Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Dziewiąta runa

Cykl: Hubert Meyer (tom 1)
Wydawnictwo: Videograf II
6,68 (497 ocen i 93 opinie) Zobacz oceny
10
16
9
30
8
81
7
169
6
111
5
56
4
16
3
15
2
1
1
2
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788371837623
liczba stron
432
język
polski
dodała
Evie

Inne wydania

Nowe, zmienione wydanie powieści, która po raz pierwszy ukazała się pod tytułem "Sprawa Niny Frank". Była to pierwsza na polskim rynku powieść kryminalna, której bohaterem jest tzw. profiler, czyli psycholog wykonujący portrety psychologiczne nieznanych sprawców. Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: jeden to sielska miejscowość przygraniczna - Mielnik nad Bugiem, drugi - to high...

Nowe, zmienione wydanie powieści, która po raz pierwszy ukazała się pod tytułem "Sprawa Niny Frank". Była to pierwsza na polskim rynku powieść kryminalna, której bohaterem jest tzw. profiler, czyli psycholog wykonujący portrety psychologiczne nieznanych sprawców.
Akcja powieści rozgrywa się w dwóch światach: jeden to sielska miejscowość przygraniczna - Mielnik nad Bugiem, drugi - to high life stolicy, w którym żyje najpopularniejsza aktorka polskich seriali - Nina Frank. Prawdę o niej poznajemy z dziennika internetowego, w którym opisuje swoje pełne skandali życie. Kiedy aktorka zostaje znaleziona martwa w swoim dworku nad Bugiem, do Mielnika przyjeżdża Hubert Meyer - profiler policyjny i zaczyna po kolei odkrywać tajemnice gwiazdy. Poznając sekrety Frank i próbując stworzyć profil jej mordercy, Hubert Meyer analizuje także swoje życie i przy okazji badania zbrodni dociera do skrywanych przed sobą własnych tajemnic. Okazuje się też, że niemal każdy z bohaterów mieszkańców sielskiej miejscowości ma swoje własne "podziemne rzeki" i wszystko tylko pozornie jest takie idylliczne. Proste analizy zbrodni nie wystarczą, gdy do głosu dochodzą niezbadane siły, a los bohaterki został określony przez jedną z run.

 

źródło opisu: Wydawnictwo videograf II

źródło okładki: eureka.osdw.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (4957)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 2415
gwiazdka | 2015-04-07
Na półkach: Rok 2015, Przeczytane
Przeczytana: 07 kwietnia 2015

Pierwszy tom z serii opowiadającej o profilerze Hubercie Meyerze, dla mnie już drugi, bo zaczęłam od końca czyli od świetnej „Florystyki". I całe szczęście, bo nie do końca zachwyciła mnie „Dziewiąta runa". Owszem, widać tu całkiem dobre kawałki, właśnie te, gdzie Hubert jest w centrum akcji, poza tym nawet nieźle wypadły urywki z panem policjantem Kulą, niczego sobie też były kawałki dziennika Niny Frank. I te fragmenty są plusem książki, nie tylko czytałam, ale wręcz pochłaniałam rozdział za rozdziałem. I byłoby super, gdyby nie trzy rzeczy. Pierwszy i to ogromny minus to opis wsi żywcem wyciętej z „Chłopów" Reymonta, zacofanej, brudnej, pełnej zabobonów- gdzież takie cudo jeszcze istnieje? Moim zdaniem Bonda ostro przesadziła i za to odjęłam w ogólnej ocenie. Na minus poszły też ze trzy rozdziały całkiem niepotrzebne w powieści: jeden to spotkanie Meyera z Bułką i wspólnikiem- który wprowadzał tylko niepotrzebne zamieszanie, i dwa końcowe: co by było gdyby. W moim odczuciu...

książek: 1366
PABLOPAN | 2016-09-09
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 04 września 2016

Do napisania opinii przystępuję kilka dni po przeczytaniu "Sprawy Niny Frank". Książka wzbudziła we mnie bardzo mieszane uczucia. Niewątpliwym plusem jest lekki język i nieustanne napięcie, nie sposób się nudzić, uwaga Czytelnika skupiona jest od pierwszej strony, a momentami akcja jest tak wartka, że niecierpliwie przewraca się kartki. Dodatkową gwiazdkę dorzucam za atmosferę rodem z "Mistrza i Małgorzaty", którą w kilku fragmentach udało się Autorce zbudować. Przystępując do minusów mam z tyłu głowy myśl, że jest to debiut, a dzięki temu sporo można Bondzie wybaczyć. Przede wszystkim zbyt mało jest Huberta Mayera, trudno wyrobić sobie o nim jednoznaczne zdanie. Nie jest on kryształowym bohaterem, a jednak w jakiś sposób wzbudza sympatię i chciałoby się go lepiej poznać. Co do tytułowej Niny Frank, jej portret jest tak niejednoznaczny, że ciężko obrać wobec niej jednoznaczne stanowisko, a współczucie miesza się z pogardą. Największy minus opowieści to jej zakończenie - dwa...

książek: 2392
Koronczarka | 2016-11-20
Przeczytana: 20 listopada 2016

Wszyscy znają, więc ja też się musiałam wreszcie zapoznać z Katarzyną Bondą. Spędziłam z nią wieczór całkiem miły, nie miałam ochoty opuścić jej przed ostatnią kartką. Odniosłam wrażenie, że "Sprawa Niny Frank" to całkiem zgrabne połączenie siermiężnej swojskości i także siermiężnego wielkiego świata. Profiler, gwiazda filmowa, nie zawsze elegancka rywalizacja zawodowa między policjantami sąsiadowała z portretem, mocno inspirowanym moherowym beretem, polskiej wsi. Trochę raziły mnie w tej książce stereotypowość tych portretów. Nowatorstwem zabłysnęła pani Bonda, konstruując postać szefa prowincjonalnej policji Kuli. Przyjemnie było przeczytać, że zdarzają się tacy policjanci, którzy nie są nałogowymi alkoholikami, a w życiu prywatnym tak się sprawują, że żony jakoś to mogą zaakceptować.

książek: 1017
McRap1972 | 2014-04-25
Przeczytana: 25 kwietnia 2014

Właśnie skończyłem czytać. Chciałbym napisać ... doskonała książka, wspaniały kryminał. I w zasadzie tak jest poza małym "ale". Zacznę jednak od pochwał. Książka przykuwa uwagę od pierwszej strony. Napięcie nie opada nawet na moment. To jeden z lepszych debiutów jakie czytałem, aż trudno uwierzyć, że to debiut. Styl Bondy jest lekki i nie wymuszony. Postaci są przedstawione naprawdę ciekawie i wielowymiarowo. Dotyczy to głównych bohaterów jak i postaci pobocznych. Fabuła ... brak mi słów, po prostu mistrzostwo. Dawno juź nie czytałem książki w ten sposób ... ja właściwie jej nie czytałem, ja ją pożerałem. Powinienem więc dać książce 10 gwiazdek. Prawda? Niestety dwa ostatnie rozdziały to jakaś kpina. Głupi żart? Eksperyment? Wydawca kazał je dopisać? Pewnie nigdy się tego nie dowiem, ale dwa ostatnie rozdziały to kompletna pomyłka. Jeśli ktoś jeszcze nie czytał daję dobrą radę ... nie czytajcie dwóch ostatnich rozdziałów. Po prostu szkoda zepsuć sobie doskonałą powieść. Nawet nie...

książek: 730
yaola | 2014-10-05
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 października 2014

Genialny suspens i to w polskim wydaniu. Jest to pierwsza książka przeze mnie przeczytana tej autorki i na pewno nie ostatnia. Fabuła wciąga od pierwszej strony. Ciekawe są dwa równoległe wątki: jeden dzieje się w teraźniejszości, a drugi pozwala na poznanie życia ofiary. Intrygujące jest również zakończenie, które zostawia czytelnika z ogromnym znakiem zapytania. Polecam

książek: 0
| 2015-08-22
Na półkach: Przeczytane

W książce są niedociągnięcia, kilka scen trochę "dziwnych", odstających od poziomu. Analizy psychologiczne też wymagają dopracowania i nie zawsze wpasowują się w treść. A jednak czyta się dobrze. Fabuła realna i swojska, gdzieś z miasteczka obok. Postać detektywa skrojona na naszą miarę - i to jest pochwała, nie zarzut. Ważne, że czytając chce się przełożyć kolejną kartkę. Polecam fanom rodzimej zbrodni.

książek: 326
Agro | 2014-09-09
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 08 września 2014

Po lekturze..nie wiem co powiedzieć. Rozczarowany to mało , zawiedziony..Tak! Nie pierwszy raz ktoś zachwala autorkę , nie pierwszy raz jej książki są w rankingach dobrej sprzedaży. Nastawiłem się na dobry kryminał, a w sumie banał gonił banał i nawet profiler który miał ubarwić książkę nic tu nie pomógł bo jaki kryminał taki profiler.
Uczciwie trzeba przyznać że pomysły autorki były zacne , powieść dobrze napisana , zagadka w miarę , dialogi poprawne, bohaterowie płascy i bezbarwni. Polski standard. Mało wymagający czytelnik będzie zadowolony. Lecz jeśli ktoś wymaga czegoś więcej to się zawiedzie ..
Historia Agi - banał przewidywalny do szpiku kości. Opowieść o Ninie - wtórność do kwadratu , bez zaskoczeń. Przewidywalna. Wspomniałem o bezbarwności bohaterów? Po minucie od zakończenia książki już prawie ich nie pamiętam. Morderstwo , seryjny zabójca , piękna, tajemnicza aktorka...Wszystko ok ,autorka szła w dobrą stronę ale na tym się skończyło. Szkoda że takie fajne pomysły...

książek: 0
| 2014-11-17

Jest to całkiem dobrze napisany polski kryminał, który pozytywnie zaskakuje: formą (dobrze czytające się "lekkie pióro") i treścią (składna akcja, która się "dzieje", a nie "ciągnie"). Wypożyczyłem ze względu na wzmiankę o "psychologicznym portrecie sprawcy" i - paradoksalnie - te obszary okazały się być jedyną słabością książki, ale o tym za chwilę.
Pozytywy. Ciekawa, wciągająca fabuła, dobrze skonstruowana zagadka, trzyma w napięciu. I nareszcie bezpretensjonalny styl, czego tak brakuje mi w polskiej literaturze współczesnej. Dobry pomysł, nieźle dopracowany (są pewne luki, ale można przełknąć).
I szkoda, że książka nie pozostaje tylko kryminałem, a autorka postanawia wprowadzić tam elementy "psychologicznego portretu sprawcy". Szkoda, bo jest to robione nieudolnie. To modny ale ciężki temat. Mam wrażenie, że byłoby lepiej, gdyby skoncentrować się na tradycyjnej kryminalistyce.
Ale polecam. Całość warta przeczytania.

książek: 563
Jacek | 2016-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2016

Bardzo zgrabnie napisana powieść, wyraziste i barwne postacie, dużo odwołań do polskiej rzeczywistości (np. media, świat seriali) - to atuty powieści. Nie potrafię jednoznacznie ocenić wtrętów ""pamiętnikarskich" - ciekawe, urozmaicają tekst główny, pozwalają wyjaśnić niektóre wątpliwości, ale i drażnią, spowalniają akcje w miejscach, po których oczekuje się dynamiki.
Świat Podlasia pokazany ciekawie, ale także mam poczucie niedosytu. Może dlatego, że trochę znam i tamte krajobrazy, i ludzi.
Wiodąca w powieści postać profilera Huberta Meyera wyrazista, choć oczywiście rozwód, nieudane życie osobiste i pracoholizm jakoś do mnie nie przemawiają. To wszystko zbyt typowe dla powieści kryminalnych.
I żeby się przyczepić - na s. 216 Bonda najpierw przypisuje Celtom tajemnicze znaki, po czym nadaje je wikingom, czyli Normanom, czyli Skandynawom, czyli Germanom, a więc ludowi nieceltyckiemu. Taki drobiazg. Drugi detal, to dwa ostatnie rozdziały. Dla mnie, czytelnika kryminałów,...

książek: 1240
joaśka | 2015-01-09
Przeczytana: 08 stycznia 2015

Książkę przeczytałam (przekartkowałam) w wersji "Sprawa Niny Frank". Napiszę tylko, że dobrze, że to nie było moje pierwsze spotkanie z Katarzyną Bondą bo na pewno byłoby ostatnie. Brakuje wszystkiego, co w kolejnych książkach przykuwało uwagę: wyrazistych bohaterów, akcji i języka. Amen.

zobacz kolejne z 4947 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd