Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Na marginesie życia

Wydawnictwo: Książka i Wiedza
7,19 (1636 ocen i 86 opinii) Zobacz oceny
10
107
9
185
8
299
7
606
6
273
5
127
4
12
3
25
2
1
1
1
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788305135139
liczba stron
196
słowa kluczowe
Grzesiuk, Na marginesie życia
język
polski

Inne wydania

Na marginesie życia - książka autobiograficzna autorstwa Stanisława Grzesiuka, wydana po raz pierwszy w 1964 roku, w rok po śmierci pisarza. Opowiada historię dramatycznych zmagań głównego bohatera z gruźlicą, która była "pamiątką" po obozie koncentracyjnym. Grzesiuk, mimo trudnego położenia, nie poddaje się, stara się sobie radzić, zachowuje poczucie humoru. To historia opowiedziana w iście...

Na marginesie życia - książka autobiograficzna autorstwa Stanisława Grzesiuka, wydana po raz pierwszy w 1964 roku, w rok po śmierci pisarza.

Opowiada historię dramatycznych zmagań głównego bohatera z gruźlicą, która była "pamiątką" po obozie koncentracyjnym. Grzesiuk, mimo trudnego położenia, nie poddaje się, stara się sobie radzić, zachowuje poczucie humoru. To historia opowiedziana w iście Grzesiukowym stylu - prawdziwym, czasem brutalnym, ale lekkim i dość nonszalanckim, jak przystało na wychowanka przedwojennego Czerniakowa.

 

źródło opisu: http://pl.wikipedia.org

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (2777)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 304
chrispu | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pokrótce można streścić tę książkę w ten sposób - wesołe i nie tylko przygody rześkiego, cwanego gruźlika w sanatoriach czasów PRL-owskich. Jest to jednocześnie wesoła i smutna ostatnia część tzw. trylogii życia Grzesiuka. Opisana w podobnym stylu jak poprzednie części czyli dużo dialogów, specyficznego humoru i spora ilość przygód (głównie jednak w sanatoriach). Dodatkowo mamy tu ciekawe spojrzenie na rzeczywistość powojenną, na ówczesną służbę zdrowia. I identycznie jak w latach młodzieńczych autor żył tu "na marginesie". Tym razem nie z racji wieku a z powodu nieuleczalnej wtedy choroby (lepiej było nie ujawniać się bo wywalano z pracy). Jednak wrodzone cwaniactwo pozwalało mu jakoś się w tym wszystkim odnaleźć i nie podupaść na duchu.
Generalnie książkę czyta się trochę gorzej niż poprzednie części, momentami trochę autor przynudza.

książek: 3300
Danway | 2012-09-21
Przeczytana: 20 września 2012

Ostatnia część trylogii Stanisława Grzesiuka... Mimo, że ta część jest o wiele słabsza o dwóch poprzednich ("Boso, ale w ostrogach" oraz "Pięć lat kacetu"), to porusza bardzo ważną kwestię traktowania ludzi chorych... Mimo, że od wydarzeń przedstawionych w książce mimo ponad pół wieku, to ludzkie myślenie nie zmieniło się zbyt wiele... Wówczas na "margines życia" wyrzucani byli chorzy na gruźlice, a dzisiaj ten problem dotyka osoby niepełnosprawne...

Pan Grzesiuk w książce tej pokazał kilka przypadków chorych na gruźlice, tych słabych i tych mocnych, lecz bez względu jak osoby sobie radziły z chorobą, czy zostały wyleczone czy zaleczone, trafiały na margines życia, gdyż przyznali się do choroby... Autor podkreśla, że nie Ci byli groźni, lecz Ci co będąc chorymi nie przyznawali się do tego w otoczeniu znajomych, by nie zostać wyrzuconymi poza margines... Trzeba wiedzieć, że to nie ich wina, że byli ludźmi chorymi...

Stanisław Grzesiuk opowiada także o licznych pobytach w...

książek: 6431
Witold Lisek | 2010-11-11
Przeczytana: 02 maja 2010

http://www.youtube.com/watch?v=WeE0fK5g-Ls

książek: 213
byrcyn11 | 2016-06-27
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 27 czerwca 2016

"Powrót do przeszłości" - czemu nie - pomyślałem sobie, gdy wpadł mi rękę ten audiobook. Grzesiuk był jednym z kilku autorów, których książki czytałem z wypiekami na twarzy. Oczywiście dzisiaj już "te teksty" nie buzowały mi krwi i nie śmieszyły tak bardzo, ale ..., ale było warto. Spojrzenie autora na otaczający świat, oraz jego recepty, jak go najlepiej przetrwać, a do tego godnie i z honorem - budzą uznanie. I nie przeszkadzają mi nawet jego lewicowe poglądy, które dopiero teraz odkryłem, bo tu nie liczy się partia, przekonanie polityczne, czy światopoglądowe, - tylko człowiek i jego zachowanie się w sytuacjach nieraz trudnych i niejednoznacznych; a tu - chylę czapkę przed panem Stanisławem.

książek: 551
aniesse77 | 2015-04-18
Na półkach: Przeczytane, Ulubione

Pierwsza część bardzo mi się podobała, druga mną wstrząsnęła, ale ta stała się ulubioną - właściwie, to nie wiem dlaczego. Czytałam Grzesiuka w 8 klasie podstawówki, a wtedy wszystko inaczej (w sensie INTENSYWNIEJ) się przeżywa. Myślę, że może nawet podkochiwałam się w głównym bohaterze i autorze zarazem ;)Był wtedy prawdziwym idolem i do dziś pamiętam tamto uczucie. Jest to dla mnie ważna trylogia. Taka prawdziwa, taka życiowa. Autor z olbrzymim dystansem do samego siebie. Po stokroć warte przeczytania.

książek: 228
Merythia | 2015-07-26
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 26 lipca 2015

,,Na marginesie życia'' jest pierwszą książką Grzesiuka jaką przeczytałam, więc nie mam porównania z jego wcześniejszą twórczością.
Niektórym może się wydawać, że problemy więźniów obozów koncentracyjnych skończyły się w momencie ich wyzwolenia przez aliantów. Tymczasem większość z nich albo nie potrafi sobie poradzić z psychicznym urazem, albo cierpią na różne choroby, których nabawili się już w czasie wojny lub są one jej bezpośrednim skutkiem. W przypadku autora powieści jest to gruźlica, choroba o tyle straszna, że oprócz ograniczonych możliwości jej leczenia, zwłaszcza w dawnych czasach, co powodowało, że często była wyrokiem śmierci, skutecznie izoluje chorego od otoczenia. Opisuje on świat z perspektywy gruźlika, niejednokrotnie opuszczonego nawet przez własną rodzinę, nie mówiąc już o znajomych i tzw. ''przyjaciołach''. Do tego dochodzi poważny problem ze znalezieniem pracy oraz utrzymaniem siebie i rodziny.
Podziwiam Grzesiuka za to, że mimo tak ciężkiej choroby nie poddał...

książek: 637
Ewa-Książkówka | 2010-04-05
Przeczytana: 2009 rok

Kolejna część biografii Grzesiuka i niestety najsmutniejsza z racji tematyki choroby z jaką się borykał.
Mimo bólu i cierpienia jakiego doznawał nie raz z racji gruźlicy nie brakowało mu charakterystycznego dla niego poczucia humoru - nawet podczas zabiegów operacyjnych. Nie ma takich słów, którymi byłabym w stanie opisać podziw jakim darzę jego osobę na podstawie lektury książek - trzeba je po prostu przeczytać by zrozumieć.

książek: 334
OK_tawia | 2012-02-10
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

A mnie Grzesiuk trochę drażni w tej książce, tak jak podziwiałam go we wspomnieniach z obozu tak tu ta jego lekkomyślność jest irytująca. Test zdrowotności na schodach? Później zarażenie syna i ten wszechobecny alkohol, nie ukrywajmy był alkoholikiem,no ale przeżycia z czasów wojny są pewnym usprawiedliwieniem jego poczynań.

książek: 881
Beatriz_Aguilar | 2015-12-21
Przeczytana: 01 grudnia 2015

Niezwłocznie po zakończeniu rewelacyjnej lektury "Boso ale w ostrogach", nie bacząc na chronologię, zabrałam się za czytanie kolejnej dostępnej książki z literackiego dorobku Stanisława Grzesiuka.

Tym razem autor nie zabrał mnie w sentymentalną podróż po przedwojennej Warszawie lecz opowiedział o swoich ciężkich zmaganiach z gruźlicą a także we właściwym sobie barwnym stylu zobrazował życie kuracjuszy w sanatoriach. Choć także w tej książce nie brakuje gawędziarskiego tonu oraz zabawnych historii sanatoryjnych rodem ze skeczy kabaretowych, to z całej lektury wyłania się dość smutny obraz osób cierpiących na tą zakaźną chorobę. W wielu przypadkach przebywający po kilka miesięcy w szpitalach i uzdrowiskach, często opuszczeni przez rodziny i znajomych, stanowiący swoiste zagrożenie dla osób zdrowych, tworzą własną społeczność gruźlików. Również sam Grzesiuk nie jest już tym dziarskim cwaniaczkiem z pierwszej części swojej autobiografii, choć bez lęku i z charakterystycznym dla...

książek: 2393
Koronczarka | 2012-08-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 16 sierpnia 2012

Nieznośna dla mnie Grzesiukowa maniera pokazywania się jako sprawiedliwego, ale cwanego, któremu nikt nie podskoczy jakoś się broni w książkach, w których opisuje zmagania z wrogiem śmiertelnym. Dlatego jakoś się czytało "Pięć lat kacetu" i dlatego jakoś się czyta "Na marginesie życia", w którym Grzesiuk opisuje swoje zmagania z gruźlicą. Poza tym książka jest już ciekawym dokumentem historycznym - jak wyglądało leczenie tej groźnej choroby niedługo po wojnie, jak przeprowadzano operacje tylko z miejscowym znieczuleniem, jakie problemy mieli ludzie chorzy na tę chorobę itd. A więc warto.

zobacz kolejne z 2767 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd