Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
7,95 (4251 ocen i 319 opinii) Zobacz oceny
10
608
9
1 010
8
1 096
7
960
6
376
5
131
4
36
3
27
2
4
1
3
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Ubik
data wydania
ISBN
9788375105230
liczba stron
304
język
polski
dodał

Inne wydania

"Ubik, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy" -zapewnia w przedmowie Łukasz Orbitowski "Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto Ubik, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni...

"Ubik, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy" -zapewnia w przedmowie Łukasz Orbitowski

"Nudzą cię standardowe powieści science fiction? Masz dość inwazji kosmitów, wykoncypowanych światów i żołnierzy kosmosu? Oto Ubik, książka inna niż wszystkie, używana zgodnie z instrukcją zapewni pełnię doznań estetycznych i metafizycznych, będąc przy tym źródłem dobrej zabawy." (z przedmowy Łukasza Orbitowskiego)

"Wewnątrz świata rażonego obłędem... normalność zachowują już tylko ludzie. Dick poddaje ich więc ciśnieniu przeraźliwej próby i w jego fantastycznym eksperymencie niefantastyczna pozostaje tylko psychologia bohaterów. Walczą oni do końca, stoicko i zajadle, z nacierającym zewsząd chaosem, którego źródła są właściwie niedocieczone... Osobliwości Dickowych światów biorą się zwłaszcza stąd, że dogłębnemu rozszczepieniu i powieleniu ulega w nich - jawa... Końcowy efekt jest zawsze taki sam: rozróżnienie między jawą a zwidem okazuje się niemożliwością. Strona techniczna tego zjawiska jest niezbyt istotna... Rzecz w tym, że świat ów... stwarza praktyczne dylematy, znane tylko teoretycznym spekulacjom filozofii. Jest to świat, w którym filozofia schodzi niejako na ulicę..." (z posłowia Stanisława Lema do pierwszego polskiego wydania "Ubika")

 

źródło opisu: www.rebis.com.pl

źródło okładki: www.rebis.com.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
książek: 1274
Ciacho | 2015-01-29
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 29 stycznia 2015

Czasem coś drobnego, jakiś niewielki element, czy bodziec z zewnątrz, niespodziewanie wpłynie na to, że powodowani ciekawością sięgamy po daną lekturę, mimo iż tego nie planowaliśmy. Ubika zamierzałem przeczytać już od dawna, ale chociaż stał mi na półce już jakiś czas, nie zrobiłem tego do ostatniej niedzieli, kiedy skończyłem czytać "Córkę Łupieżcy" Jacka Dukaja, w której to ubik również się pojawia. Ile go tam jest i w jaki sposób został wykorzystany przez Dukaja to już trzeba sprawdzić samemu, ale zdecydowanie polecam przeczytać wcześniej dzieło Amerykanina, zanim sięgnięcie po książkę polskiego pisarza.

Akcja powieści dzieje się w roku 1992 roku, w naszym świecie, ale bardziej rozwiniętym technologicznie. Tu ludzie mogą latać na księżyc, można ich utrzymywać w stanie pół-żywym, zanim na dobre odejdą, i duża ich część posiada zdolności psioniczne (telepatia, jasnowidztwo). Główny bohater, Joe Chip, pracuje dla wielkiej korporacji Glena Runcitera, która zatrudnia ludzi posiadających zdolności psioniczne, aby zwalczali paranormalne moce, które wykorzystywane są w złych celach. Pewnego razu niejaki Mick Station, wielki i szanowany biznesmen, w obawie o atak na swoje obiekty znajdujące się na Księżycu, przez psioniczne jednostki Raya Hollisa, postanawia wynająć pracowników Runcitera, aby zapobiec temu atakowi. Glen wybiera spośród swojej załogi 11 najlepszych inercjałów (telepaci, jasnowidze, parakinetycy, antyanimatorzy) - w tym nowo przyjętą, młodą dziewczynę, Pat Conley, która potrafi zmieniać przeszłość - i razem całą grupą wybierają się do bazy Micka. Na miejscu orientują się, że wpadli w zasadzkę, prawdopodobnie założoną przez samego Hollisa. Wybucha bomba. Ginie jeden z załogi. A potem wszystko diametralnie się zmienia. Pojawiają się dziwne wariacje na świecie. Pojawia się Jory. Pojawia się ubik. I nie wiadomo już teraz co jest jawą, a co rzeczywistością...

Bardzo spodobała mi się ta książka. Pierwsza pozycja Dicka, po którą sięgnąłem, czyli Blade Runner, była dla mnie książką dobrą, ale nie wyróżniała się na tle innych science fiction, których do tej pory sporo się naczytałem i naoglądałem. "Ubik" natomiast jest szalenie oryginalną i frapującą lekturą, którą pochłania się błyskawicznie i z wielkim zadowoleniem. Początek nie zapowiada nic odkrywczego, świat fantastyczny z rozwiniętą techniką, jakich znamy wiele. Ale od owego wybuchu powieść przybiera całkiem innych kształtów. Od tego momentu zadajemy sobie właściwie dwa pytania; czym jest ubik i czy to, co widzą bohaterowie, to co ich tacza, czy to jest realne, czy to tylko złudzenie?

Termin ubik nie jest jednoznacznie zdefiniowany. W książce natykamy się na łacińską nazwę ubique, co oznacza „wszędzie”, a angielski odpowiednik to ubiquitous (wszechobecny), czyli coś co jest wszędzie i cały czas. Podczas czytania domyślamy się, że jest to pewnego rodzaju substancja, która potrafi wpłynąć korzystnie na użytkowanie przedmiotów i urządzeń życia codziennego. Potrafi też w pewien sposób strzec głównego bohatera przed złudzeniami, którymi ten jest atakowany, pomagając zachować mu jakiś iluzoryczny kontakt z rzeczywistością. Ale i tak to nie wszystko, bo na koniec lektury pojawia się pewien wpis, który ma nieco wyjaśnić ten termin, a w gruncie rzeczy całkowicie miesza w głowie i nie jesteśmy już w ogóle pewni, czym tak naprawdę jest ten ubik. Nasuwa się zatem wiele interpretacji i każda z nich jest możliwa. I nie tyczy się to tylko samego ubika, ale całej książki, która sprawia, że człowiek zaczyna myśleć, kombinować, zgadywać, ogółem wytężać umysł i czerpie się z tego frajdę. Dzięki temu książka jest cholernie oryginalna i naprawdę warto po nią sięgnąć, aby samemu się zmierzyć z wymysłem autora, który nadużywał narkotyków i pod ich wpływem tworzył historie do swych książek.

Warto też zwrócić uwagę na piękne wydanie. Wydawnictwo Rebis postanowiło stworzyć serię zatytułowaną "Dzieła wybrane Philipa K. Dicka", która wydawana jest w twardych, srebrnych oprawach, z pięknymi obwolutami, a w środku zamieszczone są świetne ilustracje polskiego artysty - Wojciecha Siudmaka. Początkowo książek miało być kilka, ale seria zyskała na takiej popularności, że na dzień dzisiejszy liczy sobie jakieś 17 pozycji, a ciągle zapowiadane są nowe. Cieszy oko piękne wydanie, znajdujące się na półce, a jeszcze bardziej cieszy zawartość po tym, gdy zdecydujemy się z nią zapoznać. ;)

Pokaż wszystkie opinie o tej książce
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Ćwiek

Opinie czytelników


O książce:
Syndykat

Co ma zrobić ze sobą człowiek, który jest totalnie zagubiony i opuszczony przez wszystkich? Jak ma sobie wytłumaczyć to wszystko? Jakie zabójstwo? Jak...

zgłoś błąd zgłoś błąd