Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Gdyby ulica Beale umiała mówić

Tłumaczenie: Maria Zborowska
Wydawnictwo: Książka i Wiedza
6,41 (32 ocen i 5 opinii) Zobacz oceny
10
0
9
0
8
3
7
12
6
13
5
3
4
1
3
0
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
If Beale Street Could Talk
data wydania
liczba stron
272
język
polski
dodała
lajt

Gdyby ulica Beale umiała mówić, opowiedziałaby o miłości dwojga młodych, Tish i Fonny'ego, którzy urodzili się, wychowali i poznali właśnie na tej ulicy w Harlemie. Oboje są Afroamerykanami i mieszkańcami Nowego Jorku. W przeddzień ich ślubu policja na podstawie sfabrykowanego oskarżenia więzi Fonny'ego. Tish, która spodziewa się dziecka, wspierana przez własną rodzinę i ojca chłopca,...

Gdyby ulica Beale umiała mówić, opowiedziałaby o miłości dwojga młodych, Tish i Fonny'ego, którzy urodzili się, wychowali i poznali właśnie na tej ulicy w Harlemie. Oboje są Afroamerykanami i mieszkańcami Nowego Jorku. W przeddzień ich ślubu policja na podstawie sfabrykowanego oskarżenia więzi Fonny'ego. Tish, która spodziewa się dziecka, wspierana przez własną rodzinę i ojca chłopca, rozpoczyna rozpaczliwą walkę o uwolnienie ukochanego.

 

źródło opisu: Książka i Wiedza, 1977

źródło okładki: zdjęcie autorskie

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (62)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2794

Bardzo pozytywne zaskoczenie, tym bardziej że książkę tę wzięłam z półki niemal na chybił trafił.
Spodziewałam się czegoś nudnego i nużącego, a otrzymałam lekturę o porywającej, zmuszającej do refleksji fabule. Z początku wprawdzie książka sprawiała wrażenie typowej obyczajówki z wątkiem romansowym (zwłaszcza, że jest opowiadana przez kobietę), różniącej się tylko tym, że bohaterowie są Afroamerykanami. Nic bardziej mylnego. To nie tylko doskonałe studium szczerej i głębokiej miłości, ale także świetna analiza prześladowań na tle rasowym.

Głównymi bohaterami są czarnoskórzy Tish i jej narzeczony imieniem Fonny. Chłopak został osadzony w więzieniu za przestępstwo, którego nie popełnił - wrobiono go w nie, a to wszystko z zemsty i przez uprzedzenia na tle rasowym.

Pozytywnie zaskoczyło mnie również przedstawienie rodzin, szczególnie rodziny Tish. Państwo Rivers i ich starsza córka Ernestyna to wymarzeni członkowie rodziny - kochający, troskliwi, wspierający i starający się otoczyć...

książek: 2257
wiejskifilozof | 2014-12-27
Na półkach: Przeczytane

Krótka lecz wymowna w swej treści książka.Oto Ameryka lat 70.Początka tego okresu,Ameryka rasistowska i bardzo nie przychylna dla czarnych.
Mamy początek książki troszkę jak z taniego romansu, ot można powiedzieć pewnie szykuję się książka jakich wiele.
Ale to tylko ułuda.To przejmujący dramat,dramat młodego murzyna oskarżonego o gwałt na białej kobiecie.
Wtedy dla czarnego oznaczało to kłopoty przez wielkie K.
I te kłopoty zajdziecie w tej książce.
Mimo,że jest krótka i szybko się ją czyta zawiera przekrój przez amerykańskie społeczeństwo lat 70.
Dla mnie bomba,może nie atomowa.Ale i tak wybuchowa.

książek: 343
Paweł | 2012-03-03
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 03 marca 2012

Książka, która rozwiała wszelakie wątpliwości, co do pisarstwa Baldwina. Warto nadmienić, że ukazała się jako jedno z wielu kolejnych jego dzieł i długo po uznawanej za literacki debiut autora "Głoś to na górze" (1953). Przede wszystkim, pisarz postrzegany jest jako twórca ukazujący historie "mniejszościowe" i zaangażowane. Ta druga cecha była przez lata pewnym wabikiem i stanowiła o popularności Baldwina w krajach bloku socjalistycznego, komunistycznego czy tak zwanych "demoludów".

Czarnoskóry pisarz zawarł w "Gdyby ulica Beale umiała mówić" historię wyjątkowego uroku. Chciałoby się powtórzyć wzorem wcześniejszych, iż jest to Romeo i Julia, lecz byłby to co najmniej banał, żeby nie powiedzieć o marnym nawiązaniu recenzenckim. Niemniej, literatura pozostająca w kręgu motywów i symboliki LGBT zdaje się przeżywać swój drugi w czasach współczesnych renesans, za czym porównanie z jedną z najsłynniejszych par miłosnych w światowym dorobku pisarskim wróci niebawem do łask. Tish i Fonny...

książek: 488
GrzesiekLepianka | 2013-12-16
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

To, ze Baldwin oddal narracje jednej z glownych bohaterek nadaje ksiazce sily autentyzmu, ale i duzej dozy trudnych do zniesienia infantylizmu i czulostkowosci.
Mimo zastrzezen do jezyka historia jest jakby gotowym scenariuszem filmowym ukazujacym rasizm lat 70.

książek: 727

Bardzo klasyczna opowieść, w stytlu baldwinowskim czyli prześladowanie ludzi ze wzgledu na pochodzenie.

książek: 262
Boorija | 2017-01-16
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 1990 rok
książek: 214
marchewka | 2017-01-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 237
asedski | 2016-08-20
Na półkach: USA, 2016, Posiadam, Przeczytane
książek: 78
Mateusz | 2016-01-13
Na półkach: Przeczytane
książek: 345
zuzanna21 | 2015-09-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 kwietnia 2005
zobacz kolejne z 52 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd