

ArtykułyNowa powieść Wojciecha Chmielarza - przeczytaj fragment!
LubimyCzytać1
ArtykułyAlfabet pisarza: Adam Przechrzta
LubimyCzytać4
Artykuły„Kosmiczna kuźnia. Bastion Boga”: co kryje niebo?
LubimyCzytać4
ArtykułyWielka sztuka, zakazane miłości i biblioteka pośród ruin. Nowości pod patronatem Lubimyczytać.
LubimyCzytać2
Serce pełne skorpionów

- Kategoria:
- literatura piękna
- Format:
- papier
- Data wydania:
- 2021-03-10
- Data 1. wyd. pol.:
- 2021-03-10
- Liczba stron:
- 400
- Czas czytania
- 6 godz. 40 min.
- Język:
- polski
- ISBN:
- 9788328076815
Kup Serce pełne skorpionów w ulubionej księgarniiPorównywarka z najlepszymi ofertami księgarń W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów),„Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Polecane przez redakcję
Wyróżniona opinia i
Serce pełne skorpionów
„Serce pełne skorpionów” to opowieść o życiu w Polsce za czasów PRL-u. Polityka odgrywa tutaj najważniejszą rolę, ale co może mieć wspólnego z życiem nastoletniego warszawiaka Jacka Korolewicza? Okazuje się, że bardzo wiele. Wydarzenia, które mają miejsce w jego życiu, sprawiają, że w jego sercu zalęgają się skorpiony. Książki z tego gatunku zazwyczaj nie są w moim guście, więc od początku miałam do niej lekki dystans, ale już po pierwszych kilkunastu stronach bardzo pozytywnie mnie zaskoczyła. Sam styl autora i tego, jakim językiem książka jest napisana, sprawia, że czyta się ją bardzo przyjemnie. Co do historii i wydarzeń, to równolegle do siebie biegną w niej dwa główne wątki. Jeden z nich opowiada o życiu Jacka Korolewicza, jego szkole i miłości, a drugi o jego zaborczym ojcu, który pnie się w górę na stanowiskach politycznych. Chociaż z początku trochę ciężko zrozumieć kontekst, bo obie przygody łączą się w bardzo chaotyczny sposób, to z czasem idzie się przyzwyczaić, a później już oba te wątki stanowią jedność i zaskakująco się kończą. Mistrzostwo! Niestety przyznaję, że przez lekki zastój czytelniczy książka trochę mi się ciągnęła i uważam, że kilka wątków można by było pominąć, aby fabuła toczyła się szybciej, ale pomimo tego i tak nie była nudna. Sądzę, że tej powieści każdy powinien dać szansę, bo nie tylko dobrze się ją czyta, ale porusza ona też ważne tematy, a sam fakt, że akcja ma miejsce w czasach nie tak dawnej rzeczywistości w Polsce, sprawia, że jest to naprawdę interesujące. Piękna książka!
Oceny książki Serce pełne skorpionów
Poznaj innych czytelników
439 użytkowników ma tytuł Serce pełne skorpionów na półkach głównych- Chcę przeczytać 252
- Przeczytane 181
- Teraz czytam 6
- Posiadam 30
- 2021 20
- Audiobook 9
- Audiobooki 6
- 2022 4
- Literatura piękna 3
- Literatura polska 2
Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również
Inne materiały dotyczące książki Serce pełne skorpionów


Wyzwanie czytelnicze lubimyczytać.pl 2021. Temat na kwiecień

Książkowe nowości tygodnia. Patronat LC

O co spytasz Wojciecha Engelkinga? Zadaj pytanie i weź udział w spotkaniu online

Zawsze chciałem napisać powieść o pierwszej miłości. Rozmowa z Wojciechem Engelkingiem
Cytaty z książki Serce pełne skorpionów
- Kocham cię, Jacek - oznajmiła nagle.
- Ja ciebie też - odpowiedziałem bez zastanowienia i pocałowaliśmy się. Przypatrujące się nam rzeźby nie zareagowały na to kłamstwo, jakby usprawiedliwione faktem, że zostało na ich oczach wypowiedziane przez niezliczone rzesze chłopaków przede mną.
- Kocham cię, Jacek - oznajmiła nagle.
- Ja ciebie też - odpowiedziałem bez zastanowienia i pocałowaliśmy się. Przypatrujące się nam r...
Czy inne chłopaki, robiąc to, co każdy licealista w Warszawie robił w tamtym czasie przed snem, myśleli o Ninie? Nie wiem. Ja nie myślałem; nigdy nie pojawiała się w moich fantazjach, jakby odpowiadająca za ich konstruowanie część mózgu nie potrafiła lub nie chciała wziąć na warsztat wspomnienia dziewczyny z Leningradu.
Czy inne chłopaki, robiąc to, co każdy licealista w Warszawie robił w tamtym czasie przed snem, myśleli o Ninie? Nie wiem. Ja nie myślałem; ...
Rozwiń ZwińTakim właśnie byłem chłopakiem, kiedy miałem szesnaście lat: wierzącym, że najbrzydsze zmyślenie lepsze jest od nawet najpiękniejszej prawdy.
Takim właśnie byłem chłopakiem, kiedy miałem szesnaście lat: wierzącym, że najbrzydsze zmyślenie lepsze jest od nawet najpiękniejszej prawdy...
Rozwiń Zwiń









































OPINIE i DYSKUSJE o książce Serce pełne skorpionów
Serce pełne skorpionów to historia o siedemnastoletnim Jacku Korolewiczu, synu wpływowego urzędnika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, młodym piłkarzu z ambicjami i chłopaku, którego życie odmienia pewna tajemnicza dziewczyna. To właśnie jej pojawienie się staje się początkiem wszystkiego: pierwszej miłości, prób samodzielności, buntu wobec ojca i decyzji o dołączeniu do warszawskiej Legii. Z czasem okazuje się jednak, że dziewczyna skrywa sekret, a za jej obecnością stoi spisek, który może wstrząsnąć układem sił w Polskiej Rzeczypospolitej Ludowej.
Serce pełne skorpionów to książka pełna sprzeczności. Z jednej strony mamy Warszawę z początku lat 60. Autor świetnie oddał ducha tamtych lat, oczywiście z nostalgicznej strony, z perspektywy nastolatka z inteligenckiej rodziny. Prywatki, muzyka, charakterystyczne miejsca, dawne pomieszczenia - to wszystko złożyło się na perfekcyjny portret miasta, wciąż podnoszącego się po wojennej zawierusze.
Z drugiej strony mamy wielką polityczną intrygę, częściowo dobrze rozpisaną, głównie dzięki roli ojca głównego bohatera, ale znaczenie tajemniczej dziewczyny z opisu książki jest w niej absurdalne xD. Była wykreowana na podstępną i inteligentną, ale to co wymyśliła nie trzymało się kupy w żaden sposób.
Jest też główny bohater, nieco nierozgarnięty, naiwny, ale w sumie napisany dobrze. Wszystkie jego niezrozumiałe decyzje wynikają z młodego wieku i szaleńczego wręcz zakochania. Pełni też funkcję narratora, ale już jako dorosły człowiek. Jest świadomy swojej głupoty.
Generalnie książka mi się bardzo podobała, ale trzeba być świadomym jej wad. To ciekawa, ale nierówna opowieść o dojrzewaniu, miłości i złudzeniach, osadzona w intrygującym tle historycznym. Engelking potrafi pisać z ogromnym wyczuciem klimatu epoki i emocji młodości, nawet jeśli fabularne zwroty nie zawsze do tego dorastają. Mimo potknięć, Serce pełne skorpionów zostanie w mojej głowie na dłużej.
Serce pełne skorpionów to historia o siedemnastoletnim Jacku Korolewiczu, synu wpływowego urzędnika Ministerstwa Spraw Wewnętrznych, młodym piłkarzu z ambicjami i chłopaku, którego życie odmienia pewna tajemnicza dziewczyna. To właśnie jej pojawienie się staje się początkiem wszystkiego: pierwszej miłości, prób samodzielności, buntu wobec ojca i decyzji o dołączeniu do...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPowieść jakich mało. Jest ciekawie, klimatycznie. Warszawa wczesnych lat 60 bardzo przekonywująco podana, ładnie zaplecione wątki, barwne postaci. Cały czas dzieje się. Świat młodych i starych, sport, polityka, nawet wątek szpiegowski. Czego chcieć więcej?
Powieść jakich mało. Jest ciekawie, klimatycznie. Warszawa wczesnych lat 60 bardzo przekonywująco podana, ładnie zaplecione wątki, barwne postaci. Cały czas dzieje się. Świat młodych i starych, sport, polityka, nawet wątek szpiegowski. Czego chcieć więcej?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWojciech Engelking w „Sercu pełnym skorpionów” zabiera czytelnika do Warszawy lat 60., oferując historię o młodości, miłości i polityce w cieniu PRL-owskiej władzy. Na papierze brzmi to intrygująco – mamy nastoletniego bohatera z inteligenckiego domu, romans z tajemniczą dziewczyną i spisek, który ma wstrząsnąć strukturami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jednak czy to wystarczy, by stworzyć porywającą powieść?
Niestety, choć Jakub Żulczyk w swojej rekomendacji obiecuje wciągającą lekturę, książce brakuje tego, co czyni jego własne powieści magnetycznymi – klimatu, który natychmiast przenosi czytelnika do opisywanego świata. Engelking stawia na detale historyczne, ale jego Warszawa pozostaje nieco mdła, niewyraźna. Nie czuć pulsującego życia miasta ani gęstej atmosfery epoki. Czytelnik, zamiast zanurzyć się w realiach lat 60., pozostaje jedynie biernym obserwatorem wydarzeń.
Fabuła, mimo ciekawych założeń, nie angażuje na tyle, by nie móc oderwać się od książki. Brakuje tu emocjonalnego napięcia, które sprawiłoby, że losy bohaterów rzeczywiście obchodzą czytelnika. Nawet potencjalnie dramatyczny wątek politycznego spisku nie nadaje historii dynamiki, której można by oczekiwać po powieści tego typu.
„Serce pełne skorpionów” to książka, którą można przeczytać, ale równie dobrze można ją pominąć. Nie oferuje ona tej intensywności, jakiej spodziewaliby się czytelnicy Żulczyka, a niedopracowany klimat Warszawy lat 60. sprawia, że trudno się w nią wciągnąć. Jeśli szukasz literatury, która naprawdę pozwoli ci poczuć duszną atmosferę PRL-u, warto sięgnąć po inne tytuły.
Wojciech Engelking w „Sercu pełnym skorpionów” zabiera czytelnika do Warszawy lat 60., oferując historię o młodości, miłości i polityce w cieniu PRL-owskiej władzy. Na papierze brzmi to intrygująco – mamy nastoletniego bohatera z inteligenckiego domu, romans z tajemniczą dziewczyną i spisek, który ma wstrząsnąć strukturami Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Jednak czy to...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobała mi się, wciągnęła mnie ta historia, jest to opowieść o młodzieńczej miłości bohatera, Jacusia, do Niny. Jest początek lat 60, środowisko dostojników państwowych gdzie dzieci z takich domów miały szanse równiejsze od równych, Jacuś chce zostać piłkarzem jednak ojciec kategorycznie informuje go, że ma inną społeczną rolę do spełnienia. I może poddałby się wymaganiom ustroju gdyby nie Nina - nowa uczennica przybyła do Polski z Leningradu. Ale czy to z obu stron jest miłość?
Nie jest to powieść bez której nie mogłabym żyć, zawiera sporo seksualności i szczenięcych podniet, fajny jest wątek siostry Jacusia, która postanowiła zostać modelką, tło tamtych czasów też jest ciekawe, ale Ninę jako kobietę wampa... nie do końca kupuję.
Podobała mi się, wciągnęła mnie ta historia, jest to opowieść o młodzieńczej miłości bohatera, Jacusia, do Niny. Jest początek lat 60, środowisko dostojników państwowych gdzie dzieci z takich domów miały szanse równiejsze od równych, Jacuś chce zostać piłkarzem jednak ojciec kategorycznie informuje go, że ma inną społeczną rolę do spełnienia. I może poddałby się wymaganiom...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłodzieńcza miłość, w tle Warszawa, polityka i PRL. Mogło wyjść z tego ale coś poszło nie tak. Ciężko się czytało.
Młodzieńcza miłość, w tle Warszawa, polityka i PRL. Mogło wyjść z tego ale coś poszło nie tak. Ciężko się czytało.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytuję publicystykę Engelkinga, miałam wrażenie, że to inteligentny, myślący niesztampowo młody facet. Wyszła mu jednak powieść szczeniacka, miejscami to się dobrze czyta, fajnie "zrobione" realia Warszawy lat 60., ale ogólnie miałam poczucie, że konsumuję produkt nadmiarowy, niepotrzebny, nieuzasadniony. Miejscami też zbyt kwiecisty język, jakby redaktor tego nie przejrzał przed puszczeniem do druku. Ogólnie rzecz biorąc, może nie strata czasu, ale coś jak oglądanie serialu, który nic nie wnosi.
Czytuję publicystykę Engelkinga, miałam wrażenie, że to inteligentny, myślący niesztampowo młody facet. Wyszła mu jednak powieść szczeniacka, miejscami to się dobrze czyta, fajnie "zrobione" realia Warszawy lat 60., ale ogólnie miałam poczucie, że konsumuję produkt nadmiarowy, niepotrzebny, nieuzasadniony. Miejscami też zbyt kwiecisty język, jakby redaktor tego nie...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiazka jest bardzo wciągająca i super napisana. Jestem zachwycona tym jak autor uchwycił Warszawę lat 60. oraz realia tamtych czasów. Wydaje mi się że chętnie wrócę do tej książki, nie dla samej intrygi, która była również ciekawa, ale właśnie żeby poczuć ten klimat. Byłoby więcej gwiazdek, ale niestety zakończenie było trochę rozczarowujące. Nie wiem jakiego zakończenia się spodziewałam i co by mnie usatysfakcjonowało, ale pomimo że książkę przeczytałam ponad rok temu uczucie zawodu towarzyszace ostatnim stronom książki cały czas tkwi gdzieś z tyłu głowy i nie daje o sobie zapomnieć.
Ksiazka jest bardzo wciągająca i super napisana. Jestem zachwycona tym jak autor uchwycił Warszawę lat 60. oraz realia tamtych czasów. Wydaje mi się że chętnie wrócę do tej książki, nie dla samej intrygi, która była również ciekawa, ale właśnie żeby poczuć ten klimat. Byłoby więcej gwiazdek, ale niestety zakończenie było trochę rozczarowujące. Nie wiem jakiego zakończenia...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa pierwszy rzut oka to bardzo udana książka. Świetnie osadzona w realiach Warszawy lat 60-tych XX wieku. Z jednej strony słodko naiwna opowieść o pierwszej miłości, z drugiej brutalna polityczna intryga. Czytało mi się to świetnie, wręcz nie mogłam się oderwać. I jeszcze ten twist z alternatywną historią, świetny...
Na fali tego zachwytu w pierwszym momencie zlekceważyłam rozczarowujące zakończenie, ale czym więcej czasu mija tym bardziej jednak mnie ono irytuje i psuje wrażenie. Po co pracowicie budować historię, jeżeli na koniec nic się w niej nie trzyma kupy? Po co Nina wyciągała pistolet na granicy, skoro twierdziła, że została porwana? Jakim cudem jej ojciec nie zemścił się za jej śmierć i pozwolił Jackowi i jego ojcu spokojnie dalej żyć z wiedzą o ich nieudanym planie? Nagły pomysł z wyjazdem do Nowego Jorku też zupełnie z powietrza, chociaż już bardziej do obronienia. Bardzo żałuję, że autorowi nie udało się zamknąć tej historii w bardziej przekonywający sposób.
Tak czy inaczej z zaciekawieniem sięgnę po inne tytuły tego co autora.
Na pierwszy rzut oka to bardzo udana książka. Świetnie osadzona w realiach Warszawy lat 60-tych XX wieku. Z jednej strony słodko naiwna opowieść o pierwszej miłości, z drugiej brutalna polityczna intryga. Czytało mi się to świetnie, wręcz nie mogłam się oderwać. I jeszcze ten twist z alternatywną historią, świetny...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa fali tego zachwytu w pierwszym momencie...
Z pozoru banalna historia młodzieńczej miłości okazuje się mieć drugie dno. Losy Jacka Korolewicza, jego miłość do piłki nożnej, szkolne perypetie, prywatki, a w końcu gorące uczucie do pięknej Niny poznajemy równolegle z historią jego ojca, wysoko postawionego działacza PZPR, który pnie się coraz wyżej w świecie polityki. Świetnie napisani bohaterowie, każdy ze swoją własną, nierzadko mroczną historią. Doskonale zobrazowany świat bogatych nastolatków, bawiących się w zadymionych od papierosów mieszkaniach rodziców. Bezwzględna scena polityczna, na której powiedzenie po trupach do celu przestaje być jedynie metaforą.
Z pozoru banalna historia młodzieńczej miłości okazuje się mieć drugie dno. Losy Jacka Korolewicza, jego miłość do piłki nożnej, szkolne perypetie, prywatki, a w końcu gorące uczucie do pięknej Niny poznajemy równolegle z historią jego ojca, wysoko postawionego działacza PZPR, który pnie się coraz wyżej w świecie polityki. Świetnie napisani bohaterowie, każdy ze swoją...
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa powieść to miska, do której wrzucono nastolatków, polityków, realia PRL-u i przyprawiono o intrygę.. Engelking zamieszał w misce łyżką, zamknął w piekarniku i co najważniejsze - wyszło smacznie.
Świat dorosłych i nastolatków oddziałuje na siebie w powieści, ale większość czasu zdają się odseparowanymi bytami. Jacek w przedostatniej klasie poznaje Ninę. Dziewczyna pochodząca z innego świata, bo aż z Leningradu długi czas funkcjonuje jako ,,nie z tej ligi”. Jest kimś, komu bardziej odpowiada towarzystwo studentów. Czego nie można mieć, tego bardziej się pożąda. Dlatego Jacek skrzętnie wykorzystuje wszystkie przedkładane mu pod nos przez los sytuacje. Obserwowanie tego daje dużą satysfakcję, bo wątki można sobie próbować łączyć wcześniej, niż zrobi to upływający w powieści czas. Autor bardzo odpowiedzialnie nie zostawia na koniec zbyt wielu wątków, które wymagałby jakiegoś rozwiązania. W bardzo przyjemny sposób fabuła znajduję swój koniec w ostatnim zdaniu.
O świecie jaki kreuje przed nami autor chciałbym powiedzieć dwie rzeczy. Zacznę od pierwszej, bo przecież nie od drugiej, wyraźnie widać, co Panu Engelkingowi gra w duszy, bo jednym z mocniej zaakcentowanych wątków jest klasizm. Obserwujemy losy tych dobrze urodzonych w nowych czasach, albo tych, którym wiatr historii wiał w plecy i są teraz na kierowniczych stanowiskach. Tu i ówdzie do tej socjalistycznej idylli przenikają postacie niższych klas i dzięki temu wyraźnie widać ,,Polskę dwóch prędkości” roku 1960. Można sobie porównać do dzisiaj. A drugą rzeczą wartą wspomnienia, zresztą powiązaną, jest precyzja kreowanego świata. Byłem jakoś po pierwszych stu stronach powieści, gdy na jednym ze spotkań towarzyskich, zobaczyłem kolegę ubranego w dżinsy Lee, pamiętając jak książkowy Jacek szpanował tymi spodniami, zwróciłem się do kolegi z luźną uwagą, że w latach 60’ większość patrzyłaby na jego ubiór z zazdrością i podziwem. Odparował, że na pewno nie, Lee to jest młoda firma i wtedy liczyły się tylko Wranglery. Wiedząc, że Wojciech Engelking lubuje się w dokładnym odwzorowywaniu faktów, zaufałem mu i zacząłem się kłócić, że Lee są starsze i bardziej prestiżowe. Poszedł zakład prawilnie przecięty przez trzecią osobę, a później szybki research sprawił, że byłem bogatszy o piwo. Myślę, że w podobnie można ufać w resztę przypadkowych faktów o życiu i Warszawie, jakie znajdujemy w książce.
Na koniec zostawiłem sobie zarzut. ,,Serce..” jest powieścią ze wszech miar poprawną narracyjnie. Mamy komplet zabiegów, z których zwykle autorzy korzystają, retrospekcje, futurospekcje, dzięki którym możemy domyślać się pewnych elementów zakończenia, ekspozycje świata oraz rozdziały przedstawiające perspektywy innych bohaterów. Jednak w porównaniu do ,,Człowieka znikąd” forma jest znacznie uboższa. Brak wymyślniejszych ornamentów, na które bardzo liczyłem i dzięki którym poprzednią powieść kartkowałem często wstecz, żeby znaleźć potwierdzenie swoich podejrzeń, albo poskładać przeplataną narrację w całość. Mniejszy epickość sprawia, że raczej nie będzie mi się chciało wracać do tej historii, żeby przeżyć ją jeszcze raz.
Jak sobie to wszystko razem wyliczę, to polecam. Przyjemnie mi się czytało. Kupiłem sobie na święta i przeczytałem w tydzień i uważam, że ta podróż w jaką zabrał mnie Wojciech Engelking, była warta swojego czasu, pieniędzy i zostawiła mnie z przyjemną satysfakcją z czytania. I ostatecznie o to chodzi!
Ta powieść to miska, do której wrzucono nastolatków, polityków, realia PRL-u i przyprawiono o intrygę.. Engelking zamieszał w misce łyżką, zamknął w piekarniku i co najważniejsze - wyszło smacznie.
więcejOznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŚwiat dorosłych i nastolatków oddziałuje na siebie w powieści, ale większość czasu zdają się odseparowanymi bytami. Jacek w przedostatniej klasie poznaje Ninę. Dziewczyna...