Czarny Pryzmat

Okładka książki Czarny Pryzmat
Brent Weeks Wydawnictwo: Mag Cykl: Saga Powiernika Światła (tom 1) fantasy, science fiction
733 str. 12 godz. 13 min.
Kategoria:
fantasy, science fiction
Cykl:
Saga Powiernika Światła (tom 1)
Tytuł oryginału:
The Black Prism
Wydawnictwo:
Mag
Data wydania:
2011-02-23
Data 1. wyd. pol.:
2011-02-23
Liczba stron:
733
Czas czytania
12 godz. 13 min.
Język:
polski
ISBN:
9788374801997
Tłumacz:
Małgorzata Strzelec
Tagi:
czarny pryzmat brent weeks
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Oceny

Średnia ocen
7,9 / 10
1158 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
340
45

Na półkach: , , ,

Zaskakująco wciągająca i wcale oryginalna powieść! Nawet nie spodziewałam się, że mogłabym jeszcze tak mocno zaangażować się w jakąkolwiek historię i to od samego początku do samego końca. Czyta się niemal jednym tchem, co też swoją drogą zgrabnie maskuje wszelkie niedociągnięcia, nie odbierając przyjemności z czytania. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy:)

Zaskakująco wciągająca i wcale oryginalna powieść! Nawet nie spodziewałam się, że mogłabym jeszcze tak mocno zaangażować się w jakąkolwiek historię i to od samego początku do samego końca. Czyta się niemal jednym tchem, co też swoją drogą zgrabnie maskuje wszelkie niedociągnięcia, nie odbierając przyjemności z czytania. Z pewnością sięgnę po kolejne tomy:)

Pokaż mimo to

avatar
155
66

Na półkach:

"Czarny Pryzmat" Brent'a Weeks'a to przede wszystkim świetna rozrywka i dobra fantastyka.
Autor kreuje tu świat z magią o jakiej ja jeszcze w literaturze nie słyszałam, polegającej na rozszczepianiu poszczególnych kolorów i tworzeniu z niej dowolnych przedmiotów. Uważam to za fascynujący pomysł na system magiczny, a i sama fabuła chociaż w gruncie rzeczy prosta i można by powiedzieć "taka jak wszystkie" jest prowadzona ciekawie, nie nudzi i co najważniejsze angażuje czytelnika. Pomimo, że książka ma ponad 700 stron czytało mi się ją błyskawicznie i chciałam wracać do lektury.
Co do postaci to nie są one jakoś bardzo dokładnie wykreowane, raczej wiemy o każdej parę ważnych informacji i z biegiem fabuły dowiadujemy się trochę więcej z ich życia, ale da się ich polubić i przeżywać historię razem z nimi.
Minusem tej książki jest zdecydowanie powtarzanie dosyć często tych samych informacji (jak np. że bohater jest gruby, co może i ma jakieś znaczenie ale nie musiało być nam przypominane na każdym kroku). Niestety występuje tu też dużo literówek, ale to wina raczej wydawnictwa, nie autora więc nie biorę tego pod uwagę w ocenie, ale zdecydowanie utrudniało to momentami czytanie, bo np. były poucinane litery na końcach wyrazów, albo czasownik był w innej formie niż wskazywałoby na to imię bohatera co może trochę dezorientować czytelnika.
Książka napisana jest przyjemnym, raczej prostym językiem i chociaż czasem były małe wstawki fizyczne tłumaczące zasady działania magii to każda osoba powinna je zrozumieć, bo były prosto opisane. Zdecydowanie nie spodziewałam się paru wydarzeń, kilka zwrotów akcji mnie zaskoczyło, ale całościowo książka wyróżnia się głównie pomysłem na świat, dobrze poprowadzona fabułą i przyjemnymi bohaterami.
Zdecydowanie polecam osobom, które już trochę fantasy czytały, a chcą poznać nowy, ciekawy pomysł na świat. Nie będzie to jednak dobra książka ma początek przygody z tym gatunkiem. Ja serię będę kontynuować i myślę, że warto się z nią zapoznać.

"Czarny Pryzmat" Brent'a Weeks'a to przede wszystkim świetna rozrywka i dobra fantastyka.
Autor kreuje tu świat z magią o jakiej ja jeszcze w literaturze nie słyszałam, polegającej na rozszczepianiu poszczególnych kolorów i tworzeniu z niej dowolnych przedmiotów. Uważam to za fascynujący pomysł na system magiczny, a i sama fabuła chociaż w gruncie rzeczy prosta i można by...

więcej Pokaż mimo to

avatar
905
412

Na półkach: , ,

Bardzo dobra fantastyka! Ciekawy pomysł na świat i zasady działania mocy. Bohaterowie są dobrze napisani, każdy ma swój charakter, nawet niezmiernie irytujący Kip. Wciągająca książka, która końcówką zachęca do sięgnięcia po kolejną część.

Bardzo dobra fantastyka! Ciekawy pomysł na świat i zasady działania mocy. Bohaterowie są dobrze napisani, każdy ma swój charakter, nawet niezmiernie irytujący Kip. Wciągająca książka, która końcówką zachęca do sięgnięcia po kolejną część.

Pokaż mimo to

Reklama
avatar
28
27

Na półkach:

Książka wciąga, opisy Kipa i jego zachowania nie raz mnie rozbawiły. Książka nie często zwalnia i dobrze, dzieje się, jest ciekawie. Bardzo podoba mi się nowe spojrzenie na magię i wplatanie w to fizyki - że nie ma czegoś takiego jak "kolor" itp

Książka wciąga, opisy Kipa i jego zachowania nie raz mnie rozbawiły. Książka nie często zwalnia i dobrze, dzieje się, jest ciekawie. Bardzo podoba mi się nowe spojrzenie na magię i wplatanie w to fizyki - że nie ma czegoś takiego jak "kolor" itp

Pokaż mimo to

avatar
80
36

Na półkach:

Do przeczytania książki zachęcił mnie opis i bardzo wysokie oceny. Po przeczytaniu całej książki nie rozumiem mimo wszystko skąd one się wzięły. Troszkę zbyt zagmatwane tłumaczenie używania magii, choć sam pomysł był swoistym powiewem świeżości. Fabuła skomplikowana lecz wszystko staje się zrozumiałe wraz z kolejnym stronami co jest dużym plusem. Niestety aby książka była bardzo dobra, poza ciekawą fabułą potrzebni są również interesujący bohaterowie. Wśród setki bohaterów przestawionych w książce tylko 3 wydaje mi się na tyle barwnych by zapadło mi w pamięć. Niestety zdecydowana większość "ważnych" z punktu widzenia fabuły bohaterów jest kompletnie bezbarwna, nijaka i bezpłciowa. Kip, Karris, Liv czy chociażby Żelazna Pięść to postacie stworzone na zasadzie praktycznie tego samego schematu. Mam wrażenie że wszyscy ci bohaterowie przez 3/4 książki nie robią nic innego oprócz udzielania sarkastycznych odpowiedzi i szelmowskiego uśmiechania się. Dodatkowym minusem książki jest poczucie humoru postaci i próby żartowania - to wszystko wygląda tak jakby autor próbował skopiować humor z powieści Ricka Riordana, lecz wyszła mu tylko odpychająca karykatura poczucia humoru zastosowanego przez Riordana.

Do przeczytania książki zachęcił mnie opis i bardzo wysokie oceny. Po przeczytaniu całej książki nie rozumiem mimo wszystko skąd one się wzięły. Troszkę zbyt zagmatwane tłumaczenie używania magii, choć sam pomysł był swoistym powiewem świeżości. Fabuła skomplikowana lecz wszystko staje się zrozumiałe wraz z kolejnym stronami co jest dużym plusem. Niestety aby książka była...

więcej Pokaż mimo to

avatar
326
82

Na półkach: , ,

Choć ciut mi się dłużyła, uwiodła mnie swoją wizją magii i kolorów. Polecam :)

Choć ciut mi się dłużyła, uwiodła mnie swoją wizją magii i kolorów. Polecam :)

Pokaż mimo to

avatar
915
635

Na półkach: ,

Czarny pryzmat jest powieścią, która z początku nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, dopiero z czasem, kiedy zacząłem poznawać dokładnie świat, magię i bohaterów. Nie da się jednak ukryć, że książka od samego początku jest dobrze napisana i przemyślana, z wieloma ciekawymi zwrotami akcji, tajemnicami i przygodami, a autor stopniowo wprowadza czytelnika w swój świat. Dzięki temu powieść czyta się czyta się bardzo dobrze, a od ostatnich 200 stron trudno mi było się oderwać. Jestem ciekawy jak dalej rozwinie się historia, ponieważ zapowiada się niezwykle interesująco.

W Czarnym Pryzmacie wydarzenia śledzimy głównie z perspektywy trójki bohaterów - Gavina, Kipa i Karris. Każdy z nich został dobrze przedstawiony, ze swoimi wadami i zaletami, cechami charakterystycznymi i niekiedy skomplikowaną historią, którą poznajemy w trakcie całej książki. Gavin Guile jest najbardziej złożoną postacią, który z początku wydaje się być lekkomyślny, wygadany i który mało czym się przejmuje. Dopiero z czasem bardziej pokazuje swoje wnętrze, kiedy poznajemy jego tajemnice, jakich dokonał wyborów i z czym musi żyć na sumieniu. Kip jest nieślubnym synem Gavina, o którym ten dowiaduje się dopiero po kilkunastu latach. W momencie kiedy go poznajemy jest wioskowym fajtłapą i do tego przy kości. Potrafi jednak umiejętnie wykorzystać swoje przywary np. w walce, czego będziemy świadkami niejeden raz. Nie jest to zatem typowy bohater, jakiego można byłoby się spodziewać, za co jednak nie sposób go nie polubić. Karris jest byłą narzeczoną Gavina - jest to dojrzała kobieta i niezłomna wojowniczka, członkini Czarnej Gwardii, mającej ochraniać Pryzmata. Jest krnąbrna, pyskata, która wszystko robi po swojemu. Trzy bardzo różne charaktery, które gwarantują, że nudzić się nie będziemy w trakcie całej lektury.

Brent Weeks w Czarnym pryzmacie stworzył interesujący system magiczny. Polega on na zamianie światła w różne rodzaje materii o odmiennych właściwościach. Zdecydowanie wnosi to powiew świeżości do literatury fantasy i nie jest wcale taki banalny jak się może wydawać. Widać, że autor dokładnie zgłębił wiele aspektów dotyczących światła, teorii kolorów, rozszczepiania światła białego na poszczególne kolory i wiele więcej. Co ważne, sam system magiczny poznajemy stopniowo, więc mamy okazję dobrze go zrozumieć, a sam autor nie stara się pokazać od razu wszystkich swoich kart. Co więcej, mam wrażenie, że wiele tajemnic jeszcze trzyma w zanadrzu, a historia świata, która jest mocno związane ze światłem, jest jeszcze bardziej skomplikowana niż to się wydaje.

Czarny pryzmat to pierwszy tom Sagi Powiernika Światła. Brent Weeks stworzył ciekawą historię, którą przeczytałem z przyjemnością, a stworzony przez niego system magiczny, oparty na wykorzystywaniu światła, bardzo mi się spodobał. Polecam!

https://hrosskar.blogspot.com/2021/08/czarny-pryzmat-brent-weeks.html

Czarny pryzmat jest powieścią, która z początku nie zrobiła na mnie dużego wrażenia, dopiero z czasem, kiedy zacząłem poznawać dokładnie świat, magię i bohaterów. Nie da się jednak ukryć, że książka od samego początku jest dobrze napisana i przemyślana, z wieloma ciekawymi zwrotami akcji, tajemnicami i przygodami, a autor stopniowo wprowadza czytelnika w swój świat. Dzięki...

więcej Pokaż mimo to

avatar
766
566

Na półkach: ,

Przyznam się, że po jej przeczytaniu mam mieszane uczucia.
Z jednej strony bohaterowie - jest ich mnóstwo, ale ciekawi i fajnie się rozwijają. Do tego sam temat - magia kolorów - super pomysł.
A z drugiej - 800 stron, dużo tekstu, czasami nadmiarowego, akcji tyle, że wystarczyłoby na 3 tomy.
Było męcząco, ale raczej właśnie ze względu na natłok informacji, długość książki.
Ale jestem na tyle ciekawa tego co będzie dalej, że kolejny tom już czeka :)

Przyznam się, że po jej przeczytaniu mam mieszane uczucia.
Z jednej strony bohaterowie - jest ich mnóstwo, ale ciekawi i fajnie się rozwijają. Do tego sam temat - magia kolorów - super pomysł.
A z drugiej - 800 stron, dużo tekstu, czasami nadmiarowego, akcji tyle, że wystarczyłoby na 3 tomy.
Było męcząco, ale raczej właśnie ze względu na natłok informacji, długość...

więcej Pokaż mimo to

avatar
220
28

Na półkach: ,

średniawka. nie wiem nawet, czy pamiętam, co się działo. czułam się zaangażowana w świat i elementy fantastyczne, ale fabuła... welp. boli mnie również ten milion literówek w polskim przekładzie. kolejne tomy najprawdopodobniej i tak przeczytam, by sprawdzić, czy cokolwiek się zmieniło.
nie jest to moja ulubiona książka, naprawdę przeciętniak.

średniawka. nie wiem nawet, czy pamiętam, co się działo. czułam się zaangażowana w świat i elementy fantastyczne, ale fabuła... welp. boli mnie również ten milion literówek w polskim przekładzie. kolejne tomy najprawdopodobniej i tak przeczytam, by sprawdzić, czy cokolwiek się zmieniło.
nie jest to moja ulubiona książka, naprawdę przeciętniak.

Pokaż mimo to

avatar
258
64

Na półkach: ,

Ostatni raz miałem do czynienia z Brentem Weeks czytając trylogię Nocny Anioł. Muszę przyznać, że od tego debiutu mocno się rozwinął jego warsztat, Czarny Pryzmat jest tego najlepszym przykładem. Dużym plusem jest to, że Weeks próbuje tworzyć nowe rodzaje magii, w nocnym aniele występowały artefakty kakarii o ile pamięć mnie nie myli. Tu mamy krzesicieli tworzących luksyn, bardzo fajny i orginalny pomysł. Tym bardziej, że bardzo autor to rozwinął poprzez właściwości, ograniczenia, wady, zalety itp. Patrząc, że dostajemy tu grube tomiszcze do przeczytania  to fabuła w miarę szybko się rozkręca, trochę zajmuję ogarnięcie tych wszystkich zagadnień. Ale im dalej w las tym lepiej i łatwiej, Czarny Pryzmat ma ciekawy świat, dużo fajnych postaci, fabuła w tej pierwszej części jak dla mnie bez zarzutu. Brakło, może trochę więcej intryg bo możliwości są ogromne chyba, że to autor zostawił na następne części. Więc jeżeli ktoś nie przekonał się do Weeksa po jego debiucie to warto dać mu drugą szansę.

Ostatni raz miałem do czynienia z Brentem Weeks czytając trylogię Nocny Anioł. Muszę przyznać, że od tego debiutu mocno się rozwinął jego warsztat, Czarny Pryzmat jest tego najlepszym przykładem. Dużym plusem jest to, że Weeks próbuje tworzyć nowe rodzaje magii, w nocnym aniele występowały artefakty kakarii o ile pamięć mnie nie myli. Tu mamy krzesicieli tworzących luksyn,...

więcej Pokaż mimo to


Cytaty

Więcej
Brent Weeks Czarny Pryzmat Zobacz więcej
Brent Weeks Czarny Pryzmat Zobacz więcej
Brent Weeks Czarny Pryzmat Zobacz więcej
Więcej
Reklama
zgłoś błąd