Opinie użytkownika
Dla czytelnika takiego jak ja, który sięga po tę pozycję z zerowym pojęciem o sztuce kobiecej w XIX i XX wieku, książka Zientek ma tę niewątpliwą zaletę, że rzeczywiście przybliża temat. Poznałam dzięki niej cały szereg artystek, o których nic wcześniej nie wiedziałam i pewnie bym się nie dowiedziała. Nie zmienia to jednak faktu, że to nie jest dobra książka. Ani dobrze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTrudno oceniać whodunity Christie pod innym kątem niż tylko to, jak bardzo zaskakujące okazuje się rozwiązanie zagadki. W tym przypadku - personalnie - uważam, że w sumie średnio. Żeby nie psuć nikomu zabawy spoilerami, powiem tylko, że Dame Agatha wyciąga w finale zbyt dużo królików z kapelusza na raz, a ostateczne rozwiązanie jest tyleż misterne, ile mało prawdopodobne i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
O tym, że Eco to nie tylko pisarz, ale też niecodzienny erudyta i filozof, nikogo nie trzeba o tym przekonywać - jego powieści świadczą o tym wystarczająco. Przy lekturze "Imienia róży" uważałam to za zaletę i powód do podziwu. W przypadku "Wahadła Foucaulta" jednak mnie Eco nieco zmęczył.
Trudno mi tych dwóch powieści ze sobą nie porównywać. "Imię róży", pomimo...
Coraz mniej i mniej się z panem Kingiem ostatnio lubimy. To pierwszy wniosek, do którego dochodzę po lekturze "Billy'ego Summersa". Poza tym mam jeszcze dwa: że z kolejnymi pozycjami od tego autora poczekam chyba jednak, aż w Stanach zmieni się władza, a sam autor zrobiłby jednak lepiej, gdyby skupił się na tym, co wychodzi mu najlepiej, to znaczy - na powieściach...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Miało być dobre czytadło, a w sumie nie było.
Dobitny napis na okładce informuje, że "Czerwona ziemia" to thriller. Wydawca trochę zaklina tu rzeczywistość, bo właściwie nie ma ta książka niczego, co dobry thriller mieć powinien - ani historii, która trzyma na krawędzi krzesła, ani ciekawych - a przynajmniej wzbudzających jakieś emocje - bohaterów, ani nawet - mimo że...
Myeong-kwan wraca w "Wielorybie" do korzeni tego, czym jest literatura - opowiadaniem historii. I rzeczywiście, ma ta powieść wszystko, co powinna mieć dobra historia - plastyczność świata, o którym się opowiada, barwnych i nietuzinkowych bohaterów, własny, określony rytm, który niesie słuchacza-czytelnika przez kolejne zdarzenia. "Wieloryb" jest więc z gruntu baśnią. Ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Przeczytałam w życiu wiele książek, które były brutalne, niektóre w sposób nawet obsceniczny i groteskowy, książek poruszających tabu, książek skandalicznych. Żadna nie zrobiła ze mną tego, co "Hańba".
Mistrzostwo tej książki, jej porażająca siła oddziaływania, leży dla mnie w tym, w jaki sposób Coetzee operuje językiem. Narracja tej książki jest absolutnie naga - nie...
Ależ to była trudna przeprawa.
Żywię silne przekonanie, że większość powieści, które mają więcej niż 800 stron, wcale nie potrzebuje aż takiej objętości, tylko raczej dobrego redaktora, który wskaże autorowi moment, w którym narracja zaczyna robić się powtarzalna, rozwleczona i miałka. Żulczyk z pewnością dobrego redaktora nie miał, miał za to sporo sprzecznych ze sobą...
To już moje trzecie spotkanie z tym autorem, po "Poświacie" i "Związku żydowskich policjantów", i znów mnie Chabon zaskoczył. "Niesamowite przygody" nie są taką opowieścią, jaką oczekiwałam, że będą. Nie zostaną też, wbrew moim oczekiwaniom, nową ulubioną książką z portfolio tego autora. Ale to wcale nie szkodzi, bo to wciąż bardzo dobra książka.
No więc czego się...
"Granica między przypadkiem a wyborem jest umowna, przypadki są tak naprawdę naszymi wyborami, a wybory przypadkowym rezultatem wszystkich wcześniejszych doświadczeń, lęków, zachwytów, skrupułów, niechęci, bólów i ekstaz. Mam coraz silniejsze wrażenie, że to, co robię, jest poruszaniem się w sieci, w której wciąż natrafiam na podobnych ludzi, przedmioty, zwierzęta, zapachy....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Po co powstała ta książka? To była moja pierwsza refleksja po skończeniu lektury.
"Stramer" poruszył mnie tym, w jaki sposób pokazywał rodzące się zło. W zestawieniu z błahymi, niefrasobliwymi opisami codziennego życia jego pierwsze przejawy budziły niepokój właśnie dlatego, że wydawały się zwykłe, można je było przeoczyć. Kiedy potem nagle zło eskaluje i w życiu...
Drobiazgowo zaplanowany, namacalny w każdym szczególe świat przedstawiony, wyrafinowana, inteligentna fabuła z intrygą, której rozwiązanie nie zawodzi, bogactwo splatających się ze sobą kontekstów historycznych, literackich i kulturowych - tego wszystkiego się po "Imieniu róży" spodziewałam i się nie zawiodłam. Eco to rzemieślnik literatury w najlepszym tego słowa...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Sięgając po tę książkę, spodziewałam się klasycznej historii, która pochłonie moją wyobraźnię i wciągnie mnie w egzotyczny, obcy świat. Sprawdziło się to - niestety - tylko częściowo.
"Raj" Abdulrazaka Gurnaha rzeczywiście jest bardzo klasyczny w zakresie sposobu budowania narracji i prowadzenia czytelnika przez opowiadaną historię. Poznajemy bohatera - Yusufa - jako...
Jeżeli "Pasażera", pierwszą część dylogii, można określić jako filozoficzną powieść drogi, to "Stella Maris" nie jest powieścią w ogóle. "Stella Maris" to dialog-rzeka, filozoficzny rozrachunek z prawdami o życiu. I w tej roli sprawdza się świetnie jako dopełnienie pierwszej części. Jeżeli "Pasażer" był o poszukiwaniu odpowiedzi, to w "Stella Maris" ostatecznie znajduje się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Proza Huellego jest w duchu klasycystyczna. Jest w niej zamiłowanie do porządku, do tradycji, jest opowieść opowiadana jednym, stałym głosem, spokojna i wyważona.
Ciekawe jest to, w jaki sposób wysoka kultura i tradycja z jej ideałami piękna i porządku stawiają w książce Huellego czoła okropieństwom wojny, okrucieństwu i szaleństwu. Trwają niezależnie od tego wszystkiego,...
Panie King, ależ mnie Pan tą książką zirytowałeś...
Lubię i doceniam książki Kinga jako doskonałą eskapistyczną rozrywkę. Lubię go dokładnie za to, za co można lubić tę prozę, czyli za te wszystkie unurzane w krwi i grozie potwory, ale też za bohaterów, a bohaterki szczególnie, bo Kingowi udaje się nadal to, czego nie potrafi na przykład Jo Rowling - tworzy postaci...
Lubię Twardocha, lubię tę jego pokręconą, deklamacyjną frazę, która zawsze jest trochę poetycka i trochę schizofreniczna, lubię jego szalonych, aroganckich, maczystowskich bohaterów, lubię ten cień niewyjaśnionego, czarne bezimienne zjawy i wieloryby śpiewające pieśni o krwi. Lubię to wszystko, wciąga mnie tym ta proza, czaruje i zabawia i "Morfina" nie jest tu wyjątkiem,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to
Cormoran Strike i Fabuła ze "Scooby Doo", Czyli Jak Zmarnować Miesiąc z Książką, Która Tylko Cię Zirytuje.
Po lekturze tej książki można dojść do dwóch wniosków - a właściwie to jednego wniosku i jednego pytania bez odpowiedzi. Wniosek - dobry redaktor jest na wagę złota, a tutaj go zabrakło. Pytanie - po co Rowling nadal to robi?
"Wartka śmierć" pokazuje, że autorka...
Cóż mogę powiedzieć - King jak zawsze gra na swojej trąbce. Melodię znamy i lubimy, ale trochę jednak brakuje nowych akordów.
"Outsidera" wybrałam jako lekturę urlopową, po kilkuletniej przerwie od trylogii o Panu Mercedesie. Jako kontynuacja serii - dobra. Jako samodzielna historia broni się nieco mniej.
Nie jest niczym nowym stwierdzenie, że King świetnie wyczuwa...
Napisać książkę o seksie, która będzie jednocześnie perwersyjna, naiwna i niewinna, to spory wyczyn. Taki jest "Szmuc". Ordynarna jest ta książka, wyuzdana, bluźniercza. A jednak nie o seks tu przecież chodzi. Główna bohaterka ogląda porno inaczej niż większość ludzi - w pierwszej kolejności szuka w nim odpowiedzi na pytania, dopiero potem przyjemności. Seks to dla Rajzli...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to