6,86 (699 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
38
9
55
8
136
7
212
6
148
5
59
4
29
3
11
2
7
1
4
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
978-83-7574-672-3
liczba stron
511
język
polski
dodał
Casthaluth

„To nie jest książka o gotowaniu. To nie jest książka o kuchni. To fantastyczna przygoda, szalona podróż przez cały Kosmos, to szok, dowcip, inteligencja i zagadka kryminalna. Koniecznie przeczytajcie, co najlepszy szef kuchni wśród pisarzy i najzdolniejszy gawędziarz pośród szefów robił, kiedy go nie było!” Saanti Wrtt, magazyn „Galaxia” „Naprawdę nie chcecie się zdrowo pośmiać? Zobaczyć, w...

„To nie jest książka o gotowaniu. To nie jest książka o kuchni. To fantastyczna przygoda, szalona podróż przez cały Kosmos, to szok, dowcip, inteligencja i zagadka kryminalna. Koniecznie przeczytajcie, co najlepszy szef kuchni wśród pisarzy i najzdolniejszy gawędziarz pośród szefów robił, kiedy go nie było!”
Saanti Wrtt, magazyn „Galaxia”

„Naprawdę nie chcecie się zdrowo pośmiać? Zobaczyć, w jak absurdalnym, zabawnym i dziwacznym świecie przyszło nam żyć? Nie macie ochoty doskonale się bawić, a jednocześnie zdziwić, zirytować, ocknąć, zrozumieć i zastanowić? Nie chcecie pomyśleć? Jeśli nie, to nawet nie bierzcie do łap tej książki. Bo kiedy już zaczniecie, nie będzie odwrotu. Spojrzycie na Międzygalaktyczną Unię Światów oczami Hermoso Madrid Ivena, najbardziej nieznośnego, niepoprawnego politycznie, ironicznego i inteligentnego szefa kuchni od czasu Wielkiego Wybuchu. Oczami prawdziwego Ziemianina. I niech mnie Czarna Dziura pochłonie, jeśli drań nie ma czasem racji!”
Oleisty Brunatny Odłamek, satyryk, recenzent, felietonista „Stowarzyszonych w imię prawdy i radości”, Zew Uwielbienia planety Tritonia

 

źródło opisu: Wydawnictwo Fabryka Słów, 2011

źródło okładki: www.fabrykaslow.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (1389)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 377
Angelic | 2017-11-06
Przeczytana: 06 listopada 2017

"Grillbar Galaktyka" Maji Lidii Kossakowskiej jest oryginalną i ciekawie poprowadzoną książką.

Na wstępie poprzez kilka historii kulinarnych poznajemy postać szefa kuchni w bardzo ekskluzywnej międzygalaktycznej restauracji. Hermoso Madrid musi poradzić sobie z nastrojami i problemami 'wielokulturowych kucharzy' i pomocników. Rasy, które podróżują i żyją wspólnie w galaktyce są bardzo ciekawie opisane i przedstawione. Jedną z nich są np. Lukianie, którzy pilotują statki. Można-by przyrównać ich do rozmarzonych, naiwnych nastolatków, ponieważ do przemierzania galaktyk Lukianin potrzebuje dreszczyku emocji, historii, przygody i możliwości ratowania przygodnej księżniczki bądź zduszenia rebelii. Lukianie poruszają się dzięki swoim marzeniom, zupełnie ignorując jakiekolwiek prawa fizyki. Koncerny zapewniające międzygwiezdne podróże czy rozładunki, muszą też zapewnić 'ubarwienie rzeczywistości' dla swoich pilotów, więc w portach znajdują się skrzynie z mapami skarbu bądź przerażone...

książek: 3461

więcej moich tekstów na: miedzysklejonymikartkami.blogspot.com

Hermoso Madrid Iven to kucharz międzygalaktycznej klasy. Jest szefem renomowanej restauracji, dopóki po zjedzeniu jednej z jego potraw nie umiera ważny członek gangu o politycznych aspiracjach. Musi czym prędzej uciekać i wyjaśnić całą sprawę. Odkryje spisek, który może zniszczyć całą galaktykę, a w rozwiązaniu sprawy pomogą mu przedstawiciele najdziwniejszych kosmicznych nacji...

Cóż nie spodziewałam się po tej książce zbyt wiele. Ot, miałam nadzieję na dobre czytadło. A dostałam super, hiper ekstra czytadło.

Zacznijmy od gatunku. To space opera, której nie lubię z założenia. No bo to zwykle nawalanki, dziwne, kompletnie nielogiczne kosmiczne rasy itd. A Maja Lidia Kossakowska postanowiła zabawić się tą konwencją. I wyszło jej świetnie. Mamy nawalanki, spiski i spektakularne ucieczki, ale w tak przerysowanej formie, że nie sposób się gniewać.

A najlepszy w tym wszystkim okazał się pomysł na głównego bohatera i jego...

książek: 1679
Krzysztof Baliński | 2013-06-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 czerwca 2013

Tym razem wpadła w moje ręce książka Mai Lidii Kossakowskiej zatytułowana „Grillbar Galaktyka”, i trzeba uczciwie powiedzieć, że jest to książka fascynująca, mimo, że pozornie jest ona o czymś tak prozaicznym jak jedzenie w kosmosie i wszystkim co jest z konsumpcją jedzenia związane. Mamy tutaj w książce miejsca akcji a więc kuchnie, bary, restauracje, na różnych planetach w kosmosie. Mamy też głównego bohatera Hormosa Madrid Ivena, który jest kucharzem, jest prawdziwym artystą w swoim fachu, dlatego też awansował na sam szczyt kucharskiej hierarchii, Iven jest szefem kuchni w luksusowej restauracji, która się nazywa „Kometa”. Nasz główny bohater uwielbia swoją robotę, a więc jest to dla niego nie tylko praca, wiadomo troszkę unijnego astro* trzeba zarobić na życie. Iven ma jedno motto życiowe, w kosmosie jest mnóstwo żarcia, trzeba myśleć wystarczająco kreatywnie, żeby je znaleźć i po mistrzowsku przyrządzić. Inna bajka, że niektóre pyszności są bytami inteligentymi, w sensie,...

książek: 649
flameleaf | 2013-06-19
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 28 maja 2013

Opinię piszę pół miesiąca po przeczytaniu książki. Tak szybko jak się ją przeczyta, tak szybko się zapomina. Niestety, ale dla mnie jest jedną z tych wielu, które nie przekazały niczego konkretnego i odejdą w zapomnienie.

książek: 241
Dawodi | 2014-02-09
Przeczytana: 08 lutego 2014

Siedziałem i czytałem próbując nie zasnąć. Tak było na 2/3 książki, 1/3 była ciekawa.

"(...) To fantastyczna przygoda, szalona podróż przez cały kosmos, to szok, dowcip, inteligencja i zagadka kryminalna."

To nuda, przeplatana cząstkami zabawy. Książka powinna bawić, sprawiać frajdę, powodować łzy i całą resztę wspaniałych uczuć, a co powoduje "Grillbar Galaktyka"? U mnie niestrawność.
Nudziłem się podczas czytania tej książki, oczywiście nie podczas całej, ale większość tej książki to nuda. Opisywanie potraw, których na oczy nie widzieliśmy, składników, których nie widzieliśmy na oczy i jeszcze innych rzeczy, których nie widzieliśmy, ok, ale wszystko ma swoją granicę. Można sobie wyobrażać te wszystkie potrawy, ale ile można.
Odrobina frajdy pojawiła się u mnie, kiedy doszukiwałem się w książce jakiś wątków, które zostały skopiowane z filmów, czy innych książek i znalazłem kilka. Każdy kto oglądał chociaż raz film o Obcym (Obcy - 8. pasażer "Nostromo" i inne) oraz "Gwiezdne...

książek: 1057
Jarka | 2012-02-05
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 lutego 2012

Wyobraźcie sobie, że nie musicie już mieszkać na ziemi. Technologia jest na tak wysokim poziomie, że podróżowanie po całym wszechświecie to praktycznie pikuś. Ludzie to tylko jedna z ogromu ras i to na dodatek nie koniecznie ta stojąca na początku łańcucha pokarmowego. W skrócie: życie w świecie, który jest niezbadany, nieuporządkowany i pełen niespodzianek. Właśnie w takich realiach poznajemy pewnego buńczucznego mężczyznę o imieniu Iven Madrit Hermoso. Jest on kucharzem z powołania i jego największą pasją jest sprawianie przyjemności innym rasom poprzez doskonałe, często nowatorskie dania. I co najważniejsze zdecydowanie mu to wychodzi!

Iven jest głównym szefem w restauracji "Płacząca kometa", gdzie wraz ze swoją wykwalifikowaną kadrą haruje każdego dnia, aby spełnić oczekiwania pojawiających się gości. Nie zawsze to co robi jest zgodne z prawem, ale póki wszystkim smakuje jego jedzenie, to niczym się nie przejmuje. Wszystko układa się względnie gładko, aż do momentu, gdy na...

książek: 2041
jamczyk | 2015-12-19
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: styczeń 2012

Apetyczne i z humorem sf.

książek: 592
Marta | 2013-12-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: grudzień 2013

Czytając powieści pani Kossakowskiej nierzadko nie mogę oprzeć się wrażeniu, że niczego tak nie pragnie jak być "super-ekstra-cool", pisać książki, które są "super-ekstra-cool" i tworzyć bohaterów, którzy są "mega-ekstra-super-cool". Kiedy sili się na to, aby być fantastyczną bywa irytująca i ani trochę zabawna. Są jednak momenty kiedy udaje jej się wyluzować i wtedy wychodzi na jaw, że jest wcale niezłą pisarką.
Tak było i w przypadku "Grillbar Galaktyka". Początek był bardzo nużący. Naszpikowany tymi wspaniałymi potrawami z istot, których nawet nie umiałam sobie wyobrazić. Bo jak wyobrazić sobie coś co powstało w wyobraźni autora, a opisywane jest poprzez porównanie do innego elementu świata przedstawionego, który również istnieje wyłącznie w wyobraźni autora?! Na Boga! Co to za dziwny zabieg?! Kosmiczna potrawka z kosmicznego stworzenia z dodatkiem kosmicznych warzyw porównana do innej potrawy z kosmicznego stworzenia z dodatkiem innych kosmicznych warzyw. Nic mi to nie mówi!...

książek: 76
Gosia_7 | 2013-02-27
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 20 stycznia 2013

Lektura, podobnie jak kuchnia może być lekko strawna, lub wręcz przeciwnie. Łatwo od razu zauważyć, że Maja Lidia Kossakowska lubi się pośmiać z kuchni lekkiej, wegetariańskiej i przy okazji wpleść do fabuły mnóstwo politycznej krytyki. Tak się akurat składa, że jestem wegetarianką, ale z nikim z tego powodu nie wojuję. Robię swoje i nikomu w talerz nie zaglądam i pewnie w innym przypadku taka "jazda" po diecie wegetariańskiej by mi do smaku nie przypadka, jednakże przy tej akurat lekturze ja się po prostu świetnie bawiłam. Fabuła obfituje w wartką akcję, a przygód główny bohater ma mnóstwo i to od pierwszej do ostatniej strony. Autorka wykazała się niesamowitą wręcz kreatywnością w tworzeniu postaci. Czego tu nie ma? Są świadome kryształy, kotka Silana i Lukianie używający sił umysłu żeby pilotować statki kosmiczne, są istoty wyglądające jak byki, które lubują się w jedzeniu "świadomego mięsa", a szczególnie "ludziny" oraz całe spektrum najróżniejszych stworzeń i krain....

książek: 1647
Magg0t | 2012-01-25
Na półkach: Przeczytane, Fantastyka
Przeczytana: 06 sierpnia 2012

Są takie książki, które od czytelnika nie wymagają wielkiego wysiłku umysłowego. Niektóre z nich zapewniają rozrywkę na parę wieczorów poświęconych czytaniu, inne z kolei wyparowują z głowy zaraz po ich odłożeniu. W teorii wszystko w nich jest na swoim miejscu, ale nie dają czytelnikowi satysfakcji. Grillbar Galaktyka ma nieszczęście być właśnie jedną z takich pozycji. A dlaczego?

Książka łatwa w odbiorze, nastawiona na rozrywkę powinna czarować czytelnika od początku do końca. Złapać w swoje szpony i nie puszczać aż do ostatniej strony. Zapewnić prostą fabułę, wyrazistych bohaterów i dużo humoru. Wtedy pojawią się mieszanka idealna. M. Kossakowskiej zabrakło wszystkiego.

Fabuła jest w zasadzie prosta jak konstrukcja cepa: główny bohater wplątuje się w kłopoty i przez całe 500 stron próbuje się z nich wyplątać. Rozumiem, że to miał być tylko pretekst by stworzyć powieść drogi – w wersji kosmicznej – i zaprezentować wizję kosmosu wg. autorki. No cóż, nie wyszło. Do tego całość...

zobacz kolejne z 1379 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Wykonuję najlepszą pracę na świecie

Maja Lidia Kossakowska w tym roku obchodzi 20-lecie pracy twórczej. Zadebiutowała opowiadaniem „Mucha”, które ukazało się w magazynie „Feniks” w 1997 roku. O początkach swojej kariery, o podróżach i kompulsywnym zwiedzaniu, a także o najnowszej książce „Bramy światłości” rozmawia z Marcinem Waincetlem.  


więcej
Nagrody im. Zajdla rozdane

Maja Lidia Kossakowska oraz Jakub Ćwiek zostali tegorocznymi laureatami przyznanej po raz dwudziesty piąty Nagrody Fandomu Polskiego im. Janusza Zajdla.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd