Dzieci żółtej gwiazdy

Okładka książki Dzieci żółtej gwiazdy Mario Escobar Patronat LC
Okładka książki Dzieci żółtej gwiazdy
Mario Escobar Wydawnictwo: Wydawnictwo Kobiece literatura piękna
408 str. 6 godz. 48 min.
Kategoria:
literatura piękna
Tytuł oryginału:
Los niños de la estrella amarilla
Wydawnictwo:
Wydawnictwo Kobiece
Data wydania:
2020-05-20
Data 1. wyd. pol.:
2020-05-20
Liczba stron:
408
Czas czytania
6 godz. 48 min.
Język:
polski
ISBN:
9788366520455
Tłumacz:
Patrycja Zarawska
Dodaj do pakietu
Dodaj do pakietu

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki

Porównaj ceny

i
Porównywarka z zawsze aktualnymi cenami
W naszej porównywarce znajdziesz książki, audiobooki i e-booki, ze wszystkich najpopularniejszych księgarni internetowych i stacjonarnych, zawsze w najlepszej cenie. Wszystkie pozycje zawierają aktualne ceny sprzedaży. Nasze księgarnie partnerskie oferują wygodne formy dostawy takie jak: dostawę do paczkomatu, przesyłkę kurierską lub odebranie przesyłki w wybranym punkcie odbioru. Darmowa dostawa jest możliwa po przekroczeniu odpowiedniej kwoty za zamówienie lub dla stałych klientów i beneficjentów usług premium zgodnie z regulaminem wybranej księgarni.
Za zamówienie u naszych partnerów zapłacisz w najwygodniejszej dla Ciebie formie:
• online
• przelewem
• kartą płatniczą
• Blikiem
• podczas odbioru
W zależności od wybranej księgarni możliwa jest także wysyłka za granicę. Ceny widoczne na liście uwzględniają rabaty i promocje dotyczące danego tytułu, dzięki czemu zawsze możesz szybko porównać najkorzystniejszą ofertę.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja

Reklama
Reklama

Książki autora

Podobne książki

Reklama

Wyróżniona opinia i

Dzieci żółtej gwiazdy



przeczytanych książek 524 napisanych opinii 470

Oceny

Średnia ocen
7,1 / 10
244 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE i DYSKUSJE

Sortuj:
avatar
637
619

Na półkach:

Wojna, to słowo zawsze przynosi złe skojarzenia. Ale tym razem książka ta, to ogromne morze nadziei.
Bohaterami są dwaj bracia Jacob I Moise. pożoga wojenna zastaje ich w Paryżu, gdzie przebywają pod opieką ciotki. Rodzice dramaturdzy szukają bezpiecznego schronienia dla swojej rodziny. Niestety aresztowania i obławy sprawiają, ze chłopcy trafiają do miejsca, gdzie stworzono coś na kształy tymczasowego obozu dla Żydów.
Bracia podejmują karkołomną decyzję o ucieczce i poszukiwaniu rodziców.
W powieści oprócz całej masy okrucieństwa, jakiemu byli poddawani ludzie pochodzenia żydowskiego, jest cała masa cudów, ktore się wydarzyły w stosunku do dzieciaków.
Przede wszystkim na ich drodze pojawiali się ludzie, których poruszyła historia młodocianych wędrowców. odwaga i determinacja chłopców porywała do zaangażowania w pomoc. Dzięki dobrym sercom, powoli dążyli do spotkania z rodzicami, choć na pierwszy rzut oka wydawało się to niemożliwe. Przy okazji poznajemy całą plejadę osobowości i zachowań , ktore ukształtowały się w sytuacji wojennej.

Wojna, to słowo zawsze przynosi złe skojarzenia. Ale tym razem książka ta, to ogromne morze nadziei.
Bohaterami są dwaj bracia Jacob I Moise. pożoga wojenna zastaje ich w Paryżu, gdzie przebywają pod opieką ciotki. Rodzice dramaturdzy szukają bezpiecznego schronienia dla swojej rodziny. Niestety aresztowania i obławy sprawiają, ze chłopcy trafiają do miejsca, gdzie...

więcej Pokaż mimo to

42
avatar
382
379

Na półkach:

Ta książka jest hołdem dla mieszkańców Le Chambon-sur- Lignon i wszystkich osób, które nie zatraciły człowieczeństwa w obliczu okupacji niemieckiej na terenie Francji.
Dlaczego tylko 5 punktów?
...bo autor "popłynął" z beletrystyką....bo czyta się ją jak książkę dla dzieci...

Ta książka jest hołdem dla mieszkańców Le Chambon-sur- Lignon i wszystkich osób, które nie zatraciły człowieczeństwa w obliczu okupacji niemieckiej na terenie Francji.
Dlaczego tylko 5 punktów?
...bo autor "popłynął" z beletrystyką....bo czyta się ją jak książkę dla dzieci...

Pokaż mimo to

2
avatar
180
36

Na półkach:

Mam problem z tą książką. Lubię czytać powieści, których akcja rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Jednak książka Mario Escobara jest bardzo słaba. Dziecięcy bohaterowie, którzy są głównymi postaciami, są kompletnie niewiarygodni. Autor wkłada w usta chłopców bardzo dojrzałe wypowiedzi, których nie mieli prawa wypowiedzieć, bo po prostu do nich nie pasują z uwagi na wiek.
Oprócz języka postaci, kolejną słabą stroną książki Escobara są nieprawdopodobne wydarzenia. Chłopcy przemierzają okupowany przez nazistów kraj i docierają do celu właściwie bez większych problemów. Nie ma w tej powieści żadnego emocjonalnego napięcia, które trzyma czytelnika przy książce i nie pozwala się od niej oderwać.
Sam pomysł na fabułę jest bardzo dobry. Tu należy pochwalić autora za próbę zmierzenia się z tym niełatwym tematem. Jednak, jak dobitnie pokazuje to książka ,,Dzieci żółtej gwiazdy", ciekawy pomysł to za mało. Potrzebne są jeszcze umiejętności, żeby stworzyć wciągającą powieść.
Muszę stwierdzić, że ,,Dzieci żółtej gwiazdy" to najgorsza z książek, które czytałem w życiu.

Mam problem z tą książką. Lubię czytać powieści, których akcja rozgrywa się w czasie II wojny światowej. Jednak książka Mario Escobara jest bardzo słaba. Dziecięcy bohaterowie, którzy są głównymi postaciami, są kompletnie niewiarygodni. Autor wkłada w usta chłopców bardzo dojrzałe wypowiedzi, których nie mieli prawa wypowiedzieć, bo po prostu do nich nie pasują z uwagi na...

więcej Pokaż mimo to

6
Reklama
avatar
50
42

Na półkach:

temat bardzo trudny i jakze wazny. ksiazka sama w sobie jest ciekawa, ale jak dla mnie za duzo watkow ktore sie w sumie powtarzaja.
czytam wiele ksiazek o podobnej tematyce ale ta pozycja idealizuje troche za bardzo cala wojne.

temat bardzo trudny i jakze wazny. ksiazka sama w sobie jest ciekawa, ale jak dla mnie za duzo watkow ktore sie w sumie powtarzaja.
czytam wiele ksiazek o podobnej tematyce ale ta pozycja idealizuje troche za bardzo cala wojne.

Pokaż mimo to

1
avatar
198
102

Na półkach: , , ,

Bezpieczeństwo, było tym czego poszukiwali. Chcieli chronić dzieci, dlatego uciekli z Niemiec do Paryża. Niestety również tu odczuli oddech nazistów na szyi. Ruszyli dalej by znaleźć bezpieczną przystań, ale zanim to się stało musieli się rozdzielić. Choć ich serca krwawiły, podróż z dziećmi wydawała się zbyt ryzykowna. Nie wiedzieli jednak, że zostawiając chłopców narażają ich na jeszcze większe niebezpieczeństwo...
U cioci Judith miało być dla nich bezpieczniej, tylko czy w czasie wojny i nagonki żydowskiej którykolwiek żyd może czuć się bezpieczny?
Zbieg niefortunnych zdarzeń sprawił, że zostali sami w wielkim mieście, które na każdym kroku próbuje ich zgładzić. Jedyną nadzieją stali się oddaleni setki kilometrów rodzice, rodzice do których trzeba dotrzeć. Dzięki pomocy życzliwych osób chłopcy wyruszają w długą i niebezpieczną podróż....Czy uda im się ich odnaleźć w pochłoniętej chaosem Francji?

Wspaniała, chwytająca za serce opowieść o odwadze i miłości, o nadziei i wielkoduszności, a także wierze, która może przenosi góry..

Bezpieczeństwo, było tym czego poszukiwali. Chcieli chronić dzieci, dlatego uciekli z Niemiec do Paryża. Niestety również tu odczuli oddech nazistów na szyi. Ruszyli dalej by znaleźć bezpieczną przystań, ale zanim to się stało musieli się rozdzielić. Choć ich serca krwawiły, podróż z dziećmi wydawała się zbyt ryzykowna. Nie wiedzieli jednak, że zostawiając chłopców narażają...

więcej Pokaż mimo to

36
avatar
443
183

Na półkach: , , ,

Dzieciństwo to chyba najlepszy okres każdego człowieka. Miło jest wracać do pięknych i cennych wspomnień, delektując się tym minionym czasem. Bo w dorosłym życiu tylko to nam właśnie pozostało. Jednak nie każdy może pochwalić się cudownym wspomnieniem dzieciństwa, co swoją drogą jest bardzo przykre i smutne. Są osoby, które w latach młodości nie zaznały szczęścia i uśmiechu. Osoby, które tego dzieciństwa tak naprawdę nigdy nie miały. Tak jak Jakob i Moïse, postacie fikcyjne, ale ukazujące realne życie niejednego dziecka...

„Dzieci żółtej gwiazdy” to historia dwóch braci, którzy podczas wojny przebywają u ciotki w Paryżu. Rodzice chłopców zostawiają ich pod opieką krewnej, a sami uciekają w świat, aby znaleźć bezpieczną przystań dla swojej rodziny. Przerażająca obława krzyżuje ich plany. Francuska żandarmeria pod rozkazami nazistów aresztuje chłopców i zabiera ich do miejsca, gdzie przetrzymywane są tysiące francuskich Żydów. Jakob i Moïse wiedzą, że aby przeżyć, muszą uciekać i odnaleźć rodziców. Ich jedyną wskazówką są listy wysłane z południa Francji. Czy chłopcom uda się dotrzeć do rodziców, kiedy nad Francją szaleje burza strzałów i bomb? Jaką drogę będą musieli przejść, aby ich odzyskać?

„Dzieci żółtej gwiazdy” to książka, z którą mam mały problem. To poruszająca i emocjonująca powieść, nakreślająca obraz wojny oczami dziecka, co było dobrym posunięciem ze strony Autora stosując tę formę narracji, bo jak wiadomo, dzieci inaczej widzą świat, a wszystkie niebezpieczeństwa pojawiające się na ich drodze traktują bardziej jako zabawę, aniżeli zagrożenie. Autor przedstawił to dość zgrabnie i intrygująco, choć ta naiwność potrafiła momentami nużyć, a pojawiające się absurdy trochę zniechęcały do dalszego czytania. Na kartkach tej powieści czuć lekką abstrakcję, i mimo, że fikcja literacka rządzi się swoimi prawami to jednak przerysowanie pewnych wątków potrafi bardzo wadzić podczas czytania, bowiem każdy czytelnik wymaga nawet od fikcji jakiegoś realnego zaczepienia, a tutaj nie do końca to wyszło. Wprawdzie ta historia mogła niewątpliwie się wydarzyć, zresztą, niektóre sytuacje zawarte w powieści faktycznie miały miejsce, niemniej w niektórych fragmentach ten scenariusz wydaje się mało prawdopodobny i lekko absurdalny. Nie było tego na szczęście zbyt dużo, ale mimo wszystko pozostał ten lekki niedosyt. Trochę szkoda, bo jednak II WŚ to żaden wymysł, a zdarzenie autentyczne. Ta historia bywa momentami także bardzo nierówna. Są takie fragmenty, gdzie czytelnik siedzi i niemalże połyka stronę za stroną, ale są i takie, gdzie pojawia się monotonność i lekkie znużenie. Plusem jest na pewno dobre zobrazowanie przebiegu wojny we Francji, jak i kreacja bohaterów. Historia napisana jest bardzo prostym i zrozumiałym językiem, więc czyta się ją dość szybko, co też jest plusem, aniżeli minusem. To dobra pozycja dla młodszej młodzieży, jako wprowadzenie do tematyki wojennej, czy dla osób zaczynających przygodę z tym gatunkiem. Książka opiera się w dużej mierze na wędrówce chłopców, ich przygodach, przemyśleniach, tęsknocie, życiowych przeszkodach czy ludziach pojawiających się na ich drodze, a jak łatwo się domyśleć - nie każdy z nich ma dobre intencje. Więc w tej historii ciagle coś się dzieje. Jest wesoło, smutno, emocjonująco, gorzko, czuć czasami nawet ten dreszczyk emocji, ale i lekki powiew senności. Niestety. Bracia Stein skradli moje serce, jednak cała powieść nie do końca.. Zabrakło mi realności, a cukierkowe fragmenty nie zawsze w takich historiach się sprawdzają. Jednak patrząc na całokształt, książka okazała się całkiem ok, oczywiście jeśli podchodzimy do niej bez większych wymagań. Nie twierdzę, że to zła pozycja, ale czytałam już w życiu o wiele lepsze książki z motywem II WŚ. Mimo wszystko polecam przeczytać. Wierzę, że znajdą się osoby, którym ta książka przypadnie do gustu. Po „kołysance z Auschwitz” (która swoją droga bardzo mi się podobała) od tego samego Autora, spodziewałam się po prostu czegoś lepszego. Taka książka 5.5/10. Ale podnoszę do 6 za ładne wydanie.

Dzieciństwo to chyba najlepszy okres każdego człowieka. Miło jest wracać do pięknych i cennych wspomnień, delektując się tym minionym czasem. Bo w dorosłym życiu tylko to nam właśnie pozostało. Jednak nie każdy może pochwalić się cudownym wspomnieniem dzieciństwa, co swoją drogą jest bardzo przykre i smutne. Są osoby, które w latach młodości nie zaznały szczęścia i...

więcej Pokaż mimo to

113
avatar
178
178

Na półkach:

Wg mnie to książka dla dzieci, poruszająca temat wojny bardzo przystępnym językiem. Jakby ją rozpatrywać w tej kategorii nie byłaby zła, natomiast jako książka dla dorosłych jest zbyt prosta, spłycona, naiwna i przewidywalna. Brak w niej tragizmu, akcji, walki o życie….

Wg mnie to książka dla dzieci, poruszająca temat wojny bardzo przystępnym językiem. Jakby ją rozpatrywać w tej kategorii nie byłaby zła, natomiast jako książka dla dorosłych jest zbyt prosta, spłycona, naiwna i przewidywalna. Brak w niej tragizmu, akcji, walki o życie….

Pokaż mimo to

2
avatar
834
832

Na półkach:

Piękna i wzruszająca opowieść o sile ludzkiej miłości, dziecięcej miłości i tęsknocie, która jest w stanie pokonać tysiące kilometrów... Kiedy w okupowanej Francji zaczynają zaostrzać się łapanki skierowane w stronę Żydów, dwóch małych braci wyrusza w niebezpieczną i długą podróż w poszukiwaniu rodziców, którzy wyjechali szukać bezpiecznego miejsca do życia dla swojej rodziny. Spotykając na swojej drodze dobrych i uczciwych ludzi stają w obliczu niebezpieczeństw, które są w stanie pokonać dzięki wielkiej wierze w spotkanie z rodzicami.

Piękna i wzruszająca opowieść o sile ludzkiej miłości, dziecięcej miłości i tęsknocie, która jest w stanie pokonać tysiące kilometrów... Kiedy w okupowanej Francji zaczynają zaostrzać się łapanki skierowane w stronę Żydów, dwóch małych braci wyrusza w niebezpieczną i długą podróż w poszukiwaniu rodziców, którzy wyjechali szukać bezpiecznego miejsca do życia dla swojej...

więcej Pokaż mimo to

3
avatar
89
88

Na półkach:

No niby miło się czyta, jak to mówią "lekko", ale jak dla mnie ta powieść jest totalnie odklejona od realiów wojny. Autor też chyba nigdy nie miał do czynienia z dziećmi w wieku swoich dwóch głównych bohaterów i nie wie, że żadno dziecko w wieku 8-13 lat nie wysławia się jak dorosły. Intelektualista w dodatku.
To powieść z tych "lukrowych". Ta wybitnie przesłodzona.

No niby miło się czyta, jak to mówią "lekko", ale jak dla mnie ta powieść jest totalnie odklejona od realiów wojny. Autor też chyba nigdy nie miał do czynienia z dziećmi w wieku swoich dwóch głównych bohaterów i nie wie, że żadno dziecko w wieku 8-13 lat nie wysławia się jak dorosły. Intelektualista w dodatku.
To powieść z tych "lukrowych". Ta wybitnie przesłodzona.

Pokaż mimo to

3
avatar
193
38

Na półkach:

8-letni Moise i 12-letni Jacob są Żydami, których rodzice musieli uciekać i na początku wojny zostawili ich pod opieką ciotki. Obiecali, że gdy znajdą bezpieczne miejsce, znowu będą mogli być razem. Niestety podczas obławy francuska żandarmeria aresztuje chłopców i zabiera do Velodrome d'Hiver gdzie przetrzymywani są tysiące francuskich Żydów. Wiedzą, że muszą uciekać. Ich jedyną nadzieją jest odnalezienie rodziców, do których doprowadzić mogą ich tylko listy wysyłane co jakiś czas przez mamę. Podczas podróży spotykają wiele kłopotów, ale też mnóstwo życzliwych osób, które były gotowe narazić siebie, ty tylko im pomóc.

"-Chcę być z nimi. Nie spodziewam się, że mnie zrozumiecie, po prostu taką podjąłem decyzję. Możliwe, że wielu ludzi ceni sobie wolność i życie, ale dla mnie nic to nie znaczy bez rodziny. Istnienie bez nich byłoby niewolą. Jeżeli będę cierpiał razem z nimi, zostanę u ich boku na zawsze."

Nie mam zamiaru być tutaj delikatna ze względu na dosyć trudną tematykę, której autor się podjął. Nie dość, że wojna, to jeszcze z perspektywy dzieci. Przykro mi, ale jak dla mnie zupełnie jej nie podołał. Mówimy tutaj o tragicznych wydarzeniach II wojny światowej, a nie o bijatyce na podwórku. A czuję się, jakbym właśnie o tym czytała. Nie było tu tego tragizmu, właściwie nie czułam też zbyt wielu emocji. A jak już to były dosyć sztucznie wymuszone przez jakieś napuszone, głębokie myśli bohaterów, które sprawiały, że głównie się krzywiłam. A tym bardziej, kiedy to były myśli dzieci.

To jest po prostu...nudne. Nie sądziłam, że z podróży dwóch żydowskich chłopców w celu znalezieniu rodziców podczas wojny, można stworzyć coś tak bezbarwnego i nużącego. Właściwie większość opierała się na trafianiu od jednego dobrego człowieka, do kolejnego dobrego człowieka. Nie mieli nawet wielu problemów. Nie było tutaj napięcia, bo wiedziałam, że zaraz wyjdą z wszystkich kłopotów. Po 50 stronach bez trudu można było się domyślić co się stanie za kolejne 50, 100 czy 200.

Zupełnie nie kupuję podróży chłopców. Od tej książki aż bije naiwność i nierealność. Może być to naprawdę fajna powieść dla dzieci, niezbyt drastyczna, ale gdzieś ten wątek wojny jest przemycony. Ale nie wiem, czy dorosłych zadowoli. Mnie na pewno nie.

Chłopców polubiłam. Momenty kiedy mogli się bawić i było widać to, że naprawdę są dziećmi, były najlepszymi w książce. Jacob chociaż dojrzały, inteligenty i zaradny przecież miał dopiero 12 lat. I autor chyba czasami o tym zapominał. Przykładowo wtedy gdy wciskał mu w usta i myśli kwestie, których nie powstydziłby się żaden dorosły. Musiałam sprawdzać, czy on nie jest przypadkiem 18-latkiem i czy to nie był mój błąd. Jego myśli i wypowiedzi czasami były takie głębokie i filozoficzne, a metafory rozległe. W dodatku umiał przewidzieć, co się stanie, miał świetnie rozeznanie w sytuacji na świecie, a w drodze się w ogóle nie gubili i wszystko od razu znajdywali. Nie kupuję tego.
Czy ja naprawdę mam uwierzyć, że trójka dzieci bez problemu pobiła do nieprzytomności żandarmana? I że w obliczu II wojny światowej bezproblemowo przemieszczają się po kilku krajach, ciągle trafiając na dobrych ludzi? Jest zbyt absurdalna i nierealna, żebym mogła to zaakceptować.

"Ludzie zawsze stawiają granice, osądzają innych po wyglądzie, religii, kolorze skóry czy majątku. Dzieci widzą to inaczej-dla nich wszyscy są równi, nie liczą się różnice czy podobieństwa."

Niestety temu autorowi mówię już nie. Już Kołysanka z Austwitz szczególnie mnie nie zachwyciła, ale tutaj było jeszcze gorzej. Chociaż fabuła wydała się ciekawa, tak realizacja tego naprawdę mnie zawiodła Jest mnóstwo innych, lepszych wojennych książek, które wolałabym przeczytać.

Opinia pochodzi z bloga: https://zaciszeksiazek.blogspot.com/

8-letni Moise i 12-letni Jacob są Żydami, których rodzice musieli uciekać i na początku wojny zostawili ich pod opieką ciotki. Obiecali, że gdy znajdą bezpieczne miejsce, znowu będą mogli być razem. Niestety podczas obławy francuska żandarmeria aresztuje chłopców i zabiera do Velodrome d'Hiver gdzie przetrzymywani są tysiące francuskich Żydów. Wiedzą, że muszą uciekać. Ich...

więcej Pokaż mimo to

1

Cytaty

Więcej
Mario Escobar Dzieci żółtej gwiazdy Zobacz więcej
Mario Escobar Dzieci żółtej gwiazdy Zobacz więcej
Mario Escobar Dzieci żółtej gwiazdy Zobacz więcej
Więcej

Video

Video
Reklama
Reklama
zgłoś błąd