Zły

Okładka książki Zły
Leopold Tyrmand Wydawnictwo: Wydawnictwo MG literatura piękna
760 str. 12 godz. 40 min.
Kategoria:
literatura piękna
Wydawnictwo:
Wydawnictwo MG
Data wydania:
2015-10-23
Data 1. wyd. pol.:
2015-10-23
Liczba stron:
760
Czas czytania
12 godz. 40 min.
Język:
polski
ISBN:
9788377793367
Tagi:
literatura polska kryminał milicja Warszawa PRL Polska Ludowa
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,7 / 10
2398 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
603
305

Na półkach:

W naszym kraju traumy zamiata się pod dywan, a o trudnych tematach staramy się zapomnieć. "Zły" jest doskonałym przykładem tego, jak traumatycznym i destrukcyjnym doświadczeniem jest wojna dla wszystkich, którzy w niej uczestniczyli. Człowieczeństwo ograniczyło się tylko do tego, żeby nie dać się zabić, a wszelkie normy i zasady moralne stały się względne. Mamy więc obraz Warszawy tuż po wojnie, w której nadal obowiązują te same bandyckie zasady. Rozboje, kradzieże, gwałty i próby dorobienia się za wszelką cenę. Świat porachunków między gangami wciąga w wir agresji zwykłych obywateli, którzy z byle powodu mogą stracić życie.
Niestety, Tyrmand nie stworzył pogłębionej fabuły, wolał skupić się na sztubackim opisie wydarzeń. Czytanie tej książki to jak brodzenie w brudnej wodzie, nie wiadomo po co i z jakiego powodu, bo z tych wszystkich zbrodni i gwałtów niewiele wynika. Do tego niezwykle irytowała mnie maniera wychwalania milicji jako stróża porządku - ja wiem, że takie były czasy, że nawet autorzy książek musieli wychwalać jedynie słuszny ustrój, jednak czytanie tych pochwalnych strof po latach jest po prostu niesmaczne. Czytelnik zaczyna się zastanawiać, na ile cała fabuła nie została skrojona pod z góry określone cele i z tego powodu przestaje wierzyć narratorowi.

W naszym kraju traumy zamiata się pod dywan, a o trudnych tematach staramy się zapomnieć. "Zły" jest doskonałym przykładem tego, jak traumatycznym i destrukcyjnym doświadczeniem jest wojna dla wszystkich, którzy w niej uczestniczyli. Człowieczeństwo ograniczyło się tylko do tego, żeby nie dać się zabić, a wszelkie normy i zasady moralne stały się względne. Mamy więc obraz...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
223
59

Na półkach: ,

Wreszcie udało mi się ją skończyć. Ciężko mi się czytało tę książkę. Zwłaszcza fragmenty opisujące warszawskie mury, stragany, tramwaje. Może i było to konieczne, ale kiedy już pojawiała się akcja, ciekawa, wciągająca - pojawiał się szczegółowy opis kamienic, żyjących w nich ludzi i ich zwyczajów itp. Można było to znacznie skrócić. Użyć mniejszej ilości słów do opisania przydatnych dla czytelnika informacji.

Wreszcie udało mi się ją skończyć. Ciężko mi się czytało tę książkę. Zwłaszcza fragmenty opisujące warszawskie mury, stragany, tramwaje. Może i było to konieczne, ale kiedy już pojawiała się akcja, ciekawa, wciągająca - pojawiał się szczegółowy opis kamienic, żyjących w nich ludzi i ich zwyczajów itp. Można było to znacznie skrócić. Użyć mniejszej ilości słów do opisania...

więcej Pokaż mimo to

2
avatar
88
18

Na półkach:

Wymagające i, co by nie mówić, długie. Autor składa hołd Warszawie, w udany sposób, przy okazji ciekawie kierując fabułą i poszukiwaniem tytułowego "Złego". Książka współgra z moim stosunkiem do stolicy, więc mam do niej sentyment.
Co istotne, autor opisuje Warszawę tużpowojenną, zapyloną i zrujnowaną, ale jednocześnie magiczną i piękną w swojej szarzyźnie.

Wymagające i, co by nie mówić, długie. Autor składa hołd Warszawie, w udany sposób, przy okazji ciekawie kierując fabułą i poszukiwaniem tytułowego "Złego". Książka współgra z moim stosunkiem do stolicy, więc mam do niej sentyment.
Co istotne, autor opisuje Warszawę tużpowojenną, zapyloną i zrujnowaną, ale jednocześnie magiczną i piękną w swojej szarzyźnie.

Pokaż mimo to

2
Reklama
avatar
273
60

Na półkach:

Przedziwny język, nie potrafiłam zwizualizować sobie jakiejkolwiek akcji. Zdania były przedziwnie ułożone, że musiałam czytać je po kilka razy, aby je zrozumieć. Sama fabuła nie wydawała się być zła, jednak szkoda mi czasu na "męczarnie". To jedna z niewielu książek, które porzuciłam tak szybko. Nie daję oceny, bo ciężko oceniać skoro nie dotrwałam nawet do 1/4 :D Po prostu nie dla mnie.

Przedziwny język, nie potrafiłam zwizualizować sobie jakiejkolwiek akcji. Zdania były przedziwnie ułożone, że musiałam czytać je po kilka razy, aby je zrozumieć. Sama fabuła nie wydawała się być zła, jednak szkoda mi czasu na "męczarnie". To jedna z niewielu książek, które porzuciłam tak szybko. Nie daję oceny, bo ciężko oceniać skoro nie dotrwałam nawet do 1/4 :D Po prostu...

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
162
35

Na półkach:

Książka Zły jest cudowna. Jest napisana w przepięknym stylu i języku, teraz takich książek się już nie pisze…
Plusami tej książki jest właśnie styl i język oraz to jak prowadzona jest narracja, oraz fabuła.
Pan Tyrmand, jeśli pisze, że ktoś był ubrany w płaszcz, to dodaje, z jakiego był materiału, jaki miał fason. Gdy pisze o trawniku, to nie jest to tylko trawnik, ale jest on zaniedbany lub przystrzyżony. Gdy ktoś płacze, to nie jest to coś zwykłego, ale łzy przypominają srebrzyste grochy. Większość przedmiotów, czynności i osób jest w jakiś sposób opisana, podane są jakieś szczegóły, nie chodzi tu jednak o nudne opisy jak w „Nad Niemnem”.
Wiele osób uważa, że Zły to nie kryminał. Jeśli mierzyć Złego miarą obecnych kryminałów np. autorstwa Mroza, to tak, mocno odstaje, bo nie ma skomplikowanej zagadki, akcja nie jest tak szybka, że trzeba się trzymać fotela i nie ma zwrotów akcji tak nieoczekiwanych, że spada się z krzesła. Zły raczej nie jest książką, którą czyta się dla rozrywki i szybkiej akcji. Niemniej jednak wątek kryminalny jest ciekawy, ukazany inaczej niż dziś, zbrodnia przewija się nieustannie, toczy się śledztwo, na końcu sprawy się rozwiązują.
Poza tym pozytywnie odbieram wątek Warszawy i hołdu dla tego miasta. Czytając Złego, nie można oprzeć się wrażeniu, że autor kochał to miasto, miłość do Warszawy, mentalności i warszawskiego życia wychyla się z każdego możliwego zakamarka. Chciałbym, żeby ktoś tak pięknie pisał o mieście, w którym mieszkam.

Niestety, żeby być uczciwym wobec Złego, to książka ma też ujemne strony.
Jest zbyt długa, właśnie przez ilość szczegółów. Pomimo że zakończenie jest bardzo dynamiczne, to nie cieszyło mnie tak jakbym oczekiwał, bo tak długo przebywałem w tej historii, że gdzieś tam wrosłem i nie zauważyłem końca.

Jeśli miałbym komuś polecić tę książkę to koneserom literatury, fani współczesnych kryminałów raczej szybko się zniechęcą.

Książka Zły jest cudowna. Jest napisana w przepięknym stylu i języku, teraz takich książek się już nie pisze…
Plusami tej książki jest właśnie styl i język oraz to jak prowadzona jest narracja, oraz fabuła.
Pan Tyrmand, jeśli pisze, że ktoś był ubrany w płaszcz, to dodaje, z jakiego był materiału, jaki miał fason. Gdy pisze o trawniku, to nie jest to tylko trawnik, ale jest...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
208
1

Na półkach:

Książkę przesłuchałam w formie audiobooka i tę formę serdecznie polecam. Przyjemnie słuchało mi się go podczas codziennych czynności. Podobały mi się postaci, fabuła zwarta, wątki połączone. Tło stanowiły lata PRL-u i dobrze obrazują tamtejsze czasy oraz mentalność ludzi.

Książkę przesłuchałam w formie audiobooka i tę formę serdecznie polecam. Przyjemnie słuchało mi się go podczas codziennych czynności. Podobały mi się postaci, fabuła zwarta, wątki połączone. Tło stanowiły lata PRL-u i dobrze obrazują tamtejsze czasy oraz mentalność ludzi.

Pokaż mimo to

5
avatar
394
179

Na półkach:

Nadal dziwi mnie, że czytam Tyrmanda i jak takie niby starocie mogą wnosić coś odkrywczego, ale widać liczy się autor a nie kalendarz.

Książka monumentalna, którą ciężko jakoś zaklasyfikować. Może i mamy coś na wzór kryminału przez poszukiwania tego tajemniczego Złego, może i dostajemy opis światka przestępczego powojennej Warszawy, ale przede wszystkim jest to świetne studium samego miasta po wojnie.

Masa opisów, szczegółów, specyficzny klimat i język dają pojęcie o minionych czasach chyba lepiej niż wiele dokumentów czy filmów, bo czytelnik wsiąka w otoczenie za sprawą przystępnego języka i przyzwoitej fabuły.

Historia również broni się całkiem nieźle, mamy dość przekrojowy obraz bez budowania idealistycznych wizji bohaterów i złoczyńców. Spore rozmiary książki pozwalają też głębiej poznać bohaterów i ich motywacje. Od luźnego życia cwaniaczków, poprzez jakieś głębsze potrzeby reszty.

Jeśli ktoś nie zniechęci się rozmiarem i nie będzie oczekiwał nieprzerwanej akcji to śmiało może potraktować książkę jako podróż w przeszłość i zdecydowanie lepiej się ją w ten sposób odczytuje.

Nadal dziwi mnie, że czytam Tyrmanda i jak takie niby starocie mogą wnosić coś odkrywczego, ale widać liczy się autor a nie kalendarz.

Książka monumentalna, którą ciężko jakoś zaklasyfikować. Może i mamy coś na wzór kryminału przez poszukiwania tego tajemniczego Złego, może i dostajemy opis światka przestępczego powojennej Warszawy, ale przede wszystkim jest to świetne...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
206
90

Na półkach:

Po wielu godzinach i ponownych podejściach, oficjalnie się poddaję... Nie byłem w stanie skończyć książki Zły z wielu względów. Dawałem jej również wiele szans - może się rozkręci, może za chwilę pojawi się ciekawszy wątek. Niestety 1/3 książki za mną, a ja nie jestem w stanie wymienić jednego pozytywnego akcentu względem tej książki. Pan Leopold ukradł mi 10h życia.

Po wielu godzinach i ponownych podejściach, oficjalnie się poddaję... Nie byłem w stanie skończyć książki Zły z wielu względów. Dawałem jej również wiele szans - może się rozkręci, może za chwilę pojawi się ciekawszy wątek. Niestety 1/3 książki za mną, a ja nie jestem w stanie wymienić jednego pozytywnego akcentu względem tej książki. Pan Leopold ukradł mi 10h życia.

Pokaż mimo to

4
avatar
158
45

Na półkach: , ,

Uważam, że nazywanie tej powieści po prostu kryminałem jest obrazą zarówno dla autora - skądinąd wybitnego przecież intelektualisty - jak i dla niej samej. Wspaniała, zachwycająca, wysmakowana. Napisana językiem tak pięknie plastycznym, mądrym i nietuzinkowym, że aż chce się chłonąć każdą literkę i każdy przecinek. I tylko żal ściska serce, że dziś, wśród tych wszystkich Bond i Mrozów, nie sposób już trafić u nas na takich pisarzy.

Uważam, że nazywanie tej powieści po prostu kryminałem jest obrazą zarówno dla autora - skądinąd wybitnego przecież intelektualisty - jak i dla niej samej. Wspaniała, zachwycająca, wysmakowana. Napisana językiem tak pięknie plastycznym, mądrym i nietuzinkowym, że aż chce się chłonąć każdą literkę i każdy przecinek. I tylko żal ściska serce, że dziś, wśród tych wszystkich...

więcej Pokaż mimo to

5
avatar
139
125

Na półkach: , ,

O jak się cieszę, że w końcu przez to przebrnąłem. Niestety, nie urzekła mnie ta książka, jest nudna jak flaki z olejem (bynajmniej nie te z Różyca z czasów Złego), jakaś taka rozlazła i męcząca. Niby kryminał, a jednak bardziej farsa. I rozumiem zamysł, zabawę formą, treścią, nazwami miejsc, instytucji, ludzi, ale... coś tu nie gra. Może to kwestia tego, że Złego reklamowano mi jako jeden z lepszych warszawsckich kryminałów, książkę, która przenosi nas do czasów gdy władza ludowa ledwie się tylko instalowała, a na mieście można było spotkać śemrane towarzystwo i dostać w ciry... Ostatecznie jednak męczyłem się czytając każdą kolejną stronę tej książki. Jest na pewno hołdem dla miasta, piękną kartką walentynkową dla Warszawy czasów odbudowy. I na całe szczęście ja, będą przewodnikiem po Warszawie, widzę piękno w tych opisach warszawskiego krajobrazu, ludzi, miejsc i wydarzeń. Gdybym nie był tak związany z tym pięknym miastem, ocena byłaby pewnie 3/10, a nie 5/10. Opisy Warszawy - pierwsza klasa, wszystko pozostałe - meh. Jako film czy serial byłoby to fajne, a książka, raz jeszcze, męczy. Może to też kwestia epoki. Gdyby Złego pisano dzisiaj, zamiast 775 stron miałby o 300-400 mniej. Może gdy Złego czytano 60-70 lat temu, stał się kultowy właśnie dzięki tym dodatkowym 300-400 stronom. Nie wiem. Wiem natomiast, że się zawiodłem.
Aha, i nie wiem na ile to wina wydawnictwa MG, które słynie z różnych dziwnych operacji, ale za pomysł pisania dialogów ciurkiem, a nie od nowych akapitów powinien być jakiś Trybunał. Niby da się zrozumieć dlaczego niektóre rozmowy są od akapitów, a niektóre bez większej interpunkcji, ale PO CO. PO CO?

O jak się cieszę, że w końcu przez to przebrnąłem. Niestety, nie urzekła mnie ta książka, jest nudna jak flaki z olejem (bynajmniej nie te z Różyca z czasów Złego), jakaś taka rozlazła i męcząca. Niby kryminał, a jednak bardziej farsa. I rozumiem zamysł, zabawę formą, treścią, nazwami miejsc, instytucji, ludzi, ale... coś tu nie gra. Może to kwestia tego, że Złego...

więcej Pokaż mimo to

3

Cytaty

Więcej
Leopold Tyrmand Zły Zobacz więcej
Leopold Tyrmand Zły Zobacz więcej
Leopold Tyrmand Zły Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd