Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

W północ się odzieję

Tłumaczenie: Piotr W. Cholewa
Cykl: Świat Dysku (tom 38)
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka
7,56 (1249 ocen i 66 opinii) Zobacz oceny
10
104
9
195
8
316
7
409
6
166
5
39
4
9
3
9
2
1
1
1
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
I Shall Wear Midnight
data wydania
ISBN
9788376487090
liczba stron
304
słowa kluczowe
Świat Dysku, czarownice
język
polski
dodała
Ag2S

Inne wydania

Tiffany Obolała jest czarownicą. Bardzo się stara, pomagając mieszkańcom Kredy. Nawet jeśli jej praca obejmuje głównie bandażowanie nóg i ma niewiele wspólnego z… no, magią. I utrudnia sen. Ale gdzieś, kiedyś, istniał splątany kłąb zła i pogardy, nienawiści i wrogości. Teraz się przebudził. Budzi też dawne opowieści, te o złych, starych czarownicach. I nagle Tiffany nie jest już taka pewna,...

Tiffany Obolała jest czarownicą. Bardzo się stara, pomagając mieszkańcom Kredy. Nawet jeśli jej praca obejmuje głównie bandażowanie nóg i ma niewiele wspólnego z… no, magią. I utrudnia sen.

Ale gdzieś, kiedyś, istniał splątany kłąb zła i pogardy, nienawiści i wrogości. Teraz się przebudził. Budzi też dawne opowieści, te o złych, starych czarownicach. I nagle Tiffany nie jest już taka pewna, czy postępuje słusznie. A jej mali sprzymierzeńcy – waleczni Nac Mac Feeglowie – tylko wszystko komplikują. Sytuacja powinna się poprawić, kiedy Tiffany wreszcie porządnie się wyśpi.

Ale wcale się nie poprawia.

I wkrótce stanie się o wiele, wiele gorsza…

 

źródło opisu: Wydawnictwo Prószyński i S-ka, 2011

źródło okładki: http://www.proszynski.pl

pokaż więcej

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
pokaż wszystkie
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (3022)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 772
Magnis | 2016-08-20
Na półkach: Przeczytane, Fantasy, humor
Przeczytana: 12 sierpnia 2016

Czwarta cześć o przygodach czarownicy z Kredy Tiffany Obolałej za mną. Po świetnej trzeciej części chciałem dostać taka samą powieść, a nawet lepszą. Postać samej Tiffany staje się jedną z rozpoznawalnych osób ze Świata Dysku, której przygody są interesujące i pełne niebezpieczeństw. Z wielką przyjemnością zabrałem się za kolejną część o czarownicy Obolałej i nie żałuje tego.
Tiffany Obolała pomaga jak tylko może wszystkim bez wyjątku, ale znów będzie musiała zmierzyć się z wielkim niebezpieczeństwem. Oczywiście do pomocy zawsze chętni są Mac Nac Feegle, ale tym razem mogą nie wystarczyć. Pozostaje tylko jedno pytanie czy uda się jej przeżyć. Ciekawy byłem, co tym razem wykombinuje autor i czy nie będzie powtórki z drugiej części. Jednak obawy były bez postawne. Początek może wprowadzić w błąd, ponieważ myślałem nawet, że dostaniemy historię podobną do drugiej części, ale warto dać szansę i czytać dalej. Historia robi się coraz bardziej ciekawa, bo bohaterka musi poradzić sobie z...

książek: 1138
magda | 2011-06-27
Na półkach: Przeczytane, Na półce
Przeczytana: 23 czerwca 2011

Powtórzę po raz kolejny i na pewno nie ostatni, że do twórczości Sir Terry'ego Pratchett'a podchodzę z zapałem neofity i niesłabnącym zachwytem, więc nie jest dziwne, że W północ się odzieję trafiła na moją półkę.

"Skąd ten niesłabnący zachwyt?" zapytacie. Otóż, wiele jest w twórczości Pratchetta rzeczy nad którymi można się zachwycać.

Chociażby sposób konstruowania postaci. Powiedzenie, że główna bohaterka jest wyrazista, to jak stwierdzenie, że słońce świeci. Niby to prawda, ale słońce poza tym swoim świeceniem robi przecież dużo więcej. A jakby tak pod uwagę wziąć jeszcze gwiazdy, to się nagle okaże, że całe niebo się jarzy, migoce, promieniuje, wspomaga fotosyntezę, stymuluje wydzielanie witaminy D i co tam jeszcze komu przychodzi do głowy. Tak i w Świecie Dysku przechadzają się zróżnicowane, żywe postacie, jeden jest dobry, drugi zły, trzeci wysoki chudy niski gruby, a czwarty... lepiej nie wiedzieć o nim zbyt wiele. O, na ten przykład w Kredzie, gdzie mieszka wielka ciut...

książek: 1232
byłem_fprefectem | 2011-08-02
Przeczytana: 14 sierpnia 2011

-Juppiii nareszcie jakaś fajna książka do czytania mi się trafiła!!!
-Łojzicku,cego się wydzirasz, żeś mnie wystrachał prawie, ze na śmirć.
-NA MNIE NIE PATRZCIE JESTEM TU TOWARZYSKO NIE SŁUŻBOWO.
-Bardzo śmieszne.
-Uuuk?
-Nie chce banana. Dostaliście wszyscy małpiego rozumu..ups. Przepraszam.
-Uuuk?
-No dobra daj. I właśnie blup glip mlask
-PRZEŁKNIJ, NIE PSUJMY TEGO MIŁEGO WIECZORU, JA TU SERIO CHCE TYLKO ODPOCZĄĆ.
-Mnk chciałem wam powiedzieć o naprawdę fajnej książce jaką tu znalazłem, nie gryzie, nie próbuje człowieka przenieść do innego wymiaru, a wręcz przeciwnie, jest miła.
-A ło cym?
-O Kredzie i wiedźmie zaraz jak ona się nazywała - ŁUPS - ała za co? O mam Obolała. Tiffany Obolała. Dziękuje ale mogłeś po prostu powiedzieć.
-Uuuk.
-Rzeczywiście dużo zabawniejsze.
-To ta wielka ciut wiedźma co nalezy do klanu Robiego Rozbója z Kredy.
-Właśnie ta. Opowieść się zaczyna w lato tego roku co zmarł stary Baron.
-PAMIĘTAM BYŁEM PRZY TYM.
-Zaiste dziwny przypadek. No i wtedy...

książek: 1786
Asariel | 2011-06-18
Na półkach: Przeczytane, 2011, Ulubione, Posiadam
Przeczytana: 16 czerwca 2011

Jako Pratchettocholik każda nowa książka tego autora jest dla mnie jak urodziny i gwiazdka w jednym. "W północ się odzieje" była więc jedna z najbardziej wyczekiwanych przez mnie książek w tym roku. I po raz kolejny już historia, którą rozwijał na kartach swojej powieści wciągnęła mnie całkowicie. Musiałam sobie tą książkę dzielić by móc się nią rozkoszować. Pozwalałam sobie przeczytać nie więcej niż 50 stron dziennie, inaczej pożarłabym ją w jeden wieczór :D
Prawdziwa magia pisarstwa Pana Pratchetta tkwi dla mnie w tym, że pod zwykła historią ukryte jest drugie dno. W tych książkach naprawdę o coś chodzi, a historia jest tylko jakby melasą łączącą akcję z tym kluczowym. Zachwycające jest dla mnie też to, że jego książki dla dzieci są właśnie najbardziej dorosłymi książkami w jego twórczości. Tak jakby autor próbował nam - dorosłym powiedzieć, że dzieci nie uda się oszukać przemilczając pewne fakty. One widzą i rozumieją, że śmierć jest także częścią życia, tak samo jak zło, które...

książek: 610
Degamisz | 2014-04-15

Wbrew wszelkim oczekiwaniom (a miałem je olbrzymie) książka nie bawiła mnie tak jak się spodziewałem. Ok - była dobra. Ale w moim przypadku "dobry" w odniesieniu do Pratchetta to jakbym go obrażał. Ale nie zmienia to faktu, że nie porwała mnie fabuła

książek: 0
| 2011-06-14
Na półkach: Przeczytane, 2011
Przeczytana: 14 czerwca 2011

Spodziewałem się powieści młodzieżowej a dostałem chyba najbardziej dojrzałą powieśc w dorobku Pratchetta. Nie zawiodłem się, jak zawsze zresztą.

książek: 587
Aria | 2013-01-24
Przeczytana: 24 stycznia 2011

OOOOOOO!!!!!!!

książek: 348
Nitager | 2016-06-22
Na półkach: Przeczytane

Powieść z podcyklu o Tiffany Obolałej - młodej czarownicy z Kredy. Tiffany jest już dojrzałą czarownicą. Potrafi podejmować trudne decyzje i wie, że sztuka bycia wiedźma polega również na nieużywaniu czarów. Ludność ją szanuje, zwłaszcza pewien stary baron, który ufa jej całkowicie.
Niestety, pojawia się On… Ślepy, zapluty i ciągnie się za nim niewyobrażalny smród… Kto to taki? Łatwo się domyślić.
Powieść nieco poważniejsza, o mroczniejszym klimacie, choć wiadomo, że jeśli są z nami Nac-Mac-Feegle, to humor również się znajdzie. Niemniej brak tego charakterystycznego, typowo pratchettowskiego. Za to sporo zadumy.
Nie bardzo przypadła mi do gustu scena spotkania z inną, tajemniczą wiedźmą - nie zdradzę, z kim. Zburzyła mi cały nastrój, który budowałem sobie w głowie od pierwszego rozdziału. Jeden niewielki zgrzyt na całą powieść.

książek: 985
Aelirenn | 2011-05-18
Na półkach: Mam, Przeczytane
Przeczytana: 18 maja 2011

Bardzo dobra książka, wiele mówiąca o nienawiści i ciemnych stronach ludzkiego charakteru... Równocześnie jednak pełna jest charakterystycznego dla Pratchetta poczucia humoru. Nac Mac Feeglowie po raz kolejny skradli mi serce ^^

książek: 1072
Alina | 2011-06-11
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 04 czerwca 2011

Fanką Pratchetta nigdy nie byłam i raczej już nie będę. Wiem, że powtarzam się po recenzji "Łups!", bo tam napisałam to samo na wstępie. Jednak dzisiaj sprawa wygląda trochę inaczej - bo tę książkę przeczytałam akurat z wielką przyjemnością, bardzo mi się podobała, ale mimo to raczej nie pójdę w ślady swojej przyjaciółki, która tego autora uwielbia. Pratchetta mogę czytać wybiórczo, ale całego Świata Dysku nie przeczytam. To niemożliwe. Nie dla mnie.

Lubię czarownice, a tutaj taka jedna (o wdzięcznym imieniu Tiffany, z którym mam miłe skojarzenia) jest główną bohaterką, która to odzieje się w północ. Czarownicą może zbyt altruistyczną, ale za to inteligentną, uzdolnioną i odważną. To ona pocałowała Zimistrza, przyłożyła królowej elfów patelnią (śmiać mi się chciało, bo przypomnieli mi się wtedy "Zaplątani") i notorycznie się nie wysypia, bo przecież tyle osób sobie bez jej pomocy nie poradzi! A tu jeszcze jej przyjaciel lata za jakąś falbaniastą lalką, która jest jego narzeczoną....

zobacz kolejne z 3012 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
Inne książki autora
więcej książek tego autora
Powiązane treści
Dzień, w którym żółw przestał się ruszać...*

Do tej pory A'Tuin, olbrzymi żółw, niespiesznie płynął przez kosmos z czterema słoniami i Światem Dysku na grzbiecie. Nie przeszkadzały mu kłótnie czarownic, tyrania Vetinariego ani wyjątkowo niemiła woń największego miasta na Dysku – Ankh-Morpork. 12 marca 2015 roku A'Tuin po raz pierwszy w swoim długim życiu przystanął. Terry Pratchett, ojciec dyskowych postaci i stwórca wielkiego żółwia, umarł.


więcej
więcej powiązanych treści
zgłoś błąd zgłoś błąd