Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Accelerando

Seria: Uczta Wyobraźni
Wydawnictwo: Mag
7,45 (228 ocen i 17 opinii) Zobacz oceny
10
20
9
47
8
60
7
51
6
19
5
15
4
8
3
3
2
3
1
2
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Accelerando
data wydania
ISBN
9788374801157
liczba stron
412
słowa kluczowe
sfinks, s-f
język
polski

W "Accelerando" Stross przedstawił wizję przyszłości człowieka wygenerowaną w oparciu o ekstrapolację nie tylko poziomu nauki, ale przede wszystkim rozwoju ekonomii, co dotychczas pomijano w klasycznej fantastyce naukowej. Stross mocno opiera się na prawach ekonomii, czyniąc z głównego bohatera międzynarodowego przedsiębiorcę. Ewolucja ekonomiczna w ujęciu Strossa doprowadza w przyszłości do...

W "Accelerando" Stross przedstawił wizję przyszłości człowieka wygenerowaną w oparciu o ekstrapolację nie tylko poziomu nauki, ale przede wszystkim rozwoju ekonomii, co dotychczas pomijano w klasycznej fantastyce naukowej. Stross mocno opiera się na prawach ekonomii, czyniąc z głównego bohatera międzynarodowego przedsiębiorcę. Ewolucja ekonomiczna w ujęciu Strossa doprowadza w przyszłości do uzyskania świadomości przez korporacje. "Accelerando" Charlesa Strossa jest doskonałym przykładem poważnej spekulacji na temat przyszłości człowieka i cywilizacji, co dawno porzuciła polska fantastyka.

 

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (827)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 439
Sir_Ace | 2011-07-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 20 lipca 2011

Na okładce, zaraz pod tytułem, powinien wisieć napis "Humaniści - porzućcie wszelką nadzieję".

Autor wymaga od czytającego rozległej wiedzy technicznej. Cała książka, od początku do końca, pisana jest żargonem. Głównie informatycznym (sieci komputerowe, sztuczna inteligencja, teoria informacji). Nie wystarczy znać się jako-tako, trzeba mieć odpowiednie wykształcenie albo naprawdę pasjonować się zagadnieniem. Do tego należy interesować się sytuacją społeczno-polityczną na świecie, rozumieć podstawy makroekonomii, praw autorskich, astronomii i fizyki kwantowej (tu już przyda się trochę więcej niż podstawy).
W przeciwnym razie czytelnik nie zrozumie co, jak i dlaczego się dzieje.

Lektura jest trudna, czasem mozolna (z ekonomi leszcz jestem, co któryś termin sprawdzałem w Googlu), ale przynosi masę satysfakcji.

Jeśli o treść chodzi - saga rodziny, która zmieniła oblicze świata. Od naprawdę solidnego cyberpunka, przez przez lekką space operę, aż po totalną futurystykę. Ze sztuczną...

książek: 420

Mój dobry przyjaciel polecił mi sięgnąć po "Accelerando" bezpośrednio po przeczytaniu "Ślepowidzenia". "Będziesz miał porównanie" usłyszałem.
No i mam porównanie a wnioski z niego mogą, dla niektórych, zahaczać o bluźnierstwo ;). Bo Stross kupił mnie w całości, kupił mnie bardziej niż Watts.
Historia czterech pokoleń rodziny Macx oraz jednego, wyjątkowego kota, rozciągnięta na niemal całe stulecie, czaruje, fascynuje i pobudza wyobraźnię aż w końcu nieco przeraża. Koniec naszego wieku nie jest bowiem u Strossa dobrym czasem dla ludzi.
Szybki rozwój technologii idący w parze z równie szybkim rozwojem ekonomii oznaczają kłopoty nie tylko dla naszego gatunku, ale właściwie dla całego Układu Słonecznego.
Narracja w powieści jest dość beznamiętna ale całość najeżona jest pojęciami z zakresu techniki i ekonomii. Dodatkowo autor lubuje się w puszczaniu do czytelnika oka umieszczając sporo nawiązań do współczesnej nam rzeczywistości (a raczej tej sprzed dekady kiedy książka nabierała...

książek: 0
| 2010-07-10
Przeczytana: 02 lutego 2009

Tak powinno pisać się ostre jak chili science-fiction: zwięzłe, nie rozsypane z miejsca na dwie pentalogie i jedną heksalogię, bez elfów i wampirów - i wymagające od czytelnika wiedzy większej, niż codzienna strona z nauką na ulubionym portalu internetowym.
Stross szanuje czytelnika i szanuje siebie, jako twórcę.
Przeczytać koniecznie, i podać dalej.

książek: 319
Jędrek | 2014-04-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 kwietnia 2014

Autor tworzy imponującą ekstrapolację aktualnego rozwoju techniki, ekonomii, medycyny, a pewnie też innych dziedzin. Jego bohaterowie bywają genialni od urodzenia. Ludzie tak jak i dzisiaj wiążą się ze sobą, kłócą, rozchodzą, a potem ... różnie bywa. W prozie Strossa może przerażać i odstraszać natłok terminologii, niekiedy nawet używanej tylko dla efektu bez właściwej wiedzy. Jednak jeśli nabrać wprawy w lekkim prześlizgiwaniu się przez te fragmenty i nie traktowaniu aż tak dosłownie jak podpowiada wiedza absolwenta informatyki to czyta się całkiem gładko.

książek: 355
deprywacja | 2015-11-13
Na półkach: Przeczytane

"Sto Lat Osobliwości"

Pewnie jest wiele sag o dziwacznych familiach rodem nie z tego świata, ale zamknięcie opisanych w Accelerando losów rodziny Macxów w ramach XXI stulecia naturalnie wywołało u mnie skojarzenie z prozą Marqueza. To nie tak, że te książki są do siebie podobne - u Strossa wiemy, co ma wpływ na Manfreda i wszystkich jego potomków. Technika kształtuje bohaterów na każdym możliwym poziomie: emocjonalnym, intelektualnym, wreszcie i cząsteczkowym. Tu nie ma miejsca na magię, choć im dalej w las, tym bardziej przedstawiona rzeczywistość odbiega od tego, co znamy z naszej codzienności. Robi się naprawdę dziwnie. Ale po kolei.

Z dziewięciu opowiadań/rozdziałów pierwsze trzy wydają się odcinać od kolejnych. Osadzone w cyberpunkowej stylistyce kipiały cudacznymi pomysłami. Kolejne to już raczej space opera hard sci-fi, ale o zdecydowanie mało przygodowym charakterze. Zresztą to chyba najważniejsze co trzeba wiedzieć: to nie jest książka przygodowa. Jest trochę akcji, ale...

książek: 3149
aredhela | 2015-08-31
Przeczytana: 31 sierpnia 2015

Ostrzegano mnie przed tą książką. Że nie zrozumiem z niej nic, czytanie będzie męką i bardzo prawdopodobne jest, że ją odłożę niedokończoną.
Właśnie dotarłam do ostatniej strony i nie mogę się zdecydować, czy autor jest geniuszem i wizjonerem ekonomiczno-polityczno-informatycznym, czy też dialogi i opisy przedstawione w tej książce są czystym zlepkiem słów bez konkretnego znaczenia. Długi czas miałam też wrażenie, że ta powieść jest jakby wstępem do innej książki z tej serii wydawniczej, a mianowicie "Diaspory" Grega Egana.
Generalnie, kiedy już czytelnik laik nie próbuje rozumieć określeń typu "krzywa sigmoidalna", "głupia materia" albo "Ekonomia Dwa Zero" i przyjąć na wiarę, że ma to znaczenie dla fabuły, to czytanie jakoś idzie, i jest to nawet zabawna, w miarę spójna historia przyszłości ludzkości, z konkretnymi bohaterami, rozbudowana jak saga rodzinna.
Książka dla cierpliwych i wytrwałych ;)

książek: 413
Wojciech N | 2016-02-25
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 24 lutego 2016

Bardzo długo żadna książka nie budziła we mnie tak skrajnych emocji. Z jednej strony jest ciekawa ze względu na bardzo dużo fajnych pomysłów, z drugiej strony czytanie jej to absolutna mordęga. Kiedy w końcu dobrnąłem do ostatniej strony, jedyne co mi przyszło do głowy to "wreszcie". Fabuła nie porywa, styl miejscami jest absolutnie i koszmarnie męczący, zahaczający o kompletny techno-bełkot. W zasadzie trudno powiedzieć, czy warto polecić. O wiele lepsze jest "Ślepowidzenie" Wattsa.

książek: 914
nati02andi | 2012-06-02
Przeczytana: 01 czerwca 2012

Dla humanisty unikającego przedmiotów ścisłych czytanie "Accelerando" jest niemal masochizmem - Stross szanuje czytelnika i rzuca Go na głęboką wodę. Przy czytaniu trzeba być ciągle skoncentrowanym; chwilowa nieuwaga grozi utratą całego wątku oraz niezrozumieniem w późniejszych fragmentach.
Mimo wszystko, kiedy skończyłam "Accelerando", to nie tylko poczułam ulgę myśląc "no w końcu!!!", ale także sporą satysfakcję. Przeczytanie i zrozumienie treści tej książki naprawdę podbudowuje ego!

książek: 106
F-uncia | 2012-11-07
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 23 stycznia 2013

Pisana przez Geeka dla Geeków. Jeśli 'hard' - to na pewno do przeczytania. To pierwsza refleksja.

Za książkę po raz pierwszy zabrałam się 3,5 roku temu. Przebrnęłam przez jakieś 50 stron po czym rzuciłam w kąt zniesmaczona nieprzystępnym językiem.
W tym roku zrobiłam podejście nr 2. Po jako takim oswojeniu z pokrętnym stylem, zaczęła się wyjawiać jakaś treść, którą udało mi się strawić w 3 miesiące.

Wypada przy tym wyjaśnić, że Neuromancer Gibsona i Diamentowy Wiek Stephensona należą do moich ulubionych książek, więc tu oczekiwania były wysokie, zwłaszcza po fragmencie recenzji na okładce.

W dużym skrócie, bo to już zostało napisane wielokrotnie, książka opowiada o losach pewnej rodziny (Macx) na tle niezwykle przyspieszających (jak w tytule) zmian w technologii i ekonomii oraz rozwoju Osobliwości. Podzielona jest na trzy części odpowiadające trzem pokoleniom owej rodziny. Każdemu pokoleniu towarzyszy kot-robot, który jak się okazuje, gra niebagatelną rolę w całej...

książek: 121
Michalg | 2010-07-08
Na półkach: Przeczytane

Pierwsza część porywa odwagą wizji, nawiązuje do najbardziej aktualnych teorii w ekonomii i teorii informacji. Pochłania się ją błyskawicznie. Druga część książki nadal ciekawa ale intryga staje się nieco zagmatwana. Lektura obowiązkowa dla poszukiwaczy wizji w stylu Ekonomii 2.0, i obcych rodemz Czarnych Oceanów Jacka Dukaja. Bardzo dobra.

zobacz kolejne z 817 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd