Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Słońce Słońc

Tłumaczenie: Andrzej Jakubiec
Cykl: Virga (tom 1)
Wydawnictwo: Ars Machina
6,71 (83 ocen i 19 opinii) Zobacz oceny
10
2
9
9
8
12
7
23
6
21
5
11
4
3
3
2
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Sun of suns
data wydania
ISBN
9788393231959
liczba stron
360
język
polski
dodała
Karodziejka

Jest odległa przyszłość. Świat znany pod nazwą Virga to fulerenowy balon o średnicy trzech tysięcy mil, wypełniony powietrzem, wodą oraz dryfującymi kawałkami skał. Ludzie żyjący w jego wnętrzu zmuszeni są konstruować własne fuzyjne słońca oraz „miasta”, które kształtem przypominają ogromne, drewniane koła ze szprychami, wprawiane w ruch celem otrzymania wirówkowej namiastki...

Jest odległa przyszłość. Świat znany pod nazwą Virga to fulerenowy balon o średnicy trzech tysięcy mil, wypełniony powietrzem, wodą oraz dryfującymi kawałkami skał. Ludzie żyjący w jego wnętrzu zmuszeni są konstruować własne fuzyjne słońca oraz „miasta”, które kształtem przypominają ogromne, drewniane koła ze szprychami, wprawiane w ruch celem otrzymania wirówkowej namiastki grawitacji.

Młody, sprawny i zgorzkniały Hayden Griffin jest bardzo groźnym człowiekiem. Przybywa do Rushu, stolicy Slipstreamu, z jedną myślą: wywarcia krwawej zemsty na mordercach swoich rodziców. Jego celem jest admirał Chaison Fanning, dowódca floty Slipstreamu, który podbił dryfujące państwo Aerie, ojczyznę Haydena. Fakt, że chłopak spędził okres dorastania w różnych, mało bezpiecznych miejscach, nie wróży Fanningowi zbyt dobrze...

Słońce Słońc to wyśmienita, przyprawiona szczyptą steampunka powieść przygodowo-fantastyczna traktująca o zemście, powinności oraz... powietrznych piratach, jakich jeszcze nie znaliście. Wszystko to osadzone w świecie tak niesamowitym, że aż nieprawdopodobnie realnym. To lektura, od której ciężko się oderwać.

 

źródło opisu: http://arsmachina.pl/books/7

źródło okładki: http://arsmachina.pl/books/7

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Oficjalna recenzja
Oceansoul książek: 2366

Przygoda w niezwykłym świecie

Virga. Świat, jakiego przed Karlem Schroederem nie wyobraził sobie żaden z największych wizjonerów science fiction. Olbrzymi balon o fulerenowych ścianach i średnicy trzech tysięcy mil, wypełniony powietrzem i wodą, ale pozbawiony naturalnej grawitacji. Przestrzeń, w której dryfują zbudowane na planie koła miasta, oświetlane światłem jednego ze sztucznych słońc. Uniwersum, w jakim zakocha się każdy czytelnik „Słońca Słońc” – i pozostanie nim zachwycony aż do ostatniej strony.

Nie bez kozery zwykło się zaczynać opis powieści Schroedera od nakreślenia wizji świata przedstawionego. Virga i znajdujące się w jej centrum Candesce, czyli tytułowe Słońce Słońc, to najjaśniejszy punkt utworu. Oryginalny, przyciągający uwagę, rozbudzający ciekawość, a przy tym spójny i jakże żywo odmalowany. To świat, jaki chciałoby się ujrzeć na własne oczy, zanurzyć się w nim i wraz z bohaterami odbyć podróż na aerocyklu albo podryfować nieopodal wprawionego w ruch miasta.

To wyjątkowe uniwersum boryka się z dość typowymi problemami politycznymi. Aerie, ojczyzna głównego bohatera, impulsywnego Haydena Griffina, pozostaje pod wpływem silniejszego Slipstreamu. Działający w ukryciu buntownicy usiłują wyzwolić swoje państwo, konstruując własne słońce, ale ich starania zostają udaremnione, a matka chłopca ginie podczas ataku. Młodzieniec podporządkowuje więc swoje życie żądzy zemsty na admirale floty Slipstreamu, Chaisonie Fanningu. Misja Haydena szybko się komplikuje, a on zostaje wplątany w...

Virga. Świat, jakiego przed Karlem Schroederem nie wyobraził sobie żaden z największych wizjonerów science fiction. Olbrzymi balon o fulerenowych ścianach i średnicy trzech tysięcy mil, wypełniony powietrzem i wodą, ale pozbawiony naturalnej grawitacji. Przestrzeń, w której dryfują zbudowane na planie koła miasta, oświetlane światłem jednego ze sztucznych słońc. Uniwersum, w jakim zakocha się każdy czytelnik „Słońca Słońc” – i pozostanie nim zachwycony aż do ostatniej strony.

Nie bez kozery zwykło się zaczynać opis powieści Schroedera od nakreślenia wizji świata przedstawionego. Virga i znajdujące się w jej centrum Candesce, czyli tytułowe Słońce Słońc, to najjaśniejszy punkt utworu. Oryginalny, przyciągający uwagę, rozbudzający ciekawość, a przy tym spójny i jakże żywo odmalowany. To świat, jaki chciałoby się ujrzeć na własne oczy, zanurzyć się w nim i wraz z bohaterami odbyć podróż na aerocyklu albo podryfować nieopodal wprawionego w ruch miasta.

To wyjątkowe uniwersum boryka się z dość typowymi problemami politycznymi. Aerie, ojczyzna głównego bohatera, impulsywnego Haydena Griffina, pozostaje pod wpływem silniejszego Slipstreamu. Działający w ukryciu buntownicy usiłują wyzwolić swoje państwo, konstruując własne słońce, ale ich starania zostają udaremnione, a matka chłopca ginie podczas ataku. Młodzieniec podporządkowuje więc swoje życie żądzy zemsty na admirale floty Slipstreamu, Chaisonie Fanningu. Misja Haydena szybko się komplikuje, a on zostaje wplątany w niedający się powstrzymać ciąg wydarzeń, który zmusi go do skonfrontowania tego, w co wierzył przez lata, z coraz to nowymi informacjami i niespodziewanymi wypadkami.

„Słońce Słoń” nie koncentruje się jednak ani na naukowych podstawach konstrukcji świata, ani też na zawirowaniach polityczno-społecznych. To lekka powieść przygodowa o wartkiej narracji pełna efektowych pościgów, ucieczek, wybuchów i walk okrętów powietrznych. Znajdziemy w niej piratów, owiany tajemnicą skarb, płomienne uczucie oraz kilka zwrotów akcji, momentami jednakże dość naiwnych i przewidywalnych. Całość przywodzi na myśl klasyczne powieści Juliusza Verne’a, w których główną osią fabularną pozostaje wyprawa do niebezpiecznego miejsca, najeżona rozlicznymi przeszkodami.

Położenie nacisku na szybką akcję i kolejne przygody bohaterów nie jest niestety pozbawione wad – cierpi na tym choćby konstrukcja postaci, a jedyną, którą czytelnik ma szansę poznać naprawdę dobrze, jest Hayden. Działaniom i motywacjom pozostałych brakuje momentami większej głębi i prawdopodobieństwa psychologicznego. Przy bliższych oględzinach zbyt płytka wydaje się także warstwa polityczna, sprawiająca wrażenie jedynie fabularnego pretekstu do wplątania Griffina w podniebną wyprawę.

Najpoważniejsze słowa krytyki muszą jednakże spaść na korektorów polskiego wydania powieści. W „Słońcu Słońc” roi się od błędów interpunkcyjnych, a im bliżej końca powieści, tym więcej pojawia się literówek. Co więcej, w wątpliwość można coś jedynie „podawać”, a w żadnym wypadku nie „poddawać” – a to tylko jedna z wpadek, która w książce nie powinna była się znaleźć.

Jeśli jednak szuka się powieści przygodowej o wartkiej akcji, a przy tym niezwykłym i wspaniale skonstruowanym świecie, „Słońce Słoń” będzie doskonałym wyborem. Trzeba pamiętać o tym, iż Karl Schroeder nie zdradził wszystkich informacji na temat Virgi, pozostawiając czytelnika z przyjemnym uczuciem niedosytu i pragnieniem jak najszybszego sięgnięcia po kolejne tomy cyklu. Na nie przyjdzie nam niestety trochę poczekać, ale wiele wskazuje na to, że warto uzbroić się w cierpliwość i wypatrywać kolejnej powieści autorstwa Schroedera na półkach księgarni.

Marta Weronika Najman

pokaż więcej

Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (276)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 570
OkiemMK | 2014-02-24
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Przestrzeń Kosmiczna. Uniwersum. Virgia - balon wypełniony powietrzem, wodą i skałami. Świat uzależniony od światła, ciepła i sztucznych, fuzyjnych słońc. W mroku i chłodzie nie ma prawa nic rosnąć... Dziesiątki miasteczek istniejących dzięki technologii tworzącej m.in. namiastkę grawitacji. Bogatsze państwa posiadają własne słońca, których komponenty pochodzą ze Słońca Słońc - to one rządzą, to one decydują i to one tak naprawdę się liczą. Kolejną zasadą rządzącą tym światem jest spisek. Powody: uniezależnienie, zemsta, chęć wzbogacenia, chęć władzy...
Krwawej zemsty pragnie Hayden mieszkaniec dryfującego państwa Aerie, który z powodu podbicia jego ojczyzny przez Slipstreamowców - traci rodziców. Chłopak jest zgorzkniały, zdeterminowany i nieobliczalny. Za swój cel obiera admirała Fanninga dowodzącego statkiem o nazwie Arogancja, będącego przysłowiowym mieczem wbitym w pierś Aerie. Jego spisek okaże się drogą ku prawdzie, możliwości odrodzenia domu chłopaka i misji, której...

książek: 2028
Monika | 2011-10-25
Przeczytana: 25 października 2011

Zawsze fascynowały mnie dziwne światy, w których tak naprawdę nic nie wygląda na takie, jakie myśleliśmy. Z każdą stroną takie światy zaskakują i wprawiają w zdumienie. Coś w nich kusi i sprawia, że nie można się od nich oderwać. Zazdroszczę wyobraźni autorom takich książek... A "Słońce słońc" jest właśnie jedną z takich książek...


Virga, tajemnicza kraina, w której rozgrywa się akcja tej powieści to świat zamknięty w fulerenowym balonie o średnicy trzech tysięcy mil wypełnionym powietrzem, wodą oraz dryfującymi kawałkami skał. Nie ma w niej grawitacji. Ludzie żyjący w jej obrębie są zmuszeni budować własne słońca wokół których budują swoje miasta na obrębie koła, które wprawione w ruch dają namiastkę grawitacji.
W tym świecie poznajemy Haydena Griffina- młodego chłopaka, zgorzkniałego i samotnego w tym powietrznym świecie. Ogarnięty chęcią zemsty na zabójcach swoich rodziców trafia do Rushu- stolicy Slipstreamu, gdzie jego celem staje się admirał Chaison Fanning, dowódca floty...

książek: 1168
Vilsa | 2015-02-18
Na półkach: 2015, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 18 lutego 2015

Nareszcie skończyłam. Rozczarowała mnie ta pozycja. Niby ładny styl autora, niby ciekawe opisy nieznanego świata, a jednak jest w tej książce coś odpychającego. Może jest to związane z tym, że główny bohater nie wzbudza żadnej sympatii? Nie mam pojęcia. Męczyłam się z czytaniem i cieszę się, że mam to za sobą.

książek: 867
Karodziejka | 2011-08-14
Przeczytana: 11 sierpnia 2011

Czy jesteście w stanie wyobrazić sobie widok z okna w wysokiej wieży, gdzie przed Wami rozpościerają się wyłącznie chmury i otwarta przestrzeń? Podobny obraz pojawiał się w wizjach Karla Schroedera, o czym wspomina w swojej przedmowie do Słońca Słońc - i to on był ziarnem, z którego wyrosła idea świata Virgi. Świata, w którym wszystko dryfuje w powietrzu...

Virga to sztucznie zbudowany, ogromny system, przypominający balon, w którym zupełnie brakuje grawitacji, z wyjątkiem tej celowo wytwarzanej przez ludzi. Na ruch wody, skał, a nawet całych miast wpływ ma centralnie umieszczone Candesce, fuzyjne słońce, nazywane Słońcem Słońc.

W takiej scenerii, gdzie brak pewnego gruntu pod nogami, a wszystko płynie, istnieją jednak wciąż zatargi terytorialne i suwerenne. Tym, który inicjuje akcję powieści jest uzależnienie państwa Aerie od potężniejszego Slipstreamu i chęci uzyskania niezależności przez to pierwsze. By to osiągnąć potrzebują własnego, sztucznego słońca, które budują...

książek: 81
Thilus | 2011-07-31
Na półkach: Przeczytane

Ktoś określił tę książkę mianem "Dumasa w kosmosie" i miał ku temu wszelkie prawo (choć sama akcja nie dzieje się w kosmosie, a wewnątrz ogromnego balonu zawieszonego w próżni). Jest tutaj wszystko czego mógłby chcieć miłośnik powieści przygodowej - pojedynki na miecze (w stanie nieważkości!), pościgi, dworskie intrygi i sporo akcji. Fanów SF ma szansę zachwycić świat przedstawiony, natomiast steampunkowcom powinna spodobać się lekko wiktoriańska sceneria.

Autor postanowił osadzić całość w fajnie skonstruowanym, ale też bardzo przemyślanym świecie, gdzie ludzie budują własne słońca a powietrzni piraci atakują z zimy (tutaj zimą nazywa się mroźne zakątki Virgi, świata wewnątrz którego dzieje się akcja, gdzie nie dociera światło i ciepło słońc), napadając samotne statki, a nawet miasta.

Główne postaci, młody pilot Hayden Griffin oraz dość antypatyczna intrygantka Venera Fanning, zostały nieźle zarysowane. Postaci drugoplanowe nie są tak wyraziste i stanowią raczej tło dla wartkiej...

książek: 684

W odległej przyszłości świat, jaki istnieje nosi nazwę Virga i jest to ogromnych rozmiarów fulerenowy balon o średnicy kilku tysięcy mil. Jest wypełniony wodą, powietrzem i kawałkami skał. Praktycznie nie ma tam żadnej grawitacji, oprócz tej, którą mieszkańcy sami celowo wytwarzają. W centralnym punkcie tego państwa znajduje się tytułowe Słońce Słońc, najjaśniejszy punkt, czyli Candesce. Ludzie natomiast budują miasta, które kształtem przypominają nieco wielkie koła ze szprychami. Jednak nawet w państwach przyszłości nie jest idealnie. Można pomyśleć, że w tak odległych czasach powinny zniknąć wojny, jednak konfliktów jest teraz coraz więcej. Państwo Aerie jest uzależnione od wielkiego Slipstreamu i chce się wreszcie usamodzielnić. Chcąc uzyskać niezależność, mieszkańcy tamtego państwa postanawiają zbudować swoje własne sztuczne słońce, oczywiście w tajemnicy przed Slipstreamem. Niestety misja ta się nie powodzi.

Hayden Griffin przybywa do Rushu, by zrobić rzecz, o której od...

książek: 1030
ChoiYoona | 2011-08-24
Przeczytana: 12 listopada 2011

Muszę przyznać, ze tak na prawdę jest to moje pierwsze spotkanie z literaturą tego gatunku i jestem bardzo pozytywnie zaskoczona jakością tej książki. Tak wciągnęłam się w tą historię, że mogłam nie pić i nie jeść, bo wszystko co mi potrzebne pobierałam z tej książki ;]. Na pewno zapytacie co jest tak wyjątkowego w tej książce ? Przede wszystkim świat stworzony przez autora - Virga jest czymś niesamowitym, czymś czego nigdzie indziej nie spotkamy. Karl Schroeder zachwyca w swojej książce jej niepowtarzalnością przyrody oraz wprowadzone do niej zostały elementy nowatorskie ;].

Historia ta to przede wszystkim opowieść o Virdze - ogromnym balonie wypełnionym wodą i powietrzem, w którym ludzie tworzą państwa na kształt stacji kosmicznych. W jednym z takich państewek żyje Hayden Griffin - syn dwójki naukowców, którzy chcieli stworzyć własne słońce i uniezależnić się od Imperium Slipstreamu. Niestety jego rodzice zostali zamordowani, a on przyłącza się do obozu wroga, aby ich pomścić....

książek: 102
Manufakturatekstu | 2011-10-21
Na półkach: Przeczytane

Hayden Griffin pochodzi z państwa Aerie, które znajduje się pod okupacją Slipstreamu. Rodzice chłopca, członkowie Ruchu Oporu, zginęli, gdy próbowali skonstruować słońce dla swojego kraju, co pozwoliłoby mu wyzwolić się spod władzy wroga. Kilka lat później Hayden zatrudnia się jako kierowca aerocykla należącego do Venery Fanning – żony admirała Slipsteamu. Bohater zamierza wprowadzić w życie swój plan zemsty na Chaisonie Fanningu, którego obarcza winą za śmierć matki. Uważa, że to właśnie ten wojskowy dowodził okrętem wysłanym, by zniszczyć nowe słońce Aerie. W obliczu ataku matka Haydena, wraz z innymi członkami ekipy konstruującej, musiała przedwcześnie odpalić słońce, w wyniku czego zginęli wszyscy, którzy na nim przebywali. Po latach bohater nieoczekiwanie wplątuje się w problemy znienawidzonego państwa i zostaje członkiem załogi jednego z okrętów, które pod wodzą Fanninga wyruszają w niebezpieczną podróż do Candesce – Słońca Słońc. Załoga ma za cel zdobycie skarbu, który...

książek: 4465
Fidel-F2 | 2016-09-07
Na półkach: Przeczytane

Książka ma dwie zalety. Pierwsza to bogaty, barokowy świat, autor ma niezłą wyobraźnię w tym aspekcie. Drugą zaletą jest lekkość przygody, cały czas coś się dzieje, ktoś goni, ucieka, strzela, zabija, ratuje, spiskuje, pojedynkuje. I tak w koło. Niestety jest tez sporo wad. Świat trzeszczy w szwach aż ciarki idą po grzbiecie, od fizyki zaczynając a na realiach społecznych kończąc. Konstrukcja postaci jest w najlepszych momentach znośna, o najgorszych szkoda mówić. Fabularnie rzecz dość prymitywna, masa naiwności i dziecinnego postrzegania świata. Takie zabili go i uciekł dla nastolatków. Rzecz sprawdzi się w dwóch sytuacjach. Pierwsza to stan w którym nie ukończyliśmy jeszcze 18 lat. Druga to plaża, gdy zmaltretowany słońcem mózg wycofa się w hibernację i nie będzie nam potrzebny do niczego innego niż zawiadywanie mięśniami gałek ocznych. Tłumacz nie zna znaczenia słowa 'osławiony', jest też kilka innych niezgrabności w tym aspekcie.

książek: 641
Harashiken | 2011-08-21
Przeczytana: 21 sierpnia 2011

http://harashiken.blogspot.com/2011/08/sonce-sonc.html

zobacz kolejne z 266 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd