Na marginesie życia

Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,24 (1971 ocen i 113 opinii) Zobacz oceny
10
137
9
225
8
372
7
723
6
334
5
139
4
14
3
25
2
1
1
1
Edytuj książkę
szczegółowe informacje
data wydania
ISBN
9788381233231
liczba stron
384
słowa kluczowe
literatura polska, wspomnienia
język
polski
dodała
Ag2S

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury. Ostatnia część kultowej trylogii Stanisława Grzesiuka. Pisana pod koniec życia Autora, świadomego jak niewiele czasu mu zostało. Opowieść, bez której nie sposób zrozumieć barda warszawskiej ulicy. Przewrotny Los chciał zepchnąć go na margines życia, ale on do końca pozostał jego królem. Stanisław Grzesiuk, pisząc tę książkę, wiedział, że umiera i nie...

Pierwsze wydanie bez skreśleń i cenzury.

Ostatnia część kultowej trylogii Stanisława Grzesiuka. Pisana pod koniec życia Autora, świadomego jak niewiele czasu mu zostało.
Opowieść, bez której nie sposób zrozumieć barda warszawskiej ulicy. Przewrotny Los chciał zepchnąć go na margines życia, ale on do końca pozostał jego królem.

Stanisław Grzesiuk, pisząc tę książkę, wiedział, że umiera i nie ma już czasu. Wszystkie fragmenty, które wskazywano mu do poprawy, usuwał. Miał pomysły na nowe książki… miał umówione kolejne spotkania z czytelnikami…

Po latach tekst porównano z rękopisem i przywrócono fragmenty usunięte przez Autora i wydawcę przy pierwszej publikacji. Dopiero dziś poznajemy najbardziej osobistą książkę Stanisława Grzesiuka.

 

źródło opisu: https://www.proszynski.pl/

źródło okładki: https://www.proszynski.pl/Na_marginesie_zycia-p-35583-1-30-.html

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Już teraz nowa funkcja: pakiety. Dowiedz się więcej jak kupić kilka książek w najlepszej cenie >>>
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3493)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 283
chmurka | 2017-01-31
Na półkach: Przeczytane

Grzesiuk opisuje swoje życie po wyzwoleniu z obozu, z "prezentem" z tego okresu czyli gruźlicą.

Zmagania z chorobą, ciągłe wyjazdy do sanatoriów, operacje, wynikające z nich komplikacje i niemożność powrotu do pełnego zdrowia, do normalnego życia. Niemożność utrzymania pracy, z powodu wielomiesięcznych pobytów w sanatorium. Czytamy też o relacjach i reakcjach znajomych i przyjaciół autora na wieść o chorobie.

Smutna to książka. Przede wszystkim wiadomo, że Grzesiuk przegrał z chorobą. Czytamy o tym co działo się w tych sanatoriach, różnego rodzaju śmieszne anegdotki, ale też mamy pełen wgląd w ówczesną służbę zdrowia.

Myśl, która nasuwa mi się po przeczytaniu wszystkich jego książek - był prawdziwym królem życia!

książek: 336
chrispu | 2014-04-12
Na półkach: Przeczytane, Posiadam

Pokrótce można streścić tę książkę w ten sposób - wesołe i nie tylko przygody rześkiego, cwanego gruźlika w sanatoriach czasów PRL-owskich. Jest to jednocześnie wesoła i smutna ostatnia część tzw. trylogii życia Grzesiuka. Opisana w podobnym stylu jak poprzednie części czyli dużo dialogów, specyficznego humoru i spora ilość przygód (głównie jednak w sanatoriach). Dodatkowo mamy tu ciekawe spojrzenie na rzeczywistość powojenną, na ówczesną służbę zdrowia. I identycznie jak w latach młodzieńczych autor żył tu "na marginesie". Tym razem nie z racji wieku a z powodu nieuleczalnej wtedy choroby (lepiej było nie ujawniać się bo wywalano z pracy). Jednak wrodzone cwaniactwo pozwalało mu jakoś się w tym wszystkim odnaleźć i nie podupaść na duchu.
Generalnie książkę czyta się trochę gorzej niż poprzednie części, momentami trochę autor przynudza.

książek: 2079
Wojciech Gołębiewski | 2018-10-17
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 17 października 2018

Zaczynam od głosu autora stanowiącego przedmowę książki:
„Mimo dużej propagandy „Jak unikać gruźlicy” społeczeństwo nie jest zapoznane z zagadnieniem gruźlicy, jej przebiegiem, możliwościami leczenia i możliwościami zakażenia. Wśród społeczeństwa niegruźliczego krąży wiele mitów na temat gruźlicy i gruźlików. Nie jestem lekarzem, lecz od piętnastu lat chorym na gruźlicę. W tym okresie byłem dziesięć razy w sanatorium i przeszedłem dwie operacje. Dlatego opisać chcę życie gruźlików obserwowane z pozycji jednego z nich, z pozycji chorego. Pokazać chcę życie chorych, ich radości i smutki, sprawy małe i problemy społeczne. W opowiadaniach swych będę chciał pokazać codzienne życie chorych, tych słabych psychicznie i tych silnych. Czy mi się to udało, niech oceni czytelnik. Stanisław Grzesiuk”
(pseudo)Autobiograficzna kontynuacja poprzednich dwóch tomów wydana niestety już po śmierci 45-letniego autora. To „pseudo” skrótowo wyjaśnia Wikipedia:
„….Według...

książek: 425
paweł | 2017-03-11
Przeczytana: 06 marca 2017

Wszystkie książki Grzesiuka są świetne.Niestety, przeczytałem je nie chronologicznie,ale to nie zakłuciło odbioru.Grzesiuk,to człowiek który poznał gorzki smak życia.Jak wielu ludzi urodzonych w nie ciekawych czasach.Człowiek o twardym i trudnym charakterze,ale i z gołebim sercem.Warto!

książek: 320
Samson Miodek | 2017-03-22
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 21 marca 2017

Stanisław Grzesiuk, człowiek fenomen. On nawet z tak niewdzięcznego tematu jakim jest gruźlica, potrafił stworzyć tak wspaniałe dzieło. Ta książka dała mi dużo więcej niż się po niej spodziewałem, było i do śmiechu, i smutno, ale przede wszystkim bardzo ciekawie. Grzesiuka nie da się chyba nie lubić, i jako autora, który barwnym, choć prostym językiem opisywał życie swoje i ludzi z którymi miał styczność, jak i przede wszystkim człowieka. Naprawdę (jakby to powiedziano w jego czasach) "niezły Ananas" czy Ancymon, ja go uwielbiam mimo że to zdeklarowany komunista, ateista i pijak, i pewne złodziej, bo każdy pijak to złodziej! ;)

książek: 696
Olena | 2018-09-29
Na półkach: Przeczytane, Biografie, Historia
Przeczytana: 29 września 2018

Teraz widzę, ile straciłam, czytając okrojone wydanie trzeciej części autobiografii barda z Czerniakowa. Historia jego życia przedstawiona w nowej wersji, wzbogacona o wyrzucone kiedyś fragmenty, wydaje mi się być pełniejsza
i o wiele ciekawsza. I jak opowiedziana! Grzesiuk to wspaniały gawędziarz. Miałam wrażenie, że siedzę razem z nim przy kieliszeczku czegoś mocniejszego,
a ten co rusz przywołuje nowe wspomnienia z pobytu w sanatoriach dla gruźlików.
Jest i do śmiechu, i na serio, i łezkę zdarza się uronić… Jest i obowiązkowa bandżola. Sto lat panie Staśku!

książek: 3396
Danway | 2012-09-21
Przeczytana: 20 września 2012

Ostatnia część trylogii Stanisława Grzesiuka... Mimo, że ta część jest o wiele słabsza o dwóch poprzednich ("Boso, ale w ostrogach" oraz "Pięć lat kacetu"), to porusza bardzo ważną kwestię traktowania ludzi chorych... Mimo, że od wydarzeń przedstawionych w książce mimo ponad pół wieku, to ludzkie myślenie nie zmieniło się zbyt wiele... Wówczas na "margines życia" wyrzucani byli chorzy na gruźlice, a dzisiaj ten problem dotyka osoby niepełnosprawne...

Pan Grzesiuk w książce tej pokazał kilka przypadków chorych na gruźlice, tych słabych i tych mocnych, lecz bez względu jak osoby sobie radziły z chorobą, czy zostały wyleczone czy zaleczone, trafiały na margines życia, gdyż przyznali się do choroby... Autor podkreśla, że nie Ci byli groźni, lecz Ci co będąc chorymi nie przyznawali się do tego w otoczeniu znajomych, by nie zostać wyrzuconymi poza margines... Trzeba wiedzieć, że to nie ich wina, że byli ludźmi chorymi...

Stanisław Grzesiuk opowiada także o licznych pobytach w...

książek: 7018
Witold Lisek | 2010-11-11
Przeczytana: 02 maja 2010

http://www.youtube.com/watch?v=WeE0fK5g-Ls

książek: 1377
Ciacho | 2018-09-05
Przeczytana: 05 września 2018

"O życiu zniszczonym przez gruźlicę"

"Na marginesie życia" to trzecia i ostatnia książka Stanisława Grzesiuka, który umarł na gruźlicę w 1963 roku, mając zaledwie 40 lat i do końca nie poddając się chorobie. Niestety nie doczekał wydania tej książki, która dopiero rok po jego śmierci pojawiła się w sprzedaży. Jednak wszystkie trzy pozycje zostały przez niego dokładnie przemyślane i zaplanowane, żeby każda z nich opisywała inny etap życia autora. Dwie poprzednie przedstawiały losy przedwojenne pisarza i Warszawy (Boso, ale w ostrogach) oraz pięć lat jego pobytu w niemieckich obozach koncentracyjnych (Pięć lat kacetu). Ostatnia to oczywiście obraz jego egzystencji po wyzwoleniu i wojnie aż do ostatniego dnia jego życia.

Książka zaczyna się od wywiadu autora o tej pozycji, gdzie odpowiada na kilka pytań, a później pojawiają się zamieszczone najważniejsze recenzje z gazet i czasopism. Meritum opisuje dziesięć lat spędzonych przez Grzesiuka w sanatoriach dla chorych na płuca, czyli -...

książek: 300
Adam | 2018-11-03
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Przeczytana: 03 listopada 2018

„Kończy się (…) nasze życie. Teraz będzie tylko istnienie. To już będzie życie na marginesie. Możesz się cieszyć, smucić, płakać, bo jesteś człowiekiem żywym – ale to już nie będzie życie normalnego człowieka. A jeśli okaże się, że nie nadajemy się już do pracy wtedy renta państwowa i wysiadka na margines życia”.

Przez przypadek książka ta trafiła w moje ręce. Nie miałem zamiaru jej teraz czytać, przy kawie przeglądałem się okładce i jak zwykle zerknąłem na zawartość. Wciągnęła mnie i choć z zamieszczonego cytatu wydawać by się mogło, że autor to bierna ofiara czekająca w pokorze końca swoich dni. Jednak stwierdzenie to nie psuje do Grzesiuka, do jego zmagań z gruźlicą. Autor zmarł w roku 1963 mając czterdzieści lat. Nie doczekał wydania swojej trzeciej książki, która ukazała się w 1964 roku. Był ateistą piszącym gawędowym, barwnym językiem. Akcja tej książki toczy się w sanatoriach dla gruźlików, opowiada o codziennym życiu osób chorych, którzy z leku przed wykluczeniem...

zobacz kolejne z 3483 
Przeczytaj także

Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
zgłoś błąd zgłoś błąd