Lalkarz z Krakowa

Tłumaczenie: Marta Duda-Gryc
Wydawnictwo: Galeria Książki
7,96 (71 ocen i 27 opinii) Zobacz oceny
10
10
9
13
8
26
7
13
6
4
5
5
4
0
3
0
2
0
1
0
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
The Dollmaker of Krakow
data wydania
ISBN
9788365534941
liczba stron
290
język
polski
dodała
Shemmer

Jest wojna. Jest cierpienie. Ale jest też magia i jest nadzieja. Kraków, Polska, rok 1939. Za sprawą magii w pewnym sklepie z zabawkami ożywa mała lalka o imieniu Karolina. Karolina zaprzyjaźnia się z Lalkarzem, właścicielem sklepu – miłym, złamanym przez życie człowiekiem. Kiedy okupacja niemiecka zasnuwa cieniem miasto, Karolina i Lalkarz postanawiają za pomocą czarów uratować przed...

Jest wojna.

Jest cierpienie.

Ale jest też magia

i jest nadzieja.



Kraków, Polska, rok 1939. Za sprawą magii w pewnym sklepie z zabawkami ożywa mała lalka o imieniu Karolina. Karolina zaprzyjaźnia się z Lalkarzem, właścicielem sklepu – miłym, złamanym przez życie człowiekiem.

Kiedy okupacja niemiecka zasnuwa cieniem miasto, Karolina i Lalkarz postanawiają za pomocą czarów uratować przed straszliwym niebezpieczeństwem swoich żydowskich przyjaciół, bez względu na ryzyko.

Ta ponadczasowa opowieść, w której baśń i elementy folkloru splatają się z historią, pokazuje, że nawet w najmroczniejszej sytuacji można odnaleźć nadzieję i przyjaźń.

 

źródło opisu: https://galeriaksiazki.pl/pl/p/Lalkarz-z-Krakowa/277

źródło okładki: materiały wydawnictwa

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (598)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 455
Dorota | 2018-10-18
Przeczytana: 18 października 2018

Nie wiedziałam czego się spodziewać po tej książce. Sięgnęłam po nią głownie ze względu na piękną i barwną okładkę. To co w niej znalazłam mnie zaskoczyło.
Karolina jest lalką i mieszka w Krainie Lalek. Pewnego dnia magiczny wiatr przenosi ją do świata ludzi, do Lalkarza z Krakowa, który to posiada magiczną moc i jak się później okazuje to właśnie on sprowadził Karolinę do swojego świata. Niestety Lalkarzowi oraz Karolinie przyjdzie żyć w ciężkich czasach wybuchu II wojny światowej.
Książka przypomina mi trochę "Złodziejkę książek", którą czytałam dawno temu. Jest pełna magii ale również cierpienia. W sposób prosty i nie wydumany opowiada o czasach pełnych zła. O wojnie, o tym czym jest getto i jak wyglądało życie w nim oraz o obozie koncentracyjnym. Mimo to podczas czytania książki nie czujemy się przytłoczeni nadmiarem cierpienia czy opisów tego jak wyglądało wtedy życie.
A wszystko dzięki temu, że bohaterką książki jest niezwykła, żywa Lalka, która kocha, jest odważna i...

książek: 803
WielkiBuk | 2018-10-01
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: październik 2018

Cudownie baśniowa, przeszywająca serce milionami utraconych głosów opowieść o piętnie wojny. Historia niewyobrażalnego cierpienia, wszechpotężnego zła, ale także prawdziwego dobra, które w chwilach największej ciemności było ostatnim ze świateł. "Lalkarz z Krakowa" poruszy młodszych i starszych czytelników, przypominając, że zawsze jest wybór, zawsze jest nadzieja. To lektura, w której dylematy bohaterów zrozumie każdy z nas, bo jedyny wybór jaki mamy, to albo być człowiekiem dla drugiego człowieka albo wilkiem. Albo aniołem albo demonem. Tego nie trzeba tłumaczyć, ta historia jest uniwersalna i przemówi swoją magią do każdego czytelnika, także tego, który nie potrafi jeszcze zrozumieć, albo który już nie potrafi pojąć ogromu grozy jaki niesie za sobą wojna.
„Lalkarz z Krakowa” nie tylko dla dzieci, niemniej przede wszystkim dla dzieci, by w metaforyczny, alegoryczny sposób, przy pomocy magii i prostych niedopowiedzeń snuć opowieść o tym, co najważniejsze.

książek: 181
arcytwory | 2018-09-22
Przeczytana: 22 września 2018

„Lalkarza z Krakowa” R.M. Romero polecam szczególnie młodszym czytelnikom, ale mam nadzieję, że i starsi (tak jak ja) również ją docenią. Nietypowa powieść fantastyczna opowiada o sile przyjaźni, która rozpoczęła się w Krakowie w 1939 roku. W sklepie z zabawkami lalkarza Cyryla Brzezika ożywa lalka Karolina. Oboje bardzo siebie potrzebują i wzajemnie uzupełniają. Karolina jest dzielna, lojalna i ciut pyskata, natomiast Lalkarz to wcielenie samotnego introwertyka o złotym sercu. Karolina przyczynia się do zawiązania najwspanialszej przyjaźni Lalkarza - z Józefem i Reną. Ich szczęście jednak nie trwa długo ponieważ armia niemiecka atakuje Polskę, a skrzypek i jego córka ze względu na żydowskie pochodzenie są w śmiertelnym niebezpieczeństwie.
„Lalkarz z Krakowa” zawiera w sobie wątek historyczny. Czy łączenie go z fantastyką i ożywionymi lalkami umniejsza tematyce wojennej? Wydaje mi się, że Romero dzięki takiemu połączeniu stworzyła niezapomnianą książkę, która pozwoli młodszym...

książek: 1026

Historia nurza się we krwi. Krwi władców, ginących z rąk spiskowców, innych królów, bądź niekiedy nawet własnych krewnych. Krwi każdej przerażonej istoty ginącej w wojnie za ideę, z każdą bitwą pamiętaną przez mniejszą ilość pionków, przesuwanych z coraz większą zachłannością przez bezpieczne w ukryciu dłonie. Krwi ludzi, którzy znaleźli się w nieodpowiednim miejscu, w nieodpowiednim czasie. Krwi ludzi nierozumianych, ofiar ciemnoty czasów, w których żyli. II Wojna Światowa jest w świadomości współcześnie żyjących, jednym z najstraszniejszych wydarzeń, jakie miejsce miały w historii ludzkości. Myślę, że argumentowanie tego stanowiska nie jest potrzebne, bowiem każdemu na myśl o tych czasach, przychodzą na myśl obrazy, czy też wyobrażenia, których powody nigdy miejsca mieć nie powinny. Nie zmienia to faktu, że powinniśmy pamiętać. Powinniśmy o tym mówić, ocalić od zapomnienia tych, których chciano na różne sposoby zmieść z powierzchni ziemi. Ciężko jednak przychodzi przekazywanie...

książek: 1029
Diana | 2018-10-03
Na półkach: Przeczytane

bardziejlubieksiazki.pl

Lubicie bajki? Te, które zaczynają się od Dawno, dawno temu…? A co byście powiedzieli na taką bajkę o II wojnie światowej? Brzmi karkołomnie? Trochę tak, ale jednak jest to do zrobienia, jak udowadnia R.M. Romero. Powieść jest jej debiutem, który zwraca od razu uwagę kilkoma rzeczami, poza specyficzną tematyką. Dla polskich czytelników będzie niezwykle ciekawe, skąd ten Kraków w tytule. Nie wiem jak Wy, ale ja lubię polskie akcenty w czytanych książkach. Autorka na końcu zdradza nam powód swojego zainteresowania Polską, zwłaszcza tą wojenną. Nie można pominąć też milczeniem okładki, którą stworzyła Lisa Perrin.

Było już wiele prób opowiadania dzieciom i młodzieży o doświadczeniach II wojny światowej i obozach koncentracyjnych. Od razu pewnie przyjdzie Wam do głowy Chłopiec w pasiastej pidżamie czy Złodziejka książek. Lalkarz z Krakowa też idzie tym tropem, ale sięga ciut dalej i może trochę odważniej. Bo jednak żeby połączyć dwa tak różne światy trzeba po...

książek: 32
Mali_czytelnicy | 2018-10-03
Na półkach: Posiadam, Przeczytane

Lalkarz z Krakowa to pełna magii opowieść, rozgrywająca się w dwóch miejscach, w Krakowie, w czasie II Wojny Światowej i w Krainie Lalek.
Karolina była królewską krawcową, mieszkała w pięknej, słodkiej Krainie Lalek. Trafiały tam dusze lalek, którymi już nikt się nie interesował. Karolina nie pamiętała świata ludzi i nie chciała do nich trafić. Kochała swoją chatkę, inne lalki i uwielbiała swój zawód.

Jednak gdy ich krainę zaatakowała armia szczurów, spokój minął. Wprowadziły one rządy terroru, a lalki stały się więźniami. Karolinie udało się uciec, a dobry wiatr Dogoda przeniósł ją do Krakowa. Oznaczało to, że w Polsce ktoś jej potrzebuje.



Cyryl Brzezik, Lalkarz, do którego trafiła Karolina, był miłym, nieśmiałym i bardzo utalentowanym człowiekiem. Stworzył lalkę, a magia sprawiła, że trafiła do niej dusza Karoliny.

Karolina była odważną i zaczepną osóbką, szybko dała znać Lalkarzowi, że żyje i może z nim rozmawiać. Ten, po pierwszym szoku, który przeżył, bardzo się do niej...

książek: 1187
Katriona | 2018-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 30 września 2018

Artyści w gronie artystów

Czasami bardzo trudno jest dobrać odpowiednie słowa, by opisać emocje kotłujące się w sercu i głowie. Zaczynasz pisać, jednak w połowie zdania dochodzisz do wniosku, że nie brzmi ono dobrze, dlatego skreślasz je i próbujesz ułożyć nowe. I tak kilka razy, bo cały czas coś się nie zgadza.
Nie chcesz bowiem popełnić nawet najmniejszego błędu, pragniesz oddać danej książce należną jej cześć, a aby to zrobić, potrzebujesz odpowiednich słów. Takich, które przekonają innych do tego, iż dana powieść to coś więcej niż zbiór wyrazów na papierowych kartkach, piękna okładka i historia o magii. Lalkarz w Krakowie to wyjątkowa pozycja – piękna, wzruszająca, ujmująca, dająca do myślenia i, co najważniejsze, na długo pozostająca w sercach czytelników. Dlatego tak trudno przelać na papier, nawet ten wirtualny, emocje, jakie towarzyszyły mi podczas zapoznawania się z nią.

(…)nędza porywa za gardło i dusi
Karolina nigdy nie narzekała na swoje życie – robiła to, co kochała...

książek: 890
Olga | 2018-10-25
Na półkach: Ebook, Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 25 października 2018

Romero miała naprawdę fantastyczny pomysł na książkę, który, niestety, kompletnie zmarnowała. główna bohaterka jest urocza, tak samo jak nieporadny Lalkarz, ale sama historia przedstawiona jest w tak drętwy i nieprzemawiający do wyobraźni sposób, że aż rozpacz ogarnia podczas czytania. autorka ma bardzo ubogi warsztat, przez co cała książka jest płaska, pozbawiona polotu i niezapadająca w pamięć. a ponieważ treść składa się w większości ze zdań prostych lub równoważników zdań (językowo mamy tu poziom liceum), a całość jest potwornie infantylna, to niestety nie trafia ona do serca. moim zdaniem to wręcz zbrodnia - napisać książkę o Żydach w czasie niemieckiej okupacji i nie wywołać u czytelnika chociażby wzburzenia! żałuję również, że drugi wątek - dotyczący Krainy Lalek - został potraktowany po macoszemu, bo zapowiadał się wspaniale. krótko mówiąc nie zachwyciła mnie ta książka, a szkoda, bo mogła być piękna.

książek: 180
Magda | 2018-10-29
Przeczytana: 26 października 2018

Bez wątpienia opowieść, która chwyta za serce nie tylko młodszych czytelników, dorosłych również oczaruje. Trudno przekazać dzieciom ogrom cierpienia, bólu i niesprawiedliwości jakie niesie ze sobą wojna, niejeden autor próbował podjąć się tego zadania. R.M Romero ubrała całość w niesamowitą moc czarów. Wyraźnie nakreśliła czytelnikowi skutki podążania w tą dobrą oraz złą stronę, bo zawsze jest wybór… Książka niesamowicie uwrażliwia na ludzkie nieszczęścia oraz ukazuje niesprawiedliwą, wojenną rzeczywistość.

Recenzja w całości: http://mamao.pl/lalkarz-z-krakowa-r-m-romero/

książek: 214
harpijka | 2018-09-29
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 29 września 2018

Zachwyt - pewnie nieobiektywny, ale pal licho. Na taką książkę dla mojej córki czekałam.
Fabuła książki rozgrywa się w dwóch światach - baśniowej Krainie Lalek i w Krakowie podczas drugiej wojny światowej. Lalka Karolina ucieka przed wojną w swoim kraju do Krakowa i ożywa w warsztacie Lalkarza, miłego, smutnego, samotnego człowieka. Niebawem przyjdzie jej oglądać kolejną wojnę, w naszym świecie, tym razem z punktu widzenia outsidera, którego dotyczy tylko część wojennych restrykcji i który nie do końca jest w stanie pojąć absurdy okupacji i okrucieństwa wymierzane przez ludzi innym ludziom. Ciekawy zabieg - bo lalka reprezentuje dzięki temu nas, czytelników, ludzi XXI wieku, dla których lata trzydzieste i czterdzieste, wojna i głód są tak obce, że równie dobrze moglibyśmy być obcymi z innej galaktyki.
Te dwie przeplatające się historie, dzieje Karoliny w świecie zabawek i w świecie ludzi, spina nie tylko jej obecność. Relacja z najazdu na Krainę Lalek stanowi zwierciadlane odbicie...

zobacz kolejne z 588 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Powiązane treści
Patronaty tygodnia

Polska złota jesień rozgościła się już na dobre, a to oznacza, że przed nami mnóstwo chłodnych wieczorów z gorącą herbatą z miodem i cytryną, grube swetry oraz więcej czasu na czytanie. W taką pogodę czytać można nie tylko pod kocem, ale również w parku wśród czerwonych jesiennych liści. Żeby umilić Wam ten poniedziałkowy poranek, prezentujemy listę książek, którym z dumą patronujemy.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd