Bibliotekarka z Saint-Malo

Okładka książki Bibliotekarka z Saint-Malo Mario Escobar Patronat LC
Nominacja w plebiscycie 2021
Okładka książki Bibliotekarka z Saint-Malo
Mario Escobar Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece powieść historyczna
368 str. 6 godz. 8 min.
Kategoria:
powieść historyczna
Tytuł oryginału:
La bibliotecaria de Saint-Malo
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2021-04-14
Data 1. wyd. pol.:
2021-04-14
Liczba stron:
368
Czas czytania
6 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366815681
Tłumacz:
Patrycja Zarawska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Bibliotekarka z Saint-Malo



przeczytanych książek 2004 napisanych opinii 368

Oceny

Średnia ocen
6,7 / 10
394 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
1482
81

Na półkach: ,

Dzięki kolejnemu booktourowi, tym razem od Sanii z @sania_czyta miałam okazję przeczytać „Bibliotekarkę z Saint-Malo” Mario Escobara.

To kolejna z propozycji obyczajowych książek, rozgrywających się w trakcie II Wojny Światowej. Swego czasu naczytałam się wiele ochów i achów na jej temat we wszelkich mediach społecznościowych, więc wreszcie uznałam, że czas po nią sięgnąć.

Główna bohaterka, sierota, Francuzka Jocelyn wybiera się w podróż poślubną do Paryża z ukochanym Antoinem w momencie, kiedy hitlerowcy napadają na Polskę. Wybuch II wojny przyćmiewa całe jej późniejsze życie. Na domiar złego w trakcie podróży, okazuje się, że Jocelyn jest chora, prawdopodobnie na gruźlicę.

Jocelyn z zawodu jest bibliotekarką, a książki traktuje z nabożną czcią, (to pewnie najbardziej przekonało wszystkich książkoholików, którzy sięgnęli po tę pozycję). Choroba przeszkadza jej jednak właściwie przeżywać początki wojny a nawet początki małżeństwa. Zrządzeniem losu, kiedy jej się poprawia, Antoine dostaje powołanie do wojska. Jocelyn tymczasem rzuca się w walkę z agresorem a później okupantem, kolaborując z ruchem oporu i dbając o literackie dziedzictwo. Nie opuszcza biblioteki aż do ostatnich chwil nazistowskiej okupacji. W międzyczasie poznaje dwóch Niemców, jednego szablonowo złego, drugiego szablonowo pełnego wahania. Z czasem do tego drugiego zaczyna czuć coś więcej…

Zacznę od tego, że książkę czytało się dobrze i szybko. Krótkie rozdziały pozwalały na dynamikę czytania i sprawne posuwanie się do przodu, dzięki czemu lektura nie zajmuje wiele czasu, (sama przeczytałabym ją w około 3 dni, gdyby tylko nie wszystkie inne sprawy poboczne, potocznie nazywane życiem).

Brakowało mi tam jednak trochę więcej emocji. Jocelyn nawet żałobę przeszła jakoś lekko. Być może był to zamysł autora, aby ukazać jak bliskie jej sercu były książki. Sam wątek romansowy też przeszedł bez budowania napięcia. Nagle po kilku spotkaniach bez jakichś wielkich fajerwerków, a nawet domyślania się, że bohaterowie mogą się mieć ku sobie czy mieć w ogóle ku temu jakieś powody (poza oczywiście linią fabularną, która do tego prowadziła) padło „kocham cię”.

Trochę też momentami kulała logika. Bomby spadały z nieba, a wierna książkom Jocelyn trwała na swoim posterunku, nie bojąc się, że sufit zawali jej się na głowę. Co oczywiście się nie dzieje w żadnym momencie bombardowania miasta. Strzegła najcenniejszych woluminów, przenosząc je do piwnicy i tam akurat rewidujący bibliotekę Niemcy nie zajrzeli. Ukrywała zresztą tam kogo się dało, a jej przyjaciel z żydowskimi korzeniami po ucieczce z Dachau, po prostu chodził sobie po mieście, (np. do szpitala w odwiedziny). Nie załapałam też celu motywu jej choroby z początku opowieści. Była chora, bliska śmierci, wyzdrowiała. I z sumie tyle. Nie miało to żadnego wpływu na wydarzenia. Ani żadnego morału.

Jocelyn była idealistką. Miała głowę pełną frazesów, dialogi zresztą też bywały dość patetyczne, chyba tylko po to, żeby jak najwięcej cytatów i złotych myśli można było wyciągnąć z książki. Trudno się oczywiście nie zgodzić z hasłami potępiającymi wojnę, ale nawet ja, ksiażkoholik i mól książkowy odczuwałam dziwne zażenowanie, kiedy Jocelyn wygłaszała kolejną górnolotną frazę na temat książek.

Moim zdaniem, Mario Escobar odarł wojenną historię z realizmu. Po mieście chodziło raptem dwóch Niemców, chyba, że akurat towarzyszyła im jakaś obstawa, a Jocelyn zawsze jakimś cudem wymigiwała się od wszelkiego niebezpieczeństwa a nawet poważnych zarzutów. Zresztą w takich chwilach, niczym przysłowiowy deus ex machina na scenę wkraczał Hermann von Choltiz. Dziwnym jest, że nikt w międzyczasie nie ogolił bibliotekarce głowy za tak jawne zadawanie się z Niemcem.

Nie można też w tej książce doszukiwać się źródeł historycznych. To po prostu opowieść o zdeterminowanej kobiecie, która mogłaby się zabarykadować w bibliotece w każdym mieście i w każdych niekorzystnych warunkach. Mam wrażenie, że w całej tej historii gdzieś zagubiła się groza wojny, mimo że autor starał się nam ją w jakiś sposób przedstawić, (nie zabrakło wywlekania żydowskiej rodziny z domu czy bezmyślnie okrutnego esesmana, który uparł się oczywiście na naszą bohaterkę). I albo wszystkie te motywy są już oklepane albo ja przesiąknięta II wojną od małego po prostu wymagam już więcej. Mnie samą nadlatujące bombowce przerażałyby bardziej niż Jocelyn, która potrafiła wtedy beztrosko wyjść na ulicę, bo akurat trzeba się było przejść do niemieckiej kwatery i sprawdzić czy Hermann żyje.

I mimo tego, że wygląda na to, że mam sporo zarzutów do tej pozycji to jednak nie zamierzam jej nikomu odradzać ani nie uważam czasu spędzonego nad nią za stracony. Książkę czytało się szybko, o czym już wspominałam. Rozdziały miały formę poniekąd epistolarną, co mogłoby tłumaczyć dlaczego były krótkie. Co prawda autor skakał trochę w czasie, ale dało się to jakoś ogarnąć. Poza tym zdecydował się na zakończenie, którego bym się chyba nie spodziewała, biorąc pod uwagę fakt, że narracja prowadzona była w pierwszej osobie. To było świeże i zaskakujące.

Cieszę się, że uczestniczyłam w tym booktourze i cieszę się, że zapoznałam się z kolejną pozycją z modnych ostatnio książek o wojnie, nawet jeśli było to „tylko” czytadło dobre na wieczory pod kocem.

Dzięki kolejnemu booktourowi, tym razem od Sanii z @sania_czyta miałam okazję przeczytać „Bibliotekarkę z Saint-Malo” Mario Escobara.

To kolejna z propozycji obyczajowych książek, rozgrywających się w trakcie II Wojny Światowej. Swego czasu naczytałam się wiele ochów i achów na jej temat we wszelkich mediach społecznościowych, więc wreszcie uznałam, że czas po nią sięgnąć....

więcej Pokaż mimo to

0
avatar
359
118

Na półkach:

Jako książka, daje 5/10. Fabuła taka sobie , główna bohaterka nudna , nic praktycznie się tam ciekawe nie działo . Niby książka wojenna , nasączona prawdziwymi wydarzeniami a tak naprawdę była to chyba fantastyka.
Za to , okazało się jednak że książka Escobara to kopalnia świetnych cytatów które znajdujemy na
różnych stronach. Mądre , pouczające , życiowe .
Jedynie to ciągnie ocenę do góry.

Jako książka, daje 5/10. Fabuła taka sobie , główna bohaterka nudna , nic praktycznie się tam ciekawe nie działo . Niby książka wojenna , nasączona prawdziwymi wydarzeniami a tak naprawdę była to chyba fantastyka.
Za to , okazało się jednak że książka Escobara to kopalnia świetnych cytatów które znajdujemy na
różnych stronach. Mądre , pouczające , życiowe .
Jedynie to...

więcej Pokaż mimo to

1
avatar
601
42

Na półkach:

Nie sądziłam, że aż tak zawiodę się na tej pozycji.
Powieść o losach francuskiej kobiety w czasach drugiej wojny światowej, kobiety dzielnej, a jednocześnie rozdartej wewnętrznie w miłości do Niemca.
Poczynając od tematu powieści, po samą jej konstrukcję - wyjątkowo nieoryginalna i płaska. Najbardziej niestrawne były te wręcz absurdalne w kontekście samej powieści ,,wzniosłe" sentencje w ustach bohaterów, którymi powieść była naszpikowana do granic możliwości.
Tym niemniej, żeby nie być tak negatywną, pozwolę sobie na mały plusik - jest to szybkie czytadło, z mocnym przymrużeniem oka, nawet całkiem przyjemne na wolny wieczór.

Nie sądziłam, że aż tak zawiodę się na tej pozycji.
Powieść o losach francuskiej kobiety w czasach drugiej wojny światowej, kobiety dzielnej, a jednocześnie rozdartej wewnętrznie w miłości do Niemca.
Poczynając od tematu powieści, po samą jej konstrukcję - wyjątkowo nieoryginalna i płaska. Najbardziej niestrawne były te wręcz absurdalne w kontekście samej powieści...

więcej Pokaż mimo to

3
Reklama
avatar
393
165

Na półkach:

1 września 1939 miał być dla Jocelyn najlepszym dniem w życiu a okazał się początkiem wielkiej samotności i walki o to co kocha. Wojna i choroba pokrzyżowały jej wszystkie plany, nie jest jej dane wieść beztroskiego życia. Jej ukochany mąż Antoine wyrusza na front a do Saint-Malo wkraczają wojska niemieckie. Brutalne prześladowania dotyczą nie tylko ludzi i francuskiego ruchu oporu ale również uwielbianej przez Jocelyn biblioteki. Do sprawdzenia księgozbioru oddelegowany jest Hermann von Choltiz, wielki miłośnik literatury. Między nim a Jocelyn nawiązuje się niebezpieczna przyjaźń. Lecz czy to wystarczy by uratować cenne dzieła przed zniszczeniem?

Przeczytałam już wiele książek o wojnie i każda tak samo mnie porusza i budzi pytania jak człowiek może być tak bezmyślnie okrutny? "Bibliotekarka z Saint-Malo" to piękna choć trudna opowieść pełna ludzkich tragedii, cierpienia i niewyobrażalnego poświęcenia. To książka, która ma uświadomić nam, że nic na świecie nie jest tylko czarno-białe. Teraz, gdy wojna nie wydaje się już czymś nierealnym i odległym, lekturze tej książki towarzyszy ogrom emocji i pytań.

1 września 1939 miał być dla Jocelyn najlepszym dniem w życiu a okazał się początkiem wielkiej samotności i walki o to co kocha. Wojna i choroba pokrzyżowały jej wszystkie plany, nie jest jej dane wieść beztroskiego życia. Jej ukochany mąż Antoine wyrusza na front a do Saint-Malo wkraczają wojska niemieckie. Brutalne prześladowania dotyczą nie tylko ludzi i francuskiego...

więcej Pokaż mimo to

13
avatar
890
786

Na półkach: ,

Historia z okupowanej Francji, jest już wiele podobnych pozycji. Mimo to przyjemna lektura, nienajgorszy sposób na miłe spędzenie wieczoru.

Historia z okupowanej Francji, jest już wiele podobnych pozycji. Mimo to przyjemna lektura, nienajgorszy sposób na miłe spędzenie wieczoru.

Pokaż mimo to

3
avatar
1350
878

Na półkach: ,

Książka „Bibliotekarka z Saint-Malo” Mario Escobar'a zabiera czytelnika do Francji w czasach II wojny światowej.
Bibliotekarka Jocelyn to pasjonatka książek, która próbuje ocalić najlepsze zakazane perełki, których okupant próbuje się pozbyć. W końcu zaprzyjaźnia się z jednym z oficerów SS.
Piękne tło historyczne, przewidywalny romans. Książka lekka w odbiorze. Trochę przypomina inne w podobnej tematyce.

Książka „Bibliotekarka z Saint-Malo” Mario Escobar'a zabiera czytelnika do Francji w czasach II wojny światowej.
Bibliotekarka Jocelyn to pasjonatka książek, która próbuje ocalić najlepsze zakazane perełki, których okupant próbuje się pozbyć. W końcu zaprzyjaźnia się z jednym z oficerów SS.
Piękne tło historyczne, przewidywalny romans. Książka lekka w odbiorze. Trochę...

więcej Pokaż mimo to

131
avatar
4936
213

Na półkach: , ,

Książka dość ciekawa, czyta się dobrze i szybko. Podobały mi się przemyślenia o działaniu książek na człowieka, o wpływie słowa na życie ludzkie:
"Misja książek polega na tym, że czynią nas wolnymi."
"Wszystko jest skomponowane ze słów... Definiują nasze uczucia, są motorem naszych idei, inspirują naszą wiarę."
Historia Jocelyn momentami była dziwna i nieprawdziwa, a czasami poruszająca do łez. Całość dobra, ale bez wielkiego zachwytu.

Książka dość ciekawa, czyta się dobrze i szybko. Podobały mi się przemyślenia o działaniu książek na człowieka, o wpływie słowa na życie ludzkie:
"Misja książek polega na tym, że czynią nas wolnymi."
"Wszystko jest skomponowane ze słów... Definiują nasze uczucia, są motorem naszych idei, inspirują naszą wiarę."
Historia Jocelyn momentami była dziwna i nieprawdziwa, a...

więcej Pokaż mimo to

10
avatar
786
13

Na półkach: ,

Bardzo słaba książka, przedstawiona historia nieprawdopodobna, dialogi naiwne. Jedyny plus za krótkie rozdziały, człowiek aż tak się nie umęczył, czytając. Dodatkowo jestem niezmiernie zdziwiona, że ta pozycja została nominowana do Książki Roku 2021 w kat. książka historyczna, co jest dla mnie już w ogóle nie do pojęcia. Nie polecam.

Bardzo słaba książka, przedstawiona historia nieprawdopodobna, dialogi naiwne. Jedyny plus za krótkie rozdziały, człowiek aż tak się nie umęczył, czytając. Dodatkowo jestem niezmiernie zdziwiona, że ta pozycja została nominowana do Książki Roku 2021 w kat. książka historyczna, co jest dla mnie już w ogóle nie do pojęcia. Nie polecam.

Pokaż mimo to

3
avatar
24
24

Na półkach:

Polecam lekturę. Opowieść życia kobiety na tle II wojny światowej... ciekawa i inspirująca. Jak mimo przeciwności losu i trudności pozostać wiernym swoim wartościom. Tytułowa bibliotekarka mogłaby obdarzyć swoim życiorysem nie jedna osobę. Pozostając przy tym czlowiekiem w obliczu niesprawiedliwej i okrutnej wojny.

Polecam lekturę. Opowieść życia kobiety na tle II wojny światowej... ciekawa i inspirująca. Jak mimo przeciwności losu i trudności pozostać wiernym swoim wartościom. Tytułowa bibliotekarka mogłaby obdarzyć swoim życiorysem nie jedna osobę. Pozostając przy tym czlowiekiem w obliczu niesprawiedliwej i okrutnej wojny.

Pokaż mimo to

5
avatar
635
28

Na półkach:

Nie dotrwałam do końca. Nudna, pełna dziwnych, górnolotnych przemyśleń historia. Główna bohaterka irytująca. Oczywiście wszyscy okoliczni mężczyźni zachwyceni ową osobą. Z pewnością gdyby nie żyła w małej mieścinie zostałaby gwiazdą Paryża...

Nie dotrwałam do końca. Nudna, pełna dziwnych, górnolotnych przemyśleń historia. Główna bohaterka irytująca. Oczywiście wszyscy okoliczni mężczyźni zachwyceni ową osobą. Z pewnością gdyby nie żyła w małej mieścinie zostałaby gwiazdą Paryża...

Pokaż mimo to

2

Cytaty

Więcej
Mario Escobar Bibliotekarka z Saint-Malo Zobacz więcej
Mario Escobar Bibliotekarka z Saint-Malo Zobacz więcej
Mario Escobar Bibliotekarka z Saint-Malo Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd