietuzinkowych bohaterów i wspaniale opisanej akcji ♥.

pokaż więcej

 
2018-07-16 07:36:42
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać, Posiadam
Cykl: Zwiadowcy (tom 13)
 
2018-07-16 07:35:16
Dodała książkę na półkę: Chcę przeczytać
Cykl: Saga o Fjällbace (tom 4)
 
Moja biblioteczka
242 83 541
Porównaj książki w Waszych biblioteczkach.
Sprawdź oceny wspólnych książek.
Tyle książek ma ten użytkownik w swojej biblioteczce.
Tyle opinii dodał ten użytkownik.
Tyle plusów otrzymał ten użytkownik za swoje wypowiedzi.
Znajomi (31)

Ulubieni autorzy (7)
Lista ulubionych autorów
Ulubione cytaty (12)
lista cytatów
zgłoś błąd zgłoś błąd