Nasza strona internetowa wykorzystuje cookies (pol.: ciasteczka)

W celu sprawnego i szybkiego działania serwisu, zapewnienia wygody podczas jego przeglądania, dostosowywania funkcjonalności do indywidualnych potrzeb użytkowników, a także w celach statystycznych oraz reklamowych, używamy informacji zapisanych za pomocą cookies. Korzystanie z serwisu jest równoznaczne ze zgodą użytkownika na stosowanie plików cookies. Więcej informacji znajdziesz tutaj.

Pismo nieświęte, czyli Przygody Boga i małego Jezuska

Tłumaczenie: Ewa Knothe
Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza Reporter
6,83 (29 ocen i 7 opinii) Zobacz oceny
10
4
9
3
8
5
7
3
6
6
5
5
4
0
3
3
2
0
1
0
szczegółowe informacje
tytuł oryginału
Les écritures - les aventures de Dieu, les aventures du petit Jésus
data wydania
ISBN
8385189475
liczba stron
260
słowa kluczowe
Cavanna, satyra
kategoria
satyra
język
polski
dodała
Floo

Biografia Boga, jaką nam Sam przekazał i podyktował. Wszystko, co się w niej znajduje, jest prawdą. Bóg nie może się mylić. A jeśli się myli, to świadomie, i naszym obowiązkiem jest wierzyć Mu, ponieważ tego od nas oczekuj

 

źródło opisu: okładka

źródło okładki: własne

Brak materiałów.
Trwa wyszukiwanie najtańszych ofert.
Dodaj dyskusję
Dyskusje o książce
    Obecnie jeszcze nie ma dyskusji powiązanych z tą książką.
Sortuj opinie wg
Opinie czytelników (71)
 Pokaż tylko oceny z treścią
książek: 1116
Booka | 2014-11-26
Przeczytana: 26 listopada 2014

Książka podzielona jest na dwie części – i tu nie ma niespodzianki – na Stary i Nowy Testament. Tak, jak wskazuje tytuł: opisuje dzieje Boga i Jezuska. I to w jaki sposób...
Czytając nie da się nie wyczuć ateistycznych poglądów. Książka ta jest wręcz przesiąknięta ateizmem. Napisana z humorem (właściwym dla tych, których ten humor nie "godzi" w ich poglądy/uczucia religijne).

Pierwszą część – Stary Testament czytałam z dużym zainteresowaniem. Sam początek zawierający stworzenie świata, przemyślenia i „bolączki” Boga (przedstawione w komiczny, pełen ironii i sarkazmu sposób) przeczytałam błyskawicznie co chwilę zanosząc się od śmiechu. Pod koniec owego Starego Testamentu było już mniej zabawnie. Książka zaczyna delikatnie nużyć. Niektóre fragmenty już tak mocno nie wciągają, jak pierwsze rozdziały. Szczególnie rozdział siódmy, którego bohaterami są Abraham i Izaak.
Czytając pierwszą część robiłam większe przerwy czasowe, głównie też przez styl w jaki została napisania – styl typowy...

książek: 893
Zuba | 2015-03-23
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 marca 2015

Ostrzeżenie! To książka wyłącznie dla czytelników, których śmieszył film "Żywot Briana". Inni mogą poczuć się urażeni, oburzeni itp.
Autor napisał parodię Biblii - tzn. nie całej oczywiście a fragmentów Księgi Rodzaju, plus wybranych historii starotestamentowych i praktycznie całego życia Jezusa. Czasami humor jest przyciężkawy ale wyjąwszy te kawałki dawno sie tak nie bawiłam w trakcie lektury. Popłakałam się ze śmiechu w pociągu (!).
Dobre na odmóżdżenie i/lub jako odstresowacz.

książek: 1528
Czechożydek | 2012-04-29

Nikt jeszcze nie napisał opinii, więc dam się skusić i coś skrobnę.
Ta książka wywołuje ataki śmiechu, spazmy, tzw. facepalmy, napady złości i sprawia, że znajomi się od Ciebie odsuwają, gdy to czytasz. Swego czasu miałam straszną fazę na tę książkę, co i rusz coś komuś cytowałam (najczęściej wierzącym znajomym, za co byłam oficjalnie potępiana i ludzie się zastanawiali, czy z moim zdrowiem psychicznym jest coś nie tak). Polecam tym, którzy mają dystans (tu jest potrzebny bardzo duży!) do religii i nie boją się ewentualnego szoku. :)

książek: 320
Hubert | 2015-11-18
Na półkach: 2015, Przeczytane, [sp] Kindle
Przeczytana: 18 listopada 2015

Parodia Biblii (zwanej w niektórych środowiskach Pismem Świętym) może się podobać, albo nie, ale wcale nie upieram się przy tym, że linia podziału przebiegać musi zgodnie z podziałem na tych, którzy Biblię traktują poważnie i tych, którzy pod względem wiarygodności zrównują ją z "Mitologią" Parandowskiego.

Nie ma tutaj tematów tabu. Józef pozwalający dotknąć za jedyną drachmę dziewictwa Maryi, srający Bóg, Kain kopulujący z Ewą albo Jezus z Marią Magdaleną albo też Lot zeskrobujący ze swojej żony sól aby przyprawić sobie potrawę - to tylko próbka tego, co spotkamy w tej książce.

Nie, nie uważam, że taki humor uderza w godność Biblii i narusza świętość, która tknięta być nie powinna (swoją drogą nie wiem jak udało się uniknąć cenzury kościelnej, czyli artykułu o obrazie uczuć religijnych - widocznie przegapiono tę pozycję jakoś). Uważam jedynie, że humor jest prymitywny i niesmaczny. Przypomina w sporej mierze wypociny gimnazjalistów, którym wszystko kojarzy się tylko z jednym i...

książek: 20
supertramp | 2013-02-13
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 12 lutego 2013

Ironia, sarkazm, chamski żart i dużo dużo "ateizmu". Mi sie czytało super :)

książek: 183
Tomasz | 2011-11-22
Na półkach: Przeczytane

Książka wymagająca od czytelnika ogromnego dystansu do wiary i wszelkich wartości z nią związanych. Sarkazm na granicy szydrstwa albo dużo dalej nawet... Z pewnością nie jest lekturą dla ludzi z niskim poziomem tolerancji.

książek: 4
boruta44 | 2013-12-06
Na półkach: Przeczytane, Ulubione, Posiadam

Do połowy rewelacyjna, stąd tak wysoka ocena. Później nawet jak dla mnie ciężkostrawna. Doskonały humor tego znanego francuskiego satyryka :))

książek: 50
Michał | 2016-10-04
Na półkach: Przeczytane
Przeczytana: 13 października 2016
książek: 234
trud | 2016-03-20
Na półkach: 2016, Przeczytane
Przeczytana: 2016 rok
książek: 76
amdziorex | 2015-11-25
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
zobacz kolejne z 61 
Moja Biblioteczka
Jeżeli chcesz dodać książkę do biblioteczki, wybierz półkę, oceń lub napisz opinię.
Przeczytane
loading
Cytaty z książki
lista cytatów dodaj cytat
zgłoś błąd zgłoś błąd